Dodaj do ulubionych

Z życia pilotów :-))))))))))))))))

    • Gość: jot_pl Ekspresowe trzeźwienie... IP: 81.210.89.* 24.02.06, 01:48
      zamknięty
      autentyk
      Rok bodajże 1989. Miasteczko studenckie Politechniki Rzeszowskiej, na której
      znajduje się Wydział Lotnictwa (na tym wydziale jest specjalność - pilotaż,
      czyli wyszkoliło się tu paru pilotów latających na Benkach i innych).
      Do kolegów studentów przyjeżdżają kumple z aeroklubu wiozący szybowiec z
      naprawy w Krośnie. Przed nimi długa podróż do domu więc.... wieczorem suto
      zakrapiana impreza. Tymczasem wesoła brać studentów lotnictwa postanawia zrobić
      dowcip. Do dziś pamiętam jak około północy otwierają się drzwi do pokoju i
      kolega mówi: - chodź, składamy szybowiec. Przepychamy na parkingu samochód z
      przyczepką z szybowcem i..... szybowiec zostaje złożony fachowymi siłami w
      środku nocy, w centrum miasta, na trawniku otoczony akademikami, stołówką i
      drzewami. Kilka pamiątkowych zdjęć i dyżury do rana aby ktoś nie uszkodził
      świeżo odremontowanego delikatnego płatowca. Rano obserwujemy zdziwione twarze
      przechodniów.
      Natomiast uczestnicy zakrapianej imprezy..... trzeźwieją w kilka sekund gdy
      widzą rano na parkingu pustą przyczepę.
    • ewa13121981 Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 24.02.06, 19:22
      zamknięty
      tu macie dobry artykuł z filmem

      www2.TheCrims.com/?rid=443442
      • Gość: ale_o_so_chodzi Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.elblag.dialog.net.pl 04.03.06, 21:17
        zamknięty
        annika_vik! widziałam Twój wpis w innym wątku i pytam: DLACZEGO NIE TU?! Proszę
        na-ten-tychmiast zapodać nowe wpisy z życia pilotów. ;-) pliiiiizzzzz....
    • annika_vik halo - nowe od anniki 12.03.06, 02:13
      zamknięty
      Ludzie! Piloci (bo piloci to nie ludzie!)! Dopisujcie, może coś z humorów
      lotniska jeszcze u was jest, bo ja już naprawdę przetłumaczyłam cały internet i
      dopisałam opowieści swoje i kolegów! Niedługo nowy sezon, mam nadzieję, że coś
      przybędzie.

      A na razie porcja z aviation web.

      ======================================================

      While doing some work, heard the following exchange on Kennedy Tower freq: Twr:
      Cactus 51, turn right zulu and golf, hold behind the plane that's stopped to
      recycle. Cactus 51: Cactus 51 we'll make the right zulu and golf, behind the
      recycled airplane ... whatever that means. Trw: C'mon Cactus, you guys should
      know what that means, you fly Airbus'
      • Gość: Anka do Anniki IP: *.ser.netvision.net.il 12.03.06, 08:36
        zamknięty
        Powodzenia!!
        • jacek_1966 Re: do Anniki -jacek ! 12.03.06, 15:28
          zamknięty
          -trzymaj sie i POWODZENIA !!! -NA PEWNO POJDZIE CI SUPEREK ...!
          -dla tak wspanialej dziewuchy jak Ty, to przeciez taki "egzaminek" to
          tylko "buleczka z maselkiem", -no nie ;-) ...?!

          -pozdrawiam goraco i trzymam kciuki... ! -Jacek
        • Gość: luca3105 Re: do Anniki IP: 62.40.80.* 13.03.06, 11:22
          zamknięty
          Anniko, trzymam oba kciuki!Pozytywne myślenie to połowa sukcesu!
      • szprota ech 20.04.06, 12:33
        zamknięty
        twoje są po prostu najlepsze.
    • Gość: mercx Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: 217.168.131.* 13.03.06, 11:13
      zamknięty
      BOEING- bits of engines in numerous gardens

      Rok 1969- kapitan boeinga Pan Am kołując po wylądowaniu we Frankfurcie nie
      dostosował się po polecenia wieży opuszczenia pasa zjazdem Charlie. Zirytowany
      kontroler mówi do niego przez radio: "Co jest, pierwszy raz jesteś we
      Frankfurcie??" Kapitan na to: "Nie, byłem tu już w 1944, ale nie lądowałem" :-
      )))

      pozdr
      M
    • dc22 Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) -----> 21.03.06, 15:24
      zamknięty
      upik!
      hop do gory
      Anniko - jak poszlo?:))

      jeszcze!!! (tadadam!)jeszcze!!! (tadadam!)jeszcze!!! (tadadam!)
      • Gość: Mysior Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) -----> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 21:25
        zamknięty
        Niezupełnie w temacie, ale może się spodoba...
        Jedna z licznych podróży podczas papieskich pielgrzymek. Stewardessa przechodzi
        proponując drinki. Papież pyta:
        - Na jakiej wysokości jesteśmy?
        - Około 10 tys. metrów.
        - O, to dziękuję - za blisko Szefa.

        Pozdrowienia dla Anniki i wątek do góry!!
    • yabol428 Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 07.04.06, 00:38
      zamknięty
      Lotnisko JFK w Nowym Jorku. Facet wchodzi do windy a za nim kobieta w mundurku, mini spódnica, żakiet - stewardesa jakaś. Facet zaintrygowany ta sytuacja mówi:
      - Hello, you fly USA airways?
      Kobieta nie odzywa się, tylko patrzy na niego zdziwiona. Facet pomyslal no to co, sprębuje jeszcze raz:
      - Flugen sie Lufthansa ja?
      Kobieta bardziej zdziwona patrzy na niego i nic nie mówi. No trudno pomyślał facet... spróbuję jeszcze raz:
      - Volare sinora Alitalia?
      Wtedy kobieta mówi:
      - A w mordę chcesz palancie?!
      - Aha, LOT!
      • maku.muszkila w temacie 07.04.06, 00:54
        zamknięty
        Open Microsoft Word and do the following:
        1. Type in capitals Q33 NY. This is the flight number of the first
        plane to hit one of the Twin Towers.
        2. Highlight the Q33 NY.
        3. Change the font size to 48.
        4. Change the actual font to the WINGDINGS 1
        What do you think now?!!
        Really WEIRD
        -------------------------------------------------------------------------------
        Otworzcie Microsoft Word i dalej zgodnie z instrukcja:

        1. Wpiszcie do duzymi literami Q33 NY. To jest numer lotu pierwszego samolotu,
        ktory udezyl w Blizniacze Wieze WTC
        2. Wlaczcie pogrubienie wpisanego wczesniej Q33 NY
        3. Zwiekszcie rozmiar czcionki do 48
        4. Zmiencie aktualna czcionke na WINDINGS 1

        I co o tym sadzicie ???
        NAPRAWDE DZIWNE.....
        • exman Re: w temacie 07.04.06, 10:07
          zamknięty
          CHOLERA, jeśli ten numer jest autentyczny to ... które numery następne
          • Gość: kama Re: w temacie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.06, 10:53
            zamknięty
            A co powiecie o programie "Katastrofa w przestworzach" na Nat.Geogr.?
            To też część życia pilotów...
            • marguerite2003 Re: w temacie 15.04.06, 12:29
              zamknięty
              Hmmm...kiedyś trafiłam na cały dzień tego programu - od rana do 3 w nocy - tylko
              to i nic więcej. A najśmieszniejsze było to, że w przerwach między odcinkami
              były reklamy LOT-u - nic tylko latać :D:D:D:D
          • ppppp7 Re: w temacie 08.04.06, 03:01
            zamknięty
            Nie jest autentyczny
            • maku.muszkila Re: w temacie 08.04.06, 04:30
              zamknięty
              jest - sprawdzilem, wystarczy google
              • madziaro1 Re: w temacie 11.04.06, 01:52
                zamknięty
                no chyba jednak nie
                pl.wikipedia.org/wiki/Q33_NY
              • Gość: ppppp7 Re: w temacie IP: *.chello.pl 21.04.06, 02:17
                zamknięty
                www.september11news.com/AttackImages.htm
                bredzisz maku.muszkila

                7:58 a.m. - United Airlines Flight 175 departs Boston for Los Angeles,
                carrying 56 passengers, two pilots, and seven flight attendants. The
                Boeing 767 is hijacked after takeoff and diverted to New York.
                7:59 a.m. - American Airlines Flight 11 departs Boston for Los
                Angeles, carrying 81 passengers, two pilots, and nine flight
                attendants. This Boeing 767 is also hijacked and diverted to New York.
                8:46 a.m. - American Flight 11 from Boston crashes into the North
                Tower at the World Trade Center.
                9:03 a.m. - United Flight 175 from Boston crashes into the South
                Tower at the World Trade Center.
        • Gość: titta Re: w temacie IP: *.botany.gu.se 19.05.06, 17:02
          zamknięty
          No dziwne, bo te loty byly do LA :)
    • yabol428 Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 08.04.06, 02:04
      zamknięty
      Kapitan linii United, już emerytowany, opowiedział tę historię, która zdarzyła
      się jego koledze w latach pięćdziesiątych. Jego kolega był FO (pierwszym
      oficerem, czyli drugim pilotem) i za dowódcę miał pilota ze "starej szkoły",
      zionącego ogniem kapitana.
      Sceneria zdarzeń: raport przed wylotem, samolot Convair 540 Elko, lot do Las
      Vegas, Newada.
      kapitan: "Nie dotykaj niczego, chyba że rozkażę." drugi pilot: "Tak jest,
      proszę pana." po półgodzinie lotu kapitan: "Jak to się dzieje, że mamy prędkość
      tylko 140 węzłów?" drugi
      pilot: "Och, czyżby życzył pan sobie schować podwozie?"
    • Gość: mikeyy Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.cytanet.com.cy 17.04.06, 20:45
      zamknięty
      Mój debiucik :). Proszę o słowa konstruktywnej krytyki i ewentualnie zachęty, to jeszcze coś podeślę :).

      ----------------

      Proudly flying my new Lancair Columbia 350 into Tucson International, having been cleared for the visual to 11L, I heard this interchange with a regional jet: Tower: RJ1234 you're cleared for the visual following the Columbia on a one mile final.(pause) RJ1234: ...I'm following the Space Shuttle?!!

      Leciałem dumnie moim nowusieńkim Lancair Columbia 350 na międzynarodowe lotnisko Tucons (Arizona), gdy dostałem pozwolenie na lądowanie wizualne ("na oko") na pasie 11 Lewy, wtedy usłyszałem następującą wymianę z lokalnym rejsem odrzutowym:
      Wieża: RJ1234 masz pozwolenie na lądowanie wizualne zaraz po Columbii będącej na ostatniej prostej 1 mila. (pauza)
      RJ1234: Mam lądować za promem kosmicznym?!!

      ----------------

      "I´ve overheard this at the tower frequency at Amsterdam Schiphol Airport (EHAM) in The Netherlands..." Tower: KL123 you are cleared to land on runway 24 KL123: (with a loud background noise) Thank you sir, KL123 cleared to land runway 24 Tower: KL123, what is that high noise on the background? KL123: It's just normal cockpit noise Tower: You sound like a Fokker 50 cabriolet KL123: Fine, I'll close the window

      "Usłyszałem to na częstotliwości wierzy lotniska Amserdam Schiphol (EHAM) w Holandii.."
      Wieża: KL123 pozwolenie na podejście na pasie 24
      KL123: (duży hałas w tle) Dziękuję bardzo, KL123 podejście na pasie 24
      Wieża: KL123, co to za hałas w tle?
      KL123: Normalne odgłosy wewnątrz kokpitu
      Wieża: Brzmicie jak Fokker 50 kabriolet
      Kl123: Dobra, już zamykam okno.

      ----------------

      Overheard while being vectored to the ILS 10 at KMSY the other day: Approach: Jet 123, maintain 9,000. Jet 123: Um, ok, we're gonna go through it. Approach: That's ok, climb and maintain 10,000. Jet 123: Uh, we're on our way back down to 9,000, now. Approach: Well, 10 is available, you're welcome to climb and maintain 10,000. Jet 123: Why are you doing this to us? Approach: Well, I'm trying to separate you from traffic behind you, if that's OK. Jet 123: That's fine, but we just zero-g'd an aircraft with a US Senator aboard. We'd rather not
      squash him, now. [pause] Approach: If I'd known that, I'd have sent you back down to 5,000 first.

      Podsłuchane podczas kierowania na ILS 10 (Instrumental Landing System - układ automatycznego lądowania) na lotnisko KMSY (Nowy Orlean):
      Kontrola lotów: Odrzutowiec 123, utrzymaj 9.000.
      Odrzutowiec 123: Ee, ok, myślę, że możemy pójść na to.
      Kontrola lotów: Dobra, wzleć na 10.000 i utrzymaj.
      Odrzutowiec 123: Dlaczego nam to robicie?
      Kontrola lotów: No cóż, chcę was uwolnić od dużego ruchu za wami, oczywiście jeśli wam to odpowiada.
      Odrzutowiec 123: Dzięki, ale właśnie wprowadziliśmy w samolocie środowisko 0 G (nieważkości) a na pokładzie mamy Senatora USA. Nie chcielibyśmy teraz go zgnieść (nagłym wznoszeniem).
      [pauza]
      Kontrola lotów: Gdybym wiedział o tym wcześniej, najpierw wysłałbym was na 5.000.

      ----------------

      Controllers on the ball... Heard while established on a seven-mile final to Runway 1 at Republic Airport in Farmingdale, NY (FRG) January 1, 2002... Arrow N1234: Republic Tower, Arrow 1234 nine miles north, landing with Victor. Tower: Arrow 234 report the right downwind Runway 1.
      Arrow 234: Tower, any chance we could get a straight in? Tower: Arrow 234, you did say you were north didn't you? Arrow 234: Yes, we are 7 mile s north. Tower: Arrow 234, understand the only way I can give you a straight in for 1 is if I turn you around and have you continue for about 24,000 miles. I had a little trouble navigating a straight approach while laughing so hard.

      Kontrolerzy balują...Usłyszałem podczas ustawiania się do ostatniej siedmomilowej fazy podejścia do lądowania na pasie 1 na Republic Airport
      w Famingdale, NY 1 stycznia 2002.
      Arrow N1234: Wieża Republic, Arrow N1234 dziewięc mil na pólnoc, lądowanie zgodnie z trasą.
      Wieża: Arrow 1234 zamelduj się na prawym pasie nr 1 zgodnie z kierunkiem wiatru.
      Arrow 1234: Wieża, czy jest szansa byśmy wlecieli wprost na pas?
      Wieża: Arrow 1234, mówiliście że lecicie z północy, tak?
      Arror 1234: Tak, 7 mil na północ.
      Wieża: Arrow 1234, jedyny sposób w jaki mogę was wprowadzić wprost na pas 1 to gdy każę wam zawrócić i lecieć przez 24.000 mil.
      Miałem małe problemy przy nawigowaniu do podejścia na wprost, tak się śmiałem.

      Victor - z tego co wyczytałem, są to oznaczenia dróg powietrznych - jak autostrady tyle że w powietrzu. Tak więc np Victor 187 oznacza trasę powietrzną 187. A "landing with Vitor" pewnie oznacza lądowanie zgodnie z kierunkiem wyznaczonym przez trasę powietrzną.

      ----------------

      Sometimes you just gotta tell it like it is... While on short final for the center runway of KIWA during a busy time of day we overheard tower give instructions to the aircraft following behind us: N1234: Gateway tower, N1234, with you ILS three-zero-charlie. Tower: N1234, roger, number two cleared to land, there will be... (pause) Well... there will be a lot of stuff happening before you land.

      Czasem trzeba po prostu opowiedzieć dokładnie tak jak było. Podczas ostatniej fazy podejścia na środkowy pas KIWA (Lotnisko Wilimas Gateway w Phoenix) podczas godzin nasilonego ruchu, usłyszeliśmy wieżę instruującą samolot lecący za nami:
      N1234: Wieża Gateway, N1234, przy waszym ILS trzy-zero-charlie.
      Wieża: N1234, przyjąłem, numer dwa pozwolenie na lądowanie, tam będzie...(pauza)...No cóż...tam będzie się działo wieeele rzeczy
    • maureen2 Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 02.05.06, 17:33
      zamknięty
      pewien pilot pytany,czy nie boi się,że przy podchodzeniu do ladowania nie trafi
      w kołyszący się pokład lotniskowca powiedzial,że nie,co ma być to będzie,rownie
      dobrze mogłby iść ulicą,i serce mogłoby przestać bić.To tak na poważnie.
      up!
    • brtlmj Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 19.05.06, 16:35
      zamknięty
      Dwie zasady, o ktorych musi pamietac instruktor:
      1) Uczen chce zabic ciebie i siebie,
      2) Im wiecej uczen umie, z tym wieksza przebiegloscia bedzie sie trzymal zasady
      numer 1.


      Pechowy Klubowicz (dalej PK) dal sie zlapac nad chmurami. Po przebiciu sie przez
      nie okazalo sie ze nie da rady doleciec do lotniska, tak wiec wyladowal w polu.
      Po jakims czasie przyjechala Klubowa Ekipa z Przyczepa (KEzP).
      KEzP: Gratulujemy, ale jakim cudem ominales te druty ?
      PK: JAKIE DRUTY ?!
      Do dzisiaj nie wiadomo jakim cudem facet nie usmazyl sie na linii WN.


      Zupelnie przypadkiem odkrylem jak mozna przestraszyc doswiadczonego instruktora,
      ktory sadzi ze widzial juz absolutnie wszystko i ze zaden uczen go nie zaskoczy.
      Wystarczy sprawdzajac limity obciazenia szybowca przed pierwszym samodzielnym
      lotem zauwazyc "tu pisze ze bez ciebie z tylu moge krecic akrobacje" ;-)


      Lece sobie spokojnie po kregu, a tu mi w poprzek lotniska laduje mi sie taka
      szkoleniowa krowa. Przelatuje z duza szybkoscia na paru metrach, wykonuje tzw.
      zwrot bojowy, pozniej to samo w druga strone, wreszcie laduje. Mi sie przez to
      wszystko krag dosyc mocno wydluzyl, ale spokojnie sie mieszcze myslac ze "CFI
      (szef wyszkolenia) sobie z nim powaznie porozmawia". Laduje niedaleko tego
      drugiego szybowca i widze ze kto nim lecial ? CFI we wlasnej osobie.

      Bartek
    • chipcia13 Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 21.05.06, 23:41
      zamknięty
      Może nie całkiem a propos:
      Przychodzi blondynka do sklepu AGH
      -Poproszę lotnika do telewizora
      -Chyba pilota!!!
      - Możliwe, ja jestem lajkonikiem w tych sprawach!

      Ale zawsze w góre:D
      • dc22 Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 23.05.06, 19:39
        zamknięty
        stukam z terminala na praskim lotnisku - dobre miejsce na upik topicu :))
        a jak dobrze robia anegdotki przed ponownym oderwaniem sie od ziemi lotnictwem
        cywilnym? :)))))
      • chipcia13 Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 11.06.06, 22:57
        zamknięty
        Oczywiście miało byc AGD:)
    • Gość: Greg Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.acn.waw.pl 04.07.06, 19:32
      zamknięty
      A ja do tej pory jestem w szoku, że go znowu zobaczyłem - już się bałem, że
      wziął i umarł... Jeszcze w swoim życiu nie czytałem niczego lepszego - ból
      przepony gwarantowany!!!!
    • ibulka Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 04.07.06, 23:50
      zamknięty
      TO JEST CUDOWNE!!! :o))
      Najlepsze teksty na pierwszej stronie :o)
    • Gość: Jasio Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.gl.digi.pl 05.07.06, 13:28
      zamknięty
      Pare lat temu przeczytalem cos w language. Niestety oryginal zaginal w mrokach
      dziejow (a byl napisany niesamowicie). Sprobuje nie sknocic :-)

      Samolot pasazerski leci do Dublina. Dowodca - Paddy, drugi pilot - Gerry.
      Zblizaja sie do lotniska, kontaktuja z kontrola lotow i dostaja pozwolenie na
      ladowanie z dobra widocznoscia na okreslonym pasie.

      Paddy: K!@#$%^&. To najkrotszy pas jaki w zyciu widzialem.
      Gerry: No.
      P: Gerry. Musimy sie skoncentrowac. To bedzie najtrudniejsze ladowanie w moim
      zyciu! Musisz postepowac dokladnie z moimi instrukcjami.
      G: OK!
      P: Szybkosc na granicy przeciagniecia.
      G: OK!
      P: Klapy otwarte na 100%.
      G: OK!
      P: Musimy wyladowac zaraz na granicy pasa.
      G: OK!
      P: Na moj sygnal wlaczysz ciag rewersyjny i hamulec na maksa.
      G: OK!


      Podchodza.


      Siadaja.


      P: TERAZ!
      Gerry wlacza hamulec i ciag rewersyjny.
      Wszystko sie trzesie, gwizdze, klekoce.
      Samolot zatrzymuje sie centymetry od konca pasa.
      Paddy (juz rozluzniony troszeczke): P@#$%^@ NAJKROTSZY PAS NA SWIECIE.
      G: (patrzac w bok): I do tego najszerszy.

      Pozdrowienia dla Anniki, ktorej nic nie przebije.

      Jasio

      Sorki z brak polskich liter, ale w pracy taka mam stacje :-(.
    • jestem-tu Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 08.07.06, 22:51
      zamknięty
      witam, :)
      wyczytane w "przegladzie lotniczym" albo na grupie dykusyjnej.
      Ulubiona trasa pilotow z aeroklubow poludniowo-wschodnich
      zglaszna do kontroli lotow:
      Kazimierz - Nieliz - Cycow - Haliny. Potrzebne tu polskie litery,
      zrozumiecie... :)
      • annika_vik Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 09.07.06, 07:58
        zamknięty
        Nie mogę uwierzyć, że wątek, który towarzyszy mi przez całe pilockie życie,
        dalej ciągnie! Super, super, super!

        Pozdrawiam wszystkich czytaczo-niedopisywaczy, dopisywaczy oraz podrzucaczy!
        Wszytkich fanów wątku, który ciągnie czwarty czy piąty już rok! I zawsze jest
        na pierwszej stronie FH!

        ----------------
        Coś z nieocenionego Aviation Web. Wszystkich znajomych pilotów męczę o
        historie, ale oni chyba dopiero muszą je stworzyć :)))))
        -----------------

        Flying high...
        Delta: Center, Delta 123 request higher.
        Center: Delta 123, climb and maintain Flight Level 500.
        (long pause)
        Center: Delta 123, how much higher did you want?
        Delta: Center, Flight Level 390 would be fine. (pause) Thanks for asking.


        Latać wysoko...
        Delta: Kontrola, Delta 123 prosi o pozwolenie na wejście wyżej.
        Kontroler: Delta 123, wznieś się na poziom lotu 500 i utrzymaj.
        (długa pauza)
        Kontroler: Delta 123, a o ile wyżej chcieliście?
        Delta 123: Kontrola, poziom 390 byłby w sam raz. (pauza) Dzięki, że zapytałeś.

        ----------

        Będzie więcej!

        -------

        Jestem nielot, mam nadzieję, że chwilowo. W przeprowadzce zagubiłam gdzieś
        KSIĄŻKĘ PILOTA!!!! mam nadzieję, że się znajdzie! bo jak nie, to nie polatam!
        Czy ktoś z wierzących fanów wątku może w ramach współpracy odmówić nowennę do
        św. Antoniego?

        Pozdrawiam,
        pingwin-nielot :(((
        • Gość: zołza Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.skranetcan.pl 09.07.06, 11:51
          zamknięty
          Witaj ponownie anniko! Nowenny nie odmówię, bo nie potrafię, ale za to
          wszystko, co zrobiłaś dla tego wątku św. Antoni już na pewno się bardzo stara,
          żeby pomóc! Gwarantowane, że się znajdzie, czego z serca życzę. Pa!
        • adrian4u Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 12.07.06, 14:15
          zamknięty
          A na czym Aniko latasz?
          bo ja niestety tylko walczę z symulatorami, ale muszę zebrać parę groszy i
          skoczyć do aeroklubu - wsiąść z instruktorem, żeby mnie wyniósł na pułap i może
          da popilotować:)
          Mimo wszystko to nic trudnego a awionikę da się opanować:)

          Adrian
          adrian4u@ineria.pl
    • Gość: Jasio Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.gl.digi.pl 11.07.06, 13:59
      zamknięty
      Troche moich tlumaczen.

      pilot humor
      On a small commuter flight one sunny day, the captain was told that his
      passengers were nervous about being on a "small airplane." He decided to take
      action: "Good afternoon ladies and gentlemen, this is your captain. I have been
      informed that some of you are nervous about being on a 'little' plane. Well,
      let me assure you, there is nothing to worry about, just sit back and take it
      easy. It might be helpful to do some sight seeing to put your mind at ease.
      Now, if you'll all lean and look out over the right wing of the
      airplane....it'll tip over! Hahahahaha!! Just a little pilot humor..."

      Pewnego słonecznego dnia w małym samolocie, który latał regularnie na
      niewielkich dystansach (commuter – ktoś, kto regularnie podróżuje pomiędzy
      pracą i domem), kapitan dowiedział się, że pasażerowie są trochę nerwowi z
      powodu lotem „małym samolotem”. Zdecydował się coś z tym zrobić. „Dzień dobry
      Państwu, to mówi wasz kapitan. Poinformowano mnie, że niektórzy z Państwa
      denerwują się z powodu lotu takim małym samolotem. Zapewniam Was, że nie ma
      powodów do zmartwienia, po prostu rozsiądzcie się i zrelaksujcie. Zapewne w tym
      pomoże podziwianie widoków. Teraz, jeśli wszyscy przechylicie się i popatrzycie
      na prawe skrzydło....samolot przechyli się! Hahahaha! To tylko taki mały żarcik
      pilota...”

      Pilot flies better than driving
      In an attempt to keep the passengers from standing or moving around before
      taxiing was completed, the purser of a SouthWest flight said over the PA:
      "Ladies and Gentlemen. Our pilots FLY much better than they DRIVE so please
      remain seated until the captain finishes taxiing and brings the aircraft to a
      complete stop at the terminal..."
      Steward linii SouthWest próbuje skłonić pasażerów do pozostania na swoich
      miejscach do momentu zakończenia kołowania i podłączenia do rękawa na lotnisku
      mówiąc przez PA do wszystkich: ”Szanowni Państwo. Nasi piloci zdecydowanie
      lepiej LATAJĄ niż JEŻDŻĄ, tak więc proszę pozostać na miejscach do momentu
      kiedy kapitan zakończy kołowanie i zatrzyma się przy terminalu”.

      PA by part time comedian
      "Good morning, everyone, and welcome aboard American Trans Air flight 458.
      Before we take off, I'd like to call your attention to some safety features we
      have on board. Each seat on board comes with a safety information card; we'd
      like you to read very carefully through this in preparation for the mid-flight
      test later on. I'd also like to call your attention to the smartly dressed
      flight attendants standing before you, who will be pointing out exits and other
      aircraft equipment. There are six exits on board, two at the back two in the
      middle and two at the front. Should there be a sudden loss of cabin pressure,
      oxygen masks will automatically drop from above. Place these over your mouth
      and nose and begin breathing normally. Adults, put your own mask on before
      helping a child or an adult who's acting like a child.
      "Once we have reached a comfortable altitude, the captain will turn off the
      seat belt sign and you will be free to move about the cabin. If you need to use
      the bathroom, we have six on board, three forward and three aft. If you're
      unfamiliar with the terms 'fore' and 'aft,' you're in some trouble, aren't you?
      We'd like to remind you that this is a no-smoking flight and, to ensure this,
      smoke detectors are installed in all lavatories. Federal law prohibits
      tampering with this device or with the hidden camera. Photographs will be
      available at the end of the flight.
      "We'll be showing two movies on today's flight. Our first is entitled The
      Hijacking of Flight 458 [this flight's number], followed by Jet Crash '98. Both
      movies are based on real-life events, as told by American Trans Air cabin
      attendants. For the moment, sit back, relax, and enjoy the flight, as I and the
      rest of the cabin attendants go below deck to begin searching through your
      luggage."

      ”Dzień dobry wszystkim. Witam na pokładzie American Trans Air lot 458. Zanim
      wystartujemy, chciałbym o kilku elementach bezpieczeństwa, które są
      zainstalowane w samolocie. Każdy fotel ma kartę informacji o bezpieczeństwie.
      Prosimy dokładnie je przeczytać przed testem, który odbędzie się w połowie
      lotu. Zwracam również uwagę na pięknie ubranych członków załogi stojących przed
      Państwem, którzy wskażą wyjścia i inne wyposażenie samolotu. Samolot ma sześć
      wyjść, dwa z tyłu, dwa w środku i dwa z przodu. W przypadku nagłego
      rozhermetyzowania kabiny, maski tlenowe opadną automatycznie z góry. Należy
      umieścić je na ustach i nosie i zacząć normalnie oddychać. Dorośli – proszę
      założyć swoje maski zanim zaczniecie pomagać dzieciom lub dorosłym, którzy
      zachowują się jak dzieci. Kiedy osiągniemy pułap komfortowego lotu, kapitan
      wyłączy nakaz zapięcia pasów i można będzie się swobodnie poruszać po kabinie.
      Jeśli musicie skorzystać z łazienek, mamy ich sześć na pokładzie – trzy z
      przodu i trzy z tyłu. Jeżeli pojęcia ‘z przodu’ i ‘z tyłu’ stwarzają wam
      kłopoty, to macie problem. Przypominam, że w czasie całego lotu obowiązuje
      zakaz palenia i aby to zapewnić, w toaletach są zainstalowane czujniki dymu.
      Prawo federalne zakazuje majstrowania przy tych urządzeniach jak również przy
      ukrytych kamerach. Zdjęcia będą dostępne po zakończeniu lotu.”
      „Będziemy pokazywać dzisiaj dwa filmy. Pierwszy jest zatytuowany Porwanie Lotu
      458 (to jest numer lotu), drugi zaś to Katastrofa Odrzutowca ’98. Oba filmy są
      oparte na faktach, co potwierdza załoga pokładowa American Trans Air. A w tej
      chwili proszę się rozsiąść, rozluźnić i cieszyć się lotem, kiedy Ja i reszta
      załogi pokładowej zejdziemy do luku bagażowego i będziemy przeszukiwać Wasz
      bagaż”.

      fuel dumping on cops
      In the days of the Northrop F-89 Scorpions, the Air Force pilot at an
      interceptor squadron was driving to work one day when he got caught in a speed
      trap on a road that ran very near to the end of the runway. He argued his case
      with the local cops, but to no avail.
      Steaming mad and more than a little frustrated, he stormed into Operations
      demanding that an F-89 be readied for him immediately. Firing up the engines,
      he taxied to the active runway and took off.
      Shortly after getting airborne, he declared an emergency and reversed course
      back to the field. Of course, being the good pilot that he was and ever-mindful
      not to exceed the max landing weight of his Scorpion, and having a fuel dumping
      system installed, he dumped his excess fuel...just as he reached the road near
      the end of the runway.
      The fuel-drenched cops packed up their radar and weren't seen anywhere near
      that area again for a very long time.
      W czasach, kiedy latano jeszcze na Northrop F-89 Scorpion, pilot sił
      powietrznych w eskadrze myśliwskiej (przechwytującej) któregoś dnia jechał do
      pracy i został złapany przez drogówkę za przekroczenie szybkości bardzo blisko
      swojej bazy. Dyskutował z gliniarzami, ale to nic nie dało.
      Maksymalnie wkurzony i więcej niż lekko sfrustrowany wpadł do centrali
      operacyjnej i zażądał natychmiast F-89 dla siebie. Odpalił silniki, wyjechał na
      pas startowy i wystartował. Krótko po oderwaniu się od ziemii zgłosił sytuację
      awaryjną i zawrócił na lotnisko. Oczywiście, będąc dobrym pilotem wiedział, że
      nie powinien lądować na przeciążonym paliwem samolocie, a mając instalację
      zrzutu awaryjnego paliwa, wyrzucił go ...kiedy przelatywał nad drogą blisko
      jego bazy.
      Gliniarze – zupełnie zalani paliwem - spakowali swój radar i nie byli widziani
      w pobliżu przez dłuuuugi czas.

      The motoring speed trap
      Two members of the traffic police were out in the countryside with a radar gun
      recently, happily engaged in apprehending speeding motorists, when their
      equipment suddenly locked-up completely with an unexpecte
      • Gość: Jasio Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.gl.digi.pl 11.07.06, 14:28
        zamknięty
        Oooops. Chyba za duzo znakow bylo no i wcielo, jak wklejalem z Worda.

        The motoring speed trap

        Two members of the traffic police were out in the countryside with a radar gun
        recently, happily engaged in apprehending speeding motorists, when their
        equipment suddenly locked-up completely with an unexpected reading of well over
        400 mph.
        The mystery was explained seconds later as a low flying Tornado hurtled over
        their heads.
        The boys in blue, upset at the damage to their radar gun, put in a complaint to
        the RAF, but were somewhat chastened when the RAF pointed out that the damage
        might well have been more severe. The Tornado's target-seeker had locked on to
        the 'enemy' radar and triggered an automatic retaliatory air-to-surface missile
        attack.
        Luckily(?), the Tornado was operating unarmed.
        Dwóch gliniarzy z drogówki byli gdzieś w obszarze wiejskim z radarem łapiąc
        zmotoryzowanych, kiedy nagle radar zablokował się z niesamowitym odczytem
        znacznie ponad 400 mph (~640 km/h).
        Tajemnica się wyjaśniła chwilę później, kiedy Tornado na niskim pułapie
        przeleciał im nad głowami. Panowie w niebieskich mundurach, wkurzeni
        uszkodzeniem radaru, złożyli skargę do RAF-u, ale zostali cośkolwiek pouczeniu,
        kiedy RAF stwierdził, że uszkodzenia mogły być dużo większe. Układa
        poszukiwania celu w Tornado zlokalizował i nastawił na ‘wrogi radar’ i
        uruchomił automatycznie atak rakietą powietrze-ziemia.
        Szczęśliwie (?) Tornado wykonywało lot nieuzbrojone.
    • Gość: Jasio Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.gl.digi.pl 12.07.06, 13:38
      zamknięty
      Oto kolejna probka moich tlumaczen.

      hot-shot fighter vs. bomber
      A young guy in an F-16 fighter was flying escort for a B-52 and generally being
      a nuisance, acting like a hotdog, flying rolls around the lumbering old bomber.
      The hotdog said over the air, "Anything you can do, I can do better."
      The veteran bomber pilot answered, "Try this hot-shot."
      The B-52 continued its flight, straight and level.
      Perplexed, the hotdog asked, "So? What did you do?"
      "I just shut down two engines, kid."

      Młody facet leciał jako eskorta B-52 w swoim F-16, ogólnie był uciążliwy i
      zachowywał się jak szczeniak kręcąc zawijasy wokół starego, powolnego bombowca.
      W pewnym momencie odezwał się przez radio: „Cokolwiek zrobisz, ja zrobię to
      lepiej.”
      Doświadczony pilot bombowca odpowiedział: „Spróbuj tego, pistolecie.”
      B-52 leciał nadal prosto, nie zmieniając pułapu.
      Nie rozumiejąc nic z tego pilot myśliwca pyta: „No i co zrobiłeś?”
      „Po prostu wyłączyłem dwa silniki, szczeniaku.”

      The size counts
      Shortly after just landing at a big international airport in his Cessna 150,
      our hero strolls into the busy airport cafeteria for a bite to eat. He finds an
      empty table by the window to keep an eye on the airport comings and goings.
      Shortly thereafter, a striking woman walks up and asks to share his table.
      Naturally, he invites her to sit down.
      After several minutes of small talk, the woman asks if he is a pilot. He
      responds, "Why, yes, I am
    • Gość: Jasio Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.gl.digi.pl 12.07.06, 13:41
      zamknięty
      I jeszcze raz (korzystajac z tego, ze raz na pol roku w pracy sa jakies luzy:-)

      no reverse on expensive fighter
      At the Naval Air Station a young ground-crew member was being trained on how to
      direct an F-14 into the fuel pit for hot refueling. The instructor gave him a
      go and after quite some wild arm weaving the F14 was parking, but when checking
      they discovered that he had taxied the aircraft too far forward from the fuel
      hose to reach the airplane.
      "You'll have to send him around again," said the instructor.
      "What?" he said, surprised. "They spend millions on these things and you can't
      even put them in reverse?"
      W bazie lotnicze marynarki młody członek obsługi naziemnej był szkolony jak
      prowadzić F-14 do stacji paliw dla jego szybkiego uzupełniania. Instruktor
      zezwolił na ruszenie, a następnie po kilku szalonych machnięciach ręką F-14
      został zaparkowany. Kiedy sprawdzono położenie samolotu, okazało się, że
      przejechał za daleko i nie można wlewu dosięgnąć wężem paliwowym.
      „Cóż, będziesz musiał zrobić dodatkową rundkę naokoło” powiedział instruktor.
      „Co?”, rzucił zaskoczony młody człowiek, „Wydają na te zabawki milony dolarów i
      nawet nie można wrzucić biegu wstecznego?”

      design limits
      A stormy flight aboard a Boeing aircraft; an off-duty airline stewardess is
      sitting next to a man in the grip of serious white-knuckle fever as he watches,
      through his porthole, the aircraft's wing bending and bouncing in the tempest.
      The stewardess tries to reassure him; she works in the industry and flies all
      the time, she tells him. There is nothing to worry about; the pilots have
      everything under control.
      "Madam," he replies, "I am a Boeing engineer and we did not design this
      aircraft to do what it is doing."
      Lot odbywa się w burzowej pogodzie, na pokładzie samolotu wyprodukowanego przez
      Boeinga. Stewardessa, która akurat nie była na służbie, siedziała koło
      człowieka, który był straszliwie zdenerwowany (z białymi od ściskania
      knykciami), widokiem zginającego się i podskakującego skrzydła, które widział
      przez okienko po jego stronie. Stewardessa próbuje go uspokoić i upewnić, że
      nic złego się nie dzieje. Ona tyle już pracuje i lata w każdych warunkach. Nie
      ma się czym martwić. Piloci mają wszystko pod kontrolą.
      „Proszę Pani”, odpowiada ten człowiek, „Jestem inżynierem u Boeinga i nie
      projektowaliśmy tego samolotu aby robił to, co akurat robi.”

      how ill is the a/c
      China in the eighties. A DC-3 (or similar?) loaded with tourist passengers
      starts up and is about to taxi. Then the engines are shut down again. The
      captain leaves the cockpit and adresses the passengers: "This plane ill! We
      take other plane!"
      They all walk over to a DC-3 parked across the ramp. Engines started, and shut
      down again. Captain adresses passengers again: "This plane more ill! We take
      first plane!"
      Chiny, lata osiemdziesiąte. DC-3 (lub podobny) wyładowany turystami uruchamia
      silniki i szykuje się do kołowania. Wtedy to silniki zostają wyłączone. Kapitan
      wychodzi z kokpitu i mówi do pasażerów: „Samolot chory. My brać inny samolot!”
      Wszyscy idą do DC-3 stojącego po drugiej stronie rampy. Silniki startują, po
      czym ponownie są wyłączone. Kapitan ponownie mówi do pasażerów: „Ten samolot
      bardziej chory. My brać pierwszy samolot.”
      • Gość: robo Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.06, 13:04
        zamknięty
        Czesc

        REWELACJA :)

        Czytam ten watek od tygodnia w przerwach pomiedzy klientami:)Co sie usmialem to
        moje i poczulem sie zobowiazany dodac cos od siebie.

        Lecialem niedawno lotem 8407, liniami RYANAIR z Londyn Stansted do Wroclawia

        Gdy wzbilismy sie w powietrze stewardessa wyglosila komunikat:

        (mniej wiecej)

        "Bedziemy leciec na wysokosci xxx stop (nie pamietam ile to bylo :) )
        co daje jedenascie tysiecy KILOMETROW, na tej wysokosci panuje temperatura minus
        51 stopni celsjusza, wiec prosimy nie otwierac okien"

        Pozdrawiam wszystkich i mam nadzieje ze bede tu mial co czytac przez jeszcze
        kilka lat:)

    • Gość: Jasio Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.gl.digi.pl 13.07.06, 13:01
      zamknięty
      no spare tire...
      The following is excerpted from an actual complaint letter from a doctor to a
      major airline, regarding a flight from one of its smaller outlying stations.
      All emphasis is in the original, but identifying details have been deleted:
      “On the return flight from Evansville, we were booked on flight 371 to leave at
      5:15 p.m. At about 4:45 p.m., when the luggage was about to be loaded, the
      ground crew noticed the plane had a flat tire. We were told there would be
      about a one-hour delay. After 30 minutes or so, we were told the plane did not
      have a spare tire. This is inexusable!!!! Every car in America carries a spare
      tire. There is NO EXCUSE for a plane not to carry a spare tire!”
      Company personnel responding to the complaint were diplomatic enough not to
      mention the lack of a rear-view mirror as well!
      Poniższy tekst jest wyjąkiem ze skargi, którą złożył pewien lekarz do jednej z
      wielkich linii litniczych, która dotyczyła loty z jednego z mniejszych lotnisk.
      Ogólna idea jest zachowana, ale szczegóły pozwalające na identyfikazję zostały
      wymazane:
      „Na lot powrotny z Evansville mieliśmy zarezerwowany lot nr 371, o godzinie
      17:15. O około 16:45, kiedy bagaż miał być załadowany, obsługa naziemna
      zauważyła, że samolot ma uszkodzone koło. Powiedziano nam, że będziemy mieli
      mniej więcej godzinne opóźnienie. Po ok. 30 minutach powiedziano nam, że
      samolot nie ma koła zapasowego. To jest niewybaczalne!!!. Każdy samochód w
      Ameryce ma koło zapasowe. Nie można tak po prostu powiedzieć „Przepraszam” za
      to, że samolot nie ma koła zapasowego.”
      Osoba odpowiadająca na to zażalenie była na tyle dyplomatycznia, że nie
      wspomniała o jednoczesnym braku lusterka wstecznego.

      Good Luck Mr. Gorsky
      When Apollo astronaut Neil Armstrong first walked on the moon, he not only gave
      his famous “one small step for man, one giant leap for mankind” statement but
      followed it by several remarks, usually com traffic between him, the other
      astronauts and Mission Control. Just before he re-entered the lander, however,
      he made the enigmatic remark: “Good luck Mr. Gorsky.”
      Many people at NASA thought it was a casual remark concerning some rival Soviet
      Cosmonaut. However, upon checking, there was no Gorsky in either the Russian or
      American space programs. Over the years many people questioned Armstrong as to
      what the “Good luck Mr. Gorsky” statement meant, but Armstrong always just
      smiled.
      But, (on July 5, 1995 in Tampa Bay FL) while answering questions following a
      speech, a reporter brought up the 26 year old question to Armstrong. This time
      he finally responded. Mr. Gorsky had finally died and so Neil Armstrong felt he
      could answer the question.
      When he was a kid, he was playing baseball with a friend in the backyard. His
      friend hit a fly ball which landed in the front of his neighbor’s bedroom
      windows. His neighbors were Mr. & Mrs. Gorsky. As he leaned down to pick up the
      ball, young Armstrong heard Mrs. Gorsky shouting at Mr. Gorsky, “Oral sex! You
      want oral sex?! You’ll get oral sex when the kid next door walks on the moon!”
      Apparently a true story.
      Kiedy Neil Armstrong pierwszy raz spacerował po Księżycu, wypowiedział nie
      tylko słynne „To mały krok dla człoweka, ale gigantyczny krok (skok) dla
      ludzkości” ale również nastąpiło kilka uwag, głównie pomiędzy nim a pozostałymi
      astronautami i Centrum Kontroli Lotów. Na chwilę przed powrotem do lądownika,
      powiedział enigmatyczne zdanie „Powodzenia Panie Gorsky.”
      Mnóstwo osób w NASA myślało, że ta przypadkowa wypowiedz dotyczyła jakiegoś
      rywala – kosmonautę radzieckiego. Jednakże po sprawdzeniu, okazało sie, że nie
      ma człowieka o takim nazwisku ani po stronie rosyjskiej, ani amerykańskiej, w
      ich programach kosmicznych. Przez lata mnóstwo ludzi pytało się Armstronga, co
      te „Powodzenia Panie Gorsky” miało oznaczać, ale Armstrong tylko się uśmiechał.
      Ale (5 lipca 1995 w Tampa Bay – Floryda) odpowiadając na pytania po
      wystąpieniu, dziennikarz przypomniał to 26-letnie pytanie Armstrongowi. Tym
      razem odpowiedział. Pan Gorsky juź nie żył i Armstrong poczuł, że może już
      odpowiedzieć na to pytanie.
      Kiedy był dzieckiem, grał w baseball z przyjaciółmi w ogródku. Jego kolega tak
      mocno uderzył lecącą piłkę, że ta wylądowała przed oknem sypialni sąsiadów.
      Kiedy schylił się po piłkę, usłyszał panią Gorsky krzyczącą do męża „Seks
      oralny! Ty chcesz seksu oralnego?! Dostaniesz go, kiedy ten dzieciak z
      sąsiedztwa przespaceruje się po Księżycu”

      Pozdrowienia dla wszystkich. Jutro jadę nad „ciepłe” polskie morze na urlop. Po
      powrocie raczej nie będę miał czasu na zwiedzanie tego forum, ale...

      Pozdrowienia dla Anniki, która natchnęła mnie do spróbowania własnych sił
      (niekoniecznie powietrznych:-).
      • annika_vik Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 13.07.06, 20:01
        zamknięty
        AAAA!
        Dzięki za pozdrowienia!

        Dziękuję też za nowennę i trzymanie kciuków - nagle, a nieoczekiwanie znalazłam
        moją książkę pilota! W miejscu, gdzie absolutnie nie powinna być, więc to na
        pewno wasza zasługa.

        Poniższe bardzo mi się podoba:

        Last fall my wife and I headed to Oregon so that I could get some flight
        training that wasn't offered here in Canada. We approached the stern looking US
        Customs agent and got ready for the typical serious and pointed questions. He
        asked me my purpose of travel and I explained that I was obtaining pilot
        training. He then asked my wife for her passport and said, 'and you must be the
        next of kin.'


        Ostatniej jesieni poleciałem do Oregonu robić szkolenie lotnicze, które nie
        było dostępne w Kanadzie. Podeszliśmy do celnika, który miał marsową minę, i
        nastawiliśmy się na dokładne i poważne wypytywanie. Zapytał mnie o cel wizyty w
        Stanach, więc wyjaśniłem, że odbywam szkolenie lotnicze. Następnie poprosił
        moją żonę o paszport i powiedział: "a! to pani będzie najbliższym członkiem
        rodziny".

        -------------

        pozdrawiam,
        Annika już ze swoją książką pilota
        • dc22 Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 14.07.06, 13:21
          zamknięty
          nio. to moje chody u "GORY" znow sie na cos przydaly :)

          bezpiecznych lotow i...
          wiece historyjek

          a przy okazji - hop na pierwsze miejsce!
          :)
          • becikowe5 10.07.2006 lot z Bolonii do W-wy 15.07.06, 21:29
            zamknięty
            Słowa pilota zamiast do wieży przypadkowo skierowano do pasażerów i
            usłyszelismy: "No już wolniej nie da się lecieć!!!!"

            Akurat tego dnia Okęcie przyjmowało samoloty od 5 rano (podobno od 23 do 5 było
            zamkniete) a my zbyt szybko dotarliśmy do W-wy ;-)
      • Gość: d. Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.static.qsc.de 28.07.10, 17:43
        zamknięty
        W czołówce "Watchmenów" astronauta spacerujący po Księżycu ma na plakietce
        nazwisko "Gorsky" :-)

        > Pan Gorsky juź nie żył i Armstrong poczuł, że może już
        > odpowiedzieć na to pytanie.
        > Kiedy był dzieckiem, grał w baseball z przyjaciółmi w ogródku. Jego kolega tak
        > mocno uderzył lecącą piłkę, że ta wylądowała przed oknem sypialni sąsiadów.
        > Kiedy schylił się po piłkę, usłyszał panią Gorsky krzyczącą do męża „Seks
        >
        > oralny! Ty chcesz seksu oralnego?! Dostaniesz go, kiedy ten dzieciak z
        > sąsiedztwa przespaceruje się po Księżycu”
        • mimbla.londyn Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 30.11.10, 03:11
          zamknięty

          See This Red "S" On My Chest?

          The rich-and-famous don't always succeed in flaunting the rules, as the world-boxing champion learned on one flight. While the aircraft was pushed back, the flight attendant asked him to buckle his seatbelt.

          The champ replied, "Superman don't need no seatbelt!"

          Without missing a beat, the savvy flight attendant replied: "Superman don't need no airplane, either!"

          The boxer buckled up without another word.


          www.aviation-humor.com/cms/view.php?id=78
    • snowqueen Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 20.07.06, 13:30
      zamknięty
      Pewnie, że up, up, up! Odkryłam ten wątek parę godzin temu, przeczytałam ze 2/3
      z przerwami i gdyby nie to, że siedzę w pracy i już nie mogę dłużej parskać
      nagle smiechem, bo szef pomyśli, że coś ze mną nie tak, to czytałabym dalej!
      Anniko, Twoje tłumaczenia są fenomenalne. Naprawdę mnóstwo pracy włożyłaś w ten
      wątek, przez parę lat jak widzę! sprawiłaś mi tyle radości, dawno się tak nie
      uśmiałam :)

      pozdrawiam w oczekiwaniu na więcej, wielki uśmiech dla
      Ciebie :)))))))))))))))))))))))))))))))))
      • Gość: Staruszek Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.dsl.bell.ca 29.07.06, 11:45
        zamknięty
        Snow in Jamaica
        A lady goes on vacation to Jamaica. Upon arriving, she
        meets a black man, and after a night of passionate love making she
        asks him, "What is your name?"
        "I can't tell you" the black man says.
        Every night they meet and every night she asks him again
        what his name is and he always responds the same, he can't tell
        her.
        On her last night there she asks again, "Can you please
        tell me your name?"
        I can't tell you my name because you will laugh at me."
        says the black man.
        "There is no reason for me to laugh at you," the lady
        says.
        "Fine, my name is Snow!" the black man replies.
        And the lady bursts into laughter, the black man gets mad
        and says, "I knew you would make fun of it".
        The lady replied, "I'm not making fun of your name. I'm
        thinking of my husband who won't believe me when I tell him that I had
        10 inches of Snow everyday in Jamaica!"
        • Gość: Staruszek Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.dsl.bell.ca 29.07.06, 11:56
          zamknięty
          An airline captain was breaking in a very pretty new blonde stewardess. The
          route they were flying had a stay-over in another city, so upon their arrival,
          the captain showed the stewardess the best place for airline personnel to eat,
          shop and stay overnight.

          The next morning as the pilot was preparing the crew for the day's route, he
          noticed the new stewardess was missing. He knew which room she was in at the
          hotel and called her up wondering what happened to her. She answered the phone,
          sobbing, and said she couldn't get out of her room.

          "You can't get out of your room?" the captain asked, "Why not?"

          The stewardess replied, "There are only three doors in here, "she cried," one
          is the bathroom, one is the closet, and one has a sign on it that says 'Do Not
          Disturb'!"
      • Gość: Staruszek z zycia pilotow.....w trasie IP: *.dsl.bell.ca 29.07.06, 11:54
        zamknięty
        An airline captain was breaking in a very pretty new blonde stewardess. The
        route they were flying had a stay-over in another city, so upon their arrival,
        the captain showed the stewardess the best place for airline personnel to eat,
        shop and stay overnight.

        The next morning as the pilot was preparing the crew for the day's route, he
        noticed the new stewardess was missing. He knew which room she was in at the
        hotel and called her up wondering what happened to her. She answered the phone,
        sobbing, and said she couldn't get out of her room.

        "You can't get out of your room?" the captain asked, "Why not?"

        The stewardess replied, "There are only three doors in here, "she cried," one
        is the bathroom, one is the closet, and one has a sign on it that says 'Do Not
        Disturb'!"
    • Gość: matt Dzieci w Quantas.. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.08.06, 17:08
      zamknięty
      dopiero przeglądam ten wątek (i kwiczę ze śmiechu), ale zdążylem już zobaczyć,
      że chyba dość wesolo jest wokól Quantas...
      ...zapoznajcie się w takim razie z tym:
      www.micom.net/oops/QantasNote.jpg
      czy dzieci nie są genialne? ;-)
      • Gość: matt Re: Dzieci w Quantas.. sorry IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.08.06, 17:12
        zamknięty
        przepraszam - widzę, że strona nie akceptuje przekierowania, w takim razie link
        trzeba skopiować i wrzucić bezpośrednio do paska adresowego przeglądarki (gdyby
        ktoś nie wiedzial).

        Warto.
      • Gość: Wojtek Re: Dzieci w Quantas.. IP: *.lot.pl 02.08.06, 06:28
        zamknięty
        NIe ma takiej linii jak Quantas. Jest Qantas.
        • Gość: matt ...nie ma takiego numeru... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.08.06, 12:01
          zamknięty
          ok.ok. wczoraj jeszcze zdążylem się przekopać, przy okazji czytania genialnych
          dowcipów, i do tego wyjaśnienia.
          Ale jeśli ma to poslużyć podciągnięciu wątku ;-) - to proszę bardzo - dziękuję
          za uwagę (i nie dopatrywalbym się tu żadnego, humorystycznego, podwójnego dna ;-
          )
    • Gość: smiechulec Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.range86-133.btcentralplus.com 23.08.06, 19:54
      zamknięty
      pilot: wieza,czy mozecie podac czas,tak ogolnie?
      wieza: jest wtorek,2006

      ###################################################
      wieza: to macie paliwo czy nie?!
      pilot: Tak.
      wieza: co, tak?!
      pilot: Tak,prosze pana.
    • radar2 Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 24.08.06, 18:09
      zamknięty
      Witam wszystkich jestem tutaj dzisiaj poraz pierwszy i napewno nieostatni. Ten
      temat bardzo mi odpowiada, ale żona mi zaraz wyłączy neta, bo siedzę tu już od
      około 4 h i czytam czytam i czytam wydając niesprecyzowane dzwięki a to tylko
      mój śmiech ;). Dzięki ze tłumaczycie te teksty z angielskiego. Pozdrawiam
      wszystkich a co niektórym życzę miłego latania
      • neon77 Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 30.08.06, 03:12
        zamknięty
        Witam,na wstępie zapraszam na moje forum,gdzie też znajdziecie co nieco o
        lotnictwie:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=42380
        a po 2 to mam pytanie :czy ktoś może mi na moimforum zostawić link do
        informacji z oznaczeniami tego wszystkiego co do pilotów machają ludy na ziemi
        (głównie w usaf)i wszystkie ważne oznaczenia w lotnictwie jednym słowem
        wszystko co piloci zwykłej c-150 oraz F-14 Tomcat wiedzieć powinni(zamiast
        F14 może być ts11 iskra) bardzo prosze o pomoc...z góry dziękuje.
        • Gość: AniaM Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: 195.42.249.* 31.08.06, 15:23
          zamknięty
          Z ogromnym zaskoczeniem witam po ponad rocznej przerwie ten wątek, nie
          spodziewałam się, że jeszcze się utrzyma, jednak dobre wątki nie giną :))
          pozdrawiam serdecznie wszystkich nowych i starych wielbicieli Anniki i Jej
          następców
    • Gość: Nielot z życia znajomych pilotów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.06, 15:08
      zamknięty
      Wczoraj odkryłam ten wątek i gdyby nie to, ze w domu mam jednego takiego, ktory
      ma "od śmigła" (a nawet dwóch) i zaśmiewał się ze mną, to pewnie moje życie
      rodzinne szybko by się skonczyło ;)Trochę czytania jest... :)
      dorzucę trochę od siebie.
      swojego czasu był pewnien instruktor szybowcowy u którego szkolenie przebiegalo
      w sposob podobny jak survival. ciete komentarze, dyscyplina jak w wojsku i takie
      tam inne.generalnie nie bylo lekko. ktoregos dnia inny instruktor szkolacy druga
      grupe uczniow, widzac kiepska atmosfere w "obozie" kolegi, odprowadzil go na
      strone i poprosil: "józek (i teraz kazdy zorientowany wie juz o jakiego instr.
      chodzi :), ja cie prosze, odpusc im troche, przeciez oni nie beda na tych
      szybowcach atakowac Pearl Harbor...

      Kiedys w Eurolocie powstal wewnetrzny konkurs na najkrotsze powitanie pasazerow
      przez kapitana. Probowano roznie :"Mowi kapitan.Zycze milego lotu" albo"Dzien
      dobry". Zwyciezca zakasowal wszystkich. Wzial tzw."trabke", nabral powietrza,
      żeby coś powiedziec, po czym machnal reka i pow. ze zniecierpliwieniem:"a ch..j"...
      • tomcat68 Re: z życia znajomych pilotów 06.09.06, 16:03
        zamknięty
        Nad lotniskiem aeroklubu w Radawcu krąży samolot. Wzbija się coraz wyżej i
        wyżej. Pilot odwraca głowę i widzi przerażone oczy grupki skoczków. Włącza
        wewnętrzny telefon i zwraca się do siędzącego obok i mocno "wczorajszego"
        drugiego pilota:
        - Skocz tam do nich do tyłu i spróbuj dodać im trochę odwagi.
        Drugi wstaje z fotela wchodzi do przedziału skoczków i wrzeszczy przekrzykując
        ryk silnika:
        - Co, pie..a macie? Z niebem trzeba być ku*wa na "ty" - podchodzi do
        otwartych drzwi, wyjmuje fiuta i sika z 2000 metrów. Zapina rozporek i wraca na
        fotel.
        - I co, podniosłeś na duchu? - pyta pierwszy
        - Tak
        - To dobrze, bo dziewczyny oddają dzisiaj swoje pierwsze skoki
    • mama75 z wczorajszego ladowania w Montrealu 26.09.06, 04:22
      zamknięty
      samolot zaraz po wyladowaniu zaczal tak gwaltownie hamowac, ze tak jak wielu
      pasazerow glowa wyrznelam w siedzenie przede mna. Jak w koncu samolot sie
      zatrzymal stewardessa powiedziala: dobrze wiedziec ze hamulce dzialaja,
      cieszcie sie ze juz wysiadacie bo nasz pilot jest fatalnym kierowca.
      • Gość: Andrea_Wyoming ava_colorado_2008@gmail.com IP: 91.232.96.* 08.11.12, 15:36
        zamknięty
      • Gość: Anna_Washington leah_indiana_2008@gmail.com IP: 91.232.96.* 08.11.12, 16:23
        zamknięty
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka