Forum Dom Dom
ZMIEŃ

      ulga remontowa - dolny limit

    05.01.04, 19:52
    Jeśli ktoś z Państwa mógłby rozwiać moje wątpliwości, to będę wdzięczna:
    w sierpniu 2003 r. kupiliśmy z mężem mieszkanie. Z przyczyn finansowych
    remont planujemy dopiero na obecny rok. Myśleliśmy, że załapiemy się na ulgę
    remontową odpisując wpłaty na fundusz remontowy, ale od sierpnia uzbierało
    się tego niecałe 500 zł. Jako że ulga remontowa ma limit dolny (chyba 567
    zł), wymyśliłam, że w grudniu opłace f.r. za trzy miesiące z góry. Jak
    myślicie, czy to przejdzie w US? Według mnie - powinno. W końcu jest mowa o
    odliczeniach na f.r. dokonanych w danym roku, a nie za dany rok.
    I kolejne pytanie: przed zakupem mieszkania (jeszcze nie mieliśmy tytułu
    prawnego) kupiliśmy wykładziny (do trwałego zamocowania), materiały na szafę
    wnękową i farby. Wszystko zużyjemy dopiero teraz (w 2004). Czy tamte
    materiały (na fakturze jest już adres obecnego mieszkania) też możemy
    odliczyć? I w którym roku możemy je odliczyć - 2003 (data zakupu) czy 2004
    data wykorzystania.
    dzięki serdeczne i pozdrawiam,
    B.
      • barbor Re: ulga remontowa - dolny limit 06.01.04, 17:50
        żadnych pomysłów?
        • Gość: J. Re: ulga remontowa - dolny limit IP: 217.153.142.* 06.01.04, 23:59
          Pomysły są, ale czasu brak. Jutro - dobrze ?
      • Gość: Jacek Re: ulga remontowa - dolny limit IP: 217.153.142.* 07.01.04, 10:14
        Opłata z góry - podzielam Wasze zdanie (uważajcie tylko, żeby Wam nie przelali
        tych pieniędzy z powrotem w tym roku - księgowi potrafią coś takiego zrobić).

        Szafy, itp. - tu może być problem, bo w momencie dokonania wydatku
        musielibyście mieć tutuł do mieszkania, z którym ten wydatek był związany.
        (Oczywiście nie wyklucza to sytuacji, że modernizowaliście poprzednie
        mieszkanie). Adres na fakturze powinien być adresem Waszego faktycznego
        zamieszkania w momencie wystawienia faktury. Jeśli tak nie jest, faktura
        zawiera niewłaściwe dane. Można to "wyprostować" poprzez wystawienie tzw. noty
        korygującej lub poproszenie wystawcy o wystawienie faktury korygującej. Pozdr.
        • barbor Re: ulga remontowa - dolny limit 07.01.04, 17:44
          Jacku, dzięki serdeczne za odpowiedź. Tak jak myślałam - z tym "szafami itp." -
          dupa blada, przepadło. Wprawdzie w momencie zakupu materiałów już mieszkaliśmy
          w obecnym mieszkaniu, ale bez tytułu prawnego (jeszcze przed jego faktycznym
          zakupem) i tak sobie stopniowo kupowaliśmy (okazyjnie) różne rzeczy. Na
          szczęście dużo tego nie było, więc żalu wielkiego nie ma.
          Pozdrawiam,
          B.
          • vampi_r Re: ulga remontowa - dolny limit 07.01.04, 17:57
            Nie wiem, czy przepadło.
            Jacek napisał, że jeśli mieliście przedtem jakies mieszkanie i (co
            najważniejsze) tytuł prawny do niego, to mieliście tez prawo do ulgi
            remontowej.
            Ulga ta jest podmiotowa, a nie przedmiotowa. Czyli przypada na podatnika, a
            nie na mieszkanie.
            Zły adres na fakturach zapewne można jakos skorygować.
          • vampi_r Re: ulga remontowa - dolny limit 07.01.04, 18:03
            barbor napisała:

            > Wprawdzie w momencie zakupu materiałów już mieszkaliśmy
            > w obecnym mieszkaniu, ale bez tytułu prawnego (jeszcze przed jego faktycznym
            > zakupem)

            Ja mam jeszcze pytanko.
            Czy mieszkanie jest nowe, czy z rynku wtórnego?

            I jeszcze odnośnie twojego pierwszego postu otwarcia.
            Faktury odliczasz w tym roku, w którym dokonałas zakupów.
            Masz daty zakupów 2003, to odliczasz od podatku za rok 2003.
            To kiedy i czy w ogole to połozysz, to fiskusa nie obchodzi. Fiskusowi tez nie
            zgłasza się faktu położenia wykładziny, czy uzycia zakupinej pól roku
            wcześniej farby.

            Pozdrawiam
            • barbor Re: ulga remontowa - dolny limit 07.01.04, 20:48
              Wielkie dzięki za odpowiedź. Mieszkanie jest z rynku wtórnego. Po prostu tak
              się szczęśliwie złożyło, że kupowaliśmy od mojej koleżanki, która była skłonna
              zaczekać (bagatela - pół roku) na pieniądze (z kasy mieszkaniowej) i do tego
              czasu po prostu tam mieszkaliśmy, bez żadnej umowy. Początkowo mieliśmy w
              planach podpisanie umowy użyczenia i dlatego właśnie kupiliśmy materiały już na
              nowy adres, ale ona wtedy musiałaby coś płacić, więc skórka nie warta wyprawki.
              Jak myślisz, czy facet ze sklepu, w którym kupowaliśmy wykładziny (to był
              największy wydatek, pal licho te 5 puszek farby), bez problemu wystawi taką
              notę korygującą, zważywszy na to, że zakupu dokonaliśmy grubo pół roku temu.
              Ostatecznie możemy tę fakturę wziąć na mojego męża (ma własny dom w innej
              miejscowości), bo ja cały czas u rodziców jestem zameldowana.
              pozdrawiam
              B.
              • vampi_r Re: ulga remontowa - dolny limit 08.01.04, 12:39
                barbor napisała:

                > Jak myślisz, czy facet ze sklepu, w którym kupowaliśmy wykładziny (to był
                > największy wydatek, pal licho te 5 puszek farby), bez problemu wystawi taką
                > notę korygującą, zważywszy na to, że zakupu dokonaliśmy grubo pół roku temu.

                ????? Jakbym ja był tym facetem, to bym fakturę poprawił.
                A on?
                Nie wiem, czy takie poprawki na fakturze z poprzedniego roku są w ogóle
                mozliwe. Opieram się tylko na tym, co napisał Jacek.

                Nie zaszkodzi pojechać i przedstawić sprawę. To nic nie kosztuje, poza paliwem
                lub biletem.

                > Ostatecznie możemy tę fakturę wziąć na mojego męża (ma własny dom w innej
                > miejscowości), bo ja cały czas u rodziców jestem zameldowana.

                Jak najbardziej weźcie fakturę na twojego męża.
                Ma dom w innej miejscowości i zapewne w dniu 31 grudnia 2003 tam był
                zameldowany, więc i tam będzie się rozliczał z podatków.

                Jak zameldujecie się na nowym mieszkaniu, to już będziecie brać faktury z
                nowym adresem.
                • barbor Re: ulga remontowa - dolny limit 15.01.04, 18:11
                  vampi_r napisał:

                  > Jak zameldujecie się na nowym mieszkaniu, to już będziecie brać faktury z
                  > nowym adresem.
                  >
                  >
                  Panowie, dziękuję za rady. Vampi, rozumiem, że faktury mogę brać na nowe
                  mieszkanie z powodu posiadania do niego tytułu prawnego (własność), a nie
                  meldunku (który ma charakter czysto ewidencyjny).
                  Pozdrawiam,
                  B.
                  btw: Vampi, trafiłam ostatnio na Twoje forum wampirzo-czarnomocowe. Dobre,
                  dobre... Zwłaszcza opowieści z krypty (czy coś w ten deseń)
                  • vampi_r Re: ulga remontowa - dolny limit 15.01.04, 18:28
                    barbor napisała:

                    > Vampi, rozumiem, że faktury mogę brać na nowe
                    > mieszkanie z powodu posiadania do niego tytułu prawnego (własność), a nie
                    > meldunku (który ma charakter czysto ewidencyjny).

                    No nie wiem, czy mnie dobrze rozumiesz.
                    Ulga remontowa jest ulgą podmiotową, a nie przedmiotową (tak to się fachowo
                    okresla). A z polskiego na nasze, to oznacza, że jest ona przywiązana do
                    człowieka, a nie mieszkania.
                    Dlatego, jeśli posiada się jakis tytuł prawny do lokalu, to można korzystać z
                    ulgi remontowej, ale faktury bierze się na aktualny adres zameldowania.
                    To ty (czy Twój mąz) rozliczacie się z fiskusem, a nie wasze mieszkanie.
                    Czyli, jesli na dzień 31.12.2003 byliscie zameldowani np. w Krakowie, a
                    mieszkanie posiadali w Warszawie, to bierzecie faktury na adres Krakowski.
                    Bo rozliczacie PIT w miejscu zameldowania na dzień 31.12.
                    Faktura ma określac ciebie jako podatnika. Adres zameldowania ma duże
                    znaczenie w określeniu, że ty to ty.

                    Np. Jan Kowalski zameldowany jest w Krakowie przy ulicy Warszawskiej 3 m 13
                    (np. u rodziców).
                    Ale kupił mieszkanie w Warszawie przy ulicy Krakowskiej 13 m 3 i je remontuje,
                    czy wykańcza.
                    Ma prawo do lokalu, więc wykańczając mieszkanie bierze faktury, ale na
                    fakturach podaje adres zameldowania w Krakowie, bo w Krakowie będzie się
                    rozliczał.
                    I ważnym jest, że on to Jan Kowalski z Krakowa z ulicy Warszawskiej 3 m 13.
                    A nie Jan Kowalski z Warszawy z ul. Krakowskiej. Bo kogoś takiego na razie nie
                    ma.


                    Dopiero jak zameldujecie się w nowym mieszkaniu, będziecie podawać do faktur
                    adres nowego mieszkania.

                    Naputałem?



                    > btw: Vampi, trafiłam ostatnio na Twoje forum wampirzo-czarnomocowe. Dobre,
                    > dobre... Zwłaszcza opowieści z krypty (czy coś w ten deseń)

                    Co nie?
                    Wpadaj cześciej. Ja tam lubię się bać. A ty?
                    • banieczka Re: ulga remontowa - dolny limit 15.01.04, 19:08
                      vampi_r napisał:

                      > barbor napisała:
                      >
                      > > Vampi, rozumiem, że faktury mogę brać na nowe
                      > > mieszkanie z powodu posiadania do niego tytułu prawnego (własność), a nie
                      > > meldunku (który ma charakter czysto ewidencyjny).
                      >
                      > No nie wiem, czy mnie dobrze rozumiesz.
                      > Ulga remontowa jest ulgą podmiotową, a nie przedmiotową (tak to się fachowo
                      > okresla). A z polskiego na nasze, to oznacza, że jest ona przywiązana do
                      > człowieka, a nie mieszkania.
                      > Dlatego, jeśli posiada się jakis tytuł prawny do lokalu, to można korzystać z
                      > ulgi remontowej, ale faktury bierze się na aktualny adres zameldowania.

                      Aaaa... to juz rozumiem. Okazuje się, że cały czas byłam w "mylnym błędzie".
                      Czyli przepadło (tzn. te faktury z ubiegłego roku). Ale nic to - i tak
                      wyszarpię fiskusowi z gardła moje ciężko zarobione pieniądze, bo sąsiedzi
                      raczyli zalać nasze mieszkanie i czeka nas malowanko. Rozumiem, że w sytuacji,
                      gdy formalnie jestem zameldowana u rodziców, a w praktyce mam swoje mieszkanie,
                      to ewentualne faktury biorę na adres zameldowania, ale przy ewentualnej
                      spowiedzi w US wyznaję, że to dotyczy mojego faktycznego miejsca zamieszkania.
                      Czy tak?

                      >
                      > Dopiero jak zameldujecie się w nowym mieszkaniu, będziecie podawać do faktur
                      > adres nowego mieszkania.
                      >
                      > Naputałem?
                      >

                      Dobrze naputałeś. Ja zrozumiawszy.


                      >
                      > > btw: Vampi, trafiłam ostatnio na Twoje forum wampirzo-czarnomocowe. Dobre,
                      >
                      > > dobre... Zwłaszcza opowieści z krypty (czy coś w ten deseń)
                      >
                      > Co nie?
                      > Wpadaj cześciej. Ja tam lubię się bać. A ty?

                      No ba!
                      • barbor Re: ulga remontowa - dolny limit 15.01.04, 19:10
                        banieczka napisała:

                        Uppsss... włączyło się moje alter ego.
                        • Gość: Jacek Re: ulga remontowa - dolny limit IP: 217.153.142.* 15.01.04, 21:05
                          Hm... Ja bym się nie przyznawał że mieszkam gdzie indziej, a gdzie indziej
                          jestem zameldowany. jest to , jak mi sie wydaje, kwalifikowane jako
                          wykroczenie przeciw ustawie o ewidewncji ludności (masz obowiązek zameldowac
                          się tam gdzie faktycznie mieszkasz - na pobyt stały lub czasowy).

                          Korekta faktury nie powinna być problemem (sugerowałbym aby poprosić
                          sprzedawcę o wystawienie faktury korygującej , tu nie ma żadnych ograniczeń
                          czasowych). Najważniejsze jest , aby faktura dotyczyła mieszkania, na który
                          masz tytuł prawny. Zgadzam sie, że na pewno tytułem nie jest meldunek. Pozdro.
                          • barbor Re: ulga remontowa - dolny limit 15.01.04, 21:24
                            Z tym meldunkiem to też wiem że podpadam pod paragraf... Ale z pewnych względów
                            wolę się w tym roku rozliczać jeszcze w starym miejscu zamieszkania. Może mnie
                            nie wsadzą do więzienia za to... ech.
                            A z fakturą to już nie wiem - na jaki adres prosić o wystawienie - zameldowania
                            czy "posiadania"... Coś czuję, że trzeba będzie wgryźć się w przepisy.
                            Pozdr.
                            B.
                            • Gość: Jacek Re: ulga remontowa - dolny limit IP: 217.153.142.* 15.01.04, 21:39
                              Nie powinno być niejasności - fakura jest na adres zamieszkania = adres
                              zameldowania. Nie ma czegoś takiego jak "adres posiadania", bo to nie
                              mieszkanie otrzymuje fakturę, ale żywy człowiek, który, tak sie składa, że
                              musi gdzieś mieszkać. Capisci ? Pozdro.
                              • barbor Re: ulga remontowa - dolny limit 15.01.04, 22:33
                                o tak, capisci. A taka sytuacja: mój mąż jest właścicielem dwóch nieruchomości:
                                1.zapisany na niego dom po rodzicach (tam zameldowany), 2.mieszkanie -
                                wspólność małżeńska (tu faktycznie mieszka i robimy remont). Rozumiem, że ulga
                                przysługuje jedna bez względu na ilość posiadanych mieszkań. Ale na który adres
                                brać fakturę? Wiem, wiem - trzeba się zameldować w 2. i nie byłoby problemu. A
                                jeśli już się przemelduje do 2., a remontowac będzie 1.? To faktura na 1 czy na
                                2? Ale zakręciłam...
                                B.
                                • Gość: Jacek Re: ulga remontowa - dolny limit IP: 217.153.142.* 15.01.04, 22:51
                                  Hm ... Jeszcze raz: nie ważne które mieszkanie remontujesz (pod warunkiem, że
                                  masz do nie tytuł prawny itd. ...) bo adresu tego mieszkania NIE WPISUJESZ na
                                  fakturę. Wpisujesz za to AKTUALNY W MOMENCIE WYSTAWIENIA FAKTURY adres
                                  zamieszkania, ktory jak głosi ustawa o ewid. ludzkości (sorry, ludności)
                                  powinien być zgodny z adresem zameldowania. Proszę - przeczytaj, zastanów się
                                  i daj mi "sygnał zwrotny". Pozdro.
                                  • barbor Re: ulga remontowa - dolny limit 15.01.04, 23:13
                                    Gość portalu: Jacek napisał(a):

                                    > Hm ... Jeszcze raz: nie ważne które mieszkanie remontujesz (pod warunkiem, że
                                    > masz do nie tytuł prawny itd. ...) bo adresu tego mieszkania NIE WPISUJESZ na
                                    > fakturę. Wpisujesz za to AKTUALNY W MOMENCIE WYSTAWIENIA FAKTURY adres
                                    > zamieszkania, ktory jak głosi ustawa o ewid. ludzkości (sorry, ludności)
                                    > powinien być zgodny z adresem zameldowania. Proszę - przeczytaj, zastanów się
                                    > i daj mi "sygnał zwrotny". Pozdro.

                                    Jacku, dziękuję za cierpliwość.(O kurka, jak przeczytałam Twoje i Vampiego
                                    poprzednie posty to się zarumieniłam... przecież parę razy klarowaliście jak
                                    dziecku z zerówki: faktura na adres zameldowania + moja sprawa co remontuję,
                                    byle było moje). Wszystko jasne jak słońce toskańskie.
                                    pozdr. i dobrej nocy,
                                    B.
                                    • Gość: Jacek Re: ulga remontowa - dolny limit IP: 217.153.142.* 15.01.04, 23:16
                                      Buona notte!!!
    Pełna wersja