27.05.09, 17:32
Na wybory chodziłem zawsze i za PRL i w III RP i przez kawałek IV RP.
Chodziłem wybierać nie głosować, skreślałem równo tych, którzy nie byli
przekonywujący.Głosowałem zawsze na osoby znane mi osobiście lub z
poglądów.Czytając tu, wypowiedzi dochodzę smutnego wniosku, że większość
naszego społeczeństwa się obraża na rząd, na władzę na polityków, których sami
wybrali i tę obrazę demonstruje odmową pójścia na wybory.To nie jest nawet
zaczątek społeczeństwa obywatelskiego, które chce zbudować demokrację. Szary
zjadaczu chleba masz jedną szansę i chwilę władzy w postaci kartki wyborczej i
TY z tej władzy dobrowolnie rezygnujesz.WSTYDŹ SIĘ
Obserwuj wątek
    • jan-w Re: Wybory 27.05.09, 19:17
      Chodząc na tzw "wybory" w PRL, wyrażałeś poparcie dla komunistów.
      Przecież wtedy nie było żadnych wyborów. Była tylko jedna lista fałszywie
      nazwana" Front Jedności Narodu. "Wybierani" byli zawsze ci z pierwszych miejsc.
      Tzw. "wybory" były w rzeczywistości sondażem poparcia dla władzy komunistów.
    • truten.zenobi Re: Wybory 29.05.09, 09:54
      Szary
      > zjadaczu chleba masz jedną szansę i chwilę władzy w postaci kartki
      wyborczej

      ja nie wierzę w pozory!
      za PRL wynik i tak był przesądzony więc jakikolwiek udział w
      wyboirach był głosem poparcia dla władzy...
      obecnie co prawda mamy wolne wybory ale tak naprawdę wszystkie
      partie reprezentują uległą wobec KK postawę a jeśli chodzi o
      gospodarkę i politykę są to tak naprawdę piewcy "realnego
      biurokratyzmu"... więc co to za wybór?

      przez jakiś czas myślałem że wybór "mniejszego zła" cos zmieni, ale
      z praktyki widać że nie zmienia... więc teraz pójde do wyborów jeśli
      będę widział że kandydat spełnia jakieś minimum moich oczekiwań
      (a nie że jest mniej zły od innych)

      ktoś może twierdzić że nieobecni nie mają racji... ale to nieprawda!
      partie przygotowują się do wyborów kierując opinią niezdecydowanych -
      wiadomo ich twardy elektorat i tak bedzie na nich głosował, twardy
      elektorat przeciwników nie da się przekonać... pozostają głosy
      niezdecydowanych...

      histera na temat chodzenia do wyborów wynika z tego iż każdy głos to
      konkretna kasa dla parti (nawet głos nieważny!)
    • Gość: Gary Re: Wybory IP: *.idzik.pl 05.06.09, 18:42
      Słuchaj kolego a na kogo mam głosować.Wszyscy tylko martwią się o rolników, a
      gdzie robole.Słysze tylko tych elegantow z Łomży Wyszkowa i cholera wie skąd
      jeszcze, jak biadolą o doplaty dla rolnikow. Nie oszukujmy się im chodzi o kasę
      przyjacielu.

      Robol co musi płacić za wszystko.Na żadne wybory nie pójdę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka