Gość: walkilia
IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl
18.12.04, 11:18
Szukam swojego Anioła Stróża. Nie musi być prawdziwym Aniołem, to nawet
niepożądane. Ważne, by roztaczał wokół siebie Blask i Piękno. Ważne, by
dostrzegał Blask i Piękno. Ziemskie Anioły umieją płakać, umieją kochać,
wiedzą, ile kropek znajduje się na skrzydłach biedronki (lub przynajmniej
chcą się dowiedzieć) i jak brzmi łopot łabędzich skrzydeł. Szukam Anioła,
który karmiłby mnie marzeniami, poił łzami wzruszeń, dodał siły i odwagi oraz
pokazał paletę barw miłości... Czuję, że mój Anioł uwielbia baśnie,
Wiśniewskiego, Gretkowską, herbatę z cytryną, biały piasek wraz z kamykami
morskimi oraz wyprawy rowerowe w nieznane. Mój Anioł nie zawahałby się przed
zbudowaniem igloo i zamieszkaniu w nim, przed przemierzeniem pustyni na
wielbłądzie ani przed tańcem na bosaka w deszczu, w kałuży sięgającej po
kolana...
Wiem, że mój Anioł gdzieś się zawieruszył. A ja bardzo chcę Go odnaleźć, choć
nie wiem, czy to najwłaściwszy moment. Nie wiem też, czy można Anioła znaleźć
w Sieci, jednak nie mogę zaniedbać żadnej możliwości. Kto wie, może Anioł
właśnie tu się zabłąkał?