Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowiedzcie

    IP: 217.96.4.* 12.04.07, 14:13
    wiatm! 2 lata temu ceny byly 100% nizsze niz teraz za 1m 2 nowego mieszaknia.
    Co bedzie za dwa lata? czy to juz naprawde ostatni dzwonek na kupno
    mieszkania? a moze ceny sie ustabilizuja i zostana na jednakowym poziomie ?

    Pozdrawiam !!!
    Obserwuj wątek
      • herox Re: czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie 12.04.07, 15:03
        Zdecydowanie jest to ostatni dzwonek,
        bo po dzwonku dzieci wchodzą do klasy i kończą zabawę.
        Jak chcesz się bawić to musisz zdążyć,
        ale warto się zabawić bo zyski potężne.
        • Gość: thesopranos Re: czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie IP: 192.193.245.* 12.04.07, 15:07
          Herox nie zartuj sobie z czlowieka!!!

          nie kupuj na razie jak Ci sie nie spieszy - juz drozej nie bedzie na pewno a i
          taniej na pewno juz niedlugo cos dla siebie znajdziejsz

          pzdr
          • Gość: stanisław Re: czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie IP: 194.114.146.* 12.04.07, 20:54
            Mieszkania będą drożeć, bo nadal jest olbrzymia przewaga popytu nad podażą.
            Jednak tak dużych wzrostów nie będzie. Powoli przyhamowuje je kres możliwości
            kredytowych (zdolność kredytowa).
            W zależności od miasta powinno to być od 10-20% rocznie.
            • raffus Re: czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie 12.04.07, 20:59
              a za 2-3 lata zjazd o 40-50%. I znów w górę.
      • ebook24 Re: czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie 12.04.07, 23:13
        Polecam ebook o inwestowaniu w nieruchomości ebook24.googlepages.com
        • Gość: thesopranos Re: czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.07, 23:16
          cytat z ksiazki "nwestorzy uznają nasz rynek jako goniący. Ceny polskich
          nieruchomości będą w najbliższych latach goniły ceny europejskie..." to chyba
          troche nieaktualna ta ksiazka bo juz przegonilismy wszystkich :) zostal nam juz
          tylko najdrozszy na swiecie londyn :)))))
          • Gość: moskwa Re: czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie IP: 206.19.210.* 13.04.07, 10:01
            thesporanos,

            zdaje się, że w Moskwie i Kijowie jest jeszcze drożej niż w Warszawie.
            • Gość: thesopranos Re: czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie IP: 192.193.245.* 16.04.07, 13:07
              gdzie Krym? gdzie Rzym? :) Porownujemy sie do EU tutaj.

              Moskwa to jedno z najbogatszych miast na swiecie i pod kazdym wzgledem
              przegania warszawe - ceny tam rzeczywiscie sa zdecydowanie wyzsze niz w naszej
              stolicy - poczynajac na cenach w restauracjach a na mieszkaniach konczac.
              Warszawa to zapyziala dziura - wiocha w porownaniu do Moskwy.

              a propos - w Moskwie jezdzi wiecej Mercedesow klasy S niz w jakimkolwiek
              miescie na swiecie... a na liscie 100 najbogatrzych swiata najwiecej jest
              wlasnie Rosjan z Moskwy razaz oboko amerykancow.
      • Gość: gogol Re: czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 18:42
        kredyty mozna brac na coraz dłuższe okresy czasu, teraz jest to czesto 45-50
        lat, wkrotce moze byc 80 i więcej. Splacac mozna nawet do 100 roku zycia, a
        predzej czy pozniej dojdzie do tego, ze 100 letni dzentelmen otrzyma kredyt na
        kilkadziesiat lat, jak to bylo ostatnio w UK. Mieszkan buduje sie tragicznie
        mało, a ludzi, ktorzy nie chca gniezdzic sie z rodzicami i dziadkami pod jednym
        dachem jest coraz wiecej...Czy więc w Polsce mieszkania stanieją? NIE.
        • Gość: sss Re: czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.07, 13:15
          będa drożeć śpiesz się o cenach niższych możemy pomarzyc
      • Gość: mc2 Re: czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 20:18
        gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33209,4058672.html
        Oczywiście z tego artykułu ( danych GUS ) wynika, że ceny będą nadal rosnąć.
        Wystarczy zacytować tutuł :
        Do końca marca 2007 r. powstało nieco ponad 26,7 tys. mieszkań, czyli o blisko
        5 proc. mniej niż przed rokiem - podał w piątek GUS.
        • Gość: dziewczyna z wyzu Re: czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie IP: *.crowley.pl 17.04.07, 08:57
          Taaaaaak? A o ile spada rata przy wzieciu kredytu nie na 30 tylko na 100 lat?
          Bo mi sie wydaje, ze moze byc nawet wyzsza, wiec nie pierniczcie o wydluzaniu
          okresu kredytowania. Kredyt na 100 lat to w rzeczywistosci dzierzawa, tyle ze
          od banku.
      • Gość: mc2 Re: czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 09:33
        Radzę zapoznać się z danymi statystycznymi zawartymi m.in. tu:

        www.stat.gov.pl/dane_spol-gosp/prod_bud_inw/budow_mieszkan/2006/IVkw06/budownictwo_mieszkaniowe_IVkw_2006.
        pdf

        Moim zdaniem dane tam zawarte są porażające.
        W Polsce rocznie buduje się nieco ponad 100 tyś miszkań ( z tego ponad połowa
        to domy jednorodzinne, których średnia budowa trwa prawie 60 miesięcy - czyli
        ok. 5lat ! ).
        Zapotrzebowanie w Polsce na mieszkania oceniane jest ( przez GUS ) na ok. 1,5
        mln ( bez uwzględnienia tragicznego stanu większości istniejących mieszkań ).

        Jeżeli podzielimy 1,5 mln potrzebnych mieszkań przez liczbę ok.50 tyś. mieszkań
        oddawanych corocznie do użytkowania ( poza bud.jednorodzinnym ) to uzyskamy
        wynik w postaci ok. 30 lat (!!! ) do zaspokojenia potrzeb miesz.w PL ( bez
        uwzględnienia degradacji większości istniejących mieszkań,itd.,itd.).
        • Gość: thesopranos Re: czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie IP: 192.193.245.* 17.04.07, 10:25
          nic sie nie martw - jak w 2000-2003 potrafili oddac 160 tys mieszkan to staly
          puste bo nie szly nawet po 2,5-3,5 tys... a wtedy popyt wg. naszych politykow
          byl jeszcze wiekszy bo ponad 3 mln a teraz mowia ze tylko 2,5 mln

          Mercedesow klasy S brakuje ok 20 mln sztuk co wcale nie znaczy ze ludzi na nie
          stac... uwierz mi ze nawet jezeli ceny mieszkan w polsce spadna srednio to 2,5-
          3,5 tys /m2 i wybuduja ich 3 mln to nabywcow nie znajdzie pewnie z 90% (na wsi
          i malych miasteczkach predzej sobie domek albo pietro u tesciow dobuduja niz
          kupia mieszkanie - klitke 50-60 m2 za 200 tys) a w miastach wiekszosc ludzi
          mieszkania juz ma... poza tym jest mnostwo regionow z duzym dobrowolnym
          bezrobociem, meneli, ludzi z niepelna podstawowka ktorych nigdy na mieszkanie
          nie bedzie stac... poza tym duza czesc spoleczenstwa to mohery, emeryci i
          rencisci ktorych rowniez nigdy nie bedzie stac na "tanie" mieszkanie...

          jak wybuduje sie w 1 rok 150-200 tys mieszkan i domow to popyt sie nasyci i
          bedzie mogl byc aktualnie uzupelniany....
        • Gość: € Re: czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.07, 11:43
          Gość portalu: mc2 napisał(a):
          > W Polsce rocznie buduje się nieco ponad 100 tyś miszkań ( z tego ponad połowa
          > to domy jednorodzinne, których średnia budowa trwa prawie 60 miesięcy - czyli
          > ok. 5lat ! ).



          Małe sprostowanie 57,6 miesięcy ( czyli prawie 5 lat ) to średni czas trwania
          budowy ogółem w Polsce.
          Średni czas budowy w budownictwie indywidualnym to 72,6 mies. ( czyli ponad 6
          lat )

          Cytat :
          Inwestorzy indywidualni zrealizowali 50758 nowych budynków o przeciętnej
          kubaturze 745,9m3 (w 2005 r. – 55479 budynków o przeciętnej kubaturze 747,1m3).
          Ich udział w ogólnej liczbie nowych budynków mieszkalnych oddanych do
          użytkowania wyniósł 93,8 % a w ogólnej kubaturze 69,0% (w 2005 r. odpowiednio:
          95,4% budynków i 74,2% ogólnej kubatury). Przeciętny czas trwania budowy tych
          budynków wyniósł 72,6 miesiąca (wobec 74,0 miesiąca w 2005 r.).
      • Gość: student Re: czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 12:19
        Nawet jesli ceny mieszkan przestana wzrastac w zastraszajacym tempie, jakie
        obserwuje sie obecnie, to i tak niepredko potanieja. Ani place nie wzrosna na
        tyle, zeby kupno mieszkania nie oznaczalo wyrzeczen i harowy przez reszte zycia
        dla banku...
      • Gość: mc2 Re: czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 20:20
        EURO 2012 chyba też nie przyczyni się do spadku cen mieszkań ( ? ) - A raczej
        odwrotnie.
        Zwłaszcza w miastach, gdzie będą się toczyły rozgrywki ( Warszawa, Wrocław,
        Poznań, Gdańsk, itd.) ... i będą przeprowadzone wielomiliardowe inwestycje w
        najbliższych latach .
        - Także w infrastrukturę.
        • 1realista Re: czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie 18.04.07, 22:36
          co ma euro do cen mieszkan? Nic. przeciez kibice wynajma pokoje w hotelach a nie kupia mieszkan aby pomieszkac te kilkanascie dni. Mieszkania sa dla mieszkancow a nie turystow. Mozna bedzie mowic o spekulacjach na rynku materialow ale eksploduje import. Jedyne co moze wzrosnac to robocizna.
          • Gość: mc2 Re: czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 23:22
            1realista napisał:
            > co ma euro do cen mieszkan?


            Owszem ma.
            To także dość ważny sygnał dla inwestorów - tych zagranicznych - inwestujących
            w nieruchomości, którzy odgrywali i odgrywają przecież dość ważną rolę na
            polskim rynku nieruchomości dotychczas.
            Mają oni dość spory procentowy udział na rynku nieruchomości.
            To też z pewnością da im do myślenia i może nie koniecznie będą traktować
            Polskę jak zadupie, zaścianek Europy, okazję do szybkich, krótkookresowych
            zysków i spadania stąd jak najszybciej. Tacy też byli i są - przynajmniej
            niektórzy, ci najbardziej spekulacyjni.
            To może im dać do myślenia . Decyzja ta przecież nawet nas samych zaskoczyła.
            O inwestycjach, tych wielomialiardowych, też w infrastrukturę, itd. i ... - o
            tym, o czym pisałem już wcześniej nie wspominam.

            Myślę i powtórzę:
            Moim zdaniem decyzja ta o wiele bardziej przyczyni się do wzrostu ... niż
            ewentualnego spadku cen mieszkań.


            P.S.
            Z tego co wiem, giełda już przecież odpowiednio zareagowała.
            • nowe-mieszkanie Re: Gdyby ktoś chciał kupić to zapraszam.. 18.04.07, 23:57
              mieszkanie na Białołęce Ul. Myśliborska, 50 m2, 3 pokojowe z aneksem kuchennym,
              balkon, nowe na nowym osiedlu, w cenie mieszkania miejsce postojowe i piwnica -
              cena 8000 m2
              zapraszam na maila gazetowego.
            • 1realista Re: czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie 20.04.07, 12:54
              Nie ma. Budowane bedą stadiony, hotele, drogi. Budowa drog przyczyni sie do lepszego ukomunikowania miasta (lub jego częsci) co zaskutkuje lepsza komunikacją odleglejszych rejonow. A to oznacza że możesz przeprowadzic sie dlalej od miasta często oszczedzajac na czasie podroży. Czyli spadek cen miejsca do zamieszkania. Co więcej ludzie z centrum mogą zdecydować sie na migrację do tych dzielnic. Oczywiście ma tu duzo do odegrania lokalny samorząd bo gdy rzuci tereny do mieszkania dla smiertelników to jest szansa na korzystny proces rozwoju aglomeracji. Gorzej jeśli tereny hurtem sprzeda spekulantom w postaci handlarzy terenem czy "deweloperom". Pierwsi wypompują cene terenów do niebotycznej, drudzy zrobia to samo budując przy okazji drogie domy niskiej jakosci. Wzrostu cen materiałów nie należy sie obawiać bo powstaną nowe fabryki. Zas inwestorzy juz wczesniej przyjechali na wykup mieszkan. Ja bym z checia obejrzał dane ktore mówią ilu zagraniczniaków kupilo mieszkania i je sprzedalo po kilku/nastu miesiacach.
              • Gość: mc2 Re: czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 14:46
                1realista napisał:
                Ja bym z checia obejrzał dane ktore mówią ilu
                > zagraniczniaków kupilo mieszkania


                2007-04-13

                Nieruchomości
                Polskie M kusza zyskami


                Oficjalnie zagraniczni inwestorzy kupili w Polsce w tamtym roku 2 tys. nowych
                mieszkań. Analitycy uważają jednak, że przez ich ręce przeszło dużo więcej
                lokali. Najchętniej inwestowali Brytyjczycy



                Statystyczny Smith czy Jones nie kupuje jednak mieszkania w Warszawie czy
                Krakowie po to, żeby się tu osiedlić. Dla przybyszów z Wysp Brytyjskich, ale
                nie tylko, bo dla wielu Irlandczyków czy Hiszpanów także, mieszkania są
                towarem, który za kilka lat będą mogli sprzedać z dużym zyskiem. A ten naprawdę
                może być duży. Jak podaje firma Reas, średnia cen mieszkań wprowadzanych przez
                cały ubiegły rok na rynek wrocławski czy krakowski była wyższa w porównaniu z
                rokiem 2005 o ponad 50 proc. Z kolei w Warszawie ta średnia wzrosła o jedną
                trzecią. Nic więc dziwnego, że -jak ocenili analitycy z redNet Property
                Consulting - nawet co dziesiąte mieszkanie budowane przez deweloperów w
                największych polskich miastach finansowali obcokrajowcy.
                Skalę zjawiska pokazują statystyki Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i
                Administracji (MSWiA) mówiące o transakcjach zawieranych przez cudzoziemców.
                Stosownych danych dostarczają notariusze i sądy prowadzące księgi wieczyste.
                Duże wrażenie robi nie tyle liczba tych transakcji, ile tempo, w jakim ich
                przybywa od czasu przystąpienia Polski do UE. W 2003 r. cudzoziemcy kupili
                łącznie 703 mieszkania, a w 2006 r. -już 1998, czyli prawie trzy razy więcej!
                To jednak wciąż niewiele, jeśli wziąć pod uwagę, że firmy deweloperskie oddały
                do użytku blisko 38 tys. mieszkań.
                Prezes firmy Reas Kazimierz Kirejczyk i wiceprezes Home Broker Łukasz Madej są
                zgodni, że w rzeczywistości aktywność cudzoziemców na rynku mieszkaniowym w
                2006 r. była o wiele większa, niż wynika to z danych MSWiA, - Zdecydowanie
                preferują oni mieszkania w nowych budynkach. A ponieważ ich budowa trwa zwykle
                około dwóch lat, to boom inwestycyjny pojawi się w statystykach dopiero w
                przyszłym roku - mówi Kirejczyk.
                Wiceprezes redNet Property Group Michał Kosyrz twierdzi, że tylko za
                pośrednictwem jego firmy (ściślej redNet Investment) cudzoziemcy kupili w 2006
                r. blisko tysiąc mieszkań, głównie w Warszawie, ale także Krakowie, Poznaniu,
                we Wrocławiu i w Łodzi.
                Madej zauważa, że wielu zagranicznych inwestorów (w tym fundusze inwestycyjne)
                kupuje hurtem nawet po kilkadziesiąt mieszkań i często odsprzedaje je z zyskiem
                jeszcze przed oddaniem do użytku. - Nie trafią więc one do statystyk - dodaje
                ten analityk.
                Kirejczyk przyznaje, że zagraniczni inwestorzy przyczynili się do wzrostu cen
                mieszkań. Po pierwsze dlatego, że zmniejszają ich pulę na rynku, przez co
                powiększają nierównowagę popytu i podaży. Po drugie, są skłonni akceptować
                wyższe ceny, bo liczą, że mieszkania jeszcze przez długi czas będą zyskiwały na
                wartości. W dodatku swoje decyzje opierają z reguły na analizach pośredników, a
                ci nie zawsze rzetelnie przedstawiają atrakcyjność lokalizacji konkretnych
                inwestycji.
                Na rynku panuje opinia, że w mieszkania w Polsce najchętniej inwestują
                Brytyjczycy, Irlandczycy i Hiszpanie. Dane MSWiA to potwierdzają. Przy czym
                resort podaje nie liczbę, ale łączną powierzchnię lokali, które trafiły w ręce
                obywateli poszczególnych krajów. Palmę pierwszeństwa zdecydowanie dzierżą
                Brytyjczycy, którzy w 2006 r. stali się właścicielami przeszło 22,1 tys. mkw.
                mieszkań. Ponieważ statystyczny lokal kupiony przez cudzoziemca miał średnio 67
                mkw., to można przyjąć, że Brytyjczycy kupili ok. 330 z 1998 kupionych przez
                cudzoziemców lokali.
                Na drugim miejscu uplasowali się Irlandczycy (ponad 18,6 tys. mkw.), a na
                trzecim obywatele Niemiec (ponad 16 tys. mkw.). Jednak wśród nich najpewniej
                wielu jest Polakami mającymi paszport niemiecki. Hiszpanie pojawili się nad
                Wisłą stosunkowo późno, więc w statystykach MSWiA ustępują na razie pola
                Francuzom.


                Źródło:
                66.102.9.104/search?
                q=cache:5jf3LaMaHKAJ:rednet24.pl/strid_141/artykul_720+mieszkania+kupione+przez+
                obcokrajowc%C3%B3w&hl=pl&ct=clnk&cd=5&gl=pl

                • nowe-mieszkanie Re: czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie 20.04.07, 21:31
                  Ale bzdury... zrzucanie wzrostu cen na zagraniczniaków którzy kupili troche
                  mieszkań..
                  Ceny mieszkań wzrosły ponieważ nasz rząd nie potrafi utworzyć sensownego planu
                  zagospodarowania przestrzennego - co powoduje że jest mało terenów do budowy..
                  mało mieszkań a co za tym idzie są drogie.. i to jest przyczyna.
                  • Gość: GG888 Re: czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 21:41
                    nowe-mieszkanie napisała:
                    > Ceny mieszkań wzrosły ponieważ nasz rząd nie potrafi utworzyć sensownego
                    planu zagospodarowania przestrzennego - co powoduje że jest mało terenów do
                    budowy.. mało mieszkań a co za tym idzie są drogie.. i to jest przyczyna.

                    A od kiedy to rząd ma "tworzyć sensowny plan zagospodarowania przestrzennego" ?
                    Nie wiesz o oczym piszesz.


                    • nowe-mieszkanie Re: czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie 22.04.07, 18:31
                      Plan zagospodarowania przestrzennego tworzy Urząd Gminy dla swojego terenu,
                      jeśli nastąpiło to co nastąpiło czyli szybki wzrost cen spowodowany brakiem
                      ilości działek budowlanych Rząd powinien ustanowić odpowiednia uchwały które by
                      wymusiły na Gminach zwiększenie terenów budowlanych co by spowodowało
                      spowolnienie wzrostu cen.. czyż nie..?
                      Podam ci przykład kiedy to rząd właśnie czemuś podobnemu zapobiega:
                      jak zauważyłeś może w mediach ostatnio coraz częściej słychać o polepszeniu
                      warunków dla kobiet wychowującyh dzieci - a jak uważasz dlaczego rozpoczęto ten
                      temat.. odpowiem ci - dlatego że rodzi się tak mało dzieci że za ok. 30 lat
                      będzie więcej ludzi na emeryturze niż pracujacych - więc trzeba wzmocnić prawo
                      aby było więcej dzieci.. to tak jak zwiekszenie terenów budowlanych żeby tak
                      nie drożało bo będzie gdzie budować.. i nie mów mi że tak nie jest bi się
                      skompromitujesz..
                      • janu5 Wzrost cen to zasługa banków 22.04.07, 19:45
                        Przeceniasz znaczenie planów zagospodarowania. Wszak jak ich nie ma gmina
                        określa warunki zabudowy i po sprawie. Prawdziwym winowajcą wzrostu cen są banki
                        które rozluxniły wymagania kredytowe. Zaczeto dawać kredyty na 120 % wartości
                        nieruchomości i na 30 40 ,a ostanio nawet 50 lat. Taka łatwość i dostępność
                        kredytów wzmocniła popyt i osłabiła podaż mieszkań na rynku wtórnym ( bo jak
                        ceny gwałtownie rosną to się nie sprzedaje tylko czeka na koniec wzrostu cen).
                        Gdyby banki tak jak dawniej udzielały kredytów na 70 % inwestycji na 15 20 lat
                        ceny byłby o połowę mniejsze . Ciekawe ,że wcześniej ten sam numer z kredytami
                        zrobiły banki w USA ceny poszyhbowały tam a teraz spadają banki przejmują
                        nieruchomości za długi ponownie je sprzedają.
                        • Gość: Waldek Ziomek z TP [...] IP: *.chello.pl 22.04.07, 21:01
                          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                        • nowe-mieszkanie Re: Wzrost cen to zasługa banków 24.04.07, 00:13

                          Przeceniasz znaczenie planów zagospodarowania. Wszak jak ich nie ma gmina
                          określa warunki zabudowy i po sprawie....

                          a co według ciebie się dzieje gdy JEST plan zagospodarowania przestrzennego
                          który bardzo mało tworzy działek budowlanych..
                          w sytuacji kiedy nie ma planu to się zgadzam.. ale zazwyczaj większe gminy go
                          mają..
                          • Gość: GG888 Re: Wzrost cen to zasługa banków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.07, 00:42
                            nowe-mieszkanie napisała:
                            > a co według ciebie się dzieje gdy JEST plan zagospodarowania przestrzennego
                            > który bardzo mało tworzy działek budowlanych..


                            Daj spokój, piszesz po raz kolejny ... :(
                            Plany zagospodarowania przestrzennego nie tworzą działek, ani budowlanych, ani
                            żadnych innych [ nigdzie na świecie, w Pl też nie ].
                            • Gość: Sas Re GG888 IP: *.net81.citysat.com.pl 24.04.07, 17:28
                              Przede wszystkim plany zagospodarowania pozwalają tworzyć działki budowlane.
                              Wiesz gdzie moze być wysypisko śmieci , droga czy śmierdzacy lub głośny zaklad
                              pracy.Jeżeli jesteś w temacie to chyba wiesz ,że najpiękniejsza działka , która
                              nie jest objęta aktualnym planem nie jast tyle warta co brzydka działka ale z
                              aktualnym planem . Sas
                              • Gość: GG888 Re: Re GG888 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.07, 17:45
                                Gość portalu: Sas napisał(a):
                                Przede wszystkim plany zagospodarowania pozwalają tworzyć działki budowlane.
                                > Wiesz gdzie moze być wysypisko śmieci , droga czy śmierdzacy lub głośny
                                zaklad
                                > pracy.Jeżeli jesteś w temacie to chyba wiesz ,że najpiękniejsza działka ,
                                która
                                >
                                > nie jest objęta aktualnym planem nie jast tyle warta co brzydka działka ale z
                                > aktualnym planem . Sas


                                B.dziwne rzeczy wispisujesz. Nie chce mi się odnosić się do wszystkiego, bo
                                szkoda mi mojego czasu. Napiszę tylko, że :
                                W gruncie rzeczy jest bez żadnego znaczenia, czy działka jest objęta planem
                                zag.przestrz., czy nie. Bo jeżeli przypadkiem nie jest, to można i wystarczy
                                wystąpić o warunki zabudowy ... I już. Otrzymuje się je i tyle.
                                Jeżeli plan jest, to nie trzeba o nie występować - i jest to jedynie główna
                                różnica ( świstek papieru ), czy jest plan zagospodarowania, czy go nie ma .
                                • Gość: Sas Re: Re GG888 IP: *.net81.citysat.com.pl 24.04.07, 17:59
                                  To być moze nie ma znaczenia dla ciebie. Warunki zabudowy dostaniesz na
                                  konkretną działkę co nie znaczy ,że na sasiedniej nie moze być np.
                                  chlewnia.Natomiast jezeli jest plan to wiesz ,że ta chlwenia może tam powstać
                                  i ..wybór nalezy do ciebie.Sas
                                  • Gość: GG888 Re: Re GG888 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.07, 18:05
                                    Bardzo ciekawe :(
                                    Myślisz, że jeżeli urząd wydał raz warunki zabudowy na budynek mieszkalny, to
                                    za kilka dni wyda warunki zabudowy dla chlewni położonej na sasiedniej działce ?
                                    No cóż, możesz tak myśleć.
                                    • Gość: Sas Re: Re GG888 IP: *.net81.citysat.com.pl 24.04.07, 18:24
                                      Z tą chlewnia to moze był drastyczny przykład- ale podam Ci parę
                                      przykładów ,że nie jest to niemożliwe. Na Mazurach jakies cwaniaczki
                                      uruchomiły chlewnię niedaleko ludzkich zabudowań , a szanony Stokłosa swoimi
                                      nowymi inwestycjami zatruł wielkie połacie - urzednicy pozwolili. Inny
                                      gosć ,kupil dom na nowym osiedlu i otworzył piekarnię - ruch non stop /
                                      zwłaszcza w nocy/. Tak że z tymi NIEREFORMOWALNYMI urzędnikami to różnie
                                      bywa.Jezeli jest uchwalony plan w którym pisze ,że - zabudowa
                                      dwukondygnacyjna , działalnos gospodarcza nieuciążliwa lub wogóle , wjazd
                                      samochodów małogabarytowych , itd - to jezeli widzisz ,że coś jest nie tak to
                                      dzwonisz po policje natomiast jeżeli nie ma planu to to wszystko moze powstac
                                      lub byc kontynuowane. Sas
                                    • Gość: thesopranos Re: Re GG888 IP: *.adsl.inetia.pl 24.04.07, 21:43
                                      takich przykladow mozna by mnozyc bez konca. plany zagospodarowania sa wazne i
                                      bez tego kupno dzialki to duze ryzyko bo jak ci wybuduja budynek 3 pietrowy obok
                                      twojej willi i sasiedzi z balkonu bede ci zagladac do sypialni a siedzenie w
                                      gaciach z browarkiem i szlugiem na werandzie straci swoj urok to wtedy sie
                                      zastanowisz dlaczego nikt ci nie powiedzial ze teren ten nie koniecznie jest
                                      przeznaczony pod budownictwo jednorodzinne... a ktoregos dnia sie okaze ze
                                      naprzeciwko masz warsztat samochodowy....
                                      • nowe-mieszkanie Re: Re GG888 24.04.07, 23:15
                                        ".....Jeżeli plan jest, to nie trzeba o nie występować - i jest to jedynie
                                        główna
                                        różnica ( świstek papieru ), czy jest plan zagospodarowania, czy go nie ma .
                                        ....."

                                        sam zaprzeczasz swoim wypowiedziom...
                                        widać że nie miałeś z tym styczności...
                                        otóż.. jesli planu zagospodarowania nie ma to występujesz o warunki zabudowy i
                                        jest ok.. a za kilka lat masz pod balkonem np.cmentarz -życze powodzenia
                                        a jesli plan zagospodarowania jest to warunki zabudowy są określone właśnie w
                                        tym palnie.. i jeśli większość działek to działki rolne to nie dostaniesz na
                                        nich pozwolenia na budowe a odrolnić ot tak nie można.. a plany są tworzone co
                                        kilka lat.. no możesz podudować jako działka np. siedliskowa.. ale dla
                                        porównania w miejscu gdzie ja kupuje działke (za łomiankami) gmina wymaga że
                                        działka siedliskowa musi mieć min. 3000 m2 i do tego musisz mieć hektar ziemi
                                        (10 000m2) więc jeśli uważasz że takie rozwjązanie było by ciekawe to gratuluje
                                        pomysłu.. przy cenie min. 100 zl m2 X 13 000m2 wyjdzie niezla sumka.. fajna ta
                                        działka budowlana by była.. a raczej kosztowna.
                                      • Gość: sad but true Re: Re GG888 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.07, 09:50
                                        Nie znam się na tym, ale czy z MPZP nie jest przypadkiem tak, że urzędnicy moga
                                        go w każdej chwili zmienić? Gdy są naciski ze strony inwestora/dewelopera to
                                        takie sytuacje się zdarzają. Oczywiście mozna sobie potem poprotestowac, itp.,
                                        ale taki plan, który może w każdej chwili ulec zmianie niczego nie gwarantuje.
                                        Ostatnio słyszałem o przypadku, gdy deweloper postąpił wręcz wbrew MPZP i to w
                                        centrum miasta. Urzędnicy są bezradni. Często deweloperzy podchodzą do tematu
                                        tak, że plany planami a sprawiedliwość musi być po naszej stronie. Jak nie
                                        nacisk na gminę i zmiana planu, to robimy tak jak nam pasuje, a planu niech
                                        przestrzegają płotki.
                                        • al9 bełkot bełkot i nieprawda 30.04.07, 16:09
                                          smutny pisze:
                                          ale czy z MPZP nie jest przypadkiem tak, że urzędnicy moga
                                          go w każdej chwili zmienić? Gdy są naciski ze strony inwestora/dewelopera to
                                          takie sytuacje się zdarzają. Oczywiście mozna sobie potem poprotestowac, itp.,
                                          ale taki plan, który może w każdej chwili ulec zmianie niczego nie gwarantuje.
                                          Ostatnio słyszałem o przypadku, gdy deweloper postąpił wręcz wbrew MPZP i to w
                                          centrum miasta. Urzędnicy są bezradni.
                                          -----------------------------------------------
                                          odpowiadam: MPZP urzednicy nie mogą zmienic. Po pierwsze dlatego, ze nie
                                          urzednicy plan ustanawiają. Robi to rada gminy w długiej i skomplikowanej
                                          procedurze, z udziałem wielu stron, prawem zgłaszania sprzeciwów itd...
                                          Potem taki plan jest prawem miejscowym.
                                          O budowie wbrew planu (ostatnio słyszłem....) nie ma mowy. Nie otrzyma sie
                                          pozwolenia na budowe, wszystkie odstepstwa nieuzgodnione z urzedem to samowola
                                          budowlana, a ostatnie aktualizacje prawa budowlanego bardzo je zaostrzyły

                                          Suegeruję , przed podzieleniem sie swoją "wiedzą" z magla przeczytac ustawe o
                                          zagospodarowaniu przestrzennym i prawo budowlane - albo skorzystac z okazji i
                                          siedzieć cicho...
                                          al
                                          • Gość: sad but true Re: bełkot bełkot i nieprawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.07, 18:08
                                            odpowiadam: MPZP urzednicy nie mogą zmienic. Po pierwsze dlatego, ze nie
                                            > urzednicy plan ustanawiają. Robi to rada gminy

                                            No to jeszcze gorzej. Radnym wystarczy wręczyć odpowiednią kwotę i uchwalą
                                            zmiany w planie z prędkością światła. Jest to tylko kwestia ceny, a deweloperzy
                                            pieniądze mają...

                                            >Potem taki plan jest prawem miejscowym

                                            Phi i co z tego? Polsce tak wszyscy przestrzegają prawa, że na nikim to nie
                                            robi wrażenia

                                            Nie otrzyma sie
                                            > pozwolenia na budowe, wszystkie odstepstwa nieuzgodnione z urzedem to
                                            samowola
                                            > budowlana,

                                            No i tak się robi, a że jest to samowola? Deweloperzy odpowiadają - góvno nas
                                            to obchodzi. Mamy pozwolenie na budowę - reszta jest milczeniem.
                                            Przykład? Sea Towers w Gdyni. MPZP stanowi, że taras widokowy na ostatniej
                                            kondygnacji musi być dostępny dla osób z zewnątrz. deweloper natomiast
                                            sprzedaje mieszkania z zaznaczeniem, że taras dostępny będzie jedynie dla
                                            mieszkańców i ich gości. I nic tu nikt nie poradzi, a że jest to niezgodne z
                                            miejscowym planem? - tym gorzej dla planu. Budynek cały idzie na sprzedaż, a o
                                            ewentualnym udostepnieniu tarasu ma zadecydować przyszła wspólnota, czyli na
                                            99,9999% taras będzie zamknięty. Planem można podetrzeć sobie pupe.

                                            > Suegeruję , przed podzieleniem sie swoją "wiedzą" z magla przeczytac ustawe o
                                            > zagospodarowaniu przestrzennym i prawo budowlane - albo skorzystac z okazji i
                                            > siedzieć cicho

                                            o znawco prawa budowlanego i ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym, podziel
                                            się swoją mądrością i odpowiedz na pytanie czemu ten cholerny taras będzie
                                            niedostępny, mimo odpowiednich zapisów MPZP, albo zamilknij na wieki.
                                            • Gość: al9 sad i magiel IP: *.centertel.pl 01.05.07, 22:50
                                              No to jeszcze gorzej. Radnym wystarczy wręczyć odpowiednią kwotę i uchwalą
                                              > zmiany w planie z prędkością światła. Jest to tylko kwestia ceny, a
                                              deweloperzy
                                              >
                                              ---------
                                              debilu w Gdyni jest 30 radnych, wszyscy biorą?
                                              jesli tak widzisz swiat to naprawde ci współczuję
                                              al
                • 1realista Re: czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie 25.04.07, 13:56
                  No ale nie podajesz danych ilu zagraniczniaków kupiło i od razu (kilka miesiecy)je sprzedalo bo o takim krotkofalowym wzroscie mówimy. Bo jesli ilus ich kupiło a jeszcze nie sprzedało to jest powiedzmy impuls do wzrostu ceny bo większy popyt ale kluczowe pytanie brzmi kiedy je sprzedadza i ważniejsze KTO je kupi. Bo to troche jak z rynkiem aut - ludzie nakupili samochodów na sprzedaz bo były wysokie ceny a teraz każdy chce sprzedac tylko nie chetnych do kupienia wiec sprzedaje sie po cenie ktora pozwoli zminimalizwolac straty. Bo mieszkanie nie przynosi strat jesli mamy kogos kto je wynajmie. Dlatego tez euro nie bedzie mieć wiekszego wplywu na cene mieszkań. Owszem cena wynajmu wzrosnie na kilkanaście powiedzmy tygodni ale potem to inne czynniki bedą decydować o cenach i wynajmu i zakupu. Zresztą kredyty też sie nieco urwią po ostatnich wzrostach stóp %.
          • magdaksp Re: czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie 26.04.07, 00:28
            co ma?ano ma bardzo duzo.pierwsze artykuly po ogloszeniu tej cudownej wiadomosci
            o euro mowily m.in otym ze jak ktos liczyl ze ceny mieszkan spadna to teraz moze
            o tym jedynie pomarzyc.
            glowny powod to mateialy-juz teraz jest problem z materialami budowlanymi aco
            bedzie jak sie zaczna wszytskie budowy.
            • druop22 Re: czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie 26.04.07, 11:28
              jak oglosili to info o euro to nawet gielda poszybowala w gore :) pomimo iz
              firmy jesli beda mialy zyski to za kilka lat a i to nie wiadomo ile itp. widac
              ze na rynku jest sporo pieniadza ktory szuka gdzie by sie tu ulokowac..
              kredtyty sa dalej b.tanie i dostepne, pomimo podwyzek, jak ktos wzial w CHF na
              300k PLN 3 lata temu to dzis jest do przodu jakies 70tys PLN na spalcie bo kurs
              mamy 2,3 i dalej tanieje..
              inwestycje zagraniczne (miliardy $), fundusze strukturalne z UE (miliardy E),
              wreszcie kasa na euro z uefa i od sponsorow a takze fundusze gwarantowane od
              rzadu, to generuje nowe miejsca pracy - spadek bezrobocia, wzrost wynagrodzen,
              rosnie konsumpcja i popyt wewnetrzny - maszyna sie sama rozpedza, nawet rzad
              zabral sie za redukcje klina podatkowego (o 6% skladka renotwa, zatem wieksze
              netto z pensji, podniesienie progow podatkowych czyli mniejszy podatek do
              zaplaty) to wszystko powoduje ze nasza sila nabywcza bedzie rosla przez kolejne
              lata, i nawet jesli dzis kogos nie stac moze sie okazac ze za rok juz tak..
              czesc z tych mieszkan kupili oczewiscie inwestorzy czy tez spekulanci ;) ale
              mysle ze 90% to popyt fundamentalny a zatem ci ktorzy kupili aby mieszkac i dla
              nich nawet jak cena spadnie jakims cudem 10% to i tak nie pobiegna od razu do
              biura nieruchomosci..
              ciekawa rzecza jest rowniez ze gdy zapytam kogos z moich znajomych to kazdy
              narzeka na wszystko, pensje male, wszystko drogie itp. a potem sie okazuje ze
              kupuja mieszkanie za 0,5mln, i to nie koniecznie z kredytem na 120% ...
              ok w chwili obecnej ceny sie zatrzymaly, bo wzrost hiperbola po 50% rok rocznie
              nie jest mozliwy, az tak szybko sie nie rozwijamy!rynek zdyskontowal zatem
              przyly rozwoj gosp. i czeka na kolejne dobre wiesci..
              poza tym sporo ludzi czeka co przyniesie kolejny rok, na 2008-09 jest juz
              planowanych sporo wiecej inwestycji do oddania niz na ten rok a zatem podaz sie
              sukcesywanie zwieksza, a i ludzie jakos nie widza sensu brac mieszkania na
              hurra po 7,5-8tys/m2 ktore maja byc oddane za 2lata, a teraz jest tylko piekna
              laka jeszcze, dlatego czekaja - inwestuja w akcje, fundusze..
              Mysle ze jednak taniej nie kupia, przyjdzie pewno taki kwartal w 2008 gdzie
              sprzeda sie nagle 80% mieszkan ktore teraz stoja i czekaja na rezerwacje...
              Czesc ludzi na pewno liczy na rozwoj infrastruktury aglomeracji a zatem kupno
              dzialki i budowa domku oddal. 15-20km od miasta nie jest juz tak bardzo
              abstrakcyjna ze wzgledu na dojazdy 2dzinne do pracy ..
              • Gość: thesopranos Re: czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie IP: 192.193.245.* 26.04.07, 12:05
                >zaplaty) to wszystko powoduje ze nasza sila nabywcza bedzie rosla przez kolejne

                duzo racji, tylko pomysl jak moze zostac ograniczony popyt jak stopy % wzrosna
                z 4% do 6% - juz teraz jest 4,25 w II polowie roku (albo szybciej) bedzie 4,5 a
                w 2008 r. juz 5,5 jest bardzo prawdopodobne. srednia pensja w polsce to 2,5-2,8
                tys brutto/os wiec ci ktorych stac na tak drogie mieszkania juz je kupili a
                pozostalych dluuuugo jeszcze nie bedzie stac - wiec popyt realny jest maly przy
                takich cenach.

                zaraz mamy niz demograficzny
                www.geografia.vel.pl/map/photos/photo12.html - nie bedzie komu kupowac
                bo nie dosc ze malo mlodych ludzi na rynku to jeszcze spora ich czesc wyjezdza
                do pracy za granice. Ci ktorzy kupili sobie lepsze/wieksze mieszkanie beda
                chcieli sprzedac te ktore maja teraz wiec podaz wzrosnie. Spoleczenstwo sie
                starzeje i sporo mieszkan po dziadkach wnuki beda sprzedawaly

                Rynek zdyskontowal juz ceny mieszkan na kilka lat na przod przy malejacym
                realnym popycie - korekta mniejsza czy wieksza bedzie bo nie bedzie po prostu
                kupowac przy takich cenach, szczegolnie za rok czy dwa - dobre lokalizacje beda
                kosztowaly po 8-10 tys za metr i za 3 lata i za 5 lat i za 7 lat przy bardzo
                dobrej infrastrukturze w dobrym standardzie, ale wskaznik srednia pensja/m2
                mieszkania mowi o tym jak bardzo plytki jest rynek w porownaniu do cen w starej
                UE - przegonilismy juz wszystkich tym wskaznikem a cenami nawet niemcy czy
                holandie, belgie itp.

                jak niemcy otworza rynek pracy a pozniej holendrzy i belgowie to kolejne setki
                tysiecy ludzi wyjedzie i bedzie chciala sprzedac swoje mieszkanie a nie kupowac
                nowe (chocby dlatego ze niemcy placa 25 tys EUR na dziecko urodzone tam i maja
                swietny pakiet socjalny). Imigracji do polski raczej sie nie spodziewamy a przy
                ujemnym przyroscie naturalnym bedzie nas za kilka lat 35 mln zamiast 38 mln
                dzisiaj, w duzej mierze ludzie starsi, emeryci i rencisci niestety...
                gospodarka swiatowa tez zwalnia, wszedzie rosna stopy %, pojawia sie inflacja
                (najwieksza w anglii), usa wydaje sie bankrutowac (wystarczy spojrzec na
                wartosc USD) i gdyby nie chiny to juz by byla stagnacja - niestety ziemia to
                mala wioska a pieniadz nie zna granic...

                ci co wyjechali za granice czasem wroca z kasa ale tylko ich czesc bo po co
                mieliby wracac?! juz teraz widac ze ich pensje wcale nie plyna do polski
                (rachunek biezacy bilansu panstwa) - skoro z USA rzadko kto wraca to dlaczego z
                UE mialoby byc inaczej...

                reasumujac, rynek nieruchomosci jest bardzo plytki w polsce i popyt relatywnie
                niewielki - biarac pod uwage ile wlasnie teraz sie buduje mieszkan a ile osob
                jest chetnychm ktorzy beda chcieli sprzedac swoje obecne mieszkanie - ta
                kwestia byla omawiana tez i tutaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                f=106&w=60807114&a=60807114
      • Gość: XP Czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie IP: 213.77.31.* 26.04.07, 12:53
        Mieszkania będą drożeć, może nie już tak gwałtownie, ale będzie więcej ich
        przybywać w zwiększonym standardzie. Pojawiają się panoramiczne windy w
        pięciokondygnacyjnych budynkach, parkingi i garaże podziemne, materiały wyższej
        jakości, ogrody zimowe, znika lastryko i lamperia z klatek schodowych. Coraz
        mniej może być w ofercie zwykłych mieszkań zwłaszcza w dużych miastach.
        Powstanie większe zróżnicowanie cen między mieszkaniami z lat 60-70 a 90-2000.
        Żeby mieć popyt developerzy będą kupować działki w atrakcyjnych miejscach a
        ziemi jest określona ilość i cały czas jej ubywa. Jeżeli ludzie nie będą chcieli
        płacić tyle co chce developer to on ograniczy budowy i do pewnego momentu będzie
        budował mniej ale drożej. Ceny mogłyby gwałtownie spaść gdyby można zrobić tak
        jak z używanymi samochodami - sprowadzić z Niemiec, Belgii czy Holandii.
        • Gość: thesopranos Re: Czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie IP: 192.193.245.* 26.04.07, 13:23
          po czesci moge sie zgodzic ze dobra lokalizacja i standard bede odgrywaly
          istotna role bo ludzie sa gotowi placic nawet i 30 tys za m2 ale za tym musi
          isc standard, jakosc, wygoda itp. piaszeczna, proszkowy, bialoleka itp bedzie
          kosztowala 30% tego co na mokotowie, srodmiesciu czy saskiej kepie - pytanie
          tylko czy dobre lokalizacje wzrosna o 100% bo chetnych bedzie i tak wielu czy
          podmiejskie lokalizacje straca na wartosci??

          nazywanie 60 m2 2-pokojowych mieszkan na kabatach apartamentami i sprzedaz tego
          za 8 tys to marza zedy 100% i zbyt wielu chetnych na takie zyski wiec i podaz
          wieksza a ze narod biedny to bede woleli 3 pokoje 60 m po 6 tys niz kawalerke w
          centrum za 12 tys za m2

          > ziemi jest określona ilość i cały czas jej ubywa. Jeżeli ludzie nie będą
          > chciel i płacić tyle co chce developer to on ograniczy budowy i do
          > pewnego momentu będzi budował mniej ale drożej.

          tutaj sie nie zgodze: prawie zawsze lepiej sprzedac wiecej i taniej niz malo
          ale drogo (piekarz woli sprzedac 50 bulek po 2 pln niz jedna za 15 pln)
          ekonomia skali - zawsze beda segmenty takie jak w samochodam maybach i fiat -
          developer bedzie budowal to co bedzie mogl sprzedac i zmaksymalizowac zyski -
          jezeli ludzie nie beda chcieli kupic placic tyle ile developer chce to chyba
          bedzie musial sam w nich mieszkac albo zjechac z ceny


          > budował mniej ale drożej. Ceny mogłyby gwałtownie spaść gdyby można zrobić tak
          > jak z używanymi samochodami - sprowadzić z Niemiec, Belgii czy Holandii.
          poczytaj sobie o japoni, hiszpani jakis czas temu i teraz ponownie, angli czy
          niemczech gdzie mieszkania stoja puste i sa tansze niz w polsce - tam tez
          niebylo importu a wprost przeciwnie - imigranci zasilali popyt w
          przeciwienstwie do polski

          • Gość: XP Re: Czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie IP: 213.77.31.* 26.04.07, 14:19
            Gość portalu: thesopranos napisał(a):


            >
            > > ziemi jest określona ilość i cały czas jej ubywa. Jeżeli ludzie nie będą
            > > chciel i płacić tyle co chce developer to on ograniczy budowy i do
            > > pewnego momentu będzi budował mniej ale drożej.
            >
            > tutaj sie nie zgodze: prawie zawsze lepiej sprzedac wiecej i taniej niz malo
            > ale drogo (piekarz woli sprzedac 50 bulek po 2 pln niz jedna za 15 pln)
            > ekonomia skali - zawsze beda segmenty takie jak w samochodam maybach i fiat -
            > developer bedzie budowal to co bedzie mogl sprzedac i zmaksymalizowac zyski -
            > jezeli ludzie nie beda chcieli kupic placic tyle ile developer chce to chyba
            > bedzie musial sam w nich mieszkac albo zjechac z ceny

            Ale nie można porównywać masowej taśmowej produkcji z ręczną robotą, którą tak
            naprawdę jest budownictwo. A prowadzenie robót na wielu frontach może być też
            skomplikowane logistycznie. Poza tym przypuszczam, że żaden developer nie weźmie
            się za budowę jak na początku nie będzie miał chętnych którzy w 90% sfinansują
            inwestycję. To, że potem są gdzieś zostaną puste mieszkania to developer do nich
            nie dopłaca tylko czeka i sprzedaje z jeszcze wiekszym zyskiem po aktualnych
            cenach. Dla mnie duża skala to jest 5000-10000 mieszkań w ciągu 18 miesięcy a
            poziom czy wybudować 200 albo 300 w ciągu 2 lat to nie robi dużego zamieszania
            na lokalnym rynku. Na razie i tak developerzy mają za małe moce przerobowe.

            > poczytaj sobie o japoni, hiszpani jakis czas temu i teraz ponownie, angli czy
            > niemczech gdzie mieszkania stoja puste i sa tansze niz w polsce - tam tez
            > niebylo importu a wprost przeciwnie - imigranci zasilali popyt w
            > przeciwienstwie do polski

            W tej chwili w Polsce 90% kupujących chce zabezpieczyć swoje potrzeby
            mieszkaniowe i raczej nie będą ich szybko sprzedawać. Pojawienie się nagle wielu
            mieszkań na rynku jest bardziej prawdopodobne, gdy nagle okaże się, że
            kredytobiorcy mają kłopot. Można sobie wyobrazić, że nagle ludzie przestaną
            kupować mieszkania bo ci co mieli pieniądze już kupili, a inni są za biedni,
            tylko spodziewam się że developerzy wtedy bedą organizować ekipy do budowania
            dróg i autostrad a dadzą sobie spokój z mieszkalnictwem.
            • Gość: thesopranos Re: Czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie IP: 192.193.245.* 26.04.07, 15:06
              > tylko spodziewam się że developerzy wtedy bedą organizować ekipy do budowania
              > dróg i autostrad a dadzą sobie spokój z mieszkalnictwem.

              rynek mieszkaniowy to dobra branza mimo problemow demograficznych i planow
              zagospodarwoania. Marze sa na prawde wysokie a do budowy autostrad chetnych nie
              brakuje ale klientow nie ma - tylko rzad przeciez i gminy - a oni niechetnie
              iwestuje w infrastrukture wiec wartosc rynku mieszkalnego jest nieporównywalnie
              wieksza od tego zwiazanego z drogami itp

              developerow mniejszych i wiekszych jest sporo i teraz wszyscy zarabiaja
              gigantyczna kase bo jest panika, nawet firmy ktore zajmuja sie wspomnianym
              przez ciebie segmentem luxusowym i podwyzszonym przenosza sie na rynek dla
              biedniejszego klienta bo marze i skala pozwalaja na osiagniecie lepszych
              zwrotow na kapitale/aktywach. M2 mieszkania o podwyzszonym standardzie to np. 6
              tys m2 z ziemia a sprzedaje sie po ok 8 (standard np. marina mokotow-marza 33%)
              apartamentowce w centrum to koszt z dzialka np, 20 tys a sprzedaje sie po 25
              tys m2 (marza 25%), itp to koszt budowy m2 segmentu albo mieszkania na
              obrzezach miast i poza ich granicami to ok 3 tys pln z dzialka sprzedac mozna
              za 5 tys (marza 66%) - im tansze mieszkanie za m2 tym wieksze szanse ze
              znajdzie sie kupiec bo rynek masowy - na drogie apartamenty popyt jest mocno
              ograniczony - to sam czubek piramidy i ryzyko duze utraty plynnosci przy zbyt
              duzym zaangazaowaniu developera w przypadku braku popytu w tym malym segmencie
              rynku - przeczytaj art. z forbsa nt. dom-develompment

              www.forbes.pl/forbes/2007/04/26/066_bedzie_wojna_deweloperow.html
              • Gość: zagraniczniak beda... IP: *.abhsia.telus.net 27.04.07, 06:06
                sopranos reprezentuje typowe "wishful thinking" nie biorac pod uwage ze:

                -ludzie drastycznie i masowo zaczeli zarabiac na poziomie eu czyli ci co uciekli
                tearz z pl, wiekszosc z nich mysli "za pare lat wroce jak mnie bedzie stac na
                kupno" czegos. czesc juz kupila dzialki lub udzial u developera.
                -ogolnie bezrobocie sie zmniejszylo i standard zycia co by nie mowic sie poprawia.
                -dostepne kredyty
                -euro 2012 czyli reklama polski, popyt na materialy budowlane, brak rak do pracy.
                -kasa z europy na euro 2012 i z innych funduszy.
                -doplaty dla rolnikow czyli coraz mniej ziemii "niezagospodarowaniej",
                nieuzytkow, ogolnie duzo wyzszy popyt na ziemie i wyzsze ceny jej ogolnie.
                -migracja wioskowych do miast, ciagle jest ich tyle ze kilka milionow musi sie
                ze wsi wyniesc bo inaczej w 21 wieku sie nie da. jesli beda wyjezdzac z polski i
                wracac to juz do duzych miast. znowu popyt rosnie.

                sorry ale dla kogos kto mieszka zza granica i obserwuje to co sie dzieje w
                polsce sytuacja jest oczywista.

                kto "missed the boat" moze narzekac.
                takie zycie.

                • Gość: thesopranos nie beda... IP: 192.193.245.* 27.04.07, 11:11
                  > ludzie drastycznie i masowo zaczeli zarabiac na poziomie

                  to ciekawe ze nazywasz 7-9% drastycznie - jak lekarze zarabiali 2000 tys pln
                  brutto i dostali 30% podwyzki to rzeczywiscie drastycznie, nauczyciele 20%
                  podwyzki z 1500 na 1800 pln to tez drastycznie, budowlaniec/robotnik z 1200 pln
                  brutto na 1500 to przeciez tez ponad 20% wiecej :)))

                  > eu czyli ci co uciekl

                  ciekawe - w polsce srednia pensja to ok 800 eur brutto? a ile twoim zdanie
                  zarabia sie w UE - poczytaj sobie (przyklad: minumm socjalne w polsce to jakies
                  220 eur a w holandi minimalna pensja to 1200 eur - "prawie" robi wielka roznice

                  > tearz z pl, wiekszosc z nich mysli "za pare lat wroce jak mnie bedzie stac na

                  nie wroca - bo po co? jak do USA wyjezdzali tez tak mowili - ktos wraca??
                  raczej nie - wprost przeciwnie - sciaga rodzine tylko granice zamkniete.
                  dlaczego a angli czy irlandii mieliby wracac??? to jest "wishful thinking"

                  > -ogolnie bezrobocie sie zmniejszylo i standard zycia co
                  > by nie mowic sie popraw

                  tak, zmniejszylo sie bo szacuje sie ze nawet 2 mln ludzi wyjechala

                  > -euro 2012 czyli reklama polski, popyt na materialy budowlane,
                  > brak rak do prac

                  zastanow sie z czego buduje sie stadiony i czy tam kladzie sie panele
                  podlogowe, ociepla styropianem krzeselka, co tam idzie - cement/beton/stal czy
                  porotherm? dachowka brass tez potrzebna??? A jak ktos uwaza ze budowa 2 lotnisk
                  i kilku hoteli spowoduje brak cegiel to rzeczywiscie problem

                  > -kasa z europy na euro 2012

                  tak, to bardzo pomaga - wzrost pkb o jakies 0,5% przez 3-4 lata

                  > -doplaty dla rolnikow czyli coraz mniej ziemii "niezagospodarowaniej",

                  nie prawda - ziemi jest po horyzont. Holandia, belgia - te kraja maja problem z
                  ziemia a mimo to za srednia pensje mozna kupic wiecej niz w poslce. problemem
                  sa plany zagospodarowania przestrzennego a nie brak ziemi

                  >migracja wioskowych do miast, ciagle jest ich tyle ze kilka milionow musi sie

                  imigracja nie jest na tyle duza zeby miec wplyw na rozwoj miast - wiecej ludzi
                  umiera w miastach bo spoleczenstwo jest stare niz mlodych przyjezdzajacych do
                  miast. zastanow sie po co ktos mialby przyjezdzac z pod ruskiej granicy do
                  warszawy jak moze poleciec kawalek dalej np. do irlandii i zarabiac 5 x wiecej?
                  wiara w patriotyzm?? za kilka lat bedzie nas 35 milionow zamiast obecnych 38 -
                  arabowie i murzyni raczej do polski nie przyjada... spojrz na niemcy - tam jest
                  taniej niz w polsce a mieszkania stoja puste


                  > sorry ale dla kogos kto mieszka zza granica i obserwuje to co sie dzieje w
                  > polsce sytuacja jest oczywista.

                  za duzo czytacie "fachowej" prasy

                  srendnia penja to 800 eur a m2 mieszkania to 2 tys uer - jak ci sie wydaje -
                  kogo stac na takie ceny? ile osob z tych 35 mln zarabia na tyle duzo zeby mogli
                  sobie kupic mieszkanie i nie wydaje ci sie ze oni juz maja domki
                  albo "apartamenty"??

                  mamy piekna banke bo marze developerow sa po 100% - koszty budowy domu wcale
                  nie wzrosly fundamentalnie. jest bank bo wszyscy uwierzyli ze moze byc tylko
                  drozej i polecieli po cegly na budowe w 2008 roku blokujac tych ktorzy
                  rzeczywiscie ich potrzebuja i dlatego zamiast 8 pln placa 14 za cegle i blagaja
                  zeby im przyjeli zamowienie na 15 pln za 6 miesiecy bo uwierzyli ze jeszcze
                  tylko londyn jest drozszy. szkoda ze nie robia kontraktow future na cegly

                  teraz kazdy firma buduje osiedla - nawet duza siec kantorow w wroclawia - 60%
                  wiecej pozwolen na budowe zostalo wydanych ktore spowoduje wzrost oddanych
                  mieszkan do 160-180 tys w 2007/2008 roku - a przy takiej liczbie to jeszcze 3
                  lata temu staly puste i nikt nie chcial ich po 3,5 tys za m2 w miescie a nie na
                  wsi

                  wzrost zamoznosci spoleczenstwa mierzony wzrostem srednich zarobkow, czy
                  inflacja itp to maxymalnie (optymistycznie) 30% w ciagu 3 lat a mieszkania
                  wzrosly czesto nawet o 200% w niektorych miastach - popyt polaczony z psychoza
                  nadmuchal nam banke - to wszystko - taka sama jak kiedys w japoni, hiszpani,
                  czy niemczech - tyle ze nasza jest wyyyyyjatttkow duzo - ale my przeciez
                  jestesmy narodem wybranym...
                  • Gość: Sas Re: nie beda... IP: *.net81.citysat.com.pl 27.04.07, 11:16
                    Świetny tekst . Sas
                  • morfinka_12 już zacząłem się martwić że stałeś się obiektywny 27.04.07, 12:47
                    i widzisz gdzie twoje myślenie zawiera błędy, gdzi się mylisz i to ogromnie, a
                    gdzie jednym słowem nadajesz negatywny wydźwięk wypowiedzi. OK, zgadzam się że
                    dla postronnego niezorientowanego w rynku forumowicza Jesteś guru
                    nieruchomości, ale dla mnie jesteś zerem, nie umiesz niczego uargunentować, na
                    jkrytykę odpowiadsz krzykiem i oszczerstwami. Ale niestety ludzi Twojego
                    pokroju nie brakuje, krzykaczy, awanturników. Brak argumentów jest w tobie
                    najgorszy, wskaźniki prezentowne są w najbardziej subiektywny z możliwych
                    sposobów!

                    Z odbiorem - zawsze racjonalne i rzeczowe argumenty robią na mnie wrażenie i
                    uwzględniam je. Ale bzdur wyssanych z palca NIE.
                  • Gość: willy Re: nie beda... IP: *.pools.arcor-ip.net 02.05.07, 17:30
                    swietne podsumowanie.
                    przy kontraktach futures na cegly poplakalem sie ze smiechu! :)
              • Gość: kamil Re: Czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.04.07, 09:27
                1. Materiały drożeją z dnia na dzień - dosłownie. Sam tego doświadczam. Coraz
                więcej jest nowszych, droższych materiałów ściąganych z zachodu bo nie ma
                naszych. Np mat. izolacyjne. Przebicie minimalnie 1,5 raza
                2. Pracować nie ma komu, musi drożeć robocizna - ostatnio czytałem artykuł że w
                poznańskiem wykształcono 3 murarzy poprzedniego roku. widzisz jakiś powód by
                miało to się zmienić w ciągu kilku następnych lat? Może liczysz na tanich
                chińczyków? A ja ci mówię że budować u nas będą czesi, niemcy, austryjacy a może
                i hiszpanie.
                3. Mała podaż. Ceny w Moskwie 4000 USD za m w wielkiej płycie. I jak to ma się
                do ich zarobków? I do tego nie mają naszych kredytów. Nie ma do nas analogii? I
                co ma do tego Berlin gdzie jest ogromna nadpodaż?

                4. Kowalski przestanie kupować, bo ceny osiągnęły pewien pułap to gdzie będzie
                mieszkać? Zacznie wynajmować - ceny najmu w dobrym standacie wzrosną. To co
                developerzy będą budować poniżej kosztów?, z małym zyskiem? A może przestawią
                się na czynszówki. Jak wszędzie w cywilizacji. Cena m takiej czynszówki jak
                myślisz będzie niska?

                5. Przy lepszych drogach, trochę ludzi wyniesie się poza miasta, ale ilu. Koszty
                wybudowania małego domku również dramatycznie rosną.

                6. Własne mieszkanie na zachodzie, w stanach to jest duży luksus. Dlatego u nas
                ceny będą rosły dopóki na kupno mieszkania stać będzie tylko najbogatszą część
                społeczeństwa. Co ma do tego koszt wybudowania?
                • druop22 Re: Czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie 27.04.07, 09:44
                  kurde nie wiem czy z tymi materialami to tylko propaganda czy jest juz naprawde
                  powazny problem? non stop nadaja wszedzie ze nic nie mozna kupic.. to powinno
                  przeciez szybko uruchomic dodatkowa podaz bo przeciez jak mozna sporo zarobic
                  to powinni zaraz znalezc sie inwestorzy, przeciez kasy u nas nie brakjuje!
                  Sam znam przynajmniej trzy cegielnie, ktore zostaly zamkniete i nie sadze by
                  bylo to z powodu braku glinki do wypieku.. choc z drugiejk strony ktos by sie
                  juz tym przeciez zainteresowal, bo to tak jakby znalezc worek pieniedzy na
                  drodze!

                  biznes.onet.pl/0,1526681,wiadomosci.html
                • Gość: majkel Re: Czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie IP: *.unknown.be.uu.net 27.04.07, 10:13
                  zagraniczniak troche ci ubylo rozumu na tym wyjezdzie bo cos pie..sz

                  Własne mieszkanie na zachodzie, w stanach to jest duży luksus. Dlatego u nas
                  ceny będą rosły dopóki na kupno mieszkania stać będzie tylko najbogatszą część
                  społeczeństwa. Co ma do tego koszt wybudowania?

                  heh no no powiedz jeszcze cos ciekawego
                  co do stanow to jak pracujesz to bierzesz sobie domek z dykty i se mieszkasz i
                  naluzie splacasz
                  zaden luxus, samochod i domek na przedmiesciach to czesc kultury amerykanskiej
                  dostepne dla kazdego kto pracuje
                  europa zachodnia prawie to samo

                  najbogatsza czesc spoleczenstwa tez wymyslil
                  • Gość: kamil Re: Czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.07, 00:43
                    ...W 2005 r. zasoby mieszkań czynszowych kształtowały się, w przybliżeniu,
                    następująco: w Niemczech 59%, Holandii 48%, Francji 45% i Wielkiej Brytanii
                    zmalały do 29%. To właśnie Wielkiej Brytanii stwierdzono dwa istotne fakty:
                    wysoki poziom własności prywatnej wcale nie świadczy o dobrobycie czy zamożności
                    społeczeństwa zaś brak mieszkań czy domów na wynajem w zasadniczy sposób
                    ogranicza mobilność siły roboczej i wzrost gospodarczy...

                    Fakuj się mądralo , może napisz jakiś konkret
              • Gość: XP Re: Czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie IP: 213.77.31.* 27.04.07, 11:01
                Chciałbym żeby twoje przepowiednie się sprawdziły. Ale w tej chwili jestem
                zainteresowany nowym mieszkaniem (nie w Warszawie) na giełdzie budowlanej podano
                cenę 5200zł m2 było to dwa tygodnie temu, a obecnie nie wiadomo czy będzie
                poniżej 6000 zł i jeszcze nie mają pozwolenia na budowę. Większość mieszkań jest
                zarezerwowanych. Mniejsze wszystkie. Fakt, że cały budynek ma tylko 35 mieszkań
                i jest w atrakcyjnej okolicy.
      • Gość: thesopranos moja prognoza oparta na analizie rynku! IP: *.centertel.pl 29.04.07, 16:10
        spodziewam się że do końca 2008 roku średnia w stolicy przekroczy 10.000,
        zacznie się rozróżnienie dla loklaizacji i budynku, płyta stanieje, ursynów max
        8000, okolice wawy po 6500 stabilnie. Potem wzrosty po 5 % - 8 % rocznie do
        euro, kiedy zwiększy się podaż siły roboczej.

        Problemem mogą być ci któzy wyjechali bo jak pokazuje praktyka w innych krajach
        większość wraca po 3 - 7 latach i przywozi spore pieniądze, w innych krajach
        było to średnio 20.000 - 40.000 EUR, w naszym przypadku wydaje mie się że może
        to być więcej. A wtedy ceny wzrastać będą szybciej. Już widać że sporo osób
        kupuje z zagranicy miezkzanie w PL z zamiarem mieszkania tu po powrocie.

        Więc na 2010 roka zakłądam że cena będzie w okolicach 11.000 - 12.000 PLN/m2

        W związku z tym radzę ostrożnie podchodzić do kupna i sprzedaży. Dobra
        lokalizacja Mokotów, Śródmieście już tańsze nie będą (chyba że płyta albo
        budynki w fatalnym stanie technicznym) ale reszta zwłaszcza nowe mieszkania są
        idealną inwestycją.
        Prawdopodobne są wzrosty na czynszy na rynku najmów co znacznie podniese
        atrakcyjność lokowania pieniędzy w nieruchomości.
        • Gość: xyz Morfinka - lecz się świrze z Koziej Wólki!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.07, 17:17
      • Gość: mikimouse skoro nie londyn to może kijów IP: *.centertel.pl 29.04.07, 20:56
        oberhaus.ua.halo.ee/pages.php/0216
        dla wieszczących spadki na rynku nieruchomości! dlaczego tam kosztuje 6000 USD
        1 m2? ktoś mi to wytłumaczy?
        • druop22 Re: skoro nie londyn to może kijów 29.04.07, 21:11
          nowe atrakcyjne mieszkania w dobrej lokalizacji nie stanieja nie ma szans,
          terenu w centrum/mieście przeciez nie przybywa...
          komfortowe o podwyzszonym standardzie z tarasami, niska zabudowa (+winda
          extra), garaże podziemne, zielone otoczenie, ogrodzone - tu nie ma szans na
          spadek cen..
          Ale za "starą wielką płytę" na blokowiskach to rzeczywiscie ludzie płacą
          majątek - 6tyś/m2 - to ogromna kwota, praktycznie za tyle samo można kupić
          nowe, co prawda stan developerski i nieraz trzeba poczekać z pół roku,
          ale jesli chodzi o funkcjonalność całego budynku, osiedla i architekture to nie
          ma nawet co porównywać... w starej płycie można w srodku zrobić pałac również
          ale już z klatką schodową czy fasada budynku i otoczeniem nie wiele da się
          zrobić, dlatego dziwie się że ludzie płacą takie ogromne pieniądze za te
          mieszkania ..
          • Gość: Tylko robotnik Re: to staje się normą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.07, 15:58
            Przecież wszyscy chcą więcej zarabiać.Skoro pracownik wymaga większej wypłaty
            za wykonaną robotę to jak mieszkanie może być tańsze.To normalne.
            • Gość: Sas Re: do tylko robotnik IP: *.net81.citysat.com.pl 30.04.07, 16:33
              Gdybyśmy poszli Twoim tokiem myślenia to robotnik czy ktokolwiek - zawsze
              zarabiamy za mało - zarabiałby coraz wiecej i według ciebie mieszkania też
              musiałyby drożeć w nieskończonoś. Otóż nie . Jest cos takiego niewidocznego a
              nie dajacego sie oszukać jak rynek. I to tylko i wyłącznie rynek zadecyduje czy
              otrzymasz wyższe wynagrodzenie i czy Twoja droższa robota znajdzie
              potencjalnego mabywcę. To ,że więcej zarabiasz 0 100% wcale nie decyduje o
              tym ,że produkt przez Ciebie wytworzony , musi kosztować 100% drozej.Sas
      • Gość: thesopranos nowe mieszkania beda nadal drożeć, czy tego chcemy IP: *.centertel.pl 30.04.07, 18:40
        czy też nie chcemy. Mieszkania są czymś czego każdy potrzebuje, wzrasta stale
        siła nabywcza w kraju, pojawiają się informacje odnośnie powracających do kraju
        ze sporymi pieniędzmi, robotnicy którzy pójdą do pracy przy autostradach,
        nauczeni tego że mobilność w szukaniu pracy popłaca, to nie spowoduje spadku
        cen, drożejące materiały budowlane też nie. Ale jak już wspominałem będą
        lokalizacje hgdzie potanieje a będą takie gdzie cena sie utrzyma, ale np centra
        dużych miast gdzie powst tają nowoczesne budynki itp, stale mają niedoszacowaną
        wartość. Ja mam dwa mieszkania, i jedno z nich sprzedam aby wybudować dom a
        drugie to większe i lepsze zostawiam sobie bo rosnące ceny wynajmu powodują że
        coraz bardzie opłaca się miec mieszkanie na wynajem. Kupując mieskzanie o pow
        50 m2 płacimy za nie np 750.000 (drogo na dziś) rata od tego około 3500, teraz
        można takie mieskanie wynająć za 2500 - 3000 a gdy podskoczą ceny najmu
        spokojnie będzie można spłacić kredyt za pomocą czynszu! czyli dojdzie do
        syuacji jaka miała miejsce jeszcze niedawno. Ceny mamy już w połowie takie jak
        wielkie stolice europejskie a ceny wynajmu jak w mongolii, więc teraz zakłądam
        że nastąpią wzrosty w tym segmencie rynku!

        P.S. morfinkę przepraszam za to że nie byłęm obiektywny!
      • Gość: Bear Re: czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie IP: *.chello.pl 01.05.07, 13:06
        Niestety, i przykro mi tych ludzi, ktorzy teraz sie zadluzaja ... wiele z nich
        pierwszy raz ma do czynienia z rynkiem nieruchomosci. Panuje w tej chwili
        przeswiadczenie, ze ceny moga tylko rosnac. Ale historycznie ceny nieruchomosci
        to wzloty i upadki. Oczywiscie, generalny trend jest do gory, ale to nie
        uratuje Ciebie, jesli kupiles na wierzcholku. Co wiecej, mieszkamy w kraju
        rozwijajacym sie, a przez to mniej stabilnym, wiec oscylacje cenowe sa tym
        bardziej prawdopodobne.

        Przez wiele lat, banki (przynajmniej w Anglii, gdzie mieszkalem przez prawie 20
        lat) dawaly kredyty mieszkaniowe w wysokosci mniej wiecej 3 razy rocznych
        zarobkow - to byl przez laty ustanowiony standard, na zasadzie historycznych
        doswiadczen. Niestety, rynki maja krotka pamiec. Z cen nieruchomosci
        wynikaloby, ze nasze srednie zarobki to 10.000zl.

        Najgorsze jest to, ze nasza koniunktura jest napedzana rowniez przez inwestorow
        (krajowych i zagranicznych), w ogole na zachodzie od paru lat panuje moda
        na "buy-to-let", czyli kupno pod wynajem. Tu nie bedzie sentymentow - jesli
        zyski beda malaly, pozbeda sie tych nieruchomosci. A tak juz jest! kupno
        mieszkania, ktore wynajmuje, kosztowaloby mnie prawie 2 razy tyle ile place za
        wynajem, i to teraz, kiedy oprocentowanie kredytow jest historycznie niskie.

        Generalnie wiec, nie obciazac sie ponad miare, nie gonic za stadem. Znaki
        przegrzania sa bardzo wyrazne. Kredyty na 50 lat, niskie (lub zerowe) zyski z
        wynajmu), bardzo wiele nieruchomosci kupionych jako inwestycje... Kiedy
        przyjdzie spadek, bedzie on bardzo gwaltowny, i dla niektorych bardzo bolesny.
        Niektorzy przez wiele lat sie nie pozbieraja..

        • Gość: opiumek Re: czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie IP: *.chello.pl 01.05.07, 13:40
          Mieszkałeś chyba 20 lat w Mońkach cieciu , a nie na wyspie ze takie pierdoły
          wypisujez.
          Pewnie ze moze być korekta 9 pewnia jakaś kiedyś na pewno, ale nie dlatego ze
          banki dają dłuższe kredyty.
          Wpływ ma na to chociazby stabilność w Polsce większ niż kiedyś .

          Kredyty mortage loans itp w US ludzi spłacaja po 2-30 lat i jst normalne,
          czasem nawet przy zmianie chałupy się one pokrywają.
          • Gość: Bear Re: czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie IP: *.chello.pl 01.05.07, 13:53
            Po pierwsze troche kultury...

            Po drugie... nie mowie, ze korekta jest skutkiem dluzszych kredytow, a jedynie,
            ze przed kazdym krachem przewaznie nastepowalo rozluznienie kredytowe, co
            powodowalo, ze ludzie zachowywali sie irracjonalnie i zadluzali sie do
            niebezpiecznych poziomow.

            Rozluznienie takie to np. kredyty bardzo dlugo-terminowe >30 lat, to kredyty,
            przy ktorych sam zaswiadczasz o zarobkach... itd. To wszystko dzieje sie w
            Polsce. Co wiecej, malo kto w tym kraju przezyl krach na rynku nieruchomosci, a
            tym bardziej sytuacje gdy jest sie zadluzonym na duzo wiecej niz nieruchomosc
            jest wart.

            Po trzecie, nie jestesmy juz odizolowana wyspa, ale polaczona w swiatowy system
            finansowy, co z jednej strony daje nam wieksza stabilnosc, a z drugiej bardziej
            uzaleznia od wydarzen poza naszymi granicami, a to co dzieje sie w stanach nie
            napawa optymizmem.

            Tak wiec, radze byc ostroznym, nie zadluzac sie ponad mozliwosci, i miec
            swiadomosc, ze przyszlosc bedzie nie tylko rozowa.

          • Gość: marfi Re: opiumek bredzisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.07, 14:01
            czyzby twój nick miał związek z twoim stanem umysłu ?
            przyznaj że kredyt na 20 czy 30 lat to nie to samo co na lat 50
            już wyobrażam sobie jak spłacasz kredyt z nedznej emeryturki lub renciny o ile
            oczywiście jej doczekasz .
            to własnie banki poprzez swoją nieopowiedzialną politykę kredytową ( kredyt na
            100-a nawet 130 % wartości nieruchomosci i 50 letni okres kredytowania )
            stwarzają możliwość krachu na rynku nieruchomości .
            a stabilizacja w Polsce jest bardzo krucha ponieważ polska gospodarka jest
            bardzo czuła na zmiany w gospodarce swiatowej więc cała ta stabilność to zwykła
            fikcja niestety
            • janu5 To bankom zawdzięczamy nagły wzrost cen 01.05.07, 20:34
              Przede wszystkim to bankom zawdzięczamy nagłe wzrostu cen rzędu 100% rocznie.
              Banki rzuciły na ten rynek dużo pieniędzy w postaci łatwo dostepnych kredytów i
              musiało się to skończyć taką inflacją. Gdyby bank trzymały swoje warunki
              kredytowe sprzed 5 lat ceny byłyby o połowę niższe.
              Tak jak pisął tu Bear rynek nieruchomości oscyluje wokól punktu równowagi który
              szacuje się jako 3-4 letnie przecietne dochody = cena przecietnego mieszkania.
              Inaczej mówiąc człowiek miesięcznie netto powinien zarobić na metr2 mieszkania.
              Powyżej to już jest bańka poniżej głeboka recesja.
              Dlatego ja prognozuje ,że za 10 lat w dużych miastach będzie cena około 6 -8 tys
              za metr2 a w małych 3-5 w zależności od lokalizacji mowa o przeciętnych
              mieszkaniach nie apartamentowcach. Ale po drodze może się wiele zdazyć
              • druop22 Re: To bankom zawdzięczamy nagły wzrost cen 01.05.07, 21:50
                banki bankami ale czyż nie jest najprostszym wytłumaczenie obecnych cen
                poziomem naszej zamożności?
                Gdyby ceny były sprzed 5 lat lub nawet o połowe niższe to korzystając z
                długiego weekendu kupiłbym sobie jeszcze jedną kawalerkę :) i pewno nie byłbym
                w tym procederze odosobniony, a jestem zwykłym pracującym człowiekiem.. po
                prostu ceny były za niskie, ludzie są i wszystko wskazuje na to że będą coraz
                bogatsi w Polsce i nie ma co kombinować, ceny są jakie są bo ludzie kupują,
                część za gotówkę, część na kredyt ale nwet ci którzy się wspierają bankiem
                muszą wykazać zdolność i mieć sensowne dochody, poza tym nie wierze że ludzie
                zapożyczliby się na 40lat bez hłodnej kalkulacji, po to aby mieć M i przymierać
                głodem lub nie spać po nocach?
                Bogacimy się i tyle, wystarczy zobaczyć co się dzieje w miastach, w moim
                (Wrocław) oddali dwie nowe galerie handlowe a w nich po prostu tłoczno (a
                ludzie ponoć bez kasy)a kolejne sa w budowie... na drodze merca cls najnowszego
                nie jest tak trudno spotkać czy innego lexusa gs450h a to auta można
                powiedzieć "jeżdżące apartamenty", ba! nawet na A4 mijała mnie niedawno chyba
                CarreraGT nie jestem pewien bo to był moment...i wszytkie na polskich
                blachach :)
                ceny nie będą rosły w nieskończoność i też nie spodziewam się dynamiki 50-100%
                w kolejnych latach, tak było na poczatku gdyż ceny były na mocno niskim
                poziomie, ceny mogą nawet wyhamować na trochę bo ostatnio developrzey
                rzeczywiście dają ceny zaporowe - chyba przez to że jak sprzedają mieszkania to
                cena okazuje sie potem za niska bo jak oddają to jest ona kilkadziesiąt %
                wyższa :)może to ich irytuje że mogli zarobić więcej :) może również obawiają
                się wysokich cen materiałów/robocizny. Poza tym zwróćcie uwagę na ceny gruntów,
                toż na zadupiu 15km od miasta wołają 200zł/m2! a jak wiadomo w miastach w
                centrum lub w innych dobrych lokalizacjach tych terenów nie przybywa...
                coraz więcej ludzi dobrze zarabia, inwestuje itp. poszerza się zatem grono
                ludzi których stać na kupno albo na kredyt.. zatem załamania rynku się nie
                spodziewam i nie liczyłbym że taniej jak 5-6tyś/m2 kupi się coś ekstra..
                • sendivigius To swirom zawdzięczamy nagły wzrost cen 01.05.07, 22:15
                  Przeciez przyszlosci nie da sie przewidziec, ale jednak astrologowie robia
                  dobre pieniadze - dlaczego? Bo rynek jak kazda spekulacja rzadzi sie panika i
                  chciwoscia; z rozumem ani logika nie ma nic wspolnego.

                  Odpowiedz teraz sobie na pytanie czy kupilbys te kawalerke (w wolny weekend)
                  gdybys byl PEWIEN ze cena NIE wzrosnie (ponad inflacje ktora jest prawie zero).

                  Wyobraz sobie ze jest kraj gdzie mozna kupic standardowy lokal za 80 tys. PLN.

                  Co to za kraj?

                  USA

                  Tak wlasnie do zarobkow (w USA) wyglada cena lokalu (w USA).

                  Poniewaz dom to cena robocizny, cala reszta jest spekulacyjna banka.

                  Ceny spadna ponizej 2000PLN/metr w ciagu 5-10 lat.
                  Chciwym pozostanie wtedy jeszcze tylko 40 lat do splacania niebotycznego
                  kredytu.

                  A smieje sie ten kto sie smieje ostatni.
                  • druop22 Re: To swirom zawdzięczamy nagły wzrost cen 01.05.07, 22:44
                    za 30tyś $ w USA mieszkanie?no comments...
                    • Gość: aneczka Re: To swirom zawdzięczamy nagły wzrost cen IP: *.chello.pl 01.05.07, 23:01
                      15 lat temu dom szeregowuy z kartonu na Brooklynie kosztował koło 200 000 $. (
                      wtedy tam pracowałam za 1200 $ na miesiąc).
                      5 lat już koło 400 000 $ , a w Polsce za darmo bym nie chciał.
                      Nie dziwota że tam ceny spadły.
                      Tym bardziej że kazdy ma gdzie mieszkać.
                      nam jeszcze daleko.
                    • sendivigius Re: To swirom zawdzięczamy nagły wzrost cen 02.05.07, 16:47
                      "Tak wlasnie do zarobkow (w USA) wyglada cena lokalu (w USA)."

                      "za 30tyś $ w USA mieszkanie?no comments..."

                      Dzielenie, mnozenie, dodawanie i czytanie ze zrozumieniem. VI klasa. No
                      comments. Czy jeszcze ktos sie dziwi calej reszcie?
                  • za_morzem takim id....tom powinni odcinac internet. 03.05.07, 04:31
                    " Ceny spadna ponizej 2000PLN/metr w ciagu 5-10 lat.
                    Chciwym pozostanie wtedy jeszcze tylko 40 lat do splacania niebotycznego
                    kredytu."

                    majty ci spadna jak nie nauczysz sie dobrze sznurka od snopowiazalki w szlufki
                    wkladac!!!
            • Gość: pkoz Re: opiumek bredzisz IP: *.aster.pl 02.05.07, 17:50
              kredyt hipoteczny na 130% wartosci nieruchonosci?! naprawde istnieje cos takiego
              czy ktos przesadzil? ...duzo sie zmienilo od czasu, gdy ja bralem kredyt...
              • comorro1 130% LTV 04.05.07, 13:02
                A owszem, istnieje w dombanku. Rzeczywiscie sporo sie zmienilo w ostatnich
                latach. :)
      • Gość: mc2 Re: czy nowe mieszkania beda nadal drozec-odpowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 12:35

        gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4112672.html

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka