Gość: Indris
IP: *.ibspan.waw.pl
28.04.01, 20:11
Artykuł R. Graczyka "Przeciw magmie" (GW 28-29 IV
2001) jest pochwałą demokracji, która budzi
obrzydzenie. Graczyk promuje "demokrację" a la PRL.
Zdaje sobie doskonale sprawę z tego, że system
d'Hondta FAŁSZUJE wyniki wyborów (sam go
nazywa "formułą dysproporcjonalną") ale ZA TO właśnie
go chwali ! Bo taki system wytwarza "stabilną
większość". A co to znaczy ? Znaczy to, że po
wyłonieniu rządu Sejm zamienia się (w marzeniach
Graczyka) w maszynkę do głosowania. Szczytem marzeń p.
Graczyka jest rząd JEDNOPARTYJNY.
To wszystko nazywa p. Graczyk demokracją.
Otóż przeciw panagraczykowej "demokracji"
usprawiedliwione byłoby nawet wyjście na ulice.
Rewolucja powinna być zawsze ostatecznością. Ale
jeżeli wybory mają być zafałszowane - to może nie być
innego wyjścia.