Gość: kibic
IP: *.lubin.dialog.net.pl
13.10.02, 13:25
Tak plackowatego piłkarza w kadrze dawno nie było. Dawidowski potrafił
skutecznie zepsuć każdą akcję Polaków. Zazwyczj tracił piłkę przy
pbóbach "dryblingu"(o ile tak można to tak nazwać), jeśli już decydował się
na podanie to trafiało ono zawsze pod nogi Łotyszy. chyba lepiej by było by
grał Karwan nawet jeśli nie mam miejsca w składzie herty.