Dodaj do ulubionych

co na podłogę?

01.10.07, 18:42
w korytarzu i w pokojo-kuchni (ze względów praktycznych) będą położone płytki
(takie gresowe "deski"). no i mam zgryz - co na podłogę w moim pokoju i pokoju
dzieciaków? co na podłogę w pokoju męża na poddaszu i w części strychowej
poddasza?
no bo tak: płytki można kłaść chocby i dziś, wylewki zrobione, zatarte na
gładko. a wszelkie panele i parkiety (od parkietów odstrasza mnie cena...)
mogę położyć najwcześniej ciepłą wiosną, gdy wylewki odparują i przeschną na amen.
czyżbym była skazana na tymczasową wykładzinę? poradźcie proszę :-)
Obserwuj wątek
    • mifff Re: co na podłogę? 01.10.07, 21:38
      Wykładzina wystawowa w Obi. Cienka, jak papier, ale mocna (ok. 6
      zł/1 m2). Wytrzymała u mne 4 lata i dalej służy u znajomych.
      Na górze panele, są mniej kapryśne na wilgoć wylewki. Na świeta
      możesz śmiało kłaść.
      Na dole parkiet. Co drogie, to tanie :)
      • tiny Re: co na podłogę? 02.10.07, 06:57
        o widzisz - taka "chwilowa" wykładzina wystawowa to dobry pomysł :-) dzięki.
        no i ten parkiet.. hm, może szarpnę się na finish parkiet? będzie czyściej i
        szybciej. muszę pomyszkować.
    • popirna Re: co na podłogę? 01.11.07, 11:31
      Mhm, wykładzina, jakakolwiek, najtańsza, a potem parkiet. Po co masz się przez kolejne lata złościć, że zaoszczędziłaś wprawdzie pół roku, ale masz podłogę, na którą nie możesz patrzeć. Płytki są zimne i ścierają się (nawet nieścierne, cóż - prawa fizyki), parkiet jest cieplejszy, ładniejszy i po kilku latach zawsze możesz go scyklinować i odnowić. Mieszkam w tej chwili w kamienicy, mam scyklinowaną podłogę, która ma ok. 60 lat. Wyobraź sobie płytki po takim czasie....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka