Dodaj do ulubionych

Koty i alarm

27.01.11, 16:29
No właśnie - zamierzamy się niedługo wprowadzić na stałe (na razie pomieszkujemy weekendowo) i dopiero teraz naszła mnie myśl, że nie bardzo wiem, jak rozwiązać problem alarmu w domu, gdzie będą mieszkały trzy dość ekspansywne koty. Zanim podpytam speców czy da się coś zrobić z czujkami, zacznę od Was, bo co kilkadziesiąt głów, to nie jedna ;-) Jak Wy rozwiązaliście ten problem? Od razu mówię, że zamykanie zwierzaków w jednym pomieszczeniu (bez alarmu) pod naszą nieobecność nie wchodzi w rachubę, bo nie są do tego przyzwyczajone i przypuszczalnie skończyłoby się to nieciekawie.
Obserwuj wątek
    • izzunia Re: Koty i alarm 27.01.11, 17:40
      to ja się podpinam pod pytanie... czeka mnie rozwiązanie tego problemu za jakies 2-3 miesiące:(

      na razie dowiedziałam się, że jest możliwość montowania alarmu na okna, bardziej wyrafinowane (czujniki wychwytujace obiekt tzn, ktos ma cos co jest rozpoznawane przez czujnik i nie reagujące na kota) kosztują majątek...
      • leda16 Re: Koty i alarm 28.01.11, 21:16
        izzunia napisała:

        > to ja się podpinam pod pytanie... czeka mnie rozwiązanie tego problemu za jakie
        > s 2-3 miesiące:(


        Ja natomiast ponawiam pytanie o maty naciskowe, ponieważ latem lubię spać przy otwartych oknach i drzwiach tarasowych. A babcia będzie w nocy robić sisusiu w wc.

    • mifff Re: Koty i alarm 27.01.11, 19:07
      > y weekendowo) i dopiero teraz naszła mnie myśl, że nie bardzo wiem, jak rozwiąz
      > ać problem alarmu

      Nie montować.
      Tylko kłopot z samo-włączaniem.
      Nikt nie reaguje, na syrenki, świecidełka.
      Jak mają okraść, to i tak okradną.
      • spanish_fly Re: Koty i alarm 27.01.11, 20:25
        Moim zdaniem jednak alarm i monitoring trochę pomagaja. Pracuję w dzielnicy willowej, w budynku wolnostojącym, do którego łatwo się włamać - okna tarasowe na parterze, osłonięte od ulicy itp. Prób włamania było kilka, ale jednak wyjący alarm płoszył złodziei na tyle skutecznie, że nigdy nie zdążyli nic ukraść.
      • robitussin Re: Koty i alarm 28.01.11, 12:27
        > Nie montować.
        > Tylko kłopot z samo-włączaniem.

        "Samo" się nigdy nie włącza, chyba, że zostało źle podłączone albo ustawione :)

        > Nikt nie reaguje, na syrenki, świecidełka.

        Eee, no to u nas jest inaczej, bo jak najbardziej reagują. Do nas dzwonią od razu (firma ochroniarska), gdy alarm się uruchomi, a jednocześnie wysyłają grupę interwencyjną (góra 10-15 minut od uruchomienia). A i sąsiadów mamy czujnych - przybiegali za każdym razem podczas prób, żeby sprawdzić, czy to nadal próby czy już prawdziwe włamanie ;-)

        > Jak mają okraść, to i tak okradną.

        Co nie znaczy, że zabezpieczać się nie w ogóle nie trzeba :)
        Alarm to przede wszystkim straszak i informacja dla potencjalnych złodziei, żeby się zastanowili, czy warto ryzykować.
      • leda16 Re: Koty i alarm 28.01.11, 21:11
        mifff napisał:
        > Nie montować.
        > Tylko kłopot z samo-włączaniem.
        > Nikt nie reaguje, na syrenki, świecidełka.
        > Jak mają okraść, to i tak okradną.


        Jak to mifff? Firma ochroniarska reaguje. A jak nie reaguje, to buli odszkodowanie. U mnie dwa razy zjawili się po 3 minutach od wyłączenia prądu. System nie zdążył nawet zawyć. Z trudem uprosiłam żeby nie karali nas za to, że zapomnieliśmy ich zawiadomić.
        • hbinko Re: Koty i alarm 31.01.11, 08:11
          a u nas jest tak, że jak wyłączą prąd to czujki przełączają się automatycznie na własny "podtrzymywacz" jeszcze -teraz nie wiem - 24 godziny lub nawet 48 godzin
    • dwapsyikot Re: Koty i alarm 27.01.11, 20:02
      u sąsiadów mają ustawione powyzej 15 kg masy ciała, przedtem na muchę reagował....
      • robitussin Re: Koty i alarm 28.01.11, 12:28
        > u sąsiadów mają ustawione powyzej 15 kg masy ciała, przedtem na muchę reagował.
        > ...

        O i to jest świetne rozwiązanie (bo koty raczej chudawe ;-). Nawet nie wiedziałam, że jest taka możliwość.
      • leda16 Re: Koty i alarm 28.01.11, 21:12
        dwapsyikot napisała:

        > u sąsiadów mają ustawione powyzej 15 kg masy ciała, przedtem na muchę reagował.
        > ...

        Ja też tak mam i jeszcze wysokość.
    • spanish_fly Re: Koty i alarm 27.01.11, 20:27
      Nie jestem specjalistką, ale wiem, że można zainstalować czujki na oknach i drzwiach reagujące na otwarcie tychże, albo tzw. stłuczeniówki.
      • hbinko Re: Koty i alarm 28.01.11, 08:46
        u nas też na początku co chwilę przyjeżdżali przez koty, ale ustawili odpowiednio i teraz jest spokój, chyba że znowu złodziej się zakradnie, ale oby nie, bo okoliczni złodzieje wiedzą, że za 5 minut jest ekipa
      • robitussin Re: Koty i alarm 28.01.11, 12:30
        W oknach mamy dodatkowo kontaktrony, ale tradycyjne czujki też są zainstalowane.
    • gorgolka Re: Koty i alarm 29.01.11, 10:00
      każde czujki ruchu mają jakiś tam próg od którego reagują, np moje mają 5 kg - więc może zółw lub chomik mógłby łazić bezkarnie. Zorientuj się jai poziom mają twoje czujki, ewentualnie kup z wyższym. Nam jeszcze monter powiedział że dfo naszych można włożyć jakieć dodatowe wkładki za chyba 5 zł które o 10 kg podniosą próg wrażliwości czujek, więc do 15 kg. Może coś takiego u ciebie będzie możliwe.
      Moja koleżanka ma 1 kota, mają oddzielny pokój w domu, tam kot ma swoje bajery typu równoważnia, domek, legowisko, woda jedzenie i w ciągu dnia jak idą do pracy to tam go zamykają, chodzi w obrębie tego pomieszczenia a tam nie ma czujek.
      Ale to jest pokój spory, bez zwykłych mebli, cały zastawiony bajerami dla kotów.
      Przy trzech to chyba trudniej je w jednym pokoju utrzymać
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka