Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Bebiak- proszę o pomoc.

    09.08.03, 12:55
    Cieszę się, że urlop się udał!
    Mam pytanie: jak to będzie z wykupem mieszkań spółdzielczych po wejściu do
    Unii?
    Byłem w spółdzielni i poinformowano mnie, że przed wykupieniem mieszkania
    musi wycenić go rzeczoznawca. Jednocześnie zasugerowano, żeby wstrzymać się z
    tym, ponieważ po przystąpieniu do UE mają być zmiany. Oczywiście jakie to
    zmiany nikt nie potrafi powiedzieć.
    Zmiany na pewno będą, ale czy nie zmieni się to na moją niekorzyść? Przecież
    chyba mieszkania będą droższe?! Czy warto wstrzymać się z tą decyzją czy
    wręcz przeciwnie - wykupić miezkanie jak najszybciej?
    Pozdrawiam.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Bebiak Re: Bebiak- proszę o pomoc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.03, 20:29
        Cześć! Ale mi pytanie zadałaś! Myślę, ze na tym etapie bardziej wróżka by się
        przydała a nie ja. Zupełnie nie wiem, naprawdę nie wiem co to będzie jak
        wejdziemy do Unii. Z jednej strony można założyć (to moja prywatna opinia i
        wcale nie musi tak być), że pewnie ceny nieruchomości znacznie się zwiększą,
        ale z drugiej strony, mamy w niektórych przypadkach takie dziwne (w rozumieniu
        Unii) instytucje (ot, jak choćby prawo wieczystego uzytkowania), że być może
        celem dostosowania się do Unii na zupełnie preferencyjnych warunkach będzie to
        przekształcane. Albo np. spółdzielcze własnościowe prawo - też trochę dziwny
        twór: własność i jednocześnie nie-własność. Czy będzie funkcjonowało w czasach
        Unii? Doprawdy nie wiem. To co napisałam to moja prywatna opinia nie podparta
        żadnymi przepisami (miej to na uwadze). Nie umiem Ci zdecydowanie napisać co
        powinnaś zrobić.Pozdrowionka serdeczne. B.
        • Gość: Bebiak Re: Chyba jesteś facetem:-((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.03, 20:34
          Sorry, a ja myślałam inaczej. Przepraszam! Napiszę Ci jeszcze taką rzecz: nie
          do końca ufałabym temu co Ci mówią w Spółdzielni, bo te zmiany mogą być,
          owszem, ale korzystniejsze dla Spółdzielni a wcale nie dla Ciebie. Jakoś tak
          uważam, że większość ludzi patrzy pod kątem własnego interesu, a tu na linii:
          Spółdzielnia-Ty jesteście po przeciwnych stronach. Miej to na uwadze.
          Pozdrówka. B.
          • misiasio Re: Chyba jesteś facetem:-((( 11.08.03, 12:39
            Nic to!
            Bardzo dziękuję. Pewnie się jeszcze odezwę.
            Na razie M.
            • misiasio to znowu ja. 11.08.03, 14:25
              B. a jak jest z prawem spadkowym?
              Sześcioosobowa rodzina (2+4). Rodzice umierają - nie zostawiając testamentu.
              Jedno z rodzeństwa zostaje na ojcowiźnie i sprzedaje część ziemi. Dwoje mieszka
              w tej samej miejscowości i twierdzą, że nic nie dostali - mieszkają "na swoim".
              Czwarte - w tej chwili najważniejsze dziecko dla całej sprawy - wcześnie
              opuściło dom. Od rodzeństwa niczego polubownie uzyskać się nie da (ani
              rzetelnej informacji, ani tym bardziej ...(pieniędzy?)).
              Czy prawo do spadku ulega przedawnieniu? Czy jeżeli podzielili się majątkiem za
              plecami jednego z dzieci można coś jeszcze odzyskać?
              Pozdrawiam M.
              • Gość: Bebiak Re: Do Misiasio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.03, 20:44
                misiasio napisał:

                > B. a jak jest z prawem spadkowym?
                > Sześcioosobowa rodzina (2+4). Rodzice umierają - nie zostawiając testamentu.
                > Jedno z rodzeństwa zostaje na ojcowiźnie i sprzedaje część ziemi. Dwoje
                mieszka w tej samej miejscowości i twierdzą, że nic nie dostali - mieszkają "na
                swoim".
                > Czwarte - w tej chwili najważniejsze dziecko dla całej sprawy - wcześnie
                > opuściło dom. Od rodzeństwa niczego polubownie uzyskać się nie da (ani
                > rzetelnej informacji, ani tym bardziej ...(pieniędzy?)).
                > Czy prawo do spadku ulega przedawnieniu? Czy jeżeli podzielili się majątkiem
                za plecami jednego z dzieci można coś jeszcze odzyskać?
                > Pozdrawiam M.

                Oj, będziesz mi musiał jeszcze pewnie kilka informacji napisać, bo ja
                niektórych mogę się tylko domyślać, a niektórych po prostu nawet domyśleć się
                nie potrafię.
                Zacznę od tego, że w/g mnie przedmiotem spadku po rodzicach było gospodarstwo
                rolne - czy dobrze się domyślam? Jeśli tak to czy napewno nie została
                przeniesiona jego własność jeszcze za życia rodziców (np. darowizna, dożywocie,
                przeniesienie za rentę, itp)? Dla mnie nie powinno takiej umowy być skoro
                mówimy o spadku, ale chcę sie upewnić. Jeśli zaś była to przeniosła własność na
                osobę wskazaną w umowie i śmierć rodziców dla ewentualnego dziedziczenia tej
                nieruchomości nie ma absolutnie żadnego znaczenia, bo nieruchomość nie
                stanowiła już ich własności, a nowy właściciel od dnia zawarcia tej umowy
                mógł/może nią spokojnie i bez żadnych ograniczeń dysponować. Zakładamy, że
                rodzice do końca swoich dni byli właścicielami gospodarstwa rolnego - czy to
                dobre założenie? Jeśli tak to MUSIAŁO być przeprowadzone postępowanie spadkowe
                po rodzicach, bo bez prawomocne postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku
                nikt nie mógłby dysponować tąż nieruchomością. Było takie postępowanie? Jeśli
                było to musiała o nim wiedzieć cała czwórka dzieci - nie ma tu znaczenia, że
                któreś wcześniej opuściło dom i mieszka choćby w Australii. Jest dzieckiem i
                potencjalnym spadkobiercą, więc o postępowaniu musiało wiedzieć (chyba, że we
                wniosku o stwierdzenie nabycia spadku złożonym w sądzie zatajono, że rodzice
                mieli czwórkę dzieci a wskazano tylko trójkę - wtedy postanowienie do uchylenia
                oczywiście). Następna rzecz dotyczy przedmiotu spadku przy braku (jak piszesz)
                testamentu. Jeśli dobrze założyliśmy to w skład spadku wchodzi gospodarstwo
                rolne a tu mamy szczególne zasady dziedziczenia. Czyli sytuacja jest taka, że
                spadek nabywa (ogólnie: spadek) czwórka dzieci, ale wchodzące w skład spadku
                gospodarstwo rolne dziedziczą tylko niektóre osoby (te, które pracują przy
                produkcji rolnej na przykład, te, które mają przygotowanie zawodowe do
                prowadzenia takiej produkcji, małoletni, uczący się, trwale niezdolni do
                pracy). Dopiero kiedy takich uprawnionych osób nie ma dziedziczą wszyscy na
                normalnych zasadach. Wynika mi poniekąd z Twojego postu, że takie uprawnione
                osoby były, z tym, że chyba to czwarte dziecko nie było tym uprawnionym co do
                dziedziczenia gospodarstwa rolnego (nie napisałeś co robi itd).
                Na tym na chwilę obecną skończę. Napisz mi koniecznie czy w miarę zrozumiale
                przedstawiłam swoje wyjaśnienia. Jednocześnie idąc w/g kwestii, które tu
                poruszyłam postaraj się zapoznać mnie z tym co tam się działo - w/g tej drogi,
                którą Ci wskazałam. Czyli tak po kolei zaczynając od tego od czego ja zaczęłam.
                Czekam na Twoje wyjaśnienia, bo bez nich dalej nie ruszę. Wrócę tu jeszcze.
                Pozdrowionka. B.
                • misiasio Re: Do Misiasio 12.08.03, 09:31
                  Oj Bebiaku, ale Ty jesteś mądra! Proszę Cię o chwilę cierpliwości, muszę "pójść
                  tą drogą" i wszystkiego się dowiedzieć. Pewnie jutro się tu pojawię.
                  Pozdrawiam Mak.
                  • Gość: Bebiak Re: Do Misiasio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.03, 22:21
                    Wcale nie jestem mądra - ja tylko niosę pomoc! Lepiej: staram się nieść pomoc:-
                    ) Pozdrówka. B.
                    • misiasio Re: Do Bebiak 14.08.03, 14:09
                      B. bardzo dziękuję za okazane zainteresowanie, ale chyba już jest po sprawie.
                      Widzisz, jak się okazało jest dokument, napisany przez jednego z rodziców przed
                      śmiercią, przepisujący gospodarstwo na jedno z dzieci (to które obecnie tam
                      zamieszkuje). Tak twierdzą dzieci, które również nic w spadku nie dostały. Być
                      może powinienem im wierzyć.
                      Przepraszam, że zająłem Ci cenny czas i bardzo dziękuję za pomoc!
                      Pozdrawiam
                      Mak

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka