Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    stara ulga budowlana POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    16.12.03, 14:03
    Nabyłem prawo do tej ulgi - niemniej spółdzielnia nie wywiązuje się za bardzo
    z zawartej ze mną w 2001r. ( sixc!) umowy ( spóldzielcze mieszkanie ),
    zastanawiam się czy jakbym wycofał się z tej Umowy straciłbym prawo do ulgi?
    i czy musiałbym wtedy zwrócić do US to co na jej poczet zostało mi
    wypołacone? jeżeli musiałbym zwrócić to czy mozna się umówić z US o zwrot w
    ratach? czy są jakieś odsetki przy zwrocie takiej ulgi?
    a może można przeznaczyć te pieniądze z tytułu ulgi na inne , nowe ie (
    Developer, inna spółdzielnia?)
    HELP!!!

    P>S> Tu chodzi o moją egzystencję!!!
    Obserwuj wątek
      • vampi_r Re: stara ulga budowlana POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!! 16.12.03, 14:31
        Jeśli nabyłes prawo do ulgi i teraz odstąpisz od umowy se spółdzielnią, to
        będziesz musiał ulge oddac. Raczej bez żadnych kar i odsetek.
        Gdybys wszedł w inna inwestycje teraz, to ulgi już nie będziesz miał.

        Zwrot ulgi raczej będzie bez rat.
        Nie dam se uciąć, ale najprawdopodobniej będzie to wyglądac tak, że :
        -jeśli zerwiesz umowę w tym roku, to będziesz musiał to wykazać na PIT za rok
        2003 - będziesz musiał odliczone kwoty dodać do podatku należnego za 2003 i do
        30 kwietnia 2004 podatek zapłacić w całości.
        -jeśli zerwiesz umowe w styczniu 2004, to będziesz musiał to wykazać dopiero w
        PIT za 2004 i ulgę oddać do 30 kwietnia 2005.

        Tak więc wstrzymaj się te 2 tygodnie.

        Może jest jakieś inne wyjście, ale ja go nie znam.
        • sowizdrza Re: stara ulga budowlana POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!! 16.12.03, 14:37
          vampi_r napisał:

          > Jeśli nabyłes prawo do ulgi i teraz odstąpisz od umowy se spółdzielnią, to
          > będziesz musiał ulge oddac. Raczej bez żadnych kar i odsetek.
          > Gdybys wszedł w inna inwestycje teraz, to ulgi już nie będziesz miał.
          >
          > Zwrot ulgi raczej będzie bez rat.
          > Nie dam se uciąć, ale najprawdopodobniej będzie to wyglądac tak, że :
          > -jeśli zerwiesz umowę w tym roku, to będziesz musiał to wykazać na PIT za rok
          > 2003 - będziesz musiał odliczone kwoty dodać do podatku należnego za 2003 i
          do
          > 30 kwietnia 2004 podatek zapłacić w całości.
          > -jeśli zerwiesz umowe w styczniu 2004, to będziesz musiał to wykazać dopiero
          w
          > PIT za 2004 i ulgę oddać do 30 kwietnia 2005.
          >
          > Tak więc wstrzymaj się te 2 tygodnie.
          >
          > Może jest jakieś inne wyjście, ale ja go nie znam.

          dzieki za info:)!
          wniosek nasuwa mi sie jeden, że ten nasz system podatkowy jest nielogiczny co
          za różnica gdzie kupuje mieszkanie, przepisy powinny
          byc tak sformułowane żeby zapewnić moje ( podatnika ) podstawowe
          potrzeby mieszkaniowe i koniec!
          oczywiście to uwaga nie do Ciebie a raczej próba żalenia się,
          no nic przestaję,
          kjeszcze raz dzięki za info
          • kixx Re: stara ulga budowlana POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!! 16.12.03, 15:33
            Nie byłbym taki pewny tego co napisał Vampi_r
            Może teraz się zmieniło w przepisach co nieco,ale kiedyś nie można było
            sprzedać mieszkania którego dotyczyła ulga przez 10 lat pod groźbą oddania
            ulgi,chyba że pieniądze uzyskane ze sprzedaży przeznaczyło się na następną
            inwestycję mieszkaniową i powiadomiło o tym US.Z tego wynikałoby,że jeśli nic
            się nie zmieniło,to ulgi nie musiałbys oddawać pod warunkiem wpłaty na inne
            mieszkanie,z tym że nie byłaby to kontynuacja rozpoczętej inwestycji,a więc
            straciłbyś prawo do dalszych odpisów.


            Ps.Sygnalizuję Ci taką możliwość,ale nie jestem już na bieżąco w przepisach
            podatkowych dotyczących inwestycji mieszkaniowych.
            W każdym bądź razie podrąż ten temat,może ktoś na forum wie coś bliższego
            (ukłony dla P.Bebiak:)),może wystąp do US o interpretację Twojego przypadku
            • vampi_r Re: stara ulga budowlana POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!! 16.12.03, 16:25
              kixx napisał:

              > Nie byłbym taki pewny tego co napisał Vampi_r

              Ja też nie jestem pewny.

              > Może teraz się zmieniło w przepisach co nieco,ale kiedyś nie można było
              > sprzedać mieszkania którego dotyczyła ulga przez 10 lat pod groźbą oddania
              > ulgi,chyba że pieniądze uzyskane ze sprzedaży przeznaczyło się na następną
              > inwestycję mieszkaniową i powiadomiło o tym US.

              5 lat, a nie 10.

              > Z tego wynikałoby,że jeśli nic
              > się nie zmieniło,to ulgi nie musiałbys oddawać pod warunkiem wpłaty na inne
              > mieszkanie,z tym że nie byłaby to kontynuacja rozpoczętej inwestycji,a więc
              > straciłbyś prawo do dalszych odpisów.

              Tu sprawa wygląda nieco inaczej.
              Kolega Sowizdrzał nie ma jeszcze mieszkania, tylko odstępuje od umowy ze
              spółdzielnią.
              Nie sprzedaje więc mieszkania kupinego z ulgą i nie przeznacza tak uzyskanych
              pieniędzy na nowe mieszkanie.
              On wychodzi z umowy ze spółdzielnią i myśli nad tym, by zacząc teraz (jak nie
              ma już ulgi) z jakims developerem.

              To zasadnicza różnica.

              >
              >
              > Ps.Sygnalizuję Ci taką możliwość,ale nie jestem już na bieżąco w przepisach
              > podatkowych dotyczących inwestycji mieszkaniowych.
              > W każdym bądź razie podrąż ten temat,może ktoś na forum wie coś bliższego
              > (ukłony dla P.Bebiak:)),może wystąp do US o interpretację Twojego przypadku

              Fakt, tu przydałby sie ktoś biegły w przepisach podatkowych.
              Sowizdrzał powinien może udac się do DOBREGO doradcy podatkowego.
              Na początek może zadać takie pytanie w forum eksperdzkim "Kredyty".

              Do US też można wystąpić, ale oni tylko czyhaja na takie przypadki, by tylko
              wyssać z podatnika ostatni grosz. Mogą więc specjalnie udzielić złej
              odpowiedzi, niekorzystnej dla podatnika.
              Krwiopijcy przebrzydli !!!!
              • Gość: kixx Re: stara ulga budowlana POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.acn.waw.pl 16.12.03, 16:40
                Znowu nie jestem pewny,ale pięciu lat dotyczyło zwolnienie od dochodu ze
                sprzedaży nieruchomośći.Natomiast jeśli mieszkanie było wybudowane(kupione) z
                ulgą to raczej 10(pod groźbą zwrotu ulgi).

                Czy ktoś wie na pewno??????

                :))
                • sw.mikolaj Re: stara ulga budowlana POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!! 16.12.03, 17:52
                  Na pewno 5 lat.
                  • vampi_r Re: stara ulga budowlana POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!! 16.12.03, 17:58
                    Tyle lat, ile fiskus może od cię skontrolowac wstecz.
                    Po 5 latach wszystko się przedawnia. Więc też 5 lat nie możesz sprzedać
                    mieszkania, które nabyłes z ulgą budowlaną.
                    Pytanie tylko, czy te 5 lat, to od momentu zaczęcia odliczeń, czy od momentu,
                    kiedy skończyłes odliczenia.

                    Stawiam 5 : 1 , że od momentu skończenia odliczeń.
                    • Gość: kixx Re: stara ulga budowlana POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.acn.waw.pl 16.12.03, 18:13
                      Znalazłem taki punkt w ustawie o pod doch:

                      Art. 44a. Spółdzielnie mieszkaniowe są obowiązane sporządzić za rok
                      kalendarzowy, w dwóch egzemplarzach, według ustalonego wzoru, imienne
                      informacje o wysokości wycofanego wkładu budowlanego lub mieszkaniowego i
                      przesłać je, w terminie do dnia 28 lutego roku następującego po roku podatkowym:
                      1) osobom, które wycofały ze spółdzielni wkład budowlany lub
                      mieszkaniowy wniesiony do spółdzielni od dnia 1 stycznia 1992 r.,
                      Tych dziesięciu lat sie nie doszukałem,może w nowej ustawie juz nie ma.
                      Ale było coś takiego (może tylko przy budowie mieszkań na wynajem??)


                      Musi minąć 5 pełnych lat kalendarzowych od nabycia własności,aby nie zapłacić
                      podatku dochodowego od zysku ze sprzedaży nieruchomości(i tu ulga mieszkaniowa
                      nie ma nic do rzeczy)
                      • vampi_r Re: stara ulga budowlana POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!! 16.12.03, 20:42
                        Gość portalu: kixx napisał(a):

                        > Znalazłem taki punkt w ustawie o pod doch:
                        >
                        > Art. 44a. Spółdzielnie mieszkaniowe są obowiązane sporządzić za rok
                        > kalendarzowy, w dwóch egzemplarzach, według ustalonego wzoru, imienne
                        > informacje o wysokości wycofanego wkładu budowlanego lub mieszkaniowego i
                        > przesłać je, w terminie do dnia 28 lutego roku następującego po roku
                        podatkowym
                        > :
                        > 1) osobom, które wycofały ze spółdzielni wkład budowlany lub
                        > mieszkaniowy wniesiony do spółdzielni od dnia 1 stycznia 1992 r.,

                        A developerzy?

                        > Tych dziesięciu lat sie nie doszukałem,może w nowej ustawie juz nie ma.
                        > Ale było coś takiego (może tylko przy budowie mieszkań na wynajem??)

                        W mieszkaniu zbudowanym z ulgi na wynajem, właściciel nie mógł przez 5 lat
                        mieszkać osobiście pod rygorem utraty ulgi.

                        >
                        >
                        > Musi minąć 5 pełnych lat kalendarzowych od nabycia własności,aby nie
                        zapłacić
                        > podatku dochodowego od zysku ze sprzedaży nieruchomości(i tu ulga
                        mieszkaniowa
                        > nie ma nic do rzeczy)

                        To być może. Ale nam chodzi o to, że ktoś, kto kupował mieszkanie z ulgą
                        budowlana, nie mógł przez 5 lat mieszkania sprzedać, pod rygorem utraty ulgi.
                        Byc może te 5 lat jest też liczone od momentu nabycia praw do lokalu.
                        Mimo, że ktoś, kto budował z ulga budowlana, przez kilka jeszcze lat od
                        nabycia mieszkania, korzystał z oliczeń przechodzących na lata następne.

                        Tu na prawde nie może być dłuższy okres, niz możliwość kontroli przez fiskus
                        wstecz.
                        Fiskus może kontrolowac twoje PIT-y tylko do 5 lat wstecz.
                        Więc, gdzyby okres rygoru zwrotu ulgi, jesli sprzedało się mieszkanie był
                        inny, to byłaby niespójność.
                        • kixx Re: stara ulga budowlana POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!! 16.12.03, 21:01
                          Niespójność w naszym prawie podatkowym nie jest argumentem:)
                          Na dzień dzisiejszy wobec braku chęci szukania w starych ustawach poddaję sie i
                          przyznaje Ci rację.

                          Pozdr
                          • vampi_r Re: stara ulga budowlana POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!! 16.12.03, 21:46
                            Przyjmuję kapitulację z nieukrywaną satysfakcją.

                            Tym niemniej, jesli kiedyś miałbyś chęć pogrzebać w ustawach (bo mi się nie
                            chce), to pogrzeb.

                            Ale tych 5 lat jestem pewny.
                            Nie mogą wymagać od ciebie zwrotu ulgi, nawet jesli odliczyłeś cos niezgodnie
                            z prawem, jeśli minie 5 lat. I tyczy się to wszelkich mozliwych zwrotów
                            podatków.

                            Inne ciekawa rzecz, to np. taka, ze jeśli mieszkanie sprzedasz po 4 i pół
                            roku, ale nie zgłosisz do US. Do 5 lat blisko, więc możesz liczyć, że ci się
                            uda i fiskus nie zauważy.
                            A może fiskus w takim przypadku może do tego momentu (czyli sprzedaży
                            mieszkania) przez kolejne 5 lat cię kontrolować?
                            • g.i.jane Re: stara ulga budowlana POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!! 16.12.03, 22:14
                              A moja wiedza w tym temacie jest inna.
                              Nie ma żadnych 5 ani 10 lat w ciągu których musisz trzymać mieszkanie kupione
                              przy korzystaniu ze starej ulgi. Możesz je sprzedać od razu bez konieczności
                              zwracania ulgi. Z tym, że jeśli sprzedasz w ciągu 5 lat i nie złożysz w US (w
                              ciągu 2 tygodni) oświadczenia, że pieniądze przeznaczysz na nowe mieszkanie,
                              dom albo działkę to musisz zapłacić podatek dochodowy 10 pct.
                              Nie bardzo wyobrażam też sobie Vampirze jak można sprzedać mieszkanie i nie
                              zgłosić w US. Przecież notariusz zawsze wysyła kopię umowy kupna-sprzedaży do
                              US.
                              Fiskus może Cię kontrolować za ostatnie 5 lat i ani dnia wstecz. Oczywiście te
                              5 lat jest wyliczone w bardzo specyficzny sposób bo np dziś może skontrolować
                              Twoje podatki za rok 1998 i późniejsze a po 1 stycznia 2004 już tylko za 1999
                              i późniejsze.
                              A co do pytania Sowizdrzala to w/g mojej wiedzy będzie musiał niestety oddać
                              ulgę bo Spółdzielnia wyśle PIT do US w momencie gdy mu zwróci kasę. Co do
                              ewentualnego rozłożenia spłaty na raty to myślę, że jest to do załatwienia,
                              jeśli aktualne dochody nie są zbyt wysokie. Trzeba napisać podanie do US.
                              • vampi_r Re: stara ulga budowlana POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.12.03, 12:36
                                g.i.jane napisała:

                                > Nie ma żadnych 5 ani 10 lat w ciągu których musisz trzymać mieszkanie
                                kupione
                                > przy korzystaniu ze starej ulgi. Możesz je sprzedać od razu bez konieczności
                                > zwracania ulgi. Z tym, że jeśli sprzedasz w ciągu 5 lat i nie złożysz w US
                                (w
                                > ciągu 2 tygodni) oświadczenia, że pieniądze przeznaczysz na nowe mieszkanie,
                                > dom albo działkę to musisz zapłacić podatek dochodowy 10 pct.

                                No właśnie o to mi chodziło.

                                > Nie bardzo wyobrażam też sobie Vampirze jak można sprzedać mieszkanie i nie
                                > zgłosić w US. Przecież notariusz zawsze wysyła kopię umowy kupna-sprzedaży
                                do
                                > US.

                                Tak, wiem o tym. Tylko chodziło mi o warunek skrajny.
                                Np. załóżmy, że sprzedajesz mieszkanie na 2 dni przed upływem tych 5-ciu lat.
                                Notariusz na wysłanie do fiskusa ma chyba jakieś 2 tygodnie czasu.
                            • Gość: Jacek Re: stara ulga budowlana POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 217.153.142.* 16.12.03, 22:49
                              Vampi,

                              Napiszę krótko, bo nie chcę wdac się z tobą w kolejną bezsensowną dyskusję.
                              Obojętnie przechodzę też koło twoich zaczepek Jacek <> /nie równa się/ DOBRY
                              doradca podatkowy) tylko widać ZŁY. Nie przeszkadza mi też estyma experta
                              podatkowego wokół Ciebie, szkoda mi tylko ludzi, którzy mogą Tobie ewentualnie
                              zaufać (gdy np. "kapitulują" wobec twoich "argumentów").

                              1. NIGDY NIE BYŁO WARUNKU ODNOŚNIE NIESPRZEDAWANIA MIESKANIA KUPIONEGO " Z
                              DUŻĄ ULGĄ MIESZKANIOWĄ" . Wymyśliłeś to sobie Vampi...

                              2. 5 lat, o ktorych piszesz to na pewno nie jest jakiś ustawowy okres ochronny
                              dla podatników (żeby nie grzebano im w papierach za bardzo), tylko czas
                              przedawnienia zob. podatkowych (chcesz sobie "pogrzebać" w ustawach , Vampi -
                              pogrzeb sobie w art. 70 ordynacji podatkowej). W tym przypadku zaś
                              przedawnienie zaczyna się od KOŃCA ROKU NASTĘPUJĄCEGO PO ROKU, ZA KTÓRY
                              NALEŻAŁO SOBIE DODAĆ "STARĄ ULGĘ". Czyli - wycofujesz wkład w r. 2003, to
                              śpisz spokojnie od 1.01.2010. Nieźle, co ???

                              Podsumowanie dla S-drzała: Nie ma siły - tracisz ulgę. Pomyśl jak złagodzić
                              upadek: wniosek o rozłożenie na raty wydaje się być realną propozcyją (musisz
                              byś tylko świadom, że za taką decyzję zapłacisz urzędowi tzw. opłatą
                              prolongacyjną , ktora się równa dokładnie % lombardowemu NBP od rat
                              rozłożonych w dalszym czasie).
                              • vampi_r Re: stara ulga budowlana POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.12.03, 12:46
                                Gość portalu: Jacek napisał(a):

                                > Vampi,
                                >
                                > Nie przeszkadza mi też estyma experta
                                > podatkowego wokół Ciebie, szkoda mi tylko ludzi, którzy mogą Tobie
                                ewentualnie
                                > zaufać (gdy np. "kapitulują" wobec twoich "argumentów").

                                Albo nie umiesz czytać, tego co piszę, albo masz kłopoty ze zrozumieniem.
                                Pisałem wyraźnie, że nie jestem pewien i że nie dam se uciąc.
                                Jeśli pewnych rzeczy nie jestem pewien, to piszę to. Nie jestem ekspertem w
                                sprawach podatkowych i nikt mnie za takiego nie uważa.

                                Moim celem tu było podjęcie dyskusji. Bo podejrzewam, że gdybym nie
                                odpowiedział Sowizdrzałowi, to wątek ten przepadłbył by i pozostał z cyferką 1.
                                Co do kapitulacji, mam nadzieję, że Kixx zrozumiał to stwierdzenie, tak jak
                                powinien - z przymrużeniem oka.

                                >
                                > 1. NIGDY NIE BYŁO WARUNKU ODNOŚNIE NIESPRZEDAWANIA MIESKANIA KUPIONEGO " Z
                                > DUŻĄ ULGĄ MIESZKANIOWĄ" . Wymyśliłeś to sobie Vampi...

                                Czyżby???? Czyli nie ma obowiązku zapłacenia 10% podatku od mieszkania
                                sprzedanego przez upływem 5 lat?

                                >
                                > 2. 5 lat, o ktorych piszesz to na pewno nie jest jakiś ustawowy okres
                                ochronny
                                > dla podatników (żeby nie grzebano im w papierach za bardzo), tylko czas
                                > przedawnienia zob. podatkowych

                                No własnie o to mi chodziło. Znów przekonałem się, że czytać to ty może i
                                umiesz, ale ze zrozumieniem to masz duży kłopot.
                                • Gość: J. Re: stara ulga budowlana POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 217.153.142.* 18.12.03, 00:21
                                  Po kolei ;DD:

                                  > Albo nie umiesz czytać, tego co piszę, albo masz kłopoty ze zrozumieniem.
                                  > Pisałem wyraźnie, że nie jestem pewien i że nie dam se uciąc.

                                  Widać jest jeszcze trzecia opcja: masz amnezję. Dla przypomnienia, napisałeś:
                                  "Ale tych 5 lat jestem pewny.
                                  Nie mogą wymagać od ciebie zwrotu ulgi, nawet jesli odliczyłeś cos niezgodnie
                                  z prawem, jeśli minie 5 lat. I tyczy się to wszelkich mozliwych zwrotów
                                  podatków."

                                  > Moim celem tu było podjęcie dyskusji

                                  To cel osiągnąłeś.

                                  > > 1. NIGDY NIE BYŁO WARUNKU ODNOŚNIE NIESPRZEDAWANIA MIESKANIA KUPIONEGO " Z
                                  >
                                  > > DUŻĄ ULGĄ MIESZKANIOWĄ" . Wymyśliłeś to sobie Vampi...
                                  >
                                  > Czyżby???? Czyli nie ma obowiązku zapłacenia 10% podatku od mieszkania
                                  > sprzedanego przez upływem 5 lat?

                                  To ty masz kłopoty ze zrozumieniem, bo myli ci się podatek od sprzedaży
                                  mieszkania (czyli po prostu z pewnego źrodła przychodu) z ULGĄ, która
                                  pomniejsza podatek. To są zupełnie inne przepisy (mniejsza o numerki) !

                                  > No własnie o to mi chodziło. Znów przekonałem się, że czytać to ty może i
                                  > umiesz, ale ze zrozumieniem to masz duży kłopot.

                                  To ciekawe, że wczoraj w <> tym samym czasie 2 osoby miały takie same kłopoty
                                  ze zrozumieniem. Mimo późnej pory, m zd., to mało prawd-bne.

                                  Raz jeszcze dla jasności: m zd. przedawnienie NIE BIEGNIE od roku w ktorym
                                  odliczyło się ulgę, tylko w praktyce od roku, w ktorym się NIE dodało
                                  WCZEŚNIEJ ODLICZONYCH KWOT ULGI. TO ZMIENIA POSTAĆ RZECZY NA TYLE, ŻE
                                  DYWAGACJE NA TEMAT "ZDĄZY URZĄD CZY NIE ZDAŻY" NIE MAJĄ SENSU !!! - Bo do roku
                                  2010 najbardziej leniwy urząd na pewno zdąży. A poza tym, czy myślisz że
                                  urzędnicy nie mają premii od takich gości, co tak właśnie myśleli. Ha, ha ;))

                                  • vampi_r Re: stara ulga budowlana POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.12.03, 12:03
                                    Ty to chyba masz jakąś obsesję na moim punkcie.

                                    Gość portalu: J. napisał(a):

                                    > Widać jest jeszcze trzecia opcja: masz amnezję. Dla przypomnienia, napisałeś:
                                    > "Ale tych 5 lat jestem pewny.
                                    > Nie mogą wymagać od ciebie zwrotu ulgi, nawet jesli odliczyłeś cos
                                    niezgodnie
                                    > z prawem, jeśli minie 5 lat. I tyczy się to wszelkich mozliwych zwrotów
                                    > podatków."

                                    I co? To nie prawda?
                                    W 1997 roku odliczyłem od podatku koszt kursu angielskiego, mimo, że nie
                                    mogłem znaleźć rachunku.
                                    Od początku tego roku fiskus może mi juz tylko naskoczyć.

                                    >
                                    > > 1. NIGDY NIE BYŁO WARUNKU ODNOŚNIE NIESPRZEDAWANIA MIESKANIA KUPIONEG
                                    > O " Z DUŻĄ ULGĄ MIESZKANIOWĄ" . Wymyśliłeś to sobie Vampi...
                                    > >
                                    > >
                                    > To ty masz kłopoty ze zrozumieniem, bo myli ci się podatek od sprzedaży
                                    > mieszkania (czyli po prostu z pewnego źrodła przychodu) z ULGĄ, która
                                    > pomniejsza podatek. To są zupełnie inne przepisy (mniejsza o numerki) !

                                    Mniejsza o numerki, ale pieniądz jest pieniądz. Ty napisałes "NIGDY NIE BYŁO
                                    WARUNKU ODNOŚNIE NIESPRZEDAWANIA MIESKANIA KUPIONEGO " Z DUŻĄ ULGĄ
                                    MIESZKANIOWĄ" .
                                    Koniecznośc zapłacenia 10% podatku, zawsze była (zawsze, czyli odkąd płacimy
                                    podatki wg zasad jak płacimy).

                                    >
                                    >
                                    > Raz jeszcze dla jasności: m zd. przedawnienie NIE BIEGNIE od roku w ktorym
                                    > odliczyło się ulgę, tylko w praktyce od roku, w ktorym się NIE dodało
                                    > WCZEŚNIEJ ODLICZONYCH KWOT ULGI. TO ZMIENIA POSTAĆ RZECZY NA TYLE, ŻE
                                    > DYWAGACJE NA TEMAT "ZDĄZY URZĄD CZY NIE ZDAŻY" NIE MAJĄ SENSU !!! - Bo do
                                    roku
                                    > 2010 najbardziej leniwy urząd na pewno zdąży. A poza tym, czy myślisz że
                                    > urzędnicy nie mają premii od takich gości, co tak właśnie myśleli. Ha,
                                    ha ;))
                                    >

                                    Ty czytaj, to co piszę, a jeszcze lepiej - postaraj sie zrozumieć.
                                    W tej kwestii zadawałem pytania, a nie pisałem stwierdzeń.
                                    Vampi_r napisał:
                                    "Inne ciekawa rzecz, to np. taka, ze jeśli mieszkanie sprzedasz po 4 i pół
                                    roku, ale nie zgłosisz do US. Do 5 lat blisko, więc możesz liczyć, że ci się
                                    uda i fiskus nie zauważy.
                                    A może fiskus w takim przypadku może do tego momentu (czyli sprzedaży
                                    mieszkania) przez kolejne 5 lat cię kontrolować?"
      • sowizdrza Re: stara ulga budowlana POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.12.03, 10:18
        dzieki wszystkim za pomoc
        PZDR
      • sowizdrza Re: stara ulga budowlana POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.12.03, 11:43
        zobaczcie co znalazłem, niestety to nic dobrego dla mnie nie oznacza:
        jedna z interpretavcji MF
        Nr PB5KD-033-346-2638/02
        Podatnikom, o których mowa w art. 4 ust. 2 ustawy z dnia 21 listopada 2001 r. o
        zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o
        zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez
        osoby fizyczne (Dz. U. Nr 134, poz. 1509 ze zm.) przysługuje prawo do
        kontynuowania odliczeń od podatku wyłącznie z tytułu tej inwestycji, w związku
        z którą ponieśli wydatki przed 1 stycznia 2002 r.
        Przez użyte w powyższym przepisie sformułowanie "kontynuacja danej inwestycji"
        należy rozumieć ponoszenie dalszych wydatków po dniu 31 grudnia 2001 r. na np.
        wkład budowlany, budowę, czy zakup lokalu (budynku) mieszkalnego. W
        konsekwencji dokonanie przez podatnika po dniu 31 grudnia 2001 r. zmiany
        developera, czy spółdzielni mieszkaniowej skutkuje utratą prawa do kontynuacji
        odliczeń od podatku, bowiem wiąże się z uprzednim wycofaniem środków. Jednakże
        takich następstw nie wywiera zmiana lokalizacji lokalu (budynku) mieszkalnego,
        jeżeli zakup, czy wpłaty na wkład budowlany (mieszkaniowy) dokonywane są w
        ramach tej samej inwestycji realizowanej przez tę spółdzielnię mieszkaniową lub
        tego developera.
        • kixx Re: stara ulga budowlana POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.12.03, 14:47
          Przeczytaj to:

          www.hetman.com.pl/wiedza/podatki58.php
          Wydaje się ,że jednak nie musisz zwracać ulgi,a tylko nie możesz odliczać
          dalszych wydatków(tak jak napisałem w wątku powyżej).
          Wyrok jest sprzed paru lat,ale zasada jednak pozostała(IMO)
          • kixx Re: stara ulga budowlana POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.12.03, 14:58
            I mam te moje mityczne 10 lat:)

            Domy z mieszkaniami na wynajem
            Ulga na budowę domów z mieszkaniami na wynajem nie obowiązuje od 1 stycznia
            2001 r. Zaś osoby, które rozpoczęły taką inwestycję przed tą datą, mogą nadal
            korzystać z ulgi do końca 2003 roku.
            Traci się tę ulgę w przypadku, gdy przed upływem 10 lat, licząc od końca roku
            kalendarzowego, w którym wydano decyzję o pozwoleniu na użytkowanie domu, bądź
            lokalu doszło do sprzedaży domu, mieszkania, udziału we współwłasności, albo
            wynajęcia budynku, mieszkania osobom bliskim (np. małżonek, dziecko, rodzic,
            dziadkowie, rodzeństwo, teściowie, itp.), albo dokonano zmiany przeznaczenia
            budynku, lokalu mieszkalnego na użytkowy.

            Utraty ulgi nie powoduje wzniesienie przed upływem 10-letniego okresu
            współwłasności domu z mieszkaniami na wynajem wybudowanego wspólnie przez kilku
            podatników po zawarciu przez nich umowy notarialnej, która wydziela wyłącznie
            lokale mieszkalne, przy jednoczesnym zachowaniu współwłasności innych części
            budynku.

            W razie sprzedaży domu z mieszkaniami na wynajem lub udziału w takim domu przed
            upływem 10 lat licząc od końca roku kalendarzowego, w którym został wybudowany,
            na sprzedającym ciąży obowiązek zapłaty 10 procentowego zryczałtowanego podatku
            od dochodu ze sprzedaży, chyba że uzyskane pieniądze przeznaczy na cele
            mieszkaniowe.





            www.hetman.com.pl/wiedza/podatki53.php
            • sowizdrza Re: stara ulga budowlana POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.12.03, 15:40
              kixx napisał:

              > I mam te moje mityczne 10 lat:)
              >
              > Domy z mieszkaniami na wynajem
              > Ulga na budowę domów z mieszkaniami na wynajem nie obowiązuje od 1 stycznia
              > 2001 r. Zaś osoby, które rozpoczęły taką inwestycję przed tą datą, mogą nadal
              > korzystać z ulgi do końca 2003 roku.
              > Traci się tę ulgę w przypadku, gdy przed upływem 10 lat, licząc od końca roku
              > kalendarzowego, w którym wydano decyzję o pozwoleniu na użytkowanie domu,
              bądź
              > lokalu doszło do sprzedaży domu, mieszkania, udziału we współwłasności, albo
              > wynajęcia budynku, mieszkania osobom bliskim (np. małżonek, dziecko, rodzic,
              > dziadkowie, rodzeństwo, teściowie, itp.), albo dokonano zmiany przeznaczenia
              > budynku, lokalu mieszkalnego na użytkowy.
              >
              > Utraty ulgi nie powoduje wzniesienie przed upływem 10-letniego okresu
              > współwłasności domu z mieszkaniami na wynajem wybudowanego wspólnie przez
              kilku
              >
              > podatników po zawarciu przez nich umowy notarialnej, która wydziela wyłącznie
              > lokale mieszkalne, przy jednoczesnym zachowaniu współwłasności innych części
              > budynku.
              >
              > W razie sprzedaży domu z mieszkaniami na wynajem lub udziału w takim domu
              przed
              >
              > upływem 10 lat licząc od końca roku kalendarzowego, w którym został
              wybudowany,
              >
              > na sprzedającym ciąży obowiązek zapłaty 10 procentowego zryczałtowanego
              podatku
              >
              > od dochodu ze sprzedaży, chyba że uzyskane pieniądze przeznaczy na cele
              > mieszkaniowe.
              >
              >
              >
              >
              >
              > www.hetman.com.pl/wiedza/podatki53.php
              >
              >
              dzięki za to pierwsze, to drugie raczej mnie nie dotyczy - dziekuje niemniej w
              imeniu innych
              ciekawe to orzeczenie NSA:),
              poszukam go, jestem ciekaw czy to jaka ś jednostka NSA zamiejscowa wydała,
              to orzeczenie potwierdz, iż miałem rację c do braku logicznosco przpisów
              odnośie starej ulgi budowlanej,
              chodzi o zapenienie potrzeb mieszkaniopwych i to jest najważniejsze,
              przynajmniej w moim odczuciu powinno być.
              jeszcze raz dzięki:)!
              niemniej
              • Gość: Jacek Re: stara ulga budowlana POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 217.153.142.* 18.12.03, 00:36
                Jest wyrok SN, TROCHĘ korzystny. M. zd. wynika z niego, to że miałbyś szansę
                na obronę ulgi, gdybyś porozumiał się ze spółdzielnią I JEDNOCZEŚNIE z inną s-
                dzielnią / developerem w celu zawarcia 3-stronnej umowy między wami. Znając
                życie jednak, to chyba mało realne (zwłaszcza znając spółdzielnie :(( - jak
                widzę Twoja to nie wyjątek). Oto streszczenie wyroku (więcej Rzplita z dn.
                12.07.02 - text a. grabowskiej)

                "(...) Od tego orzeczenia rzecznik praw obywatelskich wniósł rewizję
                nadzwyczajną.
                Przypomniał, że podstawą do odliczenia ulgi jest poniesienie wydatków na
                własne potrzeby mieszkaniowe podatnika. Mogą być one realizowane w różny
                sposób, m.in. przez zakup mieszkania od osoby, która je wybudowała.
                Przeniesienie pieniędzy z konta spółdzielni na konto spółki nie było zaś,
                zdaniem rzecznika, wycofaniem wkładu w rozumieniu ustawy podatkowej.
                SN podzielił tę argumentację i przekazał sprawę NSA do ponownego rozpoznania.
                Zgodził się z autorem rewizji, że ww. przepis dotyczy tylko sytuacji, w
                których pieniądze nie zostały przeznaczone na cele mieszkaniowe. Jednak Jerzy
                D. kupił nowo wybudowany lokal, co daje mu prawo do ulgi (...)"

                Niestety, wyrok ten jest wyjątkiem od przeważającego poglądu (podzielanego też
                przez organa podatkowe). Co oznacza nawet jakbyś sobie załatwił 3-stronną
                umowę prawie pewne ryzyko sporu.
                • Gość: J. Re: stara ulga budowlana POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 217.153.142.* 18.12.03, 00:55
                  Teraz przeczytałem wyrok NSA z 2002 - powołany przez kixxa. Idzie jeszcze
                  dalej niż SN. Niestety, tak jak napisałem wcześniej, organa podatkowe raczej
                  nie wezmą go pod uwagę.

                  W tego typu przypadkach najlepszą radą jest zawsze zadeklarować podatek z
                  doliczeniami wynik. z ulg, a potem złożyć wniosek o stwierdzenie nadplaty (bo
                  ryzykujesz najmniej). Niestety jednak na to musisz mieć czas i pieniądze.
                  • Gość: Jacek Kropka na i. IP: 217.153.142.* 18.12.03, 01:15
                    Żeby nie być gołosłownym (przynajmniej z perspektywy W-wy). Strona www Maz.
                    Izby Skarbowej / pytania podatników. Przeczytajcie np. pytania i odpowiedzi US-
                    ów nr 1351, 1353 i 1863. Zawierają one AKTUALNE stanowisko organów podatkowych
                    (i to w dwóch instancjach). Pozostawiam już bez komentarza.
            • vampi_r Brawo Kixx 17.12.03, 15:52
              Wobec takiej argumentacji muszę skapitulować.

              P.S. Cenny jest ten twój link do orzeczenia NSA.
              Natomiast trzeba mieć na względzie, że opisana sytuacja miała miejsce, gdy
              była jeszcze ulga budowlana.
              Teraz taki manewr może już nie być aktualny.
              Tym niemniej pojawiło się jakieś światełko i Sowizdrzał powinien podrążyć ten
              temat u DOBREGO doradcy.
              DOBREGO, czyli takiego, który przyjmie stronę podatnika, a nie fiskusa.
              Bo najłatwiej jest powiedzieć "to się nie da".
              A na tym forum mamy juz doradcę, który patrzy tylko, żeby fiskusowi było
              dobrze.
              • kixx Re: Brawo Kixx 17.12.03, 16:01
                Tak,zauważyłem tego "doradcę"

                Pozdr
              • sowizdrza Re: Brawo Kixx 17.12.03, 16:13
                > Natomiast trzeba mieć na względzie, że opisana sytuacja miała miejsce, gdy
                > była jeszcze ulga budowlana

                myślisz że może to mieć znaczenie;
                ustawodawca dopuszcza możkliwość skorzystania z tej ulgi przed końcem 2001r.
                nie można raczej różnicować podatnuików, taką mam nadzieję!
                • Gość: kixx Re: Brawo Kixx IP: *.acn.waw.pl 17.12.03, 16:26
                  Na tej stronie jest podany adres mailowy do kobiety,która udziela tych porad.
                  Co Ci szkodzi,wyślij maila.

                  Elzbieta.Suchodolska@e-prawo.pl
                • vampi_r Re: Brawo Kixx 17.12.03, 16:42
                  sowizdrza napisał:

                  >
                  > myślisz że może to mieć znaczenie;
                  > ustawodawca dopuszcza możkliwość skorzystania z tej ulgi przed końcem 2001r.
                  > nie można raczej różnicować podatnuików, taką mam nadzieję!

                  Myślę, że ma to duże znaczenie, jeśli teraz nie ma ulgi budowlanej.
                  Opisana sytuacja to wyrok NSA z 2002 odnoszący się do sytacji w 1997 roku.
                  I ma się to mizernie do twojej sprawy, choc analogie są.
                  Posłuchaj, no stary, całym secem jestem z tobą. Ale fiskus, to państwo w
                  państwie.

                  *********

                  Wpadła mi inna myśl

                  Pisałes, że spółdzielnia nie wywiązuje się z umowy.
                  Pamiętam, jak upadały spółdzielnie, czy developerzy, to ludzie potracili kasę
                  i fiskus jeszcze kazał im zwracac ulgę argumentując, że ulga budowlana jest na
                  zaspokojenie własnych potrzeb mieszkaniowych, a nie potrzeb prezesa i jego
                  rodziny.
                  Poszła skarga do NSA i podatnicy wygrali - nie musieli zwracać ulgi.

                  Jeśli wyrażesz, że spółdzielnia nie wywiazuje się z umowy, to może nie
                  będziesz musiał zwracac ulgi.

                  Cytowałes jakis zapis, który był dla ciebie niekorzystny.
                  Tylko, że inna jest sytuacja, jesli ty zrywasz umowe bez powodu, a inna jesli
                  spółdzielnia.
                  Podrąż ten watek, bo byc może to jest najlepszy klucz do rozwiązania twojego
                  problemu.
                  Na to, że po przeniesieniu wkładu do innej spółdzielni, bedziesz miał ulge,
                  szanse masz zerowe. Ale może chociaz nie będziesz musiał zwracac
                  dotychczasowych odliczeń.
                  • Gość: kixx Re: Brawo Kixx IP: *.acn.waw.pl 17.12.03, 18:56
                    Od razu widać,że z czernią i czarnowidzeniem (jak każdy chyba wampir:) ) masz
                    coś wspólnego.Ja jestem dobrej myśli.

                    Sowizdrza,koniecznie napisz jak Ci poszło.
                    Trzymam kciuki
              • Gość: J. Re: Brawo Kixx IP: 217.153.142.* 18.12.03, 00:44
                > A na tym forum mamy juz doradcę, który patrzy tylko, żeby fiskusowi było
                > dobrze.

                Ty (w innym wątku) piszesz o "podpalaniu mieszkań", ja myślę że primum non
                nocere (po pierwsze nie szkodzić) CZYLI NIE SZKODZIĆ LUDZIOM DLA KTORYCH
                KONTAKT Z URZĘDEM ŻĄDAJĄCYM PODATKU + ODSETEK + KARY GRZYWNY Z KODEKSU KARNO
                SKARBOWEGO MOŻE BARDZO ZASZKODZIĆ. Miej tego świadomość "doradco".

                > Sowizdrzał powinien podrążyć ten
                > temat u DOBREGO doradcy.

                JAKIEGOKOLWIEK doradcy podatkowego (są oni np. w książce telefonicznej,
                dostępni za wynagrodzeniem i ODPOWIADAJĄCY WŁASNYMI MAJĄTKAMI ZA SWOJE
                PORADY). Na pewno nie u ciebie Vampi.
                • vampi_r Re: Brawo Kixx 18.12.03, 12:11
                  Gość portalu: J. napisał(a):

                  >
                  > Ty (w innym wątku) piszesz o "podpalaniu mieszkań",

                  Aha, a wiesz co to jest przenośnia?
                  Boże, nigdy jeszcze nie spotkałem tak niekumatego osobnika.

                  >
                  > JAKIEGOKOLWIEK doradcy podatkowego (są oni np. w książce telefonicznej,
                  > dostępni za wynagrodzeniem i ODPOWIADAJĄCY WŁASNYMI MAJĄTKAMI ZA SWOJE
                  > PORADY). Na pewno nie u ciebie Vampi.

                  U ciebie też nie.
                  Twoi klienci wykańczaliby nowe mieszkania i nie odliczali tego w ramach ulgi
                  remontowej.
                  hohoho.
                  • Gość: J. Re: Brawo Kixx IP: 217.153.142.* 19.12.03, 00:05
                    To jeszcze tu wtrące parę słów:

                    > Aha, a wiesz co to jest przenośnia?
                    > Boże, nigdy jeszcze nie spotkałem tak niekumatego osobnika.
                    Nieudana przenośnia. Nie wzywaj imienia Pana Boga na daremno (II Przykazanie).

                    > U ciebie też nie.
                    > Twoi klienci wykańczaliby nowe mieszkania i nie odliczali tego w ramach ulgi
                    > remontowej.
                    > hohoho.

                    Nie zamierzam się i tak reklamować, bo ustawa mi na to nie pozwala ;))

                    hohohohoho - teraz niespodzianka Vampi. Poszperałem sobie na tej stronie
                    Hetmana. Fajna stronka. - Znalazłem kolejne pismo MF (z 1.09.2003) OCZYWIŚCIE
                    ZMIENIAJĄCE STANOWISKO MF Z SIERPNIA '03 ;DDD !!!, na które się powoływaleś
                    wielokrotnie. Oto link. Zwróć uwagę na zakończenie textu.

                    www.hetman.com.pl/wiedza/podatki99.php
                    Moi klienci, mój drogi, na pewno byliby uprzedzeni o takiej możliwości.
                    Zresztą chyba, sam zadawałem tobie parę miesięcy temu retoryczne pytanie na
                    forum "co będzie jeśli mf raz jeszcze zmienie zdanie". Ja wiem, że zaraz
                    pewnie się przyczepisz do daty "zasiedlenia/ zameldowania", ale pomyśl
                    rozsądnie - rzadko kto się melduje tuż po przekazaniu mu mieszkania od develp.
                    (bo np. musi czekać na akt :(, aby go pokazać pani w urzędzie dzielnicy )

                    W razie, gdybyś powiedział, że jestem niekumaty, albo czegoś nie
                    przeczytałem , przypominam twój post z zeszłego miesiąca:

                    Vampir napisał wtedy: "MinFin napisało, że na nowe mieszkania przysługuje ulga
                    remontowa na wykończenie, a wiele US i Izb Skarbowych i tak obstaje przy
                    swoim, że nie przysługuje. Ja słyszałem nawet od urzędnika w skarbówce -
                    "niech se ministerstwo mówi co chce, a my i tak wiemy swoje".
                    Podatnik ma tylko wtedy wyjście w NSA."

                    Zatem, przyjmij do wiadomości Vampi, że MF twierdzi JUŻ: "Prawo do odliczeń
                    wydatków poniesionych od dnia 1 stycznia 2002 roku do dnia 31 grudnia 2004
                    roku na wykończenie lokalu mieszkalnego w nowo wybudowanym budynku
                    mieszkalnym, do dnia zasiedlenia tego lokalu, przysługuje - w związku z
                    likwidacją przedmiotowej ulgi - wyłącznie podatnikom, którzy prawo do
                    odliczenia od podatku wydatków poniesionych na ww. cele nabyli w latach 1997 -
                    2001 r." Co, notabene jest m. zd. rozsadne z prawego punktu widzenia, choć mi
                    osobiście też się to nie podoba (tak się składa że w tym roku kupilem i
                    wykończyłem mieszkanie). Reasumując: jedyna furtka to znowu prawa nabyte,
                    czyli to co pisałem na samym początku naszej "szalonej dyskusji".



                    • vampi_r Re: Brawo Jacek. 19.12.03, 16:03
                      Gość portalu: J. napisał(a):

                      > Poszperałem sobie na tej stronie
                      > Hetmana. Fajna stronka. - Znalazłem kolejne pismo MF (z 1.09.2003)
                      OCZYWIŚCIE
                      > ZMIENIAJĄCE STANOWISKO MF Z SIERPNIA '03 ;DDD !!!, na które się powoływaleś
                      > wielokrotnie. Oto link. Zwróć uwagę na zakończenie textu.

                      Przeczytałem.
                      Nie stoi to w żadnej sprzeczności z pismem z połowy sierpnia 2003
                      www.mf.gov.pl/dokument.php?dzial=114&id=24369
                      >
                      > > Moi klienci, mój drogi, na pewno byliby uprzedzeni o takiej możliwości.
                      > Zresztą chyba, sam zadawałem tobie parę miesięcy temu retoryczne pytanie na
                      > forum "co będzie jeśli mf raz jeszcze zmienie zdanie".

                      Ministerstwo nie zmieniło zdania.
                      To co przytoczyłes, jest dokładnie tym samym, do którego podałem ci link.
                      Poczytaj dokładnie.


                      > Ja wiem, że zaraz
                      > pewnie się przyczepisz do daty "zasiedlenia/ zameldowania", ale pomyśl
                      > rozsądnie - rzadko kto się melduje tuż po przekazaniu mu mieszkania od
                      develp.
                      > (bo np. musi czekać na akt :(, aby go pokazać pani w urzędzie dzielnicy )

                      Ho ho ho!
                      Nie musisz miec aktu notarialnego, by móc się w mieszkaniu zameldować.
                      Poczytaj dokładnie równiez, czym jest tytuł prawny do lokalu (w podanym linku)
                      zwłaszcza pkt. 4.
                      A to czy ludzie rzadko się meldują tuż po otrzymaniu aktu not., przydziału itp.
                      to nie tobie osądzać. Masz jakies dane statystyczne? Czy tylko tak ci się
                      wydaje?


                      >
                      > W razie, gdybyś powiedział, że jestem niekumaty, albo czegoś nie
                      > przeczytałem , przypominam twój post z zeszłego miesiąca:
                      >
                      > Vampir napisał wtedy: "MinFin napisało, że na nowe mieszkania przysługuje
                      ulga
                      > remontowa na wykończenie, a wiele US i Izb Skarbowych i tak obstaje przy
                      > swoim, że nie przysługuje. Ja słyszałem nawet od urzędnika w skarbówce -
                      > "niech se ministerstwo mówi co chce, a my i tak wiemy swoje".
                      > Podatnik ma tylko wtedy wyjście w NSA."

                      Och, czuję się podbudowany tym, że tak szczegółowo wertujesz moje posty.
                      Ja tego samego o twoich nie mogę powiedzieć.
                      Co więcej - to, że w US siedzą niekumate baby, nie oznacza, że wykształcony
                      człowiek, jakim jesteś, ma przyznawać im rację.

                      >
                      > Zatem, przyjmij do wiadomości Vampi, że MF twierdzi JUŻ: "Prawo do odliczeń
                      > wydatków poniesionych od dnia 1 stycznia 2002 roku do dnia 31 grudnia 2004
                      > roku na wykończenie lokalu mieszkalnego w nowo wybudowanym budynku
                      > mieszkalnym, do dnia zasiedlenia tego lokalu, przysługuje - w związku z
                      > likwidacją przedmiotowej ulgi - wyłącznie podatnikom, którzy prawo do
                      > odliczenia od podatku wydatków poniesionych na ww. cele nabyli w latach
                      1997 -
                      > 2001 r."

                      Ten sam tekst znajdziesz w linku, który ci podałem. Link ten podawałem ci już
                      w połowie sierpnia.
                      Nie odrobiłes pracy domowej.

                      Na tym linku (twoim i moim) znajdziesz również taki tekst:
                      "Podkreślenia wymaga, iż ustawodawca nie uzależnił prawa do omawianej ulgi (v:
                      remontowej) od innych, niż wyżej wymienionych, warunków. A to oznacza, iż
                      poniesione przez podatnika wydatki - w tym również związane z nowo wybudowanym
                      budynkiem mieszkalnym lub lokalem mieszkalnym w takim budynku, zajmowanymi
                      przez podatnika na podstawie tytułu prawnego - mogą być odliczone w ramach
                      ulgi remontowo-modernizacyjnej, jeżeli tylko spełnione zostaną wyżej omówione
                      warunki."

                      A jednak nie zbyt dokładnie wertujesz moje posty.
                      Bo wyjasniałem juz, że przytoczony przez ciebie tekst (który tez jest na
                      stronie MF) i ten powyższy , nijak nie stoją w sprzeczności.

                      Jeśli kupiłes nowy lokal z ulgi budowlanej i masz juz tytuł prawny do lokalu,
                      to masz prawo do ulgi remontowej, ale fiskus dał ci dodatkowo prawo do
                      wykańczania mieszkania w ramach ulgi budowlanej.
                      Masz prawo do korzystania z budowlanej do momentu zasiedlenia, co fiskus
                      rozumie jako faktyczne zamieszkanie (ja się z tym okresleniem nie zgadzam, ale
                      jest ono korzystne dla podatnika).
                      Masz w takim przypadku wybór - wykańczasz albo z budowlanej, albo z
                      remontowej, albo z obu na raz.
                      Zauważ tez, że napisane jest o mozliwości wykańcznia lokalu z ulgi budowlanej,
                      do konca 2004, czyli do momentu, obowiązywania praw nabytych tej ulgi.
                      Ulga remontowa jest do końca 2005 (tak na wypadek, jakbys nie wiedział).

                      Ja wykańczałem z obu ulg naraz - w jednym roku część materiałów odliczyłem z
                      budowlanej (bo mi odrosła), a częśc (np. f. remontowy) z ulgi remontowej.

                      Jacku, kochanie ty moje, ty nie znalazłes żadnej nowej interpretacji MinFin,
                      ty znalazłes ta samą interpretację, ale umieszczoną na innej stronie
                      internetowej.
                      Brawo !!!!!

                      Aż korci mnie, żeby wspomnieć coś o niekumatości... ale idą Święta.
                      Życzę więc ci wszystkiego najlepszego.
                      I wyciągam rękę na zgodę.... tylko nie pisz już więcej, że na nowe mieszkanie
                      nie ma ulgi remontowej.
                      • Gość: J. Bravo !!! Bis !!! IP: 217.153.142.* 21.12.03, 22:19
                        V.,
                        Jesteś mistrzem jeśli chodzi o godzenie ze sobą przeciwieństw;)) Dla mnie
                        poniższy fragment wystarczająco tłumaczy stanowisko mf (raz jeszcze
                        podkreślam, że mozna się z mf zgadzać lub nie, ale trudno jest ignorować jego
                        stanowisko). Zwłaszcza zaś wątpię, aby słowo "wyłącznie" lub "tylko" zmieniło
                        swoje znaczenie. - Jeśli WYŁĄCZNIE ktoś może korzystać z czegośtam, to wniosek
                        z tego taki, że nikt inny już nie.

                        Jeśli nabyłeś prawo przed 1.01.2002, to z kolei wniosek dla ciebie jest taki,
                        że nie masz się o co martwić. - Kwestia tzw. ochrony praw nabytych.

                        "Wydatki poniesione od stycznia 2002 do końca grudnia 2004 na wykończenie
                        lokalu mieszkalnego


                        Prawo do odliczeń wydatków poniesionych od dnia 1 stycznia 2002 roku do dnia
                        31 grudnia 2004 roku na wykończenie lokalu mieszkalnego w nowo wybudowanym
                        budynku mieszkalnym, do dnia zasiedlenia tego lokalu, przysługuje - w związku
                        z likwidacją przedmiotowej ulgi - WYŁĄCZNIE podatnikom, którzy prawo do
                        odliczenia od podatku wydatków poniesionych na ww. cele nabyli w latach 1997 -
                        2001 r.

                        Określone przez ustawodawcę warunki i zasady korzystania z tej ulgi NIE są
                        tożsame z warunkami oraz zasadami dotyczącymi ulgi remontowo-modernizacyjnej.
                        Wydatki na wykończenie lokalu mieszkalnego, tj. lokalu oddanego przez
                        spółdzielnię czy dewelopera w stanie niewykończonym (surowym), rozliczane BYŁY
                        (lub SĄ NA ZASADZIE PRAW NABYTYCH) w ramach tzw. dużej ulgi budowlanej.
                        Jednakże dotyczy to TYLKO wydatków poniesionych do momentu zasiedlenia tego
                        lokalu.

                        Za dzień zasiedlenia lokalu mieszkalnego uważa się datę faktycznego
                        zamieszkania w danym lokalu. W większości przypadków data ta będzie odpowiadał
                        dacie zameldowania"

                        Przykro mi, że nie odrobiłem wszystkich lekcji :(, ale strasznie dużo jest
                        twoich postów i mój napięty plan dnia oraz nocy niespecjalnie pozwolił mi
                        przeczytać i zastanowić się na nimi wszystkimi. Z przyjemnością jednak
                        zauważyłem, że jest coraz mniej postów, w których pojawia się "na
                        pewno", "fiskusowi nic do tego", "oczywiście, że można", "100%" itp. w
                        sytuacjach, powiedzmy, kontrowersyjnych.

                        Dziękuję za życzenia i miłe słowa. Życzę Tobie jak również innym Forumowiczom
                        (jeśli ktoś jeszcze, poza nami dwoma, śledzi ten wątek ;)) Udanych Świąt
                        Bożego Narodzenia i jak najmniej problemów z urzędami (kazdego typu, wliczając
                        notariuszy) w Nowym Roku 2004. Pozdrawiam.

                        • vampi_r Re: Bravo !!! Bis !!! 22.12.03, 15:03
                          Gość portalu: J. napisał(a):

                          > V.,
                          > Jesteś mistrzem jeśli chodzi o godzenie ze sobą przeciwieństw;)) Dla mnie
                          > poniższy fragment wystarczająco tłumaczy stanowisko mf (raz jeszcze
                          > podkreślam, że mozna się z mf zgadzać lub nie, ale trudno jest ignorować
                          jego
                          > stanowisko).

                          Tu wyjatkowo z tobą się zgodze - trudno jest ignorować stanowisko MF.
                          Ja w swoich bojach z fiskusem miałem już tego dowody.
                          Bauc stwierdził, że ci co odliczali w kasach mieszkaniowych, powinni dwa razy
                          pomniejszać ulgę budowlaną o odliczenia w kasie.
                          To była bzdura, ale MF się upierało.
                          Przyszedł Belka i stwierdził, że to zła interpretacja.

                          ***************

                          Jacku.
                          Wydaje mi sie, że mylisz pojęcia i ulgi.
                          Były dwie ulgi "mieszkaniowe", niezalezne od siebie - budowlana i remontowo-
                          modernizacyjna.
                          Bodowlana została zlikwidowana z końcem 2001.
                          Doskonale o tym wiesz, ale jednak mylisz te ulgi.

                          Z ulgi budowlanej można było wykańczac mieszkanie do momentu jego zasiedlenia.
                          Tu fiskus zrobił dobrze podatnikom, którzy budując z ulgi budowlanej, mogli
                          kupowac materiały i wszelkie bidety, nim dostali prawo do lokalu, a więc prawo
                          do ulgi remontowo-modernizacyjnej. Ba - fiskus okreslił, że prawo to
                          przysługuje do momentu zasiedlenia (wg. nich do momentu faktycznego
                          zamieszkania).

                          Tyle o uldze budowlanej.

                          A teraz ulga remontowo-modernizacyjna.
                          Aby korzystać z tej ulgi, trzeba spełnić warunki wymienione w piśmie MF
                          I MF pisze dalej: (zacytuje jeszcze raz, bo Ty najwyraźniej nie czytasz tego
                          fragmentu)
                          ""Podkreślenia wymaga, iż ustawodawca nie uzależnił prawa do omawianej ulgi
                          (v: remontowej) od innych, niż wyżej wymienionych, warunków. A to oznacza, iż
                          poniesione przez podatnika wydatki - w tym również związane z nowo wybudowanym
                          budynkiem mieszkalnym lub lokalem mieszkalnym w takim budynku, zajmowanymi
                          przez podatnika na podstawie tytułu prawnego - mogą być odliczone w ramach
                          ulgi remontowo-modernizacyjnej, jeżeli tylko spełnione zostaną wyżej omówione
                          warunki."



                          > Zwłaszcza zaś wątpię, aby słowo "wyłącznie" lub "tylko" zmieniło
                          > swoje znaczenie. - Jeśli WYŁĄCZNIE ktoś może korzystać z czegośtam, to
                          wniosek
                          > z tego taki, że nikt inny już nie.
                          >
                          > Jeśli nabyłeś prawo przed 1.01.2002, to z kolei wniosek dla ciebie jest
                          taki,
                          > że nie masz się o co martwić. - Kwestia tzw. ochrony praw nabytych.
                          >
                          > "Wydatki poniesione od stycznia 2002 do końca grudnia 2004 na wykończenie
                          > lokalu mieszkalnego
                          >
                          >
                          > Prawo do odliczeń wydatków poniesionych od dnia 1 stycznia 2002 roku do dnia
                          > 31 grudnia 2004 roku

                          (a co po 31. grudnia 2004?).

                          > na wykończenie lokalu mieszkalnego w nowo wybudowanym
                          > budynku mieszkalnym, do dnia zasiedlenia tego lokalu, przysługuje - w
                          związku
                          > z likwidacją przedmiotowej ulgi -

                          W związku z likwidacją przedmiotowej ulgi budowlanej. Dopiszę, by było jasne.

                          > WYŁĄCZNIE podatnikom, którzy prawo do
                          > odliczenia od podatku wydatków poniesionych na ww. cele nabyli w latach
                          1997 -
                          > 2001 r.

                          No i co tu jest niezrozumiałego?
                          Mowa jest o uldze budowlanej. Wykańczać mieszkanie z tej ulgi mogą WYŁACZNIE
                          ci, którzy nabyli do niej praw przed jej likwidacją.
                          Przypominam Ci, że ulga budowlana i remontowa, to oddielne i niezalezne ulgi.

                          >
                          > Z przyjemnością jednak
                          > zauważyłem, że jest coraz mniej postów, w których pojawia się "na
                          > pewno", "fiskusowi nic do tego", "oczywiście, że można", "100%" itp. w
                          > sytuacjach, powiedzmy, kontrowersyjnych.

                          No bo nie zajmuję się podatkami zawodowo.
                          Tego co jestem pewien (bo sam to przerabiałem), to pioszę - na 100%.
                          A więc na 100% możesz wykańczać nowe mieszkanie z ulgi remontowo-
                          modernizacyjnej.
                          W innych przypadkach podatkowych, albo nic nie piszę (jesli NIC nie wiem),
                          albo piszę "być może", "do sprawdzenia". Najczęściej wtedy podejmuję wątek
                          celem doprowadzenia do dyskusji.
                          Zapewne nikt na zdrowych zmysłach, nie potraktuje wygłaszanych tu opinii, jako
                          obowiązujace prawo (no, może poza tym, co pisze Bebiak).
                          My tu przedstawiamy własne opinie, po to jest to forum. Opinie te maja na celu
                          zasygnalizowanie czegoś lub naprowadzenie pytającego na jakis tor.

                          To, że US różnie interpretuja to samo prawo podatkowe i jednocześnie nie
                          słuchaja opinii i wytycznych MF, to fakt.
                          Ale Ty jako spec od podatków nie powinieneś czegoś takiego akceptowac i
                          powoływac się na jakieś durne orzeczenia Izby Skarbowej.
                          Ty powinienes w takich przypadkach napisac: US tak stwierdził, ale to bzdura,
                          bo w prawie podatkowym nie ma żadnych odstaw. W tym przypadku fiskus się myli.
                          itp. itd.

                          A ty tymczasme najczęściej piszesz - fiskus tak stwierdził, więc to prawda.
                          To mniej więcej tak, jakbym ja pisał, ze korupcja jest przestpstwem, a ty
                          odpisywał "nieprawda, bo nawet policjanci biora w łapę, więc to nie może byc
                          przestwo".

                          >
                          > Dziękuję za życzenia i miłe słowa. Życzę Tobie jak również innym
                          Forumowiczom
                          > (jeśli ktoś jeszcze, poza nami dwoma, śledzi ten wątek ;)) Udanych Świąt
                          > Bożego Narodzenia i jak najmniej problemów z urzędami (kazdego typu,
                          wliczając
                          > notariuszy) w Nowym Roku 2004. Pozdrawiam.
                          >

                          Niestety, jeśli nie zmieni się prawa odnośnie odpowiedzialności urzędników za
                          bzdurne i mylne decyzje, to problemy z US nie znikną. Ja nie znam nikogo, kto
                          budował z ulgami, by go US nie ciągał i nie wmawiał różnych głupot.

                          Powtarzam miłe słowa wobec Ciebie. Mamy Święta i u mnie też zrobiły się dni
                          dobroci wobec Jacka.

                          Jednak Twoje nierozumienie spraw odnośnie odliczeń ulgowych, dziwi mnie i to
                          nawet bardzo dziwi.
                          rozumiem, jak Pani Zosia, pyta się o cos i nie rozumie tego, co pisze MF.
                          Ale Ty????????

                          Tym niemniej Wesołych Świąt ci życzę i jednocześnie życzę by wreszcie w
                          kwestii wykończeniowej naszło cię olśnienie.
      • sowizdrza Re: stara ulga budowlana POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.12.03, 08:57
        dzięki wszystkim za pomoc,
        zobaczymy czas pokaże
        a nóż uda mi się pokonać urząd skarbowy:)!
        • Gość: lynx Re: stara ulga budowlana POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 17:52
          W nawiązaniu do przedstawionych wyżej aktów prawnych i interpretacji przepisów
          przez US jak byście zinterpretowali mój przypadek:
          1. podpisałem umowę cywilno prawną z deweloperem AAA w 2001 i wplacilem 50%
          kasy w tymze roku - nabylem prawo do starej ulgi budowlanej
          2. w 2002 roku deweloper AAA sprzedał inwestycję w toku deweloperowi BBB razem
          z klientami - klienci podpisali umowy cesji, nowy deweloper przejal wszystkie
          prawa i zobowiazania z umów starego dewelopera z klientami
          3. w zwiazku z ponad rocznym opoznieniem oddania inwestycji (2 budynki o roznym
          stopniu zaawansowania) i widocznymi problemami finansowymi dewelopera BBB,
          zaproponowano klientom z budynku mniej zaawansowanego przejscie do budynku
          bardziej zaawansowanego z duzymi szansami na szybkie jego ukonczenie.
          Czy taka operacja zmiany mieszkania w ramach jednej inwestycji, ale juz innego
          wlasciciela danej inwestycji jak w 2001 spowoduje utrate ulgi i koniecznosc jej
          zwrotu?
          Jestem ciekaw Waszych opinii.

          Pozdrawiam,
          lynx
          • vampi_r Re: stara ulga budowlana POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.12.03, 18:11
            Hej.
            Nie wiem, czy ci odpisywać, bo zaraz znów posypia się na mnie gromy od
            forumowego eksperta. Od eksperta, który sam ci nie odpowie.

            Ale może spróbuję przedstawić swój pogląd (podkreślam - SWÓJ).
            Przytocze przepis, który wynalazł Sowizdrzał (może go przeoczyłeś):

            "Podatnikom, o których mowa w art. 4 ust. 2 ustawy z dnia 21 listopada 2001r.o
            zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o
            zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez
            osoby fizyczne (Dz. U. Nr 134, poz. 1509 ze zm.) przysługuje prawo do
            kontynuowania odliczeń od podatku wyłącznie z tytułu tej inwestycji, w związku
            z którą ponieśli wydatki przed 1 stycznia 2002 r.
            Przez użyte w powyższym przepisie sformułowanie "kontynuacja danej inwestycji"
            należy rozumieć ponoszenie dalszych wydatków po dniu 31 grudnia 2001 r. na np.
            wkład budowlany, budowę, czy zakup lokalu (budynku) mieszkalnego. W
            konsekwencji dokonanie przez podatnika po dniu 31 grudnia 2001 r. zmiany
            developera, czy spółdzielni mieszkaniowej skutkuje utratą prawa do kontynuacji
            odliczeń od podatku, bowiem wiąże się z uprzednim wycofaniem środków. Jednakże
            takich następstw nie wywiera zmiana lokalizacji lokalu (budynku) mieszkalnego,
            jeżeli zakup, czy wpłaty na wkład budowlany (mieszkaniowy) dokonywane są w
            ramach tej samej inwestycji realizowanej przez tę spółdzielnię mieszkaniową
            lub tego developera."

            I chyba wszystko jasne - nie utracisz ulgi.
            Bo wkładu nie wycofywałeś, przejęcie zobowiązań następowało na podstawie umów
            niezaleznych od ciebie, a zmiana domu była w ramach jednej inwestycji.
            • Gość: Jacek Re: stara ulga budowlana POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 217.153.142.* 18.12.03, 23:28
              > Od eksperta, który sam ci nie odpowie.
              Odpowie, bo stara się kończyć dyskusje, które zaczyna.
              -------------------
              Tym razem jesteśmy jednomyślni.

              Moje uzasadnienie: w przypadku Lynxa doszło do cesji praw i obowiązków po
              stronie develepera (btw. oto kolejna wyższość developera nad spółdzielnią -
              poziom komplikacji podatkowych przy wycofaniu się z inwestycji // i jak tu
              głosić zakaz dyskryminacji podatników ?? - jasne że klienci devel. mają lepiej
              także podatkowo !!!), a potem doszło do zmiany przedmiotu umowy (inne
              mieszkanie).

              Żadne z tych 2 zdarzeń nie jest wymieniane w art. 27a ust. 13 pkt 1 ustawy w
              brzmieniu obowiązującym przed 1 stycznia 2002 r. , KTÓRY OKREŚLA(Ł) PRZESŁANKI
              UTRATY ULGI. Oznacza to, m zd. , że ulgi nie tracisz, tj. nie musisz oddawać
              teraz wcześniej zaoszczędzonych dzięki uldze pieniędzy. Miałbym wątpliwości
              co do PRAWA DO KONTYNUACJI ulgi (gdybyś ponosił nowe wydatki związane z
              mieszkaniem), ale w sumie też byłbym "za". Uwaga: w takiej sytuacji wbrew
              powyższemu cytatowi Vampira i mojemu zdaniu niektore urzędy mogą przyjmować
              bardzo wąską interpetację wyrażenia "kontynuacja DANEJ INWESTYCJI". - np.
              konkretne mieszkanie. M. zd. NIE miałyby racji, ale jeśli, Lynxie, masz ten
              problem, to nie zaszkodzi zrobić najpierw zwiad w lokalnym urzędzie, a potem
              odliczać "kontynuację". Pozdr.
              • vampi_r Re: stara ulga budowlana POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.12.03, 16:05
                To jaszcze dodam swoje przemyslenia.

                Likwidując ulgę budowlaną, trzeba było stworzyć takie prawo, które
                uniemożliwoiałoby działania wszelkim oszustom podatkowym.

                Sytuacja, w której znalazł się Sowuzdrzał jest odpryskiem niepecyzyjności
                przepisów, czy wręcz nieprzemyślenia sprawy do konca przez ustawodawcę.
                Wiadomo - likwiduje się ulge, więc "oszust" wpłaca, tuż przed jej likwidacją,
                pieniądze do spółdzielni - zaklepuje sobie prawo nabyte.
                Przez 2 lata kontynuuje wpłaty, robi odpisy podatkowe, a potem wycofuje wkład
                i mówi do fiskusa - wara ode mnie!
                Jakąs formą próby oszukania fiskusa jest też wpłacenie wkładu do spółdzielni z
                założeniem, że za 2-3 lata wycofam wkład i wejdę w inna inwestycję - tym razem
                ta prawdziwą.
                Państwo przed takimi działaniami musiało się bronic, dlatego został stworzony
                odpowiedni zapis w prawie (cytowany przez Sowizdrzała).

                I wszystko ładnie tylko, że ofiarą tego padają tez uczciwi podatnicy - tacy,
                którzy rzeczywiście rozpoczeli inwestycję mieszkaniowa, a nie ze swojej winy
                zmuszeni sa teraz wycofac wkłady lub zmienic spółdzielnię.
                Prawo powinno im to umozliwić bez rygoru zwrotu ulgi. Ba - nawet powinni miec
                prawo do kontynuowania odliczeń w nowej inwestycji.

                Tylko jak odróżnić w przepisach uczciwego podatnika od oszusta?


                Wyjście jest proste - zniesc wszystkie ulgi, zniesc progi, ustanowic podatek
                liniowy. Tylko proste i przejrzyste prawo podatkowe pozbawi oszustów pola do
                działania i w sumie wyjdzie z korzyścia dla wszystkich.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka