jo7775
13.05.09, 09:46
Drogie koleżanki i koledzy ;)
Sprawa wygląda tak:
Działka, którą chcemy kupić (mamy podpisaną umowę wstepną)jest
współwłasnością brata i siostry. Brat zrobił podział ale tylko
geodezyjny i na swojej połowie postawił dom. Siostra swoją połowę
chce sprzedać nam. Pani notariusz przedstawiła 3 propozycje:
a) sprzedają jako wspołwłaściciele (ale wtedy ta druga połowa jest
nadal ich współwłasnością i pewnie ten brat się nie chce zgodzić)
b) rozdzielają to notarialnie, czekamy na złożenie nowej księgi
wieczystej i wtedy to kupujemy (czas, czas, czas... podobno około 2
miesięcy :cry: )
c) spotykamy się wszyscy u notariusza, najpierw oni robią rozdział
działki a następnie my od razu kupujemy działkę od pani...
Oni wybrali rozwiązanie c i niby wszytsko OK, ale... no właśnie czy
dla nas to bezpieczne?? Bo kurcze za bardzo nie zrozumiałam w tej
kwestii notariuszki , jeżeli tak można to chyba tak ludzie robią
nie?? Sprawdzałam, na księdze nie ma żadnej hipoteki ani użytkowania
wieczystego, wszytsko jest czyste...
Chciałam się dzis przejechac do naszego Sądu i tam zapytać, ale czy
tam miłe Panie powiedzą mi wszytsko co i jak?? Tzn przejade się
napewno jak uda mi się na godzinę zwolnić z pracy:/
Tak bardzo chciałabym już aby się ta sprawa zakończyła, włascicielce
też zalezy na czasie bo chcą z tą kase robic remont domu w którym
mieszkają:)
Zna któras/ryś z Was takie sytuacje??
Jakieś niebezpieczeństwo jest dla nas przy takiej formie nabycia?
Ta "nasza" działka ma być odłączona od istniejącej księgi i w ten
sposób sprzedana.