Dodaj do ulubionych

Przeklęta spirala oczekiwań

21.09.09, 18:55
Ok, ale mam wrażenie, że to jeszcze nie jest pełne ujęcie tematu. Czemu? Otóż wiele gier nietuzinkowych, ale malutkich i prostych pojawia się jak grzyby po deszczu, kilka dni żyje, po czym rozpada się i nikt o nich nie pamięta. Mowa tutaj o grach flashowych i tym podobnych produkcjach. Na prawdę godne uwagi tytuły zdarzają się często i 90% z nich nawet nie dociera do większej ilości odbiorców niżeli mała grupka fanów jakiegoś serwisu X z tego typu grami.

Wniosek z tego taki, że gry niezależne, gry ambitne po prostu nie są przemyślane jeśli chodzi o ich publikację. Jasne, wiele powstaje dla samej zabawy ich twórców, a nie dla sprzedaży, jednak to kwestia postawienia sobie celu i dążenia do niego. Nie ma nic lepszego, niż motywacja.

Przykład? Otóż wraz z kilkoma innymi osobami staramy się stworzyć grę dedykowaną w przyszłości pod Steam za przysłowiowy złamany grosz. Jest to projekt studencki (dzięki bogu za kumatych wykładowców do konsultacji! big_grin) i nie ma tutaj ani jednej osoby, która dostawałaby za to chociażby złotówkę, nic. Pytanie: czy target jakim jest Steam generalnie sam w sobie jest dobrym założeniem? Prawdopodobnie tak, bo na świecie są setki serwisów i pism ograch. Wiele monitoruje pojawiające się tam nowości, a to oznacza że zyski będą już z samego faktu, że Steam jako taki jest po prostu popularny. Jaki skutek? Prawie na pewno wpadnie pierwszy grosz na rozkręcenie kolejnych produkcji.

Proste.Szkoda tylko, że tak wiele niezależnych gierek gdzieś po drodze się gubi, bo nie stawiają sobie żadnej poprzeczki, a wystarczy postawić sobie poprzeczkę pod tytułem "Niech jak najwięcej osób zobaczy, że można" i już ...
Obserwuj wątek
    • galnospoke Re: Przeklęta spirala oczekiwań 21.09.09, 19:21
      "To jednak nie powód, by wieszać psy na wydawcach. To dostosowanie oferty do klientów nastawionych na coraz lepiej wyglądające gry i nowe technologie (ostatnio zauważyć można na przykład mocny nacisk na zaawansowaną fizykę) sprawia, że nie można sobie pozwolić na ambitne, oryginalne rozwiązania."
      - calkowicie sie nie zgadzam. Z tego wynika, ze jezeli cos jest dobrze podane musi kiepsko smakowac. Dobrze, ze o tym nie wiedza w dobrych restauracjach.

      Co do "Nieliczni śmiałkowie", to takze nietrafone. "Ico" w ogole nie bylo promowane przez Sony, "Psychonauts" byl porazka finansowa poniewaz czasy klasycznych zrecznosciowek mialy sie ku koncowi. Z drugiej strony ten ostatni do dzis jest gra znana i wrecz kultowa, nadal sie sprzedaje, podobnie jak Beyond Good & Evil. Te gry sa zywe do dzis nie dlatego, ze stoja za nimi wielkie kampanie marketingowe, ale dlatego ze sa inne. Autor w "Światełko w tunelu" sam sobie w tym przypadku zaprzecza. I nic dziwnego. Tak naprawde, zauwazcie, ze gry ktore w ostatnich latach sprzedaly sie w rekordowych ilosciach sa to gry TYLKO i WYLACZNIE nieszablonowe. ME, NWN, Portal, Dreamfall, Simsy i wieeeele innych. Wiec gdzie problem? Gry nieszablonwe, niezgodne z nurtem maja pewien feler: przynosza albo spektakularny zysk, albo spektakularna klape. Nic pomiedzy. Wiec co robia studia: "tluka" przecietniaki, plaskie, marne ale dajace wrecz wgarancje zwrotu nakladow. Moze nie 1500% procent normy, ale realny gwarantowany zysk. I coz z tego, ze sa to produkcje glupie, coz z tego ze nie wymagaja czegokolwiek oprocz rytmicznego wciskania klawiszy? Zysk i tylko zysk, bez ryzyka, tanim kosztem. A juz najlepiej aby sprzedac je przez internet, wtedy ryzyko wrecz spada do zera: zero kosztow, zero ewentualnych strat poglebionych tysiacami niesprzedanych pudelek. Dodajmy jeszcze DRM i zablokowanie rynku wtornego i mamy rynek gier AD2009, ktorym w moich oczach przypomina interaktywna telewizje, gdzie miedzy reklamami od czasu do czasu puszcza rownie oglupiajacy serial.
    • Gość: hoplita Re: Przeklęta spirala oczekiwań IP: *.acn.waw.pl 21.09.09, 20:06
      @galnospoke
      "w ostatnich latach sprzedaly sie w rekordowych ilosciach sa to gry TYLKO i WYLACZNIE nieszablonowe".
      A w wikipedii piszą że:
      Na xboxa 360: 1. Halo 3, 2. GoW, 3. GoW2, 4.GTA4, 5. CoD4. Na PC:1. The Sims, 2. WoW, 3, Half-Life.
      Same nieszablonowe, nowatorskie tytuły.
    • nessie-jp Re: Przeklęta spirala oczekiwań 21.09.09, 20:32
      Artykuł ciekawy, teza dość oczywista
    • Gość: galnospoke Re: Przeklęta spirala oczekiwań IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.09, 20:46
      hoplita -
      1) wiki nie jest realnym zrodlem
      2) WoW, Sims, GoW, HL raczej do szablonowych nie naleza.
    • psychol324 Re: Przeklęta spirala oczekiwań 21.09.09, 20:59
      GoW można by wsadzić do nieszablonowych bo mało gier było z opcją krycia o ile w ogóle były jakieś?
      Seria Sims to jedna z największych rewolucji komputerowych która została zjechana przez harkorów komputerowych.
      Gta 4 nie ma takiej drugiej podobnej gry, przed premierą ta gra była postrzegana jako gra marzeń w której jest full real i po części wtedy tak było.

      Jedynymi shitami z tych niby najlepiej sprzedających się gier to Halo i CoD...
    • Gość: Pablo Re: Przeklęta spirala oczekiwań IP: *.joensuunelli.fi 21.09.09, 21:09
      @nessie-jp

      "Komiks i seriale telewizyjne
    • Gość: maki Re: Przeklęta spirala oczekiwań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.09, 22:14
      niezły tekst, gdyby tylko media typu GameCroner nie zajmowały się tylko eh oh ah nad nowymi plotkami o nowych megaprodukcjach, ale czasami zrobiło dobry przegląd gier casualowych wybierając te ciekawie, grywalne nie koniecznie ładne... ale to raczej pozostanie w swerze marzeń, niektórzy wolą się całymi dniami podniecać silnikami graficznymi... a mediach drukowanych nie wspominając...
    • d_pawel Re: Przeklęta spirala oczekiwań 21.09.09, 22:47
      galnospoke -> Tak poza dyskusją:
      "1) wiki nie jest realnym zrodlem"

      Raczej wiarygodnym niż realnym. Inna sprawa, że akurat podane pozycje przez hoplitę rzeczywiście sprzedały się w świetnej liczbie egzemplarzy, więc tym razem Wiki się spisała.
    • d_pawel Re: Przeklęta spirala oczekiwań 21.09.09, 22:48
      maki -> gamecorner.pl/gamecorner/0,86579.html?tag=alternatywy
    • Gość: maki Re: Przeklęta spirala oczekiwań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.09, 22:55
      d_pawel chodziłoby jednak o coś znacznie innego i większego, też gry shareware, freeware i flashowe
    • Gość: maki Re: Przeklęta spirala oczekiwań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.09, 22:56
      flashowe nie znaczy tylko biurowy zjadacz czasu czy jak mu tam
    • kmh Re: Przeklęta spirala oczekiwań 21.09.09, 23:33
      "Gta 4 nie ma takiej drugiej podobnej gry, przed premierą ta gra była postrzegana jako gra marzeń w której jest full real i po części wtedy tak było."

      Jest kilka: GTA 3, GTA Vice City, GTA San Andreas, GTA Liberty City Stories, GTA Vice City Stories, a także ten jak tam było, ten taki kolorowy klon nieudaczny.
    • han_solo_79 Re: Przeklęta spirala oczekiwań 21.09.09, 23:53
      Znowu zrzedzimy?
    • szklanka_herbaty Re: Przeklęta spirala oczekiwań 22.09.09, 01:17
      "Jest kilka: GTA 3, GTA Vice City, GTA San Andreas, GTA Liberty City Stories, GTA Vice City Stories, a także ten jak tam było, ten taki kolorowy klon nieudaczny."

      Jeden klon to Mafia, ale było jeszcze jedno coś co było aż łudząco podobne do GTA wink
    • nessie-jp Re: Przeklęta spirala oczekiwań 22.09.09, 02:45
      @Pablo --> Bo nie chodzi o seriale popularne na torrentach smile Chodzi o to, co jest wyświetlane i oglądane w telewizji. A są wyświetlane tasiemcowe, absurdalne telenowele, seriale o Miłości przez wielkie eM, seriale o rodzinach wielodzietnych, kretyńsko żenujące reality show... Tego jest zalew, nie uwierzyłbyś. Supernatural wcale nie jest serialem bardzo popularnym, Lost czy Prison Break też raczej nie dorównają liczbą widzów takim produkcjom, jak "Plotkara" czy inne "Gotowe na wszystko".

      I tak pirackie torrenty są probierzem rzeczy wartościowych, rzeczy, które się WYBIERA do oglądania, a nie ogląda, "bo leci".

      I tak samo jak w przypadku gier, każdy pomysł, który kiedyś był ciekawy, oryginalny i się nieoczekiwanie sprawdził można zamordować wielokrotną reutylizacją. Przykład: przełomowy serial "Buffy" i trwająca od tamtej pory moda producentów TV na wampiry, a każdy nowy serial coraz gorszy od poprzedniego... Nie wierzysz? Obejrzyj sobie "Vampire Diaries". Tylko się zatłuc pilotem od telewizora.

      To samo jest z grami. Raz na jakiś czas trafia się rzecz wybitna, która potem jest mordowana przez kolejne powtórzenia, dalsze części, remaki, spinoffy, nawiązania, itd.
    • Gość: Pablo Re: Przeklęta spirala oczekiwań IP: *.joensuunelli.fi 22.09.09, 08:17
      @nessie-jp

      Nie wiem dokladnie o jakim rynku mowisz - bo jesli o poludniowoamerykanskim to moze masz racje.

      Nie wiem tez o co Ci chodzi z torrentami - nie maja nic wspolnego z tym o czym pisalem. Ja mowilem o serialach ktore sa wyswietlane w USA zarowno w tzw. network television jak i sieciach kablowych. Wszystkie wymienione przeze mnie tytuly sa bardzo popularne - w USA jesli ogladalnosc serialu spada ponizej pewnej wartosci, serial jest kasowany doslownie z tygodnia na tydzien (tak sie zdarzylo w przypadku np. Firefly czy Threshold). Fakt, ze The Sopranos czy Lost przetrwaly tyle sezonow swiadczy tylko o jednym - ze maja ogladalnosc. Notabene, ogladalnosc, ktora daleko przekracza wspomniane dolne progi - i jeden i drugi staly sie ikonami kulturowymi, ktore rozpelzly sie w inne media - ksiazki, magazyny, komiksy, ARG-i i roznego rodzaju powiazany online content.

      O reality show nie rozmawiamy bo to nie sa seriale telewizyjne tylko oddzielna kategoria a mysmy wyraznie wymieniali uwagi na temat seriali telewizyjnych (amer. "TV shows"). Chyba ze uzywasz tego okreslenia w sposob lekki i niezobowiazujacy w stosunku do niemal wszystkich produkcji telwizyjnych

      I wyobraz sobie ze uwierze co leci w TV w USA bo tam mieszkalem a dodatkowo troche sie produkcjami telewizyjnymi zajmuje zawodowo (nie, nie pracuje w TV). Jest duzo miernych programow ale tez i telewizja komercyjna jako medium zazwyczaj rowna w dol. Natomiast, amerykanskie seriale TV to obecnie zupelnie inny swiat niz 20 czy 15 lat temu.

      Jesli chcialbys dokladniej poczytac na czym ta roznica poleca, jako wstep polecam "Everything Bad Is Good for You" Stevena Johnsona - bardzo lekko napisana ale podparta setkami zrodel analiza wspolczesnej telewizji, gier i internetu.
    • bleszczynski Re: Przeklęta spirala oczekiwań 22.09.09, 08:20
      @nessie-jp

      No sorry ale Gotowe na wszystko to na pewno serial lepszy niż Prison Break. Poza tym co ma sytuacja w polskiej tv do faktycznego stanu seriali? W USA te "nie bardzo popularne" dla Ciebie seriale mają milionową oglądalność. Mam zresztą wrażenie, że serial to jedyna gałąź popularnej rozrywki, gdzie nie ma strachu przed eksperymentowaniem podanym jednocześnie w atrakcyjnej formie (6 stóp pod ziemią, The wire, Gdzie pachną stokrotki itp.). Amerykańce osiągnęli tu mistrzostwo.
    • bosman_plama Re: Przeklęta spirala oczekiwań 22.09.09, 08:30
      Ja w kwestii formalnejsmile. Podaje się tu CoD4 jako przykład sztampowej gry. Hm. Ja wiem, że potem wyszło CoD5, a zaraz wyjdzie CoD6, więc cała seria, niejako "kładzie się cieniem" na "czwórce". Niemniej proszę sobie przypomnieć te wszystkie "uaaaaau" po premierze CoD4 i okrzyki typu: "tak jeszcze (filmowo) nie było!". Podobna sytuacja była zresztą w pierwszy CoD.
      Co do artykułu - rzeczywiście, gry oryginalne mają nikłe szanse na przebicie i poważny sukces finansowy. Choćby ze względu na różnicę nakładów na promocję, zaufanie pośredników do marki itp. itd. Czy to się może zmienić? Może i zmienia - internet stwarza możliwość nieco innej, tańszej, choć opartej o ściśle określony target promocji. Istnieją też powszechnie dostępne narzędzia do robienia autorskich gier (oczywiście, na wodotryski efektów specjalnych nie ma co liczyć) i takich gier powstaje coraz więcej. I są one zwykle skierowane do starych wyjadaczy i hardcorowców. No i - słowo daję, że nie chcę teraz rozpętać wojny - nie czy istnieją możliwości robienia takich gier na konsole. Niemniej często przywoływany "Another world" mógłby powstać i dzisiaj i mógłby dziś i zaistnieć. Czy możnaby na nim zarobić? Sądzę, że na to sieciowy rynek autorskich gier jest jeszcze za młody. Ale za jakiś czas - czemu nie?
    • Gość: Squork Re: Przeklęta spirala oczekiwań IP: 144.177.50.* 22.09.09, 08:49
      Eric Chahi się pisze a nie "Chachi"
    • zerogirl Re: Przeklęta spirala oczekiwań 22.09.09, 09:05
      @nessie-jp Jeśli chodzi o komiks to mocno upraszczasz, zapewniam Cię, ze ciekawych tytułów jest znacznie więcej niż 1%.
      "Vampire Diares' to w moim odczuciu raczej pokłosie "Zmierzchu", niż Buffy.
      Sam artykuł ciekawy, ale w zasadzie podsumowuje to, co już dawno zostało powiedziane.
    • han_solo_79 Re: Przeklęta spirala oczekiwań 22.09.09, 09:41
      @popularnosc seriali

      U nas popularnosc osiaga chala w postaci Czasu honoru (gdzie normalnie chce sie dac dozywotni zakaz pracy w zawodzie wszystkim ktorzy uczestniczyli w produkcji tego badziewia) a Dr Who puszczaja po polnocy, ladnie.
    • Gość: q800 Re: Przeklęta spirala oczekiwań IP: *.legendgroup.pl 22.09.09, 11:03
      Artykuł, rzekłbym, tendencyjny. Nie chodzi o to, żeby mieć artystyczne offowe produkcje z niewiadomo jakimi dekadenckimi ambicjami, ale żeby to co się robi kupy się trzymało. Uproszczenia są i to straszne i wcale nie wynikają z rosnących wymagań i niezauważania postępu technicznego. Był moment gdy w grach zaczęto przywiązywać uwagę do detali z racji coraz większych możliwości technicznych. Teraz znów się te detale pomija i upraszcza, nie wiem po co. Przykłady:
      Cod - mozliwość zmiany trybu ognia, CoD2 - brak tej możliwości. Morrowind - Rozbudowany system zbroi, wiele różnych części, rękawica prawa-lewa itp. Oblivion - mniej zbroi, mniej wszystkiego. Fallout - zbroja składa się już tylko z dwóch części. Imperium Galactica - produkcja części do okrętów, kontrola stanu magazynowego, modernizacje okrętów. ImpGal2-szkoda gadać.
      Nowy Wolf - jeszcze niedawno łuski jak nie zostawały na glebie to przynajmniej były obiektami, na które wpływa otoczenie odbijały sie od ścian itp (Vietcong), dziś znów są takie jak w DN, znikają zanim dotkną gleby. O znikających ciałach wrogów tylko napomknę.
      Na tym polega dziś upraszczanie, stawianie tylko na akcję z pominięciem detali (crap wszechświata UFO:Aftermatch). No ale czego wymagać skoro w reckach piszę się teksty typu "Jest super bo w nowatorski sposób uproszczono wątek ekonomiczny stawiając na akcję, dzięki czemu nawet upośledzeni konsolowcy będą mogli zagrać bez płaczu i pomocy mamy"
    • nessie-jp Re: Przeklęta spirala oczekiwań 22.09.09, 14:40
      @bleszczyński --> a kto pisze o POLSKIEJ tv?? Coś ci się chyba pomyliło. Wymienione przeze mnie seriale są bardzo popularne na całym świecie, także w kraju macierzystym. Podobnie jak setki innych telenowel i bzdetnych seriali "humorystycznych" tudzież innej sieczki.

      Naprawdę wierzysz, że polska TV jakoś znacząco odstaje od innych? Ze w USA czy w Kanadzie nie lecą latami odpowiedniki naszych Klanów? Otóż lecą i to w OGROMNYCH ilościach, przytłaczających wręcz dobre seriale.

      @zerogirl i reszta nierozumiejąca, co to jest 99%, szansa jedna na milion i tym podobne wyrażenia --> to przenośnia. Nie prowadziłam obliczeń z ołówkiem w ręku.

      "Zmierzch"
    • Gość: dul Re: Przeklęta spirala oczekiwań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.09, 16:41
      proszę o więcej artykułów zajmujących się nie samymi grami lecz nimi jako zjawiskiem (niekoniecznie kulturowym). hmm metagaming?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka