Gość: Iwona
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
11.06.03, 11:57
Nieruchomosc rodzinna z racji problemow kredytowych ojca, ponad 10 lat temu
zostala przepisana (sprzedaz) na przyjaciolke rodziny – osobe
niespokrewniona. Ponieważ osoba ta jest w podeszlym wieku, powstal problem
ponownego „przywrocenia” domu na „lono rodziny”. W obecnej sytuacji w
przypadku smierci wlascicielki (nawet jeśli jej rodzina nie oprotestuje faktu
przekazania w spadku domu mnie), będę zmuszona zaplacic bardzo wysoki podatek
od spadku.
Mój ojciec twierdzi, iż nawet w chwili obecnej nikt z rodziny nie powinien
być wlascicielem tej nieruchomosci. W jego problemach kredytowych nie mam
rozeznania, fakt pozostaje faktem, iż lepiej byloby nie umieszczac naszego
nazwiska w ksiedze wieczystej.
Chcialabym się spytac, czy nastepujace rozwiazanie jest możliwe do
przeprowadzenia:
Mój chlopak kupuje dom od przyjaciolki rodziny (obecnie na hipotece domu nie
ma zadnych wpisow bankow lub innych wierzycieli). Pobieramy się. W momencie
slubu sporzadzamy intercyze, decydujemy się na rozdzielnosc majatkowa. Dom
pozostaje odrebna wlasnoscia meza. W intercyzie zawieramy klauzule, iż w
razie ewentualnego rozwodu nieruchomosc przechodzi na mnie, a ja splacam
mezowi rownowartosc kosztow jakie ponieslismy przy konserwacji i remoncie
domu.
Jakie bylyby koszty sporzadzenia podobnej intercyzy? Czy do spisania takiego
dokumentu porzebne jest spelnienie jakichs dodatkowych warunkow/dostarczenie
specjalnych dokumentow?
Mam nadzieje, iż taka umowa zabezpieczylaby zarówno meza, jak i moja
rodzine, przed ewentualnymi problemami w przyszlosci.
Zalozenia dodatkowe – nie zamierzamy brac rozwodu po slubie :-) Klauzula w
intercyzie stanowilaby zabezpieczenie na wypadek „co by było, gdyby”. Zarówno
obecna wlascicielka, jak i nikt z czlonkow mojej rodziny nie zglasza
sprzeciwu do takiego rozwiazania.
Będę bardzo wdzieczna za rade.