widz102
12.04.13, 10:46
Pragnę przy okazji zwrócić uwagę na zagadkowe a przy tym coraz wyraźniejsze podobieństwo religii sekty smoleńskiej do obrzędów Voodoo!
Bo tak: żonglowanie trumnami jest? Nieustanne!
Uroczyste wykopki połączone z pobieraniem relikwii są? - Cyklicznie!
Baron Samedi - ubrany w fiolety i czernie pośrednik między światem umarłych i żywych, niezbędny przy każdej uroczystości voodoo - bo z upodobaniem kradnący datki wiernych jest? A jak myślicie? :)
Ożywianie przez kapłanów zmarłych jest? Już trzech Antek o Dziwnym Uśmiechu ożywił, pewnie będzie więcej.
Główny kapłan zadający jad wyznawcom jest? Ależ co innego Yaro Trotyl bez przerwy robi?!
Kogut jest? No nie, ale za to jest kaczor!
Dziwne obrzędy z bębnami są? Regularnie!
I sprawdziłem to dokładniej - te podobieństwa są aż zaskakująco wierne! Aż by się to kwalifikowało do jakiejś pracy naukowej. Kolejne wspólne cechy kultu sekty smoleńskiej i kultu voodoo (za Wikipedią):
- kult przodka (lokalnych świętych - włączanie do panteonu bóstw voodoo osób zasłuzonych dla danej społeczności)
- rytuały opętania i zbiorowy trans wiernych
- maskowanie kultu wiarą katolicką i świętymi katolickimi
- symbolika voodoo dziwnie podobna do makietek i prezentacji "ekspertów" najętych przez kapłanów sekty smoleńskiej
- próby uczynienia przez naczelnych kapłanów z kultu voodoo smoleńskiego religii państwowej
- ciągła obecność bóstwa śmierci (w voodo - facet w cylindrze, w voodoo smoleńskim - gość w rosyjskim mundurze) w obrzędach i symbolice kultu
- lalki voodoo (te od nabijania szpileczkami, by ich odpowiedniki zczezły) - widać to wyraźnie w obrzędach voodoo smoleńskiego w postaci makietek, transparentów, kukiełek następnie palonych itd.
- myślenie WYŁĄCZNIE magiczne i takaż retoryka, w efekcie odwracanie ciągów przyczynowo-skutkowych...
- wiara w zombie... (Antek wykrył już trzech, jako się rzekło)
Ludzie - Yaro Trootyl i jego Antek nam tu po prostu zwyczajny zombieland szykują.