Forum Dom Dom
ZMIEŃ

      Kupno miszkania a US-prosba do P Babiak

    IP: *.ksiezyc.pl / *.ksiezyc.pl 16.12.03, 10:59
    Finalizuje kupno mieszkania i po calonocnym cztaniu forum jestem
    zalamana.Moje dylematy:1)dostalam od mamy 9600 darowizny na cele mieszkaniowe
    umowa darowizny a czy US nie "przswietli" staruszki z jej dochodow(emerutura
    700 zl)i zapyta jak uskladala te 9600 z tak niskich dochodow?2)5000 zl
    otrzmam po cesji na mnie ksiazeczki mieszkaniowej ale jaks czas po kupnie
    mieszkania- cz US moze dociekac skad je mialam w chwili kupna? 3)A czy
    mieszkanie kupione w3/4 za pieniadze z kasy mieszkanioej(30%zwrot podatku)
    moge od razu puscic w nejem? 4)A jak czy mieszkanie lepiej wynajac mezczyznie
    bo jak kobieta urodzi "na najmie" i nie bedzie placic to sie jej "nie
    wyprowadzi"? Mogla bym tak bez konca ale na razie prosze o tyle i dziekuje.
      • vampi_r Re: Kupno miszkania a US-prosba do P Babiak 16.12.03, 12:01
        Nie ma co Bebiaczkowi zawracać głowę tymi pytaniami
        Ja postaram się ci odpowiedzieć.
        A jeśli Bebiak też coś dopisze, to dobrze.

        > 1)dostalam od mamy 9600 darowizny na cele mieszkaniowe
        > umowa darowizny a czy US nie "przswietli" staruszki z jej dochodow(emerutura
        > 700 zl)i zapyta jak uskladala te 9600 z tak niskich dochodow?

        Nie, nie prześwietli. To byłby kres bezczelności ze strony Państwa.


        ɮ)5000 zl
        > otrzmam po cesji na mnie ksiazeczki mieszkaniowej ale jaks czas po kupnie
        > mieszkania- cz US moze dociekac skad je mialam w chwili kupna?

        5 tys. zł nie będzie dociekać. To też byłby kres bezczelności.

        ɯ)A czy
        > mieszkanie kupione w 3/4 za pieniadze z kasy mieszkanioej(30%zwrot podatku)
        > moge od razu puscic w nejem?

        A co ma do tego fiskus i kasa mieszkaniowa? To twoje mieszkanie i masz prawo
        zrobic z nim, co uważasz. Nawt podpalić.

        > 4)A jak czy mieszkanie lepiej wynajac mezczyznie
        > bo jak kobieta urodzi "na najmie" i nie bedzie placic to sie jej "nie
        > wyprowadzi"?

        Najlepiej wynajmij komus, kto będzie płacił i przestrzegał umowy z tobą.
        Najlepiej szukaj najemcy przez agencje.
        Ideałem byłoby wynając mieszkanie jakiejś dużej firmie (Era, Geant, Nokia
        itp.) jako mieszkanie służbowe dla ważnych pracowników tych firm.
        Wtedy nie masz strachu, że ktoś nie płaci i nie możesz go wyrzucić.
        Mój brat od 4 lat wynajmuje mieszkanie i zawsze szuka dyrektorów takich firm,
        często są to obcokrajowcy, których macierzysta firma zsyła na 2 lata do Polski.
        Tylko, że dla takich klientów mieszkanie musi mieć jakis standart.
        • Gość: Jacek Re: Kupno miszkania a US-prosba do P Babiak IP: 217.153.142.* 17.12.03, 00:07
          Vampi,

          Nie byłeś dziś na waszym strajku (pkp) ??? Jeśli chodzi o porady, to obawiam
          się, że nie jest to twój najlepszy dzień. - Skąd wywodzisz, że prawo nie może
          być bezczelne ? Który to artykuł Konstytucji ? Tak poważnie - odrobinę więcej
          odpowiedzialności w formułowaniu odpowiedzi, które ktoś może wziąć zupełnie na
          serio.

          Też pozostawiam sprawę do rozstrzygnięcia przez Bebiak, wiedząc że na pewno B.
          powoła przepis (lub o nim pomyśli przy odpowiedzi) w ustawie o popieraniu ...
          i przypomni nam jakie są cele oszczędzania w kasach mieszk. Coś mi się
          majaczy /art. 8/ , że jest tam mowa o "WŁASNYCH potrzebach mieszkaniowych
          kredytobiorcy" - to komplikowałoby sprawę wynajmu, prawda ???.
          • vampi_r Re: Kupno miszkania a US-prosba do P Babiak 17.12.03, 18:17
            > Coś mi się
            > majaczy /art. 8/ , że jest tam mowa o "WŁASNYCH potrzebach mieszkaniowych
            > kredytobiorcy" - to komplikowałoby sprawę wynajmu, prawda ???.

            Dobrze ci się majaczy.
            Podobny przepis jest (był) dla ulgi budowlanej. Na zaspokojenie własnych
            potrzeb mieszkaniowych.
            Problem tylko w tym, kiedy te potrzeby mają byc zaspokojone? Czy prawo określa
            jakis termin?
            Kupiłem mieszkanie z ulgi i je wynająłem (legalnie i płace podatki) na okres 3
            lat.
            Po 3 latach skoncze wynajmowac i mieszkanie zaspokoi moje potrzeby
            mieszkaniowe.
            Czy w takim przypadku ulga mi nie przysługuje?

            Czy prawo określa, jak długo mają byc zaspokajane te moje potrzeby
            mieszkaniowe? Pomieszkam tydzień i mogę juz wynając, bo moje potrzeby zostały
            zaspokojone? E tam, tydzien - 1 dzień starczy.
            Poza tym "zaspokojenie własnych potrzeb mieszkaniowych" <> "zamiesziwanie".

            Ty, kolego, zdaje się jesteś jeszcze w epoce realnego socjalizmu. Jeden
            człowiek - jedno mieszkanie.

            Akurat mój brat wynajmuje mieszkanie kupione z ulgi budowlanej. Płaci podatki
            i nie ma problemów z US.
            • Gość: Bebiak Re: Kupno miszkania a US-prosba do P Babiak IP: *.acn.pl 17.12.03, 18:47
              Witam Was serdecznie. Ja mogę Eli odpowiedzieć tylko na dwie pierwsze kwestie,
              bo na ulgach jak też i na najmie się po prostu nie znam i nie chciałabym jej
              wprowadzić w błąd.

              ɭ)dostalam od mamy 9600 darowizny na cele mieszkaniowe
              >umowa darowizny a czy US nie "przswietli" staruszki z jej dochodow(emerutura
               zl)i zapyta jak uskladala te 9600 z tak niskich dochodow?

              Dla mnie oczywiście (i niestety) może. Owszem, można się tłumaczyć, że taką
              kwotę przez wiele lat i z niskich dochodów można było odłożyć, ale w kwestii
              zasadniczego pytania napiszę, iż uważam, że US ma prawo zbadać skąd darczyńca
              wziął środki. Wydaje mi się, że przy takiej kwocie szansa na to, że US będzie
              chciał to sprawdzić jest niewielka, niemniej nie zapewnię Eli, że się nie
              odezwie do mamy.

              2)5000 zl otrzmam po cesji na mnie ksiazeczki mieszkaniowej ale jaks czas po
              kupnie mieszkania- cz US moze dociekac skad je mialam w chwili kupna?

              Może, jeśli w umowie sprzedaży było pokwitowanie odbioru pieniędzy przez
              sprzedających. To oznacza, że tę cenę lub jej część pokwitowaną przez
              sprzedających już na ten moment miałaś po swojej stronie no bo skoro
              zapłaciłaś? Może wyjaśnię to na prostym przykładzie: kupiłaś za 100 a
              sprzedający pokwitowali odbiór 100 - US ma prawo badać skąd wzięłaś już na ten
              moment te 100, ale jeśli kupiłaś za 100 a sprzedający pokwitowali 50 (reszta
              w jakichś ratach)- to oczywiście US może badać skąd wzięłas na ten moment te
              50.
              Elu, na dwa pozostałe pytania Ci nie odpowiem, bo - jak napisałam wyżej - nie
              znam się na tym. Wierzę, że to co Ci napisałam wyżej jest w miarę zrozumiałe
              (jak coś nei tak to się odezwij). Pozdrawiam Cię cieplutko, Vampirka i Jacka
              oczywiście też:)) B.
              • Gość: J. Re: Kupno miszkania a US-prosba do P Babiak IP: 217.153.142.* 18.12.03, 00:00
                Dziękuję za pozdrowienia i też pozdrawiam.
            • Gość: J. Re: Kupno miszkania a US-prosba do P Babiak IP: 217.153.142.* 17.12.03, 23:58
              Po kolei :DDD (ha, ha):

              Dobrze ci się majaczy.
              > Podobny przepis jest (był) dla ulgi budowlanej. Na zaspokojenie własnych
              > potrzeb mieszkaniowych.
              > Problem tylko w tym, kiedy te potrzeby mają byc zaspokojone? Czy prawo
              określa
              > jakis termin?
              > Kupiłem mieszkanie z ulgi i je wynająłem (legalnie i płace podatki) na okres
              3
              > lat.
              > Po 3 latach skoncze wynajmowac i mieszkanie zaspokoi moje potrzeby
              > mieszkaniowe.
              > Czy w takim przypadku ulga mi nie przysługuje?

              Nie będę rozpoczynał z tobą kolejnej dyskusji na temat problemów z
              UDOKUMENTOWANIEM zaspakajania potrzeb mieszkaniowych/ZAMIARU ich zaspokojenia
              (np. w świetle faktu, że ma się 2-3 mieszkania, a mieszka w jednym). Jakąś
              rację pewnie masz, ale temat jest na tyle kontrowersyjny, że bałbym się pisać
              komuś (a nawet wstydził) " co ma do tego fiskus i kasa mieszkaniowa? To twoje
              mieszkanie i masz prawo zrobic z nim, co uważasz. Nawt podpalić.". Patrz
              poniższy wyrok (źródło LEX):

              "1997.04.18 wyrok NSA U I SA/Gd 108/96 LEX nr 30590
              w Gdańsku

              Odliczeniu od dochodu na podstawie art. 26 ust. 1 pkt 6 lit. e) ustawy z 1991
              r. o podatku dochodowym od osób fizycznych podlegają wydatki na cele
              mieszkaniowe podatnika, a więc nie wydatki na budowę obiektów, w których jest
              lub ma być prowadzona działalność gospodarcza, ani budynków, w których
              zaspokajają swoje potrzeby mieszkaniowe inne osoby, a nie podatnik (nawet w
              sytuacji, gdy podatnik jest właścicielem budynku)." - Inny przepis, ale
              rozumowanie analogiczne. Warto może ostrozniej formułować myśli, co ?


              >Poza tym "zaspokojenie własnych potrzeb mieszkaniowych" <> "zamiesziwanie"

              Co innego ? Agencja towarzyska ?

              > Ty, kolego, zdaje się jesteś jeszcze w epoce realnego socjalizmu. Jeden
              > człowiek - jedno mieszkanie.

              Nie to forum. Polecam "społeczeństwo" albo "aktualności" na takie posty. Ja
              zajmuję się prawem podatkowym w Polsce w roku 2003. Czasy realnego komunizmu
              jednak pamiętam.

              > Akurat mój brat wynajmuje mieszkanie kupione z ulgi budowlanej. Płaci podatki
              > i nie ma problemów z US

              Cieszę się. Znam jednak przypadki, że osoby NIE PŁACIŁY podatku od wynajmu i
              TEŻ NIE MIAŁY PROBLEMÓW Z US. - To po prostu jeden przypadek z X, nie mający
              wpływu na resztę.

              Co do twoich textów o "bezczelności" prawa, to otrzymałeś odpowiedź od Bebiak.
              • vampi_r Re: Kupno miszkania a US-prosba do P Babiak 18.12.03, 12:40
                Ty rzeczywiście masz jakąs obsesję. Chcesz o tym pogadać?

                Gość portalu: J. napisał(a):


                >
                > ale temat jest na tyle kontrowersyjny, że bałbym się pisać
                > komuś (a nawet wstydził) " co ma do tego fiskus i kasa mieszkaniowa?

                Znów dajesz popis swojej niekumatości. Tu chodziło mi o to, że do problemów
                załozycielki tego watków nie ma znaczenia, czy kupiła mieszkanie z kasy
                mieszkaniowej, czy nie?

                > Odliczeniu od dochodu na podstawie art. 26 ust. 1 pkt 6 lit. e) ustawy z
                1991
                > r. o podatku dochodowym od osób fizycznych podlegają wydatki na cele
                > mieszkaniowe podatnika, a więc nie wydatki na budowę obiektów, w których
                jest
                > lub ma być prowadzona działalność gospodarcza, ani budynków, w których
                > zaspokajają swoje potrzeby mieszkaniowe inne osoby, a nie podatnik (nawet w
                > sytuacji, gdy podatnik jest właścicielem budynku)."

                No to ja się własnie pytam:
                1. Od kiedy te moje potrzeby mają być zaspokajane?
                2. Jak długo te moje potrzeby mają byc zaspokajane.

                Czy ustawa podatkowa, czy jakakolwiek inna pisze coś na ten temat?
                Coś mi sie wydaje, że wszelkie niejasności w przepisach muszą byc
                interpretowane na korzyśc podatnika. Był taki wyrok NSA, ale nie przytocze go,
                bo nie pamiętam sygnatury.

                Kupiłem mieszkanie z ulga budowlaną i nie mieszkam w nim od 3 lat. Nie
                mieszkam, bo cały czas wykanczam. Czyli kupiłem mieszkanie w celu zaspokojenia
                moich potrzeb mieszkaniowych, a ich nie zaspokajam.
                Jaki mam jeszcze czas?
                Zapewne powinienem spodziewać się wizyty fiskusa.

                >
                > >Poza tym "zaspokojenie własnych potrzeb mieszkaniowych" <> "zamiesziw
                > anie"
                >
                > Co innego ? Agencja towarzyska ?

                Swoje potrzeby mieszkaniowe mogę zaspokajać w ten sposób, że w tym mieszkaniu
                robię tylko kupę. Mam taki kaprys - kupuję 10 mieszkan z ulgą (kiedyś mozna
                było) po to, by w jednym myc zęby, w drugim jeśc sniadanie, w trzecim kochać
                się.... bo takie są moje potrzeby mieszkaniowe.
                Czy termin "potrzeby mieszkaniowe" został gdzieś zdefiniowany?

                >
                > Co do twoich textów o "bezczelności" prawa, to otrzymałeś odpowiedź od
                Bebiak.

                Pisałem o bezczelności Państwa, a nie prawa.
                Bebiak napisala zdaje się, że "Wydaje mi się, że przy takiej kwocie szansa na
                to, że US będzie chciał to sprawdzić jest niewielka".

                Mam ciotkę, która ma emeryturę 600 zł, a uzbierane na czarną godzin e 30 tys.
                zł. Żyje oszczędnie i składa. Jakby nagle do starowinki przyszedł urzędnik
                skarbowy i zaczął przesłuchiwać ją - skąd to ma, to byłaby bezczelność.
      • Gość: jar Re: Kupno miszkania a US-prosba do P Babiak IP: *.eu.org 18.12.03, 14:57
        <dostalam od mamy 9600 darowizny na cele mieszkaniowe
        umowa darowizny a czy US nie "przswietli" staruszki z jej dochodow(emerutura
        700 zl)i zapyta jak uskladala te 9600 z tak niskich dochodow?

        Jestem w "trakcie przemyśleń" co do legalizacji pieniędzy na mieszkanie tak aby
        US nie miał ochoty sie przyczepić. Po wizycie w US miła pani powiedziała mi że
        do 45 000 zł urząd nie sprawdza, jak również to że tłumaczenie się:
        uzbieraniem w skarpetce jest co najmniej śmieszne. Ale lepiej mieć ograniczone
        zaufanie do słów urzędników i interpretacji przepisów. W razie kontroli niech
        mamie kilka osób z rodziny podaruje jakieś kwoty tak aby rozbić to 96 000 na
        innych (oczywiście z dochodami)
        Zamierzam jeszcze zapytać w którymś dziale US czy mają jakieś wzory według
        których mogą wyliczyć ile ktoś może odlożyć przez jakiś okres czasu po
        odliczeniu kosztów życia.
        Polecam też wizytę w US i zadawanie pytań, nie sprawdzą Twoich danych, a pytasz
        przecież teoretycznie :-))
    Pełna wersja