Dodaj do ulubionych

Gapowicz mimo woli [dł]

09.08.07, 10:55
Pasażerowie MPK, którzy liczą na to, że uda się im kupić bilet u kierowcy,
mogą się niemile rozczarować. Tak, jak nasza Czytelniczka, która została
gapowiczką mimo woli.

- Zaspałam i nie zdążyłam kupić biletu w kiosku - opowiada Czytelniczka, która
przed godziną 9 wsiadła na Olechowie do autobusu 55. - Byłam przekonana, że
sprzeda mi go kierowca. Co prawda bilety u kierowcy są trochę droższe, ale
sytuacja była awaryjna. Kierowca powiedział jednak, że nie ma ani jednego biletu.

Kobieta próbowała odkupić bilet od kogoś z pasażerów. Nikt jednak nie
przyszedł jej z pomocą. I tak zmuszona była pokonać trasę na gapę. - A co by
się stało, gdyby wsiadł kontroler? - pyta. - Czy uwierzyłby, że brak biletu to
nie moja wina, tylko kierowcy?

Marcin Małek z biura prasowego MPK wyjaśnia, że zgodnie z przepisami, brak
biletów u kierowcy nie usprawiedliwia jazdy na gapę.

- Możliwość zakupu biletu u kierowcy należy traktować jako ostateczność -
mówi. - Kierowca to nie kioskarz. Zdarza się, że brakuje mu biletów. Czasami
jeden bloczek z biletami wystarcza na dwa dni. Jednak, gdy wsiądzie spora
grupa pasażerów zainteresowanych zakupem biletu, bloczek kończy się niemal od
razu. A to szczególnie często zdarza się w autobusach dojeżdżających do
lotniska, które wożą pasażerów spoza Łodzi. Taką linią jest właśnie 55.

Na dowód, że zainteresowanie zakupem biletów u kierowcy wzrasta lawinowo,
Marcin Małek przytacza statystykę. - W maju 2006 roku kierowcy sprzedali
40.779 biletów, a w maju tego roku aż 66.800 - mówi.
(pw) - Dziennik Łódzki lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/757749.html

==
Arogancja i chęć zrozumienia sytuacji ze strony Pana Małka jest POWALAJĄCA!
Panie Małku! Jak wiecie na których liniach notorycznie brakuje biletów, czemu
nie ma się co dziwić w przypadku lotniska, to może pomyślicie nad rozwiązaniem
tego problemu? Bo ja widzę, że WY sie kompletnie tym nie przejmujecie i
traktujcie to jak normę. A to wiocha straszna - ktoś do Łodzi przylatuje, chce
kupić bilet, bo nie chce na gapę a na lotnisku nie kupił (poza tym w
normalnych miastach, bilety kupuje się tylko u kierowcy), a kierowca mówi że
brak. TO MU DRUKARKĘ zamontujcie, to będzie drukował paragony zamiast biletów!
Obserwuj wątek
    • wl_ski Re: Gapowicz mimo woli [dł] 09.08.07, 11:50
      Jeśli Państwo z MPK wiedzą ze statystyk, że sprzedaż biletów u
      kierowców rośnie, a dodatkowo kierowcy informują, że często bloczek
      biletów się szybko kończy, to chyba oczywistą rzeczą jest, żeby
      kierowcy byli zaopatrywani w DWA bloczki... Jakoś tak mi się samo
      nasuwa... Poza tym - zainstalowanie automatów do sprzedaży biletów w
      pewnych punktach też załatwiło by sprawę (na lotnisku, dworcach, w
      centrum miasta, na krańcówkach...). Trzeba tylko myśleć
      konstruktywnie...
      • hubar Re: Gapowicz mimo woli [dł] 09.08.07, 13:52
        Zwlaszcza na Lublinku! Gdzie ochrona jest calodobowa i nie ma co sie obawiac
        wandali.
      • Gość: kierowca Re: Gapowicz mimo woli [dł] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.07, 01:06
        Trzeba mieć na to pieniądze
        • Gość: adamemer Re: Gapowicz mimo woli [dł] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.07, 10:31
          Zgadzam sie, po raz kolejny debilizm do kwadratu, to oczywiste, ze
          jesli wiadomo gdzie, to powinni zaopatrzyc kierowcow w wiecej
          biletow. Przeciez do cholery sa one drozsze, wiec powinni sie
          cieszyc, ze sprzedaz wzrasta, no chyba, ze MPK jest juz tak bogate,
          ze nie potrzebna im dodatkowa kasa. A poza tym jak mozna byc takim
          kretynem, skad oni tych rzecznikow biora...
          • Gość: ED Re: Gapowicz mimo woli [dł] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.07, 14:34
            MPK nie zarabia na tych biletach
      • Gość: Tomasz.bu Re: Gapowicz mimo woli [dł] IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.08.07, 20:22
        > Poza tym - zainstalowanie automatów do sprzedaży biletów w
        > pewnych punktach też załatwiło by sprawę

        Może warto przypomnieć, że w Łodzi przez kilka lat stało kilkanaście
        automatów biletowych - m. in. na Kościuszki przy Andrzeja, koło In
        Centro, na obu dworcach, w CZMP i na kilku krańcówkach. ZDiT/MPK
        stwierdził jednak, że nie są potrzebne i bodajże ostatniej jesieni
        lub zimy zniknęły. Warto do tego dodać, że poza tym automaty do
        sprzedaży biletów funkcjonowały w Łodzi... w czasach okupacji.
        No i do tego wszystkiego trzeba wpomnieć, że bilety emituje ZDiT. Ta
        sama instytucja ściąga opłaty za parkowanie. Niedługo mają sie w
        Łodzi pojawić parkomaty. Oczywiście nie będą one sprzedawać biletów,
        bo to "za trudne".
        BTW. Dzisiaj, gdy Niemcy, którzy przyjechali do Łodzi zobaczyli
        gdzie się u nas kupuje bilety, to tarzali się ze śmiechu.

        Tyle w temacie. Wykręcanie się sianem w sytuacji, kiedy pasażer
        zainteresowany zakupem biletu na przejazd nie ma takiej możliwości
        jest co najwyżej kiepskim żartem, inna sprawa, że z tego równie
        gęsto powinien się tłumaczyć ZDiT. MPK jest od jeżdżenia.
        • Gość: wl_ski Re: Gapowicz mimo woli [dł] IP: *.retsat1.com.pl 11.08.07, 01:41
          Swoją drogą to ciekaw jestem jak będą wyglądały przystanki ŁTR-u.
          2 lata temu byłem w Bordeaux. Tam z kolei jakieś 2 lata wcześniej
          wybudowali 3 linie tramwajowe, wcześniej podobno tram-ów tam nie
          było. Przy KAŻDYM przystanku był automat, w którym mozna było kupić
          bilet KAŻDEGO rodzaju, np tygodniowe też. Z ŁTR sytuacja jest
          podobna - znaczy budują linie od nowa w zasadzie. Podobno tak jak i
          w bdx mają być też wyświetlane przewidywane czasy przyjazdu
          następnego tramwaju... Więc może i bilet moznaby kupić...
    • Gość: gość Re: Gapowicz mimo woli [dł] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.07, 13:09
      Tak k*rwa, wina kierowcy! Pani agatko, pani ich wystrzela.
    • Gość: poinformowany Re: Gapowicz mimo woli [dł] IP: *.lodz.dialog.net.pl 14.08.07, 16:36
      Pewnie tego nie wiecie, ale bilety kupuje kierowca u dyspozytora na
      zajezdni za własne pieniądze. Bilety kupuje się po 25 sztuk. I tak
      kierowca musi wydać:
      na bloczek biletów po 2,40 -> 60zł
      na bloczek biletów po 1,20 -> 30zł
      na bloczek biletów po 1,70 -> 42,5zł
      na bloczek biletów po 0,85 -> 21,25zł

      Prowadzący kupuje bilet po cenie "kioskowej" więc prowizja jest dla
      niego. Aby mieć wszystkie bilety kierowca musi wydać prawie 180 zł.
      Nie stać go na to przy jego zarobkach rzędu 1100-1200 po 6-10 latach
      pracy.
      • Gość: barnaba Re: Gapowicz mimo woli [dł] IP: *.lodz.msk.pl 15.08.07, 10:36
        > Pewnie tego nie wiecie, ale bilety kupuje kierowca u dyspozytora na
        > zajezdni za własne pieniądze.

        Mrożek nie mógł urodzić się gdzie indziej niż w Polsce.
      • Gość: Tomasz.bu Re: Gapowicz mimo woli [dł] IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.08.07, 13:57
        REWELACJA.
      • Gość: she pszam, mam pytanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.07, 00:07
        Skoro "bilety kupuje kierowca u dyspozytora na
        zajezdni za własne pieniądze", to u kogo, na czym i za czyje pieniadze kupuje je
        dyspozytor? Bo chyba ich nie drukuje (biletow ani pieniedzy)
    • ixtlilto Re: Gapowicz mimo woli [dł] 16.08.07, 16:41
      Najlepszym rozwiązaniem byłaby maleńka kasa fiskalna... wydruk
      potwierdzałby kupienie biletu.
      Kierowca nie musiałby własnej kasy wydawać na bilety, nie byłoby
      wymówki nie mam biletu (chyba, że papieru braknie), a pasażer mógłby
      zawsze taki bilet nabyć. A wandale? kasa byłaby przy kierowcy, więc
      problem niszczenia też odpada.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka