Gość: helmut
IP: *.chello.pl
23.02.03, 20:46
Niestety, muszę zgodzić się z autorem artykułu. Żaden z
kandydatów nie daje większych nadziei na jakąkolwiek poprawę
sytuacji, co przy mizerii naszych zawodników pozwala
przypuszczać, że na długie lata znajdziemy się na marginesie
koszykówki i jedyny kontakt z "wielkimi" będziemy mieli przy
okazji rozgrywek klubowych. Kandydatury Aleksandrowicza i
Konieckiego są po prostu śmieszne, Urlep chyba najlepszy z tej
trójki. Cóż, koszykówka reprezentacyjna zniknie ze środków
masowego przekazu, zastąpiona przez siatkówkę i piłkę ręczną -
dyscypliny w których nasze reprezentacje spisują się o niebo
lepiej. Ale może o to działaczom chodzi?