dorjana1
27.03.09, 12:42
Właśnie odechciało mi sie domu.Wcale mi nie jest potrzebny.Zgubię
się w nim.Mąż jak sie zaszyje w gabinecie to go spotkam lub wywlekę
w następnym tygodniu.Dzieci boją sie spać same w pokojach -po grzyba
im saloniki.A pies wybrany miesci sie w kieliszku...
Do tego kupa mądrali.Hydraulik ma duże upusty -mogło być taniej ale
zrobil w wycenie materiały takie jak są wystawione w hurtowni.
dowiedzialam sie że ma wszystko 60 % taniej.Ja bym sie
podzieliła.Aha i jeszcze -a mial taką super opinię -ładuje czasem
tańsze rurki do ogrzewania podłogowego -bez jakies tam odpornej na
korozję wkładki.I jak go nakryć ?nie da sie
Elektryk się rządzi.Okropnie.Ciągle mi w pokojach chce robić
podwieszane telewizory.I płaskie głośniki i net.Może to i fajnie ale
w koncu ja nienawidzę telewizorów.I pewnie jak bedzie jeden dla meża
to go schowam za jakąs komodą zasuwaną.
Kominek muszę miec akwarium.A chcialam otwarty.
Rekuperator jest wielki a jego odnóża są obrzydliwe i placzą się nad
głową.Praktyczności kwestii jeszcze nie widzę.
okna są fajne ale plastykowe.Muszę przetrawić i o nich napisać.
Dobrze że kupiłam super rower górski za 50 zł na allegro.Czyms sie
da pocieszyć