03.08.09, 18:01
byłam dziś na swojej działce. Skosiłam sporo trawy, jest tego dość dużo.. Nie chciałabym stawiać tego na kompost, tylko mieć ładną działkę - z samą trawą. Ale co zrobić z sianem? Co z nim robicie?
Obserwuj wątek
    • 1anyzek Re: siano?? 03.08.09, 19:07
      widze że jesteśmy na podobnym etapie, mi kazali wczoraj grabić ile
      się da , nawet z ziemią ( ja jeszcze o ładnej trawce nie myślałam)a
      potem wywieść na koniec działki i wyrzucić(powiem szczerze mam dość
      działka ma ponad 130m długości), mamy tam duży spadek, ale nie wiem
      co na to nasi forumowi guru
          • mifff Re: siano?? 03.08.09, 22:49
            Rozrzuć, wysusz i spal (mokre pali się kilka dni na wcześniej
            rozpalonym ognisku z dużymi kawałkami drewna... dzień i noc tzrymać
            straż)
            Złuż na kupę przesypując ziemią (30 cm siana, 5 cm ziemi), możesz
            przesypać/przelać mocznikiem. Za 2 lata masz piękny kompost pod
            trawni, grządki, kwiatki, drzewka i krzaczki.
            Trawa rozkłada się 2-3 lata, żeby 2, trzeba jej pomóc (mocznik,
            przewracanie kompostu min. raz w miesiącu).
            Po budowie, trudno o ziemię do przesypywania. Wykorzystuje się część
            przerobionego kompostu, liście, pocięte gałęzie i gałązki, obierki
            kuchenne, wycięte kwiatki, natki itp.
            Każdy liść na wagę złota :)
            • cromwell1 Re: siano?? 04.08.09, 18:22
              ustawa
              a wlasciwie uchwala o utylizacji odpadow zakazuja wolnego spalania
              siana
              lisci
              galezi
              slomy
              itp
              jesli przylapia cie na paleniu siana jestes pincet do tylu
              wlasciwie to wcale sie nie dziwie
              dym z siana smierdzi jak 150
              z mety czlowiek ma bol glowy
              co dziwne
              mozna spalac wspomniane ingrediencje w piecu
              inaczej kotle na wszystko

              pzdr.
              • mifff Re: siano?? 04.08.09, 23:31
                > dym z siana smierdzi jak 150
                > z mety czlowiek ma bol glowy
                > co dziwne

                Jak mokre, to tak jest
                Jak suche, to ino bziknie :)
                Wszystko, co się robi, najlepiej robić z głową :)

                Wyższość wsi nad miastem:
                Na wsi palą opony, styropian, plastik. Wprawdzie w kotle, ale
                śmierdzi lepiej od siana. Na ekologiczny dym, nikt nie zwraca uwagi.
    • cromwell1 Re: siano?? 03.08.09, 20:22
      nie miala baba klopotu
      wiec kupila sobie koze;))
      najlepsza na trawe jest koza wlasnie
      to temat odwieczny
      przyznam sie ze na ranczo poleglem
      trawnik mam tylko przy domu
      reszta to koniczyna
      nie wiem jakiej odmiany
      wazne ze gosc przyjezdza
      kosi
      suszy
      i wywozi
      w zamian odbiera mi skoszona trawe
      wazne zeby trawa sie nie zaparzyla
      na swieta mam darmowego indyka
      na wielkanoc pewien udzial byczka
      w domku roznie
      czesc do kontenera
      chociaz nie wolno
      czesc na kompost
      czesc do sasiada
      czesc susze i spalam w kotle

      pzdr.

      • kaha1 Re: siano?? 04.08.09, 09:28
        problem w moim przypadku polega na tym, że mam dość małą działkę (5arów) w
        mieście. Nie na granicy miasta, nie w okolicy miasta, nie "prawie że w mieście",
        tylko na osiedlu domów, 5 min od tramwaju i autobusu. Nie ma specjalnie miejsca
        na kompostowanie, palenie trawy nie wchodzi w rachubę bo grożą za to mandaty od
        straży miejskiej.

        pozostaje chyba wywożenie?
          • kaha1 Re: siano?? 04.08.09, 17:29
            sąsiedzi to też mieszczuchy, każdy ma ładny trawniczek i kwiatki na rabatce.
            Żadnych warzyw, żadnych kompostowników.. Zapytam co robią z trawą..
        • mifff Re: siano?? 04.08.09, 23:36
          > problem w moim przypadku polega na tym, że mam dość małą działkę
          (5arów)

          To trawy nie będziesz mić dużo. 3 stanowiska 1 x 1m + ścieżka wzdłuż.
          Raptem 5 m2.
          I śmieci mniej do wywożenia :)
          • kaha1 Re: siano?? 05.08.09, 11:07
            to prawda..
            ale na tą ilość widzę takie rozwiązanie: zapakować do workó, worki do samochodu,
            samochodem do lasu i tam wywalić (oczywiście bez worków).. No bo co innego?
            • mifff Re: siano?? 06.08.09, 01:02
              też płacisz, jak Cię złapią :(

              Na początku tylko trawa. Po kilku latach w ogrodzie trzeba przycinać
              gałęzie. Jesienią: Akcja liść. Przekwitłe kwiaty. Obierki z kuchni
              (połowa obiętości śmieci).
              Nie namawiam do kompostowania, bo trochę z tym roboty, ale....
              :)
              • kaha1 Re: siano?? 06.08.09, 09:11
                powoli dochodzimy do absurdu.. Nie wolno mi tych odpadów spalić, wyrzucić do
                kosza na śmieci za który płacę, nie wolno wywieźć do miejsca gdzie takie odpady
                są naturalne.. Zostaje wypychać materace :P
                • 1anyzek Re: siano?? 06.08.09, 09:30
                  no tak wypchać materace i sprzedawać jako super ekologiczny produkt
                  dobrze, dobrze kombinujesz...
                  a tak poważnie skoro na śmieci podpisujesz umowe i ktoś je wywozi to
                  może da się podpisać coś takiego z zielenią miejską na trawe/siano?
                  a nie masz na wsi jakichś znajomych rodziny komu mogłabyś to zawieść
                  • kaha1 Re: siano?? 06.08.09, 09:36
                    jakaś rodzina na wsi 80 km dalej, mają po 80 lat.. jeszcze im siano wozić..
                    Pogadam z panią w zoologicznym, sprzedają siano dla zwierząt w workach, może na
                    lewo weźmie ode mnie za darmo i niech sobie potem pakuje i sprzedaje :P
                      • 1anyzek Re: siano?? 06.08.09, 13:40
                        zadałam to pytanie na forum Prawo w nieruchomościach wątek o
                        kompostownikach przeczytaj odpowiedź leona

                        Ode mnie też odbiera skoszoną trawę PUK (Przedsiębiorstwo Usług
                        Komunalnych).
                        Odbiera razem ze śmieciami z pojemnika (zabiera trawę w workach).
                        Worek można
                        kupić u nich za 5 zł - ma logo zabezpieczające przed podrobieniem,
                        bo wiadomo
                        "Polak potrafi". Worek starcza na 2 koszenia trawy. Co PUK z tym
                        robi - nie
                        moja sprawa. Może mają ekologiczne kompostowniki :)
                          • cromwell1 Re: siano?? 06.08.09, 20:35
                            jeszcze jedno
                            nie mozna ciagle kosic trawy bez kosza
                            sianko zbierzesz 2 x w roku
                            nic poza tym
                            bo trawnik udusi sie pod siankowymi filcami
                            i trza dziada wertykulowac

                            pzdr.
                            • mifff Re: siano?? 06.08.09, 22:19
                              Skoszoną kosiarką trawę, nawet koza nie ruszy, gazeta będzie lepsza :)
                              Króliki, krowy i inny zwierzyniec lubi trawę, ale koszoną kosą (taką
                              prawdziwą, nie spalinową, czy elektryczną). Tylko gdzie znaleźć
                              chłopa, który umie ją wyklepać.
                                    • woda.lekko.gazowana Re: siano?? 08.08.09, 13:07
                                      ha, to znaczy, ze jak przez pieć lat kosiłam trawe kosiarką i
                                      zostawiałam ją po tym skoszeniu na miejscu, to robilam zle?
                                      kosilam dosc czesto tak, ze nie byla bardzo wysoka, obciete kawalki
                                      lądowaly miedzy trawkami na ziemi i jkaos sie utylizowaly, nie
                                      zauwazylam, zeby cos gniło.. zle sie przyglądałam?
                                      • mifff Re: siano?? 08.08.09, 23:58
                                        > zauwazylam, zeby cos gniło.. zle sie przyglądałam?

                                        Nie gnije, tylko trawa się "filcuje", tzn. nierozłożona, wyschnięta
                                        trawa wypełnia przestrzenie między źdźbłami. Ziemia nie oddycha,
                                        korzenie traw nie mają powietrza i trawa miejscami podsycha i
                                        zamiera. Filc usuwa się przez wertykulację
                                        - grabienie (specjalne grabie do usuwania filcu, rozcinania kęp traw
                                        i napowietrzania gleby),
                                        - wertykulatorami elektrycznymi lub spalinowymi

                                        Po wertykulacji trawa jest zbombardowana, ale po 2 tygodniach
                                        wygląda "ach, ach"...

                                        Areatory, to maszyny ze sprężynującymi drutami. Mają zadanie nakłówać
                                        ziemię, dostarczając powietrza, ale nie usuną filcu. Odpowiednikiem
                                        ręcznego nakłówania są walce z kolcami, nakładki z kolcami na buty
                                        (ale to już nie ręczna areacja :D)

                                        Trawa często koszona szybko się zagęszcza. Drobny pokos można
                                        rozrzucić cienką warstwą pod drzewka, krzewy. Trawę kosimy krótko, na
                                        2,5 - 3,5 cm (mniej się filcuje), ścinając 1/3 jej wysokości.
                                        Na zimę pozostawiamy 4,5 cm.
                                      • bei Re: siano?? 17.08.09, 00:27


                                        > ha, to znaczy, ze jak przez pieć lat kosiłam trawe kosiarką i
                                        > zostawiałam ją po tym skoszeniu na miejscu, to robilam zle?
                                        > kosilam dosc czesto tak, ze nie byla bardzo wysoka, obciete
                                        kawalki
                                        > lądowaly miedzy trawkami na ziemi i jkaos sie utylizowaly, nie
                                        > zauwazylam, zeby cos gniło.. zle sie przyglądałam?
                                        Woda- możesz zostawiać ale trawa musi być naprawdę kruciutka- trzeba
                                        kosić dwa razy w tygodniu- przzynam, ze u nas tylko raz w tygodniu
                                        koszona i od 10 lat zostawiana (to anzywa się chyba ,mulczowanie)
                                        Kazdy trawnik trzeba wyczesywac z filcu wiosną i nakłuwać nawet ze 2-
                                        3 razy w sezonie (nigdy tego nie robilismy)
                                        Trawnik nie byl zakładany a jedynie strzyżony zastane łąkowe trawy-
                                        efekt i tak świetny!(jak na te mordercze metody dla gazonów)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka