Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wstydliwy problem w mieszkaniach....

    IP: *.stacje.agora.pl 17.07.03, 11:18
    Wynajmuję mieszkanie w bloku, i jak to często bywa, zaczęły mnie odwiedzać
    całe tabuny wstrętnych karaluchów. Co warte sa specjalne ekipy zwalczające te
    paskudztwa??? Czy nie uzywają oni juz teraz jakichs smierdzących specyfików,
    tak, żeby się trzeba było na tydzień wyprowadzać z domu? Dzieci nie mam, ale
    w domu jest kot. Znacie jakieś firmy? Jak macie jakieś namiary, to podajcie?
    Chodzi o Warszawę. Z góry dziękuje.
    Obserwuj wątek
      • Gość: camyk Re: Wstydliwy problem w mieszkaniach.... IP: *.chello.pl 17.07.03, 11:40
        uciekaj z tamtąd, przecież tylko wynajmujesz.
      • Gość: Jarek Re: Wstydliwy problem w mieszkaniach.... IP: WAWZZ* / 10.0.6.* 17.07.03, 11:46
        Warte są dużo, pod warunkiem że trafisz na uczciwa i solidną. Karaluchy mozna
        wytruć, ale musi to zrobic solidarnie cały blok, inaczej nie ma to sensu. Drugą
        metodą jest odcięcie karaluchom dostępu do ciebie - robi się to natryskując na
        wszystkich możliwych drogach dojścia jakieś świństwo które działa potem dośc
        długo jak bariera. Miejsc tych nie można potem zmywać na mokro. I tu właśnie
        potrzebny jest doświadczony fachowiec, który takie miejsca wybierze w sposób
        100% pewny. I jeszcze na swoją robotę da gwarancję. Metoda ta ma ten minus, że
        karaluchów nie likwiduje a jedynie znacznie ogranicza ich występowanie u ciebie
        no i ze co jakiś czas trzeba ją ponawiać. Ale skoro wynajmujesz, to chyba
        wystarczy? I jeszcze jedno: spróbuj namówić właściciela na partycypowanie w
        kosztach tego zabiegu, powiedzmy pół na pół.

        J.
      • Gość: kkb Re: Wstydliwy problem w mieszkaniach.... IP: *.acn.pl 17.07.03, 23:09
        uwazaj jak bedziesz sie przeprowadzała.ja "przeniosłm"to paskudztwo juz do
        swojego domu )z tyłu lodówki)i walczyłam z tym.... lata.Pomógł "Chlebomór"do
        kupienia w sklepach chemicznych np./ Gagarinazerniakowska?
      • Gość: Monca Re: Wstydliwy problem w mieszkaniach.... IP: 195.116.62.* 18.07.03, 09:30
        Wypróbuj ten Chlebomór, a jeśli nie pomoże, to pomoże akcja specjalistów, ale w
        całym bloku. W Warszawie ten problem jest bardzo popularny, pewnie macie zsyp w
        bloku.
        • Gość: Wicio Re: Wstydliwy problem w mieszkaniach.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.03, 21:28
          Kurde, mieszkam w bloku 30 lat (w trzecim z kolej gwoli ścisłości) w Warszawie i w życiu nie widziałem karalucha. Gdzie wy mieszkacie, skoro twierdzicie, że problem jest popularny? W slamsach? Cieć nie sprząta zsypów??
          • Gość: Quaz Re: Wstydliwy problem w mieszkaniach.... IP: *.citicorp.com 18.07.03, 21:34
            nie trzeba mieszkac w slumsach. wystarczy oblesny sasiad - zbieracz.
            my obecnie walczymy z 'kolezkami' spacerujacymi po pionie. mieszkamy na
            ostatnim pietrze, wiec ktos z sasiadow ma 'sublokatorow'. zalepilem wszystkie
            otwory w sciance oslaniajacej pion i prawie juz nas nie odwiedzaja... czasem
            tylko jeden sie przecisnie... ale my go potem kilim.. :)
      • Gość: & Re: Wstydliwy problem w mieszkaniach.... IP: *.idzik.pl / 192.168.120.* 18.07.03, 23:08
        Temat "wałkowany" wielokrotnie co jest dowodem na to że problem istniał,
        istnieje i będzie istniał. Po moim siedemnastoletnim doświadczeniu z tymi
        przyjaznymi stworzonkami mogę Ci podpowiedzieć że jedyny najprawdziwszy i
        najbardziej skuteczny środek to je ......................polubić.
        Wiem że się nie da, ale nie da się też tego wytępić. Owszem że jak niby wszyscy
        w klatce i np wszystkie mieszkania i jeszcze zsypy i dobra firma i dobry
        preparat no to tak ........na dwa trzy miesiące i powrót.Potrafią w stanie
        zasuszonym (jako kokony) przetrwać w drzwiczkach szafek kuchennych kilka lat po
        czym po wydostaniu sie ożywają i potwornie mnożą.Półóśrodek w miarę skuteczny
        (JEDYNY) zlikwidować zsypy w bloku. Po czym generalne pryskanie i spokój na
        dłuższy okres, po czym .............jak wyżej.Gdyby był na świecie skuteczny
        sposób z całą pewnością tego cholerstwa nie byłoby a niestety jest i to w wielu
        miejscach. Uciekaj jeśli możesz do budynku bez zsypów i sklepów z jakąkolwiek
        żywnością w sklepach na parterach takich budynków. Wtedy żyjesz bez tego
        paskudztwa.
      • Gość: WP Re: Wstydliwy problem w mieszkaniach.... IP: *.tkdami.net 19.07.03, 08:38
        KUp sobie płytkę firmy"Globol" (taką zieloną) i ustaw w miejscu gdzie ich masz
        najwięcej. Może być także tej firmy specjalna pułapka. Moja córka w ten sposób
        radziła sobie w akademiku. Płytka jest najmniej szkodliwa. Kosztuje ok. 11 zł.
        • Gość: tangerines Re: Wstydliwy problem w mieszkaniach.... IP: 213.199.227.* 20.07.03, 12:48
          No właśnie, polecam płytkę. Trochę śmierdzi w pierwszy dzień ale działa. Nie
          będziesz miała problemów przez pół roku z molami, komarami, mrówkami i
          karaluchami. Po położeniu płytki musisz kilka dni uważać, żeby nie zamknąć kota
          w tym pomieszczeniu. Przez tydzień zostawiaj uchylone okno. Potem płytka nie ma
          już zapachu i tak silnego działania. Ja mam zwierzaczki i nic się im nie stało.
          Płytkę początkowo miałam w kuchni po miesiącu przeniosłam ją do łazienki (bałam
          się tam wstawić nowej bo nie mam tam okna), a do kuchni kupiłam nową. W
          pokojach darowałam sobie.
          • Gość: karaluch Re: Wstydliwy problem w mieszkaniach.... IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 20.07.03, 15:26
            A gdzie tę płytkę kupić ?? ( w W-wie ) . Nigdy nie widziałem.


            Gość portalu: tangerines napisał(a):

            > No właśnie, polecam płytkę. Trochę śmierdzi w pierwszy dzień ale działa. Nie
            > będziesz miała problemów przez pół roku z molami, komarami, mrówkami i
            > karaluchami. Po położeniu płytki musisz kilka dni uważać, żeby nie zamknąć
            kota
            >
            > w tym pomieszczeniu. Przez tydzień zostawiaj uchylone okno. Potem płytka nie
            ma
            >
            > już zapachu i tak silnego działania. Ja mam zwierzaczki i nic się im nie
            stało.
            >
            > Płytkę początkowo miałam w kuchni po miesiącu przeniosłam ją do łazienki
            (bałam
            >
            > się tam wstawić nowej bo nie mam tam okna), a do kuchni kupiłam nową. W
            > pokojach darowałam sobie.
            • Gość: WP Re: Wstydliwy problem w mieszkaniach.... IP: *.tkdami.net 20.07.03, 20:27
              Gość portalu: karaluch napisał(a):

              > A gdzie tę płytkę kupić ?? ( w W-wie ) . Nigdy nie widziałem.
              >
              >
              > Gość portalu: tangerines napisał(a):
              >
              > > No właśnie, polecam płytkę. Trochę śmierdzi w pierwszy dzień ale działa. N
              > ie
              > > będziesz miała problemów przez pół roku z molami, komarami, mrówkami i
              > > karaluchami. Po położeniu płytki musisz kilka dni uważać, żeby nie zamknąć
              >
              > kota
              > >
              > > w tym pomieszczeniu. Przez tydzień zostawiaj uchylone okno. Potem płytka n
              > ie
              > ma
              > >
              > > już zapachu i tak silnego działania. Ja mam zwierzaczki i nic się im nie
              > stało.
              > >
              > > Płytkę początkowo miałam w kuchni po miesiącu przeniosłam ją do łazienki
              > (bałam
              > >
              > > się tam wstawić nowej bo nie mam tam okna), a do kuchni kupiłam nową. W
              > > pokojach darowałam sobie.

              Kupisz ją w sklepie chemicznym, w markecie itp. Pytaj o płytkę "Globol" nie
              pomyl z firma Global.Pozdr.
      • stowka karaluchy precz! 21.07.03, 11:21
        Witam,
        podaję namiar do pana który tak skutecznie wpływa na samice karaluchów i ich
        gniazda,że od jego ostatniej wizyty u mnie minęło 5 lat. Mam nadzieję, że
        prowadzi jeszcze dezynsekcję: p.Wojciech Kur tel: 845 35 13.
        pozdrawiam w walce z robalami ;-)
        "Stówka"

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka