27.03.09, 12:42
Właśnie odechciało mi sie domu.Wcale mi nie jest potrzebny.Zgubię
się w nim.Mąż jak sie zaszyje w gabinecie to go spotkam lub wywlekę
w następnym tygodniu.Dzieci boją sie spać same w pokojach -po grzyba
im saloniki.A pies wybrany miesci sie w kieliszku...
Do tego kupa mądrali.Hydraulik ma duże upusty -mogło być taniej ale
zrobil w wycenie materiały takie jak są wystawione w hurtowni.
dowiedzialam sie że ma wszystko 60 % taniej.Ja bym sie
podzieliła.Aha i jeszcze -a mial taką super opinię -ładuje czasem
tańsze rurki do ogrzewania podłogowego -bez jakies tam odpornej na
korozję wkładki.I jak go nakryć ?nie da sie
Elektryk się rządzi.Okropnie.Ciągle mi w pokojach chce robić
podwieszane telewizory.I płaskie głośniki i net.Może to i fajnie ale
w koncu ja nienawidzę telewizorów.I pewnie jak bedzie jeden dla meża
to go schowam za jakąs komodą zasuwaną.
Kominek muszę miec akwarium.A chcialam otwarty.
Rekuperator jest wielki a jego odnóża są obrzydliwe i placzą się nad
głową.Praktyczności kwestii jeszcze nie widzę.
okna są fajne ale plastykowe.Muszę przetrawić i o nich napisać.
Dobrze że kupiłam super rower górski za 50 zł na allegro.Czyms sie
da pocieszyć
Obserwuj wątek
    • mifff Re: :( 27.03.09, 13:26
      To dopiero początek :)
    • wipsania Re: :( 27.03.09, 13:53
      Pocieszam - dzieci może z tego wyrosną, chociaż moja już stara
      d.... jest a musi mieć otwate drzwi i światło w przedpokoju no i
      matkę w zasięgu głosu a i tak często spacer uskutecznia;)
      Za to w ciągu dnia zamyka się szczelnie, uczyć się może tylko w
      sterylnej ciszy, mąż tv słucha przez słuchawki bo inaczej jęki są
      koszmarne. Jak koleżeństwo jakieś wpadnie to też się zamykają no i
      w takich sytuacjach szkoda, że mamy małe mieszkanie i ona ma pokój
      klitkę....
      Zależy w jakim wieku masz dzieci ale pomyśl, że będą prowadziły
      niedługo bogate życie towarzyskie - nie mówię o balangach ale moja
      np jeździ co jakiś czas do kolegi na seanse filmowe - wypożyczają
      dvd i rzutnikiem na ścianę - bardzo im się to podoba. Ale tego w M
      ileśtam nie zrobi....
      Zobaczysz, że dom się "zapełni"....

      A elektrykowi stanowczy odpór. No i gratuluję roweru
    • woda.lekko.gazowana Re: :( 27.03.09, 14:53
      dorjana, odwróc na chwilę kolejność:
      rower to zajebisty pomysł! zbliza sie wiosna, za chwile będzie
      cudowanie cieplutko, pojedz sobie na jakąś polankę, powdychaj co
      trzeba i dopiero jak wrócisz, spokojna i szczęsliwa, zajmiesz się ta
      cała niewazną reszta, która Ci teraz zajmuje niepotrzebnie głowę :)

      a to na rowerek trzeba, na rowerek! :)))
      • dorjana1 Re: :( 27.03.09, 23:00
        Cieszę się z roweru:)),w sumie cieszę sie też z domu.Trochę radość
        przysłania mi lęk o współwłascicielkę dzialki -z którą muszę sie
        koniecznie jak najszybciej rozdzielić...to zas długa historia
        Ale w sumie pomyślałam o tym że kiedyś było fajnie i szczęsliwie-ja
        z siostrą w jednym pokoju,kanapki z serkiem topionym i pomidorkiem
        ze stłoczonymi koleżankami,mama obok w kuchni -dzieciństwo na 50
        metrach kwadratowych.Wtedy człowiek mial poczucie bezpieczenstwa.A
        teraz tak patrzę na moje córki -stłoczone z
        kocykami ,książkami,pluszakami itp na jednej kanapie w jednym pokoju
        to myślę ze im to chyba niepotrzebne.Ale wiadomo rosną.
        Cieszę że z tego że sprzedałam 38 metrów kw a wybudowalam za to
        prawie 300.

        Juz mi lepiej bo dalsze jaja nastąpiły wiec poranna rozpacz została
        zastąpiona drugą .Dzięki miff za optymizm ale wiem że tak
        będzie.Glazurę kładę sama.
    • cromwell1 Re: :( 28.03.09, 17:13
      zabraniam odechciewac
      przechodzisz zwykly kryzys
      na kryzys najlepszy jest rowerek
      nabierz energii
      pamietaj
      odpuscisz na troche
      pozniej sie zemsci
      trza dazyc konsekwentnie do celu
      ja mam tak
      ze im wieksze trudnosci tym wieksza mobilizacja
      ni ma ze boli
      wiem bez wsparcia jest trudno
      ale im wiecej trudnosci
      tym wieksza satysfakcja

      pzdr.
      • kasia_de Re: :( 28.03.09, 19:17
        kochana, zamin dokończysz budowę, jeszcze ze 3 razy cie to
        dopadnie :-(
        ja mam ciągle kryzys-po-przeprowadzkowy :-) trwa od października.
        objawia się tym, że szlag mnie trafia jak patrzę ile jeszcze do
        zrobienia i żal mi poprzednich 33 m.
        W dodatku od początku roku ciągle chorujemy i zaczynam wierzyć że to
        ten dom na nas źle działa :-((((
        • 5_monika Re: :( 28.03.09, 22:58
          ja tez się z 40 m przeprowadzę, chyba będziemy się szukać, a tak w
          małym mieszkanku czy ktoś chciał czy nie to i tak byliśmy razem :)
          najbardziej to mnie dobija jak nam pieniędzy ubywa, ile mogłbym
          sobie rzeczy za to kupic, jakiś super samochód , ach ...
          • mlagodna Re: :( 29.03.09, 01:01
            no co wy.. to ten brak wiosny..
            Ale ona tuż tuż. Już dzisiaj było ładnie i chociaż wietrznie, młody
            hasał z nową sąsiadką Malawiaczką po budowie.. :)
            U mnie malowanie - 2 tygodnie poprawiania po zaszpachlowaniu przez
            paproków na grubo szpachlą z włóknem, no ale już jest prawie ok...

            Ja się przeprowadzę z moich 43m2, ale dopiero jak je sprzedam -
            musze mieć schody, dużą łazienke, meble, ogrodzenie, kostke i drugie
            auto.
            No. ale wiosna idzie i rowery zamiast dusić się w piwnicy pewno do
            garażu już wstawie- niech tylko sie miejsce zrobi..
          • dorjana1 Re: :( 29.03.09, 01:02
            Ja na dziś nie chcę samochodów,nic zupełnie.Jestem w srodku ze
            slamsów
            Najgorsze jest to że ludzie powinni dla drugiego flaki sobie wypruć
            z nie z niego flaki pruć.Dla rzeczonej kasy.

            Kryzys sobie poszedł.
            dzięki

            Kasia-de-wiesz co ja teraz mieszkam w domu jednorodzinnym od momentu
            sprzedazy mieszkania i też chorujemy.W bloku nas grzali a tu zimno
            mimo że teść piec rozkręca.Może to adaptacja to chłodniejszych
            pomieszczen -tak jest chyba u nas
            • kasia_de Re: :( 29.03.09, 12:40
              kurde, ale u mnie ciepło jest... i zaczęliśmy chorować od nowego
              roku, a mieszkamy od października.... żesz by to cholera wzięła...
              • 5_monika Re: :( 29.03.09, 14:01
                Kasia banieczki na plecy co tydzień i przejdzie

                u mnie strasznie gorąco w kończonym domu, podłogówkę na dole na 10
                st. ustawiłam (kładli gres), na górze na razie tropik.A i rachunek
                za gaz jest kosmiczny :)
                • kasia_de Re: :( 29.03.09, 18:58
                  u mnie jest około 20 - 21 stopni przeważnie, rachunek za gaz
                  zaskoczył nas raczej pozytywnie.

                  Byle do wiosny :-)
    • mifff Re: :( 29.03.09, 23:15
      Na rowerku, po sklepach z sanitariatami :)
      Wybieraj, póki czas, do łazienki akcesoria. Potem rower może nie
      wystarczyć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka