Dodaj do ulubionych

szopa w granicy

24.03.12, 07:50
Już zapytałam na KWM ale może tu ktoś też może pomóc???
Pytanie z cyklu upierdliwy sąsiąd. Na ładnym osiedlu domków szeregowych sąsiad mi w granicy (jej ściana jest jakieś 20 cm od płotu) postawił ochydną drewnianą budę-szopę. Ogródek mam od PN-Wshodu więc światła jak na lekarstwo i ta cholerna buda mi jeszcze rano słońce z połowy ogródka zabiera. Do tego wygląda koszmarnie. Wyrażaliśmy już mniej lub bardziej dosadnie nasze zdanie na temat tej budy, ale bez skutku. A wracając do samego początku sąsiąd tak oto się nas o tą budę zapytał: "Kupiłem budę i zamierzam ją postawić, nie będzie Wam przeszkadzać" (czyt. i tak ją postawię).
Czy są jakieś przepisy, na mocy których nie wolno zabierać światła z ogródka, ogrodzeniami, budami etc??? Wiem, że nie można zabierać światła z okien ale tam gdzie stoi buda okien akurat nie mam, na szczęście!
Obserwuj wątek
    • robitussin Re: szopa w granicy 26.03.12, 12:03
      O zabieraniu światła nic nie znam, ale czy na tę budę nie potrzeba aby pozwolenia na budowę? Ile ona ma powierzchni czy kubatury? Z tego, co kojarzę, to nawet na głupi garaż-blaszak potrzebne jest normalne pozwolenie na budowę, w takim przypadku nie można takich obiektów stawiać gdziekolwiek, tylko wg określonych przepisów i wytycznych.
      Chociaż jak widzę, jak się teraz ludzie budują, to zastanawiam się jakim cudem dostali pozwolenie na budowę. Np. dom w odległości 1m (sic!) od płotu oddzielającego od chodnika, choć spokojnie można było go przesunąć w tył działki (ale pewnie szkoda ogródka). Inna sprawa, że trzeba mieć naprawdę nasrane, żeby sobie zrobić widok centralnie na ulicę.
      • turnesolka Re: szopa w granicy 30.03.12, 12:43
        na KMW dziewczyny podesłały mi linki do przepisów i z tego co wyczytałam to małe drewniane szkaradztwo można sobie postawić praktycznie gdzie się chce bez żadnych pozwoleń.

        Co do domów metr od ulicy, to podzielam Twoje zdanie ale to chyba są jakieś nawyki ze wsi zabitej dechami gdzie samochód przejeżdza raz na tydzień i chodzi o to żeby podczas roztopów suchą nagą przejść od drzwi do bitej drogi, najlepiej jak próg drzwi = krawężnik ulicy. Wtedy wiadomo że taras też się robi z widokiem na ulicę, a co niech widzą że się ma i jakie kwiaty w doniczkach stoją....
      • joanka-r Re: szopa w granicy 05.04.12, 19:54
        ''Z tego, co kojarzę, to nawet na głupi garaż-blaszak potrzebne jest normalne pozwolenie na budowę, w takim przypadku nie można takich obiektów stawiać gdziekolwiek, tylko wg określonych przepisów i wytycznych.''

        Na garaż blaszak musisz mieć pozwolenie tylko wówczas gdy jest na stałe, czyli w/g przepisów ma betonową wylewkę i podjazd, Jeśli stoi sobie na trawie to nikt się nie doczepi. domek drewniany zwany ''drewutnią'', możesz stawiać bez pozwolenie, jeśli jego wymiar nie przekracza bodajże 3mx3m.
        • leda16 Re: szopa w granicy 08.04.12, 15:50
          joanka-r napisała:
          > Na garaż blaszak musisz mieć pozwolenie tylko wówczas gdy jest na stałe, czyli
          > w/g przepisów ma betonową wylewkę i podjazd, Jeśli stoi sobie na trawie to nik
          > t się nie doczepi.


          Ciekawe rzeczy piszesz. Ja mam problem graniczny i wg.najnowszych unijnych sposobów sporządzania map geodezyjnych - teren będący w posiadaniu mojej rodziny od 100 lat - nagle stał się terenem sąsiadów, chodzi o 25-50 cm. wzdłuż ślepej ściany ich domu. W związku z tym nie wolno mi tam nic stawiać bliżej niż 3 m. Jeśli jednak masz pewność, że 2 samochodowy blaszak (jako trwale nie związany z glebą) wolno - kopsnij przepisy a będę Ci dozgonnie wdzięczna. Jednak jakoś przecież wjeżdżać do niego muszę.


          domek drewniany zwany ''drewutnią'', możesz stawiać bez pozw
          > olenie, jeśli jego wymiar nie przekracza bodajże 3mx3m.



          A gdzie przepisy pożarowe???!!! Nie wolno, nie wolno!!! Każą rozebrać i jeszcze grzywnę wlepią :(. Ja stawiam drewutnię na drugim końcu posesji, w odległości 38 m. od ściany domu sąsiada. Za siatką mam zdziczały nieużytek, więc nikt się nie przyczepi.
          • turnesolka Re: szopa w granicy 08.04.12, 20:35
            a gdzie są te przepicy przeciwpożarowe?

            przy granicy na pewno można postawić wiatę garażową, przepisy zalinkowały dziewczyny na KMW w moim analogicznym wątku
          • turnesolka Re: szopa w granicy 08.04.12, 20:36
            forum.gazeta.pl/forum/w,34708,134525361,134525361,szopa_w_granicy.html?wv.x=2
          • joanka-r Re: szopa w granicy 08.04.12, 22:52
            leda przecież miałam postawiony garaż blaszak prawie rok czasu, pytałam w UG kilka razy aby się upewnić, powiedziano mi co napisałam. Z tym, ze ja po zakończeniu budowy garaż wywiozłam. A drewutnia stanie za chwilę w moim ogrodzie, więc może to kwestia interpretacji przepisów przez urzędnika.
            • joanka-r Re: szopa w granicy 10.04.12, 19:29
              no więc dowiedziałam się dokładnie. Jeśli szopka, drewutnia ma mniej niż 25 metrów kwadratowych może być bez pozwolenia, pozwolenie potrzebne jeśli ma fundamenty i jest na stałe, jeśli przenośna spoko, nie trzeba nawet zgody sąsiadów, może stać w granicy.
              • robitussin Re: szopa w granicy 11.04.12, 12:59
                joanka-r napisała:

                > no więc dowiedziałam się dokładnie. Jeśli szopka, drewutnia ma mniej niż 25 met
                > rów kwadratowych może być bez pozwolenia,

                Kubatura nie ma znaczenia?
                • joanka-r Re: szopa w granicy 11.04.12, 13:51
                  NO CHYBA WIEŻY CIŚNIEŃ NIE BĘDZIESZ STAWIAŁ?
                  • robitussin Re: szopa w granicy 11.04.12, 14:06
                    joanka-r napisała:

                    > NO CHYBA WIEŻY CIŚNIEŃ NIE BĘDZIESZ STAWIAŁ?

                    StawiałA jeśli już :)
                    Ja nie będę, ale po prostu pytam, czy sąsiad miałby prawo bez pozwolenia postawić coś, co ma wprawdzie 25m2 powierzchni, ale wysokość stodoły. Różne pomysły ludziska mają, a mój sąsiad miewa czasem dość szalone ;-)
                    Stąd pytanie o to, czy kubatura ma znaczenie czy tylko powierzchnia.
                    • joanka-r Re: szopa w granicy 13.04.12, 14:09
                      rubitusin sorry, myślałam, ze ty mężczyzna. Mnie w gminie mówili tylko o powierzchni, widocznie zakładają, ze na coś wyższego należy już mieć pozwolenie.
                      • turnesolka Re: szopa w granicy 13.04.12, 18:02
                        myślę że coś wyższego musiałoby mieć fundamenty a z fundamentami to już nie wolno
              • leda16 Re: szopa w granicy 12.04.12, 15:07
                joanka-r napisała:

                >.Jeśli szopka, drewutnia ma mniej niż 25 met
                > rów kwadratowych może być bez pozwolenia, pozwolenie potrzebne jeśli ma fundame
                > nty i jest na stałe, jeśli przenośna spoko, nie trzeba nawet zgody sąsiadów, m
                > oże stać w granicy.


                Czyli garaż na 1 auto :(.
              • matt.j Re: szopa w granicy 17.04.12, 17:36
                joanka-r napisała:
                > no więc dowiedziałam się dokładnie. Jeśli szopka, drewutnia ma mniej niż 25 met
                > rów kwadratowych może być bez pozwolenia, pozwolenie potrzebne jeśli ma fundame
                > nty i jest na stałe, jeśli przenośna spoko, nie trzeba nawet zgody sąsiadów, m
                > oże stać w granicy.

                Joanka, to że na budowę jakiegoś małego obiektu nie trzeba składać o "pozwolenia na budowę" nie oznacza, że możesz sobie co chcesz i gdzie chcesz postawić na swojej działce.
                To oznacza tylko tyle, że chcąc postawić taki budynek zgodnie z przepisami możesz przejść przez inną, znacznie uproszczoną procedurę pozwolenia nazywaną "zgłoszeniem budowy".
                Art 29 ustawy Prawo budowlane opisuje jakie inwestycje nie wymagają pozwolenia na budowę i można na ich wybudowanie składać dokumenty do uproszczonej procedury czyli "zgłoszenia budowy".
                • joanka-r Re: szopa w granicy 17.04.12, 20:09
                  Napisałam to co mi powiedzieli w moim urzędzie gminy.
                  • matt.j Re: szopa w granicy 17.04.12, 22:18
                    joanka-r napisała:
                    > Napisałam to co mi powiedzieli w moim urzędzie gminy.

                    Ale urząd gminy nie ma tu nic do powiedzenia, nie zajmuje się pozwoleniami.
                    Za te sprawy odpowiedzialne jest starostwo, konkretnie wydział architektury. Jak chcesz uzyskać konkretną i prawdziwą informację to proponowałbym zrobić sobie wycieczkę właśnie tam.
                    • turnesolka Re: szopa w granicy 18.04.12, 11:57
                      czyli ja się też muszę do tego starostwa udać i dowiedzieć dokładnie. Dzięki za radę!
                      • matt.j Re: szopa w granicy 18.04.12, 19:22
                        turnesolka napisała:
                        > czyli ja się też muszę do tego starostwa udać i dowiedzieć dokładnie. Dzięki za
                        > radę!

                        Z ciekawości dopytałem się naszego architekta. Potwierdził, że w zasadzie na wszystko trzeba zgłoszenie/pozwolenie - czyli zgodę starostwa.
                        • joanka-r Re: szopa w granicy 18.04.12, 21:56
                          u mnie domek drewniany już stoi i mi wisi , że nie zgłoszony, pół okolicy ma murowane domy dobudówki bez pozwoleń a ja domek z jednym oknem, drzwiami, dachówka i drewutnią. Jak się ktoś przyp***&&^ to powołam się na kobietę, która mi doradzała a kierowniczka budowy poparła.
                          • matt.j Re: szopa w granicy 18.04.12, 23:35
                            Jak nie ma zwyczaju czepiania się u ciebie w okolicy to nikt ci się nie przyp… chyba że jakiś miły sąsiad postawi sobie za punkt honoru uprzykrzyć ci życie.


                            Powoływanie się na urzędniczkę, która coś ci na tzw. gębę powiedziała… eh to nie ona a ty dokonałaś samowoli budowlanej. Pamiętaj o świętej zasadzie, że nieznajomość prawa nie zwalnia od jego przestrzegania, ani też od ponoszenia konsekwencji jego nieprzestrzegania. Teraz gdy mamy internet to naprawdę nie problem się kogoś dopytać albo samemu pogrzebać w ustawie, którą można ściągnąć na swojego kompa kilkoma kliknięciami myszki.
                            • jadwiszka Re: szopa w granicy 18.05.12, 15:07
                              a no i dokładnie - nic na gębę - z urzedu wszystko na pismie - urzędnicy są niedouczeni i nie znają przepisów chociażby postępowania administracyjnego, po tym jak bujałam się przez rok z urzędem o interpretację przecinków w tekscie - WSZYSTKO biorę na pismie - zadne pogawędki z panią w okienku przy biurku przez telefon nie mają sensu i pozniej się na nie nie ma jak powołać. a jak potrzeba winnego - to winny jest zawsze petent a nie pani, która jest niedouczona.
                          • jadwiszka Re: szopa w granicy 18.05.12, 15:04
                            budynek gospodarczy do 25 m kw na terenach miejskich, na terenach wiejskich do 35 m kw - i odpowiedniej rozpiętości - co jest ujęte w przepisach, o ile pamiętam jest również ujęta wysokość budynku - nie wymaga pozwolenia na budowę, ale wymaga zgłoszenia - dopiero po uprawomocnieniu zgłoszenia można go stawiać - a w związku z tym jesli będzie zaplanowany niezgodnie z prawem - urząd może nakazać wprowadzić zmiany w usytuowaniu - itp.

                            co do tego blaszaka o którym piszecie że mozna gdzie się chce i jak się chce bez powolenia - no cóż - owszem na okres budowy - jako budynek pomocniczy - natomiast według urzędu i inspektora nadzoru budowlanego na moim terenie - blaszak jest GARAŻEM - nie wazne o jakiej kubaturze - nie jest budynkiem gospodarczym i wymaga POZWOLENIA na budowę.

                            W zupełnie innym starostwie podają inną interpretację.
    • matt.j Re: szopa w granicy 17.04.12, 17:29
      W przypadku szopy twojego sąsiada można mówić o „budynku gospodarczym”. O ile nie wymaga on pozwolenia na budowę to wymaga zgłoszenia budowy. Jeśli zgłoszenia nie było, lub budynek został postawiony niezgodnie ze zgłoszeniem (np. w innym miejscu) jest to samowola budowlana. W zgłoszeniu określa się dokładną lokalizację budynku i jego konstrukcję. Jeśli zgłoszona inwestycja nie jest zgodna z wymogami przepisów budowlanych, np. jest za blisko działki sąsiada, to wydział architektury w starostwie do którego zgłasza się zamiar budowy powinien zareagować nie dopuszczając do uprawomocnienia się zgłoszenia (czyli w terminie 30 dni od zgłoszenia).

      Zgodnie z Ustawą Prawo budowlane, art. 29
      Pozwolenia na budowę nie wymaga budowa:
      pkt 2) budynków gospodarczych, wiat i altan o powierzchni zabudowy do 10 m2, przy czym łączna liczba tych obiektów nie może przekraczać dwóch na każde 1.000 m2 powierzchni działki;
      pkt 4) altan i obiektów gospodarczych na działkach w pracowniczych ogrodach działkowych o powierzchni zabudowy do 25 m2 w miastach i do 35 m2 poza granicami miast oraz wysokości do 5 m przy dachach stromych i do 4 m przy dachach płaskich;
      • iwonadan1 Re: szopa w granicy 17.05.12, 15:32
        Jestem na bieżąco w tym temacie. Mój sąsiad właśnie mi zaskarżył tzw. folię - uprawiam w niej pomidory na własne potrzeby. jest mała - mniej niż 25 m2 i wcale nie jest blisko granicy z sąsiadem. Po wizycie inspektora nadzoru budowlanego muszę ją rozebrać. Przy okazji dowiedziałam się, że praktycznie wszystkie roboty remontowe i budowlane - nawet ułożenie chodnika z płytek (po takim chodził na mojej działce ów inspektor) powinno być zgłoszone w wydziale budownictwa. Zaskarżyć może każdy, niekoniecznie musi być bezpośrednim sąsiadem. Mój ma takie hobby, zaskarża wszystko w okolicy :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka