Gość: Zjecha
IP: waprx* / 192.168.14.*
31.07.03, 03:07
Mam taki problem: nie dopilnowałem przez chwilę glazurnika i efekt jest taki
że na oko brodzik od kabiny wygląda normalnie, nie widać kompletnie niczego,
ale jak przeciągnąć po nim ręką to normalnie jak po tarce... Nie wiem czym on
to zaświnił - chyba nie zaprawą/klejem bo tego nie widać a zaprawa byłaby
szara. Więc albo jest uświnione cekolem albo silikonem. Bo innych substancji
których mógł w rejonie kabiny używać i nabrudzić nie kojarzę.... Problem w
tym ze brodzik jest w tej chwili bardzo nieprzyjemny w użyciu ("drapie"),
próbowałem to czyścić wszelkim możliwym detergentem (Ajax, Cif, Cillit
odkamieniacz, nawet płyn do szyb z głupia frant) i nic to nie dało. Jak
myślicie: jak do tego podejść by to sczyścić a jednocześnie nie zniszczyć
całkiem nowego brodzika? Jak wygląda odporność takiego akrylu? Czym to można
próbować czyścić a czym nie bo zniszczę brodzik? Bo do sczyszczenia
zaprawy/cekolu kojarzę coś nazywającego sie "Atlas szop" czym np czyściłem
ramy okienne zaświnione tynkiem, ale boję się że bardziej tym bym zniszczył
niż naprawił. Jak myślicie? Co robić? Czym to czyścić?
Dzięki z góry
Zjecha