Dodaj do ulubionych

Płacenie niani - czy to było OK

01.12.08, 00:10
Przeczytałam watek o chorobie niani i teraz się zastanawiam czy ja
postapiłam dobrze. W grudniu mąż idzie na urlop i niania pracowałab
15 dni. Zaproponowałam jej, że albo zapłacę jej 3/4 kwoty albo jesli
woli całą to proponuje, żeby przez te 3 tygodnie prychodziła na
godzinę dłużej i ewentualnie jeszcze kiedyś poproszę ją o resztę
godzin (ona przez 5 dni pracuje 35 godzin). Niania stwierdizła, że
nie chce pracować dłużej i woli tę mniejszą wypłatę.

Myślałam, że to bedzie dobre rozwiązanie, bo z jednej strony dałam
pani wybór a z drugiej nie płaciłam jej 1500 złotych za 15 dni po 7
godzin, bo bym się czuła, że bardzo przepłacam. Dodatkowo czułam, że
pani też by chciała mieć wolne w okolicach świąt i że jakby
zobaczyła, że mąż jest a i ona przychodzi to by się czaiła jak tu
pójść do domu:)

Ale teraz nie wiem może trzebe było zapłacić - ewentualnie na
zasadzie prezentu gwiazdkowego (zamiast bonów)

A tak w ogóle to kupujecie niani jakiś prezent? Chyba trzeba?

Aga
Obserwuj wątek
    • klarysa007 Re: Płacenie niani - czy to było OK 01.12.08, 09:02
      Niania jest Twoim pracownikiem. I jeśli chodzi o pieniądze w ten sposób trzeba
      ja traktować. Skoro nie pracuje przez cały miesiąc to nie za cały jej płacicie.
      Jednak, jeśli ją cenisz i uważasz, że dobrze się opiekuje Twoim dzieciaczkiem to
      daj jej premię świąteczną. Nawet jeśli kwotowo wyjdzie podobnie to forma powinna
      obie Was zadowolić. Niania dostanie kasę i poczuje się dowartościowana. Ty nie
      będziesz mieć wyrzutów sumienia i załatwisz w ten sposób sprawę ewentualnego
      prezentu :)
      Jak daaawno temu pracowałam jako niania stanowczo wolałam kopertowe podarunki :D
    • lee_a Re: Płacenie niani - czy to było OK 01.12.08, 09:14
      myślę, że zrobiłaś ok, ustaliłyście to razem, zresztą zarabia całkiem nieźle. Co
      do prezentu - ja nie kupuję, bo niania jest Swiadkiem Jehowy, więc nie obchodzi
      Świąt. Pewnie tak jak w zeszłym roku zawieziemy jej naszą choinkę doniczkową do
      ogródka ;)
    • qwoka Re: Płacenie niani - czy to było OK 01.12.08, 09:28
      ja od poczatku płace niani tylko za godziny faktycznie przepracowane
      i szczerze mówiąc nawet nie pomyslałam, żeby płacić za dni w których
      biore wolne... Ale w sumie u mnie to jest troche inna sytuacja, bo
      teraz niania przychodzi tylko 2 dni w tyg (wiecej nie chciała) i
      resztę dni wozimy małą do rodziców.
      a co do prezentu na swieta to się właśnie zastanawiałam... może jej
      damy bony, bo dostalismy sporo z pracy, ale ile to nie wiem jeszcze.
      • leluchow1 Re: Płacenie niani - czy to było OK 01.12.08, 09:48
        Ja płacę inaczej. Co prawda nie płacę 1500 zł a 700 ale jeśli niania nie pracuje
        z powodów ktore wynikają po mojej stronie to dostaje pełna pensje. Wlasnie
        dlategoz e jest pracownikiem. Jesli ty poszlabysz do pracy i dowiedziala sie ze
        szef bierze urlop i w zwiazku z tym za pol mca ci nie zapłaci? Ty do pracy byłas
        gotowa! Dla mnie tak jest bardziej uczciwie.
        • bobimax Re: Płacenie niani - czy to było OK 01.12.08, 10:00
          Niania jest jak każdy inny pracownik i tez przysługuje jej tak zwany
          urlop za który wy u siebie w pracy dostajecie normalne wynagrodzenie
          i niania według mnie też powinna mieć taki urlop za który dostaje
          wynagrodzenie. Wiadomo że to nie będzie tyle urlopu ile mamy ale
          taki wakacyjny i przedświąteczny to myślę że sie należy.
          Ale to tylko moje zdanie i każdy zrobi jak uważa.
          • klarysa007 Re: Płacenie niani - czy to było OK 01.12.08, 10:24
            No tak, zależy kto na jakich warunkach pracował takie ma doświadczenia ;)
        • azbestowestringi Re: Płacenie niani - czy to było OK 01.12.08, 22:56
          dokladnie! niania to pracownik i powinno sie jej prawa uszanowac.
          nie ma nic gorszego, niz brak zabezpieczenia finansowego i zaleznosc
          od urlopow, chorob i widzimisie pracodawcy. my za przedszkole
          placimy miesac w miesiac taka sam kwote, niewazne ile dzieci z tego
          opuszcza. przedszkole jest tez zamkniete przez ostatni tydzien
          grudnia, a i tak placimy pelna kwote. tak samo by bylo z niania
    • qwoka leniuchow, bobimax 01.12.08, 10:52
      no tak, ale ja prace swojej niani traktuje tak jakby umowa zlecenie
      i nie traktuje tego jak praca na etat. Czasem chce żeby przyszła w
      inny dzień niz zwykle (oczywiście jak jej pasuje i ma ochote) bo np
      moja mama chce cos załatwic w mieście. Rozliczam się zawsze
      godzinowo i nie uważam, żeby to było nieuczciwe i myśle, że niania
      równiez nie narzeka. Wileokrotnie chciała mi oddać jakies pieniądze,
      bo twierdziła, że za dużo jej naliczyłam (zwykle zaokraglam do
      wiekszej kwoty).
      • qwoka Re: leniuchow, bobimax 01.12.08, 10:59
        leluchow1- sorki za przekręcenie nicku :)
        • bobimax Re: leniuchow, bobimax 01.12.08, 11:17
          Ok. Każdy ustala jakieś warunki przed rozpoczęciem pracy. Ja tylko
          wyraziłam swoją opinię. No i napewno jest inaczej jak płacisz pensję
          miesięczną a inaczej godzinową.
          • leluchow1 Re: leniuchow, bobimax 01.12.08, 11:27
            Pewnie to zależy od sposobu płacenia. Ja płace 700 zł za mc. Umówione jesteśmy
            na 8 godzin -za nadgodziny płacę dodatkowo ( choc nigdy sie takie nie zdarzyły,
            ale jesli byłyby zapłaciłabym). Ja po prostu uważam że tak jest uczciwiej wobec
            osoby która bądz co badz liczy na wypłatę na koniec każdego mca. Ale to naprawdę
            tylko moja opinia.
            • matizka Re: leniuchow, bobimax 01.12.08, 21:24
              ja mam troche problem, bo zdziwicie się, ale pani za bardzo nie
              zależy na pieniądzach i zaczęła u nas pracować, bo jej córka ją nam
              poleciła, ale trochę na zasadzie, spróbuję,zobaczę. W zasadzie pani
              nigdy nie powiedziała ile chce zarabiać, ile pracować, itp. To ja
              cos przedstawiłam, ale nawet nie wiem co pani myślała.

              Pani jest świetna dla Karola i daje nam poczucie bezpieczeństwa, że
              jest z nim ktoś kto ma siłe się nim zajmować cały czas, ale właśnie
              fakt jej nieprzejmowania się pieniędzmi trochę mnie martwi, bo boję
              się, że pewnego dnia może stwierdzić, że już jej się nie chce
              pracować, a pieniędzy nie potrzebuje (jest chyba na jakimś zasiłku
              przedemerytalnym i chyba mąż nieźle zarabia).

              Trochę mi trudno ustalać z nią pewne rzeczy, bo jak jej w zasadzie
              nie zależy to mam poczucie, że co nie powiem to będzie dobrze do
              czasu...
              • 27agnes72 Ja bym zrobiła tak 01.12.08, 22:50
                Niby nie powinnaś nic jej dawać skoro tak ustaliłyście ale też
                jestem zdania, że jeżeli bardzo źle się z tym czujesz i masz
                możliwość to kup czekoladki, świąteczną kartkę i włóż stówkę .Zawsze
                to będzie prezent i obu Wam będzie miło.Może też byc jakiś bon,
                bilet lub karnet-znasz lepiej kobietę to coś wymyślisz...Ja też się
                zawsze tak przejmuję!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka