Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Po wynajmie

    IP: *.toya.net.pl 05.04.07, 12:21
    Prosze o opinie,

    Przez 2 lata wynajmowałem od pewnej pani mieszkanie, rzadko bywalem w domu,
    ale generalnie dbalem o mieszkanie, byly tam jakies drobne zniszczenia typu -
    odkleiła się boazeria przy wannie, odpadla listewka, katownik, tapeta w rogu
    sie odkleila, ale to raczej nie dewastacja a wynik slabej jakosci wykonania.
    Babka sie doczepila, ze jej mieszkanie zdewastowalem, ze jej sprzety agd
    pozolkly od grzania gazem :o itp. itd. to tłumacze jej ze bierze kase za
    wynajm to sobie z tego moze maly remoncik zrobić a ta dalej swoje... Ja tam
    sie klocic nie chce ale chyba w koncu małą wojne z nią zrobię. Czy ja to źle
    pojmuje? Przecież nie będę w nie swoim mieszkaniu napraw na własny koszt
    robił skoro płacę konkretne odstępne
    Obserwuj wątek
      • magdajeden Re: Po wynajmie 05.04.07, 12:24
        nie jestem pewna, ale jak wynajmujesz 2 lata i wiecej to masz obowiązek
        odswiezyc mieszkanie przed wyprowadzką. na pewno po roku wynajmowania ten
        obowiazek spoczywa na wlascicielu. nalezaloby to sprawdzic w przepisach.
        a informacja o zmianach wynikających z uzytkowania (tzw zuzycie) powinna byc
        zawarta w umowie najmu
        • Gość: Sas Re: Po wynajmie IP: *.net81.citysat.com.pl 05.04.07, 12:42
          Jezeli wynajmujesz mieszkanie to zgodnie z prawem do ciebie nalezy
          przeprowadzanie drobnych remontów.To ,że płaciz czynsz to rzadna łaska.
          Mieszkancy ''Spółdzielni'' też płacą czynsze a remonty musza przeprowadzac na
          swój koszt.Przed wprowadzeniem powinienes zrobić INWENTARYZACJĘ co pozwoliłoby
          uniknięcia późniejszych niedomówień. Sas
      • Gość: mapek Re: Po wynajmie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.07, 13:23
        Pytanie tylko czy Autor podpisał umowę najmu.
        Jeżeli takowej brak to nikt nie jest Cię w stanie zmusić do napraw czy remontu.
        nic tylko spakować walizki i spokojnie się wyprowadzić, a babka niech się
        martwi...
        • Gość: Gosc Re: Po wynajmie IP: *.toya.net.pl 05.04.07, 14:52
          Umowe podpisalem, a to nie jest czasem tak, ze to co wynika z normalnego
          uzytkowania lokalu powinien pokryc wlasciciel bo za to bierze czynsz?
          Administracja tez bierze czynsz jasne, ale chyba nikt Ci nie kaze remontowac
          okien, elewacji czy malowac klatki jak farba odpadnie bo za to wlasnie bierze
          czynsz administracja. No a z tym, ze lokator ma obowiazek przy opuszczeniu
          wyremontowac lokal to juz mnie rozbroiłaś do reszty. Jak ja mam taki obowiazek
          to niech ona sie zglosi do US celem uregulowania zaleglego podatku - chetnie na
          to popatrze:))))
      • Gość: A Re: Po wynajmie IP: 205.223.239.* 05.04.07, 14:52
        Nie wiem czy dobrze rozumiem: wlascicielka sugeruje, ze jej sprzety kuchenne
        pozolkly bo uzywales kuchenki gazowej do podgrzewania mieszkania? Starzy ludzie
        tak robili kiedys stad moja interpretacja.

        Jak na moj gust to kobieta wybitnie sie czepia, przeciez to naturalne, ze
        sprzety domowe zuzywaja sie i powinna to brac pod uwage w swoich kosztach. Tak
        samo jak nie masz wplywu na to, ze cos sie odkleilo, przy zalozeniu, ze nie
        doprowadziles do tego w sposob bezposredni np zalewajac to itp.

        Masz jakas umowe? Jest w niej cos napisane na ten temat? Jak nie, to zycze jej
        powodzenia w dochodzeniu kosztow od Ciebie. Wplaciles jej jakas kaucje?
        • Gość: Gosc Re: Po wynajmie IP: *.toya.net.pl 05.04.07, 14:59
          No wlasnie o te kaucje chodzi...
          • Gość: A Re: Po wynajmie IP: 205.223.239.* 05.04.07, 15:19
            Skoro jest kaucja, to w umowie powinno byc wyliczone w jakich warunkach kaucja
            moze nie byc zwrocona. W takim przypadku raczej trudno twierdzic, ze naturalne
            zuzycie sprzetow jest powodem do zatrzymania kaucji.
      • Gość: Grodek Re: Po wynajmie IP: *.chello.pl 05.04.07, 20:07
        Jeżeli została zawarta umowa to powinno w niej być zapisane, że zwracasz
        mieszkanie w stanie nie gorszym niż je przejąłeś. I ten zwrot załatwia
        wszystko. Jeżeli ściany były białe i czyste, a przez dwa lata się pobrudziły to
        powinieneś je pomalować. Jeżeli np. urwałeś klamkę w lodówce to musisz ją
        wymienić na nową, jeżeli odkleiła się tapeta to powinieneś ją przykleić (może
        najpierw odkleił się tylko kawałek o powierzchni 1cm2, a przez Twoje
        zaniedbanie zlazło pół ściany - nikt nie będzie w to wnikał. Trzeba było to
        zgłosić właścicielce w momencie powstania problemu) . Właścicielka mieszkania
        bierze pieniądze za jego wynajem, a nie za remonty. Możemy to porównać do
        wynajmu samochodu: jeżeli otrzymałeś samochód czysty w środku, a w trakcie jego
        użytkowania (nieważne czy trwało dzień, czy rok) wylała Ci się na siedzenie
        puszka Coli to musisz to siedzenie uprać, lub zostaniesz obciążony kosztami
        prania. Natomiast nikt nie może Cię obciążyć kosztami odkurzenia tegoż
        samochodu (chyba że złośliwie wsypałeś do niego taczkę piasku). Pozdr.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka