wielki_czarownik
28.07.10, 22:21
Na wrocławskim WPAiE dwóch panów doktorów z niezłym skutkiem wbija wręcz studentom do głowy, że w dowolnym dokumencie czy też akcie prawnym znaczenie ma nie tylko każde słowo, ale wręcz każdy znak. Czyżby prawnicy wojewody tego nie wiedzieli?
Każdy student WPAiE, który przeszedł przez egzamin u wiadomych dwóch panów doktorów do końca życia wie, że "w" to coś innego, niż "po" a "i" nie oznacza "lub".
Prawniczy elementarz. A pan redaktor niech się zastanowi - następnym razem urzędnicy w jednym piśmie napiszą "przed" a w innym "za" i co wtedy?