leda16
13.05.13, 22:18
Jestem na etapie elewacji i szukam wykonawców. W sobotę przyszli tacy jedni z ogłoszenia. 35 zł. od m2 z materiałem 86 zł, chcieli, więc cenowo bardzo atrakcyjni, odwołałam wizyty tych po 40 zł. żeby tłoku uniknąć i...Przyszli, pomierzyli ale się pomylili w ...koncercie, o 62 m. na naszą niekorzyść czyli ponad 5500 zł. Styropianu wyliczyli 45 m3 a faktycznie potrzeba 34 m3. Pucu też kilkanaście wiaderek więcej. Syn, 24-letni młokos, ale inżynier budownictwa, liczyć umie, zresztą parę międzynarodowych konkursów projektowych wygrał, więc wyliczył. Cóż, normalka, panowie babę widzą, więc taka baba ani chybi 100 x głupsza od nich. Szukam następnych wykonawców. Teraz z innym tekstem: Mam do ocieplenia X m2. Na tyle podpiszę umowę. Nie pasuje, to żegnam. Moją koleżankę 3 lata temu tak nacięli. Po robocie m2 okazało się tyle, że musiała po krewnych ganiać i pieniądze pożyczać, żeby się wypłacić, bo z siekierami zaczęli przy nowej elewacji skakać. W urzędzie skarbowym nie byli już tacy butni i pewnie podejście do inwestorek ciut zmienili :) .
A co do elewacji, kilku z nich z góry warczało: "bez materiału nie robię". Jeden na ofertę 8% vat uczciwie przyznał - mnie się to nie opłaci". Co mnie wprawiło w istne osłupienie, że komuś może się nie opłacić zarobić ponad 10 tys. za 2 tygodnie lekkiej pracy. Inny stwierdził: "Jo daje materioł a rochunki to już nie pani kłopot"