Gość: Gosc
IP: *.toya.net.pl
05.04.07, 12:21
Prosze o opinie,
Przez 2 lata wynajmowałem od pewnej pani mieszkanie, rzadko bywalem w domu,
ale generalnie dbalem o mieszkanie, byly tam jakies drobne zniszczenia typu -
odkleiła się boazeria przy wannie, odpadla listewka, katownik, tapeta w rogu
sie odkleila, ale to raczej nie dewastacja a wynik slabej jakosci wykonania.
Babka sie doczepila, ze jej mieszkanie zdewastowalem, ze jej sprzety agd
pozolkly od grzania gazem :o itp. itd. to tłumacze jej ze bierze kase za
wynajm to sobie z tego moze maly remoncik zrobić a ta dalej swoje... Ja tam
sie klocic nie chce ale chyba w koncu małą wojne z nią zrobię. Czy ja to źle
pojmuje? Przecież nie będę w nie swoim mieszkaniu napraw na własny koszt
robił skoro płacę konkretne odstępne