eszuran
26.12.10, 09:38
Są zestawienia gier najlepszych, czasem pojawiają się rankingi najgorszych. A co z najbardziej niedocenionymi? Tymi, które mimo paru wad potrafią wessać na całego, albo wad zasadniczo nie mają, a mimo to mało kto je kupił?
Wpiszcie swoje typy, podając uzasadnienia. To ważne - same tytuły bez uzasadnień nie mają sensu.
Na dobry początek:
Aliens vs Predator - gra o wspaniałym klimacie, niezłej fabule, nastrojowej (i naprawdę dobrej) grafice; zróżnicowana, ciekawa, wsysająca. A jednak zjechana przez wielu za wady, których w innych tytułach się nie dostrzega. A to kampania Aliena za krótka (co z tego, że są jeszcze dwie, a sam Obcy ma kampanię długości całego Kane & Lynch 2), a to brak możliwości strzelania "z celownika" (co z tego, że w paru broniach przybliżenie jest, że zapewnia to większe zróżnicowanie, że w takim L4D nikt na to nie narzekał), a to inne bzdury... Jak dla mnie to jedna z najlepszych gier roku; spokojnie dałbym jej 10/10, bo - w przeciwieństwie do wielu "hitów" (choćby RDR) ma duszę.
Alan Wake - podobnie jak powyżej, z tym że wykonanie AW jest rewelacyjne - to jedna z najładniejszych gier na obecnej generacji konsol. Ludziom przeszkadza jednak, że za dużo w tej grze... gry. Bo przecież lepsze by było urozmaicenie ją o trwające pół godziny dialogi, może nawet bez możliwości wyboru kwestii. AW to strzelanina - nic więcej, tylko klimatyczna strzelanka. Jedna z najlepszych w tym roku.