leziox Re: raz, dwa, trzy 07.06.24, 11:02 Kiedyś też byłem tego samego zdania. Teraz, piwo wypite nawet po południu, raczej mnie przymula. A że szkoda dnia na przymulanie się, to rzadko popijam browarek. Wolę wieczorkiem koniaczek. Odpowiedz Link
asdzxcvfsrggxdfsd Re: raz, dwa, trzy 07.06.24, 11:47 No mnie jedno piwko (nie mówię, żeby tankować od rana) jeszcze nie przymula. Bardziej 3-4. Koniaczków zaś nigdy nie preferowałem. W ogóle im starszy, tym mi się spektrum kurczy. Przykładowo kiedyś uwielbiałem czerwone wina tak wytrawne, że aż skręca mordę. Od dawna już żadnego czerwonego. Białe też nie wytrawne - najlepiej wchodzi tokaj... Odpowiedz Link
hrasier_2 Re: raz, dwa, trzy 07.06.24, 11:59 leziox napisał: > Kiedyś też byłem tego samego zdania. Teraz, piwo wypite nawet po południu, racz > ej mnie przymula. A że szkoda dnia na przymulanie się, to rzadko popijam browar > ek. Wolę wieczorkiem koniaczek. Pełna zgoda. Wypić i się położyć odrazu. Szkoda dnia bo do tego jeszcze trzeba autem skoczyć. Tu i tam. Odpowiedz Link
xstefciax Re: raz, dwa, trzy 07.06.24, 17:36 Mnie dziś w pracy wyśmiali, bo przyznałam się, że piłam jedno piwo przez 3 dni. Odpowiedz Link
xstefciax Re: raz, dwa, trzy 07.06.24, 20:33 Trochę z gazem było. Wlewalam trochę do szklanki, reszta była w butelce zamknieta kapslem. Odpowiedz Link