siwa516
31.08.09, 11:53
Mam pytanie a brzmi ono tak....Dostałam mieszkanie komunalne razem z
meżem byliśmy razem najemcami ,mieszkanie było bez łazienki wiec
napisaliśmy prozbe by mozna było sobie zrobic w mieszkaniu .
Dostalismy zgode ,więc mąz były zrobił ubikacje ale została nie
przyjęta poniewaz przy kontroli stwierdzili ,że sa żle podłączone
rury . z męzem sie rozwiodłam i wymeldował sie z tego mieszkania
zostałam sama . po 3 latach tu zamieszkania zalało mi mieszkanie i
mieszkanie ponizej które od dłurzszego czasu jest nieuzywane
zgłosiłam ze zalało mi mieszkanie lecz pracownicy budynków
komunalnych mieli to gdzies ok.. po pewnym czasie dałam o anulowanie
mi za wylaną wode do burmistrza miasta bo wylało sie 7 kubików gdy
pękł wężyk .Przyszła komisja i stwierdzili ze jest to z mojej winy
ponieważ jest zle podłonczone i od tego momentu zaczeła sie
katastrofa ....Pozrywali sófit niżej w lokum bo po zdejmnięciu
obnizonych sufitów okazało sie ze jest dziura w suficie i widac az
moja podłogę po której chodze ...Bałam sie wchodzic do ubikacji bo
jednak była tam dziura która już była wczesniej zatuszowana .
pytałam w mieszkaniówce czy będa cos z tym robic bo boje sie ze
spadne na dół pan z którym rozmawiałam stwierdził ze mogę chodzić
normalnie bo belki sa zdrowe. GDYpo pewnym czsie przyszli burzyc
sufit okazało sie ze belki sa tak zgnite że dostałam zakas
wchodzenia do ubikacji... dalej czekam co będzie był dziś pan i
robił zdjęcia ubikacji jak jest połaczona,.. I stwierdze jeszcze ze
to mieszkanie było już pare lat temu zalane przez innych miszkańców
przed demna o czym mnie nie powiadomili o tym a teraz szukają wine
na mnie ze to moja wina chca mnie obarczyc kosztami lecz to mój były
mąż robił ubikacje a nie ja i był wspuł najemcą chcą niby cały strop
wymieniac lecz wydaje mi sie ze po 3tygodniach zalania nie
spruchnieja belki stropowe i nie zrobi sie grzyb taki wielki a jaki
był okropny zapach jak zrywali ten sufit i mysle ze jak by mnie
niezalało to zaden by sie nie dowiedział w jakim sa stanie belki
stropowe i kiedys stała by sie tragedja a ja mieszkam sama z 4
dzieci pomocy co mam zrobić w tej sytuacji....