Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Bebiak i inni - pomocy!

    IP: 217.153.7.* 05.06.03, 08:30
    Witam!
    Na wstępie przepraszam, za używanie nicków w temacie wątku, ale ponieważ z
    uwagą czytam wszystkie wypowiedzi Bebiak'a i bardzo mi się podobają: są
    obszerne i fachowe - pozwalam sobie zadać pytanie.
    Sprawa wygląda następująco: chcę kupić mieszkanie w budynku 3-rodzinnym od
    dewelopera. Każda rodzina ma osobne wejście oraz działkę. Takich domów będzie
    30. Znaczna część z nich ma już wstawione okna i robota na placu budowy wrze.
    Deweloper ten ma juz na swoim koncie inne inwestycje. Kontaktowałam się z
    mieszkańcami tych inwestycji: są zadowoleni, maksymalne opóźnienia w oddaniu
    mieszkań to 2 tygodnie (Deweloper zapłacił za ten czas odsetki umowne),
    poważnych usterek brak. Z akt KRS wyciągnęłam wyniki finansowe - dokonałam
    analizy finansowej bilansu i rachunku wyników; zaległości wobec ZUS i US nie
    mają, więc wszystko wydawało by się być ok.
    Jest jednak jedna rzecz, która mnie zmartwiła: byłam wczoraj w Księgach
    Wieczystych i w KW prowadzonej dla całej działki (pod 30 domów) wpisana jest
    hipoteka na rzecz banku (1,8 mln zł). Umowa kredytowa z marca tego roku.
    Pytanie brzmi: jak prawnie zabezpieczyć się przed ewentualnym żądaniem banku,
    który będzie chciał dochodzić swoich roszczeń z wpisanej hipoteki? Po
    zakończeniu inwestycji i przeniesieniu prawa własności na mnie, wcale nie mam
    pewności, że zadłużenie Dewelopera wobec banku będzie całkowicie spłacone.
    Słyszałam o możliwości wpisania w umowie pomiędzy bankiem a deweloperem
    zapisu przewidującego CZĄSTKOWE zwalnianie hipoteki nieruchomości (całej
    działki pod 30domów) w momencie gdy pieniądze za swoje mieszkanie wpłacę do
    banku, a nie do dewelopera. To czy Deweloper pójdzie na taki układ to juz
    inna sprawa, choć z drugiej strony korzyści są po obu stronach: ja zmniejszam
    zadłużenie Dewelopera w banku, a on i tak ma z czego budować, bo przecież ma
    pienidze z kredytu.
    Tak to sobie wymyśliłam. Czy moja koncepcja jest słuszna? W jaki inny sposób
    można zabezpieczyć się przed obciążeniem hipoteką? Będę chciała powalczyć
    jeszcze z mieszkaniowym rachunkiem powierniczym. Przeraża mnie to wszystko.
    Proszę o pomoc!

    Pozdrawiam.
    Agath
    Obserwuj wątek
      • Gość: RAGIU Czy możesz tytułować watki merytorycznie ? IP: *.imp.gda.pl 06.06.03, 12:57
        Przecież na Forum zagląda duzo ludzi i czytają odpowiedzi fachowców np BEBiaka
        w podobnych sprawach. Pomysl co by było , gdyby wszystkie wątki miały tytuły
        Bebiak ratunku , Bebiak pomocy itp.
        • Gość: Agath Re: Czy możesz tytułować watki merytorycznie ? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.03, 20:15
          Gość portalu: RAGIU napisał(a):

          > Przecież na Forum zagląda duzo ludzi i czytają odpowiedzi fachowców np
          BEBiaka
          > w podobnych sprawach. Pomysl co by było , gdyby wszystkie wątki miały tytuły
          > Bebiak ratunku , Bebiak pomocy itp.


          Wszystkich się czepiasz?
      • Gość: Bebiak Re: Do Agath IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.03, 20:27
        Cześć Agath, podumałam nad tym Twoim problemem i nic tak bardzo sensownego nie
        udaje mi się wymyśleć, ale pomyślałam, że napiszę Ci co ja bym próbowała zrobić
        na Twoim miejscu. Oczywiście zakładam, że developer zgodzi się na wpłaty przez
        Ciebie pieniędzy do banku i zostanie to ujęte w umowie czy aneksie do umowy.
        Ja poszłabym z developerem z banku i wywiedziała się jaka kwota kredytu
        przypada niejako na to co masz nabyć. Jak już bank wyliczy i zawrzecie
        porozumienie co do wpłaty tych kwot - zażądałabym tzw. promesy banku, że w
        przypadku o ile kwota ta wraz z należnymi odsetkami wpłynie na rachunek banku
        to bank wyda pismo zezwalające na wydzielenie tego Twojego przedmiotu do nowej
        księgi bez jakichkolwiek obciążeń. To właśnie mi przyszło do mojej głowy i tym
        z Tobą się dzielę. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie:-)) B.


        Gość portalu: Agath napisał(a):

        > Witam!
        > Na wstępie przepraszam, za używanie nicków w temacie wątku, ale ponieważ z
        > uwagą czytam wszystkie wypowiedzi Bebiak'a i bardzo mi się podobają: są
        > obszerne i fachowe - pozwalam sobie zadać pytanie.
        > Sprawa wygląda następująco: chcę kupić mieszkanie w budynku 3-rodzinnym od
        > dewelopera. Każda rodzina ma osobne wejście oraz działkę. Takich domów będzie
        > 30. Znaczna część z nich ma już wstawione okna i robota na placu budowy wrze.
        > Deweloper ten ma juz na swoim koncie inne inwestycje. Kontaktowałam się z
        > mieszkańcami tych inwestycji: są zadowoleni, maksymalne opóźnienia w oddaniu
        > mieszkań to 2 tygodnie (Deweloper zapłacił za ten czas odsetki umowne),
        > poważnych usterek brak. Z akt KRS wyciągnęłam wyniki finansowe - dokonałam
        > analizy finansowej bilansu i rachunku wyników; zaległości wobec ZUS i US nie
        > mają, więc wszystko wydawało by się być ok.
        > Jest jednak jedna rzecz, która mnie zmartwiła: byłam wczoraj w Księgach
        > Wieczystych i w KW prowadzonej dla całej działki (pod 30 domów) wpisana jest
        > hipoteka na rzecz banku (1,8 mln zł). Umowa kredytowa z marca tego roku.
        > Pytanie brzmi: jak prawnie zabezpieczyć się przed ewentualnym żądaniem banku,
        > który będzie chciał dochodzić swoich roszczeń z wpisanej hipoteki? Po
        > zakończeniu inwestycji i przeniesieniu prawa własności na mnie, wcale nie mam
        > pewności, że zadłużenie Dewelopera wobec banku będzie całkowicie spłacone.
        > Słyszałam o możliwości wpisania w umowie pomiędzy bankiem a deweloperem
        > zapisu przewidującego CZĄSTKOWE zwalnianie hipoteki nieruchomości (całej
        > działki pod 30domów) w momencie gdy pieniądze za swoje mieszkanie wpłacę do
        > banku, a nie do dewelopera. To czy Deweloper pójdzie na taki układ to juz
        > inna sprawa, choć z drugiej strony korzyści są po obu stronach: ja zmniejszam
        > zadłużenie Dewelopera w banku, a on i tak ma z czego budować, bo przecież ma
        > pienidze z kredytu.
        > Tak to sobie wymyśliłam. Czy moja koncepcja jest słuszna? W jaki inny sposób
        > można zabezpieczyć się przed obciążeniem hipoteką? Będę chciała powalczyć
        > jeszcze z mieszkaniowym rachunkiem powierniczym. Przeraża mnie to wszystko.
        > Proszę o pomoc!
        >
        > Pozdrawiam.
        > Agath
        • Gość: Bebiak Re: Do Agath IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.03, 20:42
          Zapomniałam:-(( Wiesz, to zupełnie często spotkane, że bank sukcesywnie zwalnia
          developerowi poszczególne lokale/domy, natomiast Ty w/g mnie powinnaś wywalczyć
          tę promesę, że bank zwolni, jeśli chcesz spać w miarę spokojnie. Pozdrówka:-))
          B.
          • Gość: Agath Do Bebiak'a IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.03, 21:09
            Chyba ściągnęłam Cie myślami i nie tylko: dosłownie 3 minuty temu żaliłam się
            że nie ma jeszcze odzewu z Twojej strony! hi, hi....
            Dzięki piękne za radę! Mówisz że jest to bardzo często stosowane, że bank
            wydaje taką promesę? Podoba mi sie ten pomysł. Ale właśnie przypomniało mi
            się: byłam wczoraj w moim banku (tam gdzie biore kredyt) i bank nie zgadza się
            na przelanie pieniędzy wypłacanych w ramach kredytu w inne miejsce jak tylko na
            rachunek dewelopera, a wtedy jestem ugotowana, bo jak zmusić dewelopera, żeby
            przelał je jako spłatę swojego kredytu, który zaciągnął? Prosiłam w banku,
            żeby zgodzili się przelać te pieniądze chociaż na mieszkaniowy rachunek
            powierniczy - nic z tego. Nie zgadzają się bo przecież do takiego rachunku ja
            mam dostęp. Wszystko się zgadza: mam dostęp, ale przecież od czego jest taki
            instrument jak blokada rachunku bankowego (tego powierniczego)? Babka w banku
            zrobiła taką minę jakbym wymyślała rzeczy z Księżyca, a tak na marginesie to
            ona nic nie słyszała nigdy o mieszkaniowym rachunku powierniczym! Zgroza!: tacy
            ludzie niestety jeszcze pracują w naszych bankach, a przecież tylu zdolnych
            absolwentów szuka pracy!
            No, ale dość użalania.
            Mam jeszcze jeden pomysł w zanadrzu: może wywalczę (Boże jak to
            brzmi: ,,wywalczę"!) taką sprawę: jeżeli deweloperowi zależy na pozyskaniu
            nowych klientów, np. w mojej osobie to zażądam gwarancji bankwej lub
            ubezpieczeniowej należytego wykonania kontraktu. Gwarant będzie odpowiadał w
            przypadku gdy deweloper w porę (czyli w momencie podpisywania aktu notarialnego
            sprzedaży domu) nie spłaci przynajmniej tej części kredytu, która będzie
            przypadała na mój dom i nie wykaże się czystą KW. Taka gwarancja nie jest
            droga: około 0,3% miesięcznie od sumy ubezpieczenia.
            Już sama nie wiem co robić!

            Pozdrawiam Cię serdecznie. :-)
            • Gość: Bebiak Re: Do Agath IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.03, 21:46
              Wiesz, przyszła mi jeszcze taka myśl do głowy - może zupełnie awykonalna, ale
              można spróbować. Uważam, że wszystkie sposoby są dobre (nawet abstrakcyjne)
              jeśli jest cień szansy. Sama nie wiem czy dobrze kombinuję, ale moze coś
              zasugeruję: Twój bank, który udziela Ci kredytu przeleje ten kredyt na
              rachunek, który wskaże developer. Gdyby tak z tym bankiem, który udzielił
              kredytu developerowi zawrzeć to porozumienie, o którym poprzednio wspomniałam,
              no.., wiesz, o tym jaka kwota na ten Twój przedmiot i promesa zwolnienia bez
              obciążeń a nadto dodatkowo gdyby ten developera bank mógł stworzyć jakieś
              specjalne konto, które w tym porozumieniu by było wskazane, i to konto by
              developer wskazał w Twoim banku, jako miejsce przekazania pieniędzy. Tak
              sobie kombinuję, jakich sposobów ja bym się chwytała, żeby się tu zabezpieczyć.
              To taka moja sugestia dla Ciebie - może w ten sposób by się to dało zrobić? To
              o czym wspominałam, że bank często zwalnia częściowo poszczególne lokale to
              niezupełnie taka sytuacja jak Twoja. Myśłałam o zwalnianiu przy podpisywaniu
              umów sprzedaży, a Tobie chodzi (i bardzo rozsądnie) o wcześniejsze
              zabezpieczenie się zanim wpłacisz pieniądze. Przyznam szczerze, że ja nie widzę
              przeszkód dla wydania takiej promesy przy określeniu warunków, na jakich ma być
              pismo zwalniające wydane. Tak sobie pomyślałam i tym się z Tobą dzielę.
              Pozdrowionka oczywiście:-))) B.
              • Gość: Agath Re: Do Bebiak'a IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.03, 22:28
                Będę kombinować jak koń pod górę! :-)) W końcu coś musi się udać, nieprawdaż?
                Trzymaj za mnie kciuki - będę potrzebowała tylko odrobiny dobrej woli ze strony
                ludzi z obydwu banków i dewelopera. Tylko obawiam się, że to może zająć trochę
                czasu, a dom który mam na oku może spodobać się również komuś innemu.
                Ale jestem dobrej myśli!

                Pozdrawiam Cię gorąco! Miło mi było Cię spotkać. Jak coś wywalczę to Cię
                poinformuję!

                Agath
                • Gość: Bebiak Re: Do Agath IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.03, 00:11
                  Będę czekać na wieści i werzę, że uda się znaleźć wspólne stanowisko: w końcu
                  tu chyba każdy ma interes w tym, żeby porozumienie osiągnąć. A ja oczywiście
                  trzymam kciuki i jestem dobrej myśli. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie:-))) B.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka