Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jak gra O'Neal.

    13.05.03, 01:33
    Gra O'Neala polega na próbie wepchniecia piłki do kosza. Polega to na
    włożeniu piłki do kosza, albo próbie wepchniecia jej z bliskiej odległosci.
    Czesto "dunki" O'Neal robi 2 25-30% skutecznoscią. Widziałem to już tyle
    razy...

    Ale trafiłem na zapis spotkania na Yahoo, który mówi wszystko.
    Można sie niezle posmiać. Proponuje przeanalizować zapis minuta po minucie i
    niezle sie zabawić.:))

    3:14 LAL - S. O'Neal misses a layup
    3:14 LAL - S. O'Neal offensive rebound
    3:13 LAL - S. O'Neal misses a layup
    3:13 LAL - S. O'Neal offensive rebound
    3:12 LAL - S. O'Neal misses a layup
    3:12 LAL - S. O'Neal offensive rebound
    3:12 LAL - S. O'Neal offensive rebound
    3:12 LAL - Slam dunk by S. O'Neal
    3:12 LAL - S. O'Neal offensive rebound

    Obserwuj wątek
      • bzyk7 Re: Jak gra O'Neal. 13.05.03, 01:45
        Ten zapis oczywiscie jasno sugeruje, dlaczego O'Neal jest najwiekszym
        drewniakiem, jakiego widziała koszykówka.
        • Gość: calagan Re: Jak gra O'Neal. IP: *.acn.pl 13.05.03, 10:50
          bzyk7 napisał:

          > Ten zapis oczywiscie jasno sugeruje, dlaczego O'Neal jest najwiekszym
          > drewniakiem, jakiego widziała koszykówka.

          Ja w przeciwienistwie do Wilta nie znirzam sie z reguly do Twojego poziomu,
          ale tym razem cos napisze. Gdyby Ci sie wieszalo 3 kolesi na rekach tez bys
          nie trafil. Trzeba ogladac, a nie spekulowac.
          • bzyk7 Re: Jak gra O'Neal. 13.05.03, 16:53
            Gość portalu: calagan napisał(a):

            > bzyk7 napisał:
            >
            > > Ten zapis oczywiscie jasno sugeruje, dlaczego O'Neal jest najwiekszym
            > > drewniakiem, jakiego widziała koszykówka.
            >
            > Ja w przeciwienistwie do Wilta nie znirzam sie z reguly do Twojego poziomu,
            > ale tym razem cos napisze. Gdyby Ci sie wieszalo 3 kolesi na rekach tez bys
            > nie trafil. Trzeba ogladac, a nie spekulowac.


            Oj, biedak sie nie "znirza"... Jakie to smutne...
            Problem z takimi "znawcami jak ty jst taki, że podniecają sie widząc jakies
            specjalnie spreparowane fragmenty puszczane w TV w Polsce i nie oglądają meczu.
            Jak napisałem:Ja jeszcze nie zauważyłem, żebyś pokazał jakąkolwiek wiedzę o
            koszykówce...Wilt przynajmniej przepisuje strony internetowe, a ty co? Tylko
            sie podniecasz.
            • Gość: calagan Re: Jak gra O'Neal. IP: *.acn.pl 13.05.03, 17:46
              bzyk7 napisał:

              >
              > Oj, biedak sie nie "znirza"... Jakie to smutne...

              Dla mnie bardzo. Twoja opinie mam w glebokim powazaniu.


              > Problem z takimi "znawcami jak ty jst taki, że podniecają sie widząc jakies
              > specjalnie spreparowane fragmenty puszczane w TV w Polsce i nie oglądają
              meczu.

              Moze Ty. Ja widzialem caly mecz na kanalach dwoch. Zagranicznych. I nawet z
              dzwiekiem.


              > Jak napisałem:Ja jeszcze nie zauważyłem, żebyś pokazał jakąkolwiek wiedzę o
              > koszykówce...Wilt przynajmniej przepisuje strony internetowe, a ty co? Tylko
              > sie podniecasz.

              Powtarzasz sie. Ja analizuje na ile pozwala mi brak stalego dostepu do NBA w
              TV. Czytuje net, czasem zobacze kawalek meczu, przegladam statystytki. Ty
              wyjezdzasz ze sztampowymi tekstami: sedziowie faworyzuja Lakers. Podpierasz je
              meczem nr 7 zeszlorocznych finalow konferencji zachodniej. Bardziej Ty sie
              podniecasz niz ja. Poniewaz podobna taktyke przyjales w kwestiach pilkarskich
              (odnosnie glownie Legii) przestalem czytywac, a przede wszystkim reagowac na
              Twoje wypociny. Czasem jednak czlowiek ma zly dzien i reaguje - tak jak ja
              dzisiaj.
              • bzyk7 Re: Jak gra O'Neal. 13.05.03, 18:44

                > TV. Czytuje net, czasem zobacze kawalek meczu, przegladam statystytki. Ty
                > wyjezdzasz ze sztampowymi tekstami: sedziowie faworyzuja Lakers. Podpierasz
                je
                > meczem nr 7 zeszlorocznych finalow konferencji zachodniej. Bardziej Ty sie
                > podniecasz niz ja. Poniewaz podobna taktyke przyjales w kwestiach pilkarskich

                Nie podpieram sie jednym meczem. Podpieram sie każdym meczem w wykonaniu
                Lakers. I wiekszoscią zagran O'Neala.
                A już pisałem, że po jednym meczu z Wolves oburzenie na faworyzowanie Lakers
                przez sędziów było takie, że nawet Stern musiał cos bąknąć.
                A o komentarzach w amerykanskiej TV już nie wspomnę.
                Trochę o tym napisałem.


                > (odnosnie glownie Legii) przestalem czytywac, a przede wszystkim reagowac na

                Na temat Legii nie piszę o sędziowaniu, choć czasami zdarzają sie przekręty.
                Ale to zupełnie cos innego. Nawet mi sie nie chce po kolei tłumaczyć dlaczego.
                Trzeba po prostu znać piłkę nożną i koszykówkę...

                • Gość: calagan Re: Jak gra O'Neal. IP: *.acn.pl 15.05.03, 10:54
                  bzyk7 napisał:

                  >
                  > > TV. Czytuje net, czasem zobacze kawalek meczu, przegladam statystytki. Ty
                  > > wyjezdzasz ze sztampowymi tekstami: sedziowie faworyzuja Lakers. Podpieras
                  > z
                  > je
                  > > meczem nr 7 zeszlorocznych finalow konferencji zachodniej. Bardziej Ty sie
                  >
                  > > podniecasz niz ja. Poniewaz podobna taktyke przyjales w kwestiach pilkarsk
                  > ich
                  >
                  > Nie podpieram sie jednym meczem. Podpieram sie każdym meczem w wykonaniu
                  > Lakers. I wiekszoscią zagran O'Neala.

                  Dlatego robi sie to tak malo wiarygodne. Jak ktos pisze ciagle to samo, bez
                  wzgledu na wydarzeniua boiskowe to to oznacza, ze zaczal pisac bzdury.


                  > A już pisałem, że po jednym meczu z Wolves oburzenie na faworyzowanie Lakers
                  > przez sędziów było takie, że nawet Stern musiał cos bąknąć.
                  > A o komentarzach w amerykanskiej TV już nie wspomnę.
                  > Trochę o tym napisałem.

                  Jeden mecz z Wolves i jeden z kings maja swiadczyc o faworyzowaniu Lakers od
                  4 lat przez sedziow? Gratuluje spiskowej teorii dziejow. Komentatorzy gadaja
                  co chca. Walton zmienia zdanie srednio w co drugim meczu.


                  >
                  >
                  > > (odnosnie glownie Legii) przestalem czytywac, a przede wszystkim reagowac
                  > na
                  >
                  > Na temat Legii nie piszę o sędziowaniu, choć czasami zdarzają sie przekręty.
                  > Ale to zupełnie cos innego. Nawet mi sie nie chce po kolei tłumaczyć
                  dlaczego.
                  > Trzeba po prostu znać piłkę nożną i koszykówkę...

                  Moze sie zdziwisz, ale cos tam wiem w tych dziedzinach.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka