Dodaj do ulubionych

Coś dziwnego w domu -absurdy,pomysły...

07.10.08, 01:17
Macie w swoich domach rozwiązania nietypowe,coś przytargane z ulicy
i przerobione,coś nadające troche inny charakter.
Może poszalejemy?
Bo ja np chcialabym mieć prysznic z czegoś takiego co jest
wielkie,okrągłe ,betonowe i w czym chowałam sie w dzieciństwie
podczas zabawy.Nie wiem co to bylo ale chyba coś do szamba-jakieś
gigantyczne kręgi.Fantastycznie można taką formę wkomponować w
połączeniu z czarnym szkłem i metalem.I np puścić jakiś kolor w
lampce halogenowej nad prysznicem.
W kuchni chcę wyspę a w wyspie zlew ogrodowy.Bo jest głęboki -i nic
z niego nie widać:))a duży i fajny.

macie jakies pomysły rodem ''nie z Muratora'?

Dorota o zmroku
Obserwuj wątek
    • wipsania Re: Coś dziwnego w domu -absurdy,pomysły... 07.10.08, 15:16
      Mam pomysł kuchenny - nie wiem czy go zrealizuję ale póki co
      wygląda tak. Oprócz płyty kuchennej elektrycznej (czy tam
      indukcyjnej - jeszcze nie wiem) chcę mieć w kuchni piec na drewno,
      żeby można było w nim palić i gotować. Jak się uda to zbudowany z
      kafli - jak nie to jakiś żelazny, gotowy.
      W tej chwili mamy wiejską chatkę, w której jest duży piec kuchenny
      i bardzo lubię na nim gotować. I jaka wygoda - można np. nastawić
      zupę i sobie pójść do ogrodu, najwyżej wygaśnie ale nic nie wykipi,
      nie zaleje płomienia itp.
      Co prawda nie wiem, jak mi się wszystko, co bym tam chciała
      pomieści - kuchnia musiałaby mieć ze 100 m2 a cały dom planuję na
      ok 120;)
      • bszalacha Re: Coś dziwnego w domu -absurdy,pomysły... 14.11.08, 11:27
        Chciałabym się wybudować obok Ciebie.I też mieć poczucie,że to moje
        rancho.Gdzie to jest/jesli mozna?/.
    • cromwell1 Re: Coś dziwnego w domu -absurdy,pomysły... 07.10.08, 18:22
      betonowe kregi maja swoja wage
      mam nadzieje ze nie planujesz lazienki na pietrze
      pasi wyciac odcinek na wejscie
      chyba ze bedziesz wskakiwala do kregow jak za mlodych lat;)

      piec kaflowy jest moim marzeniem
      najlepszy z zapieckiem
      z powodu radykalnego sprzeciwu bliskich jest poza zasiegiem

      ale kurde okna skrzynkowe sobie wstawie
      chocby w jednym pomieszczeniu
      w nosie mam koszty ogrzewania

      pzdr.


      • mimbla.londyn Re: Coś dziwnego w domu -absurdy,pomysły... 12.10.08, 12:28
        Gdzie moge jakies zdjecie okien skrzynkowych ujrzec?
        Dziekuje.
        • cromwell1 Re: Coś dziwnego w domu -absurdy,pomysły... 14.10.08, 19:30
          okna skrzynkowe to tradycyjne okna z pojedynczymi szybkami
          malowane co 2 lata/podobnie jak okna dachowe/
          z sekami
          kitem wymagajacym uzupelnienia
          wiecznie zacinajacymi sie klameczkami


          wlasciwie bez zalet
          poza mikroklimatem w pokoju


          pzdr.
          • jag_2002 Re: Coś dziwnego w domu -absurdy,pomysły... 18.10.08, 22:13
            guzik prawda
            prawdziwe okna skrzynkowe robione przez prawdziwego stolarza trzyma sie swietnie
            (moje maja 70 lat i po remonce zamykaja sie jak plastiki)
            • jag_2002 Re: Coś dziwnego w domu -absurdy,pomysły... 18.10.08, 22:14
              i w dodatku w domku letnim tez takie beda, aczkolwiek nie wiem, gdzie znajde
              stolarza
        • woda.lekko.gazowana Re: Coś dziwnego w domu -absurdy,pomysły... 14.10.08, 20:59
          mimbla.londyn napisała:

          > Gdzie moge jakies zdjecie okien skrzynkowych ujrzec?
          > Dziekuje.

          np. wpisując w wyszukiwarkę grafiki google "okna skrzynkowe".
          :)
    • kajak75 Re: Coś dziwnego w domu -absurdy,pomysły... 09.10.08, 14:25
      Żaluje, ze sie poddalam z pomyslem. W goscinnym WC zamiast kafelkow (rowniez na
      scianach) chcialam polozyc takie antyposlizgowe gumoleum jak w autobusach (
      takie w kolka)tylko w fajnym kolorze. Niestety w czasie gdy robilam remont,
      najblizszy sklep z czyms takim byl w Anglii.
    • goseta Re: Coś dziwnego w domu -absurdy,pomysły... 29.10.08, 21:42
      u mnie, zburzyłam ścianę działową łazienki i zrobiłam nową po ukosie: w nowym
      układzie jedyne miejsce na pralkę wychodziło za kibelkiem więc zrobiłam
      "pralkownie" dostępną z korytarza, zamykaną na drzwiczki żaluzjowe Classen, w
      dodatku w tej pralkowni pralka stoi na półce i wszystkie brudy po prostu rzucam
      na podłogę i popycham nogą pod pralkę i zamykam drzwiczki ;-))) Pralkownia (pom
      ok 0.65x0,65m) ma swoje swiatło które świetnie sprawdza się jako lampka nocna,
      korytarz jest poświetlony świecącymi drzwiczkami żaluzjowymi od pralkowni ;-)
      Jestem bardzo zadowolona z patentu aż mi żal będzie się wyprowadzać...
    • sarahdonnel Re: Coś dziwnego w domu -absurdy,pomysły... 13.11.08, 22:10
      Wymyśliłam sobie 'miękkie' przejście pomiędzy kafelkami z
      korytarza/otwartej kuchni na pokoje, z parkietem. Bez długich,
      prostych cięć (które 'grodzą' pomieszczenia), bez stopnia (wysokość
      parkietu i wysokość kafelkow - różnica jakichś 2 cm). Podłoga miała
      być jedną, 'symbolicznie' podzieloną powierzchnią. Wynalazłam
      kafelki o identycznych rozmiarach i podobnych strukturach (prążek
      rodzaj żyłek czy czegotam), a w trzech kolorach - ciepły brąz,
      pomarańcz i słonecznikowy żółty. Część kuchenną wydzialiłam
      pmarańczowo, styka się to - bez cięcia kafelków z
      brązowymi 'korytarza' i ten brąz przechodzi w ciemne drewno
      egzotyczne. Przejścia są 'zębiaste', powierzchnie 'wchodzą' w
      siebie. W łazience kafelki są żółte, parę brązowych 'prowadzi' do
      wanny i wc. Wejście do sypialni jest podobnie 'zębiaste'. Kafelki
      leżą też, wąskim pasem, pod drzwiami tarasu - super praktyczne. Ten
      sam gres jest na tarasie.

      Pomieszczenie gospodarcze (przeznaczone na tradycyjną ciemnię foto,
      ale również jako przechowalnia rzeczy 'technicznych' - narzędzi,
      chemii gospodarczej, czyścideł, szczotek, wiader etc) ma
      zamontowany 'garażowy' zlew techniczny z kuchennym kranem (wyciągany
      prysznic) oraz jedną ścianę wykafelkowaną - taka 'kuchnia
      czarownic'. Wszelkie pranie bardzo brudnych rzeczy, czyszczenie,
      poważne zmywanie odbywa się właśnie tam. Do łazienki i ciemni
      prowadzą drzwi 'książkowe', łamane na pół, bardzo lekkie.
      Umywalka narożna jest umieszczona 'w drugą stronę' - ma dzięki temu
      duży blat i wygodnie dużo miejsca od drzwi (oraz wszystko mieści sie
      przy 20cm ściance bocznej). Idealnie 'odbija' to kształt wanny,
      podobnej do Avokado, ale cut szerszej i krotszej. Wanna obudowana
      szerokim murkiem, na część nabudowana ścianka z brązowych luksferów
      i 'parawan wannowy' - co tworzy prysznic; idealne 2 w 1.

      Kuchnia jest jednym wielkim wynalazkiem, bo miejsca było mało, a ja
      chciałam wszystko i superfunkcjonalne. Klasyczne L, wciśnięte na
      bardzo nieduże wymiary. Mam dwa duże blaty robocze (plus
      jeden 'barowy'), wielką lodówkę, piecyk, mikrofalę i płytę, oraz
      gigantyczny zlew, poza tym mini-kredensik, sporo szafek - głównie
      głębokie szuflady, i barek z póleczkami na wino. Najciekawsze
      rozwiązanie to mikrofalówka pod blatem, na obniżonej szafce - nie
      miałam opcji mikrofalki do zabudowy.

      Cholernie to trudne do wytłumaczenia bez obrazków, więc moja ekipa
      powinna dostać złoty medal za nie forsowanie swoich rozwiązń,
      gotowość do ryzyka itd.
      • dorjana1 Do Sarah 15.11.08, 01:21
        hej hej :))
        a chciabys mi się pochwalić zdjęciami ? Powiem szczerze że ja
        wszystko przerobię ,przemaluję ale praktycznie podejść nie
        umiem.Normalnie zaplanowanie wygodnej kuchni przerasta mnie
        zupelnie.Jeszcze jak bym miala 80 tysięcy na kuchnię Scaviliani czy
        ja jej tam to wiem że oni za mnie myslą a jak mam malo to wszystko
        musi być z sensem do zaproponowania stolarzowi.
        Tyle że ja nie gatuję wiele ale babci trzeba zrobić wygodnie :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka