Dodaj do ulubionych

What the FUCK??!!

12.03.12, 22:20
Witam, oczekuje porady w sprawie zachowania faceta. Sprawa jest wazna, bo niestety pracujemy w jednej firmie (w jednym pokoju)
Historia zaczela sie pol roku temu...Flirtowalismy w pracy i poza nia...Pozwalalismy sobie na wiele, ale nigdy nie udalo mu sie zaciagnac mnie do lozka;) Mowil duzo na temat naszej przyszlosci, o wiele wiecej niz ja -wyznawal milosc, juz sie przeprowadzal, juz dawal mi pierscionek zareczynowy, juz plodzil dzieci;)...
Nadmienie, ze od 6 lat ma dziewczyne, z ktora nie mieszka (nigdy tego nie ukrywal) mimo, ze ma wlasne mieszkanie. Planowal zareczyny, ale od kiedy nasza znajomosc sie rozkrecila, stwierdzil, ze nie jest pewien, czy chce z nia spedzic zycie...Plakal...Mowil, ze boi sie nowego, ze jest nieszczesliwym czlowiekiem. Wydawalo mi sie to szczere. Wlelokrotnie mowil mi, ze nie potrafi wybrac, mial przyjechac, nie przyjezdzal, mial sie odezwac, nie odzywal sie...Szczegolnie w waznym dla mnie momencie, kiedy wiedzielismy, ze nie bedziemy sie dlugo widziec...Stwierdzil, iz juz wybral tamta (z ktora jak mowil srednio mu sie uklada ale wierzy, ze mu sie uda) a ze mna chce sie przyjaznic, bo mam swietny charakter i jestem marzeniem kazdego faceta...Potem odzywal sie jakby nigdy nic. W pracy rznal glupa, wciaz mnie napastowal;) ale bylam zdystansowana. Zaproponowal spotkanie. Zgodzilam sie, ale pod warunkiem, ze spotkamy sie jako przyjaciele, a wtedy on stwierdzil, ze wobec tego lepiej sie nie spotykac. Dodal, ze podziwia mnie, iz zachowuje sie tak beztrosko, wiedzac ze ktos (on) mnie nie chce...Przy tym ponownie wyznawal milosc (rozdwojenie jazni?;) Zatkalo mnie... Poczulam sie strasznie, mimo, ze od pewnego czasu nie jestem tak zaangazowana w te znajomosc. Nie wiem jak sie teraz zachowac. Moglabym to olac i przestac sie odzywac do niego ale przeciez razem pracujemy. Wiem, ze za tydzien, kiedy wroce do pracy, bedzie nadal "probowal";) i bedzie sie przymilal, proszac bym nie byla na niego zla. A to chyba niemozliwe. Co teraz? I najwazniejsze, o co mu k...a, chodzi???;)
Obserwuj wątek
    • nicola55 Re: What the FUCK??!! 12.03.12, 22:30
      szkoda mi tamtej dziewczyny :(

      mam jednak szczescie pracujac w fajnych firmach i z fajnymi ludzmi.
      jak czytam takie dyrdymaly, to naprawde sie usmiecham do swoich znajomosci i przyjazni z pracy - i doprawdy nie mam pojecia o co nas tutaj pytasz, maaskotko22 - naiwne toto takie...
      • mijo81 Re: What the FUCK??!! 18.03.12, 23:34
        Tamta dziewczyna pewnie już ma kochanka
    • mariuszg2 [...] 12.03.12, 22:34
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • mijo81 Re: What the FUCK??!! 18.03.12, 23:34
      Ooooo, przykład szczerej i prawdziwej miłości
    • six_a Re: What the FUCK??!! 18.03.12, 23:44
      z tym świetnym charakterem to mu pewnie chodziło o to, że nie zwracasz uwagi na jego dziewczynę.
      zgadłam?
    • karielcia To szykuje nam sie telenowela :) 18.03.12, 23:48
      czekamy na dalsze odcinki.

      ______________________________________
      gdy dysponujesz tylko favela
      to zadowalasz sie telenowela.
      frugalchristianliving.files.wordpress.com/2011/01/favela.jpg
    • brak.polskich.liter Re: What the FUCK??!! 18.03.12, 23:52
      Swir? Egzaltacja, chwiejnosc i oderwanie od reala na poziomie gimnazjalistki. Nie wnikaj - o cokolwiek temu panu chodzi, trzymaj sie od niego z daleka. Chyba, ze chcesz narobic sobie problemow i w pracy, i w zyciu osobistym.

      > Moglabym to olac i przestac sie odzywac do niego ale przeciez razem pracujemy.

      No i?.. To, ze razem pracujecie, nie obliguje do kontaktow towarzyskich.
      • talk_jockey Re: What the FUCK??!! 19.03.12, 09:26
        tez nie wiem o co nas tutaj pytasz.
        daj mu moze po prostu raz zeby spokojnie mogl sobie z tamta byc bez zalu mogl a jednak nie dostal...

        ciekawe co mariusz napisał :D
      • lepian4 Re: What the FUCK??!! 22.03.12, 08:05
        Co ty gadasz? Zawsze tak bylo, ze albo gadasz, albo bzykasz. Inaczej kobieta nie wytrzyma zbyt dlugo.
    • dioskorides typowy przykład działania 20.03.12, 20:45
      na dwa fronty. Trochę to zrozumiałe bo zrobić krok w nieznane jest trudno.
      A trochę nie bo facet nie zachowuje się jak facet. Daj sobie z nim spokój i jemu jasno do zrozumienia że to late.
    • urko70 Re: What the FUCK??!! 21.03.12, 12:04
      maaskotka22 napisała:

      > I najwazniejsze, o co mu k...a, chodzi???;)

      O to, że nie umie się zdecydować i nie wie czego chce, a najchętniej nie dokonywałby wyboru i utrzymywał obecny status, problem, że nadchodzi czas wyboru.
      • reniferek2010 Re: What the FUCK??!! 23.03.12, 11:01
        Olej faceta najgorsi sa tacy ktorzy placza i niby niechca a musza ,
        Jak musisz z nim pracowac to zdystansuj sie do poziomu kolezenskich kontaktow .
        I nie pozwalaj na przytulanie itp zagrywki.
        Ma co chcial wybral tamta i koniec bo jak ulegniesz znajdziesz sie w sytuacji twojej poprzedniczi.
        To facet co wyrywa babki na wielkie uczucia , ktore strikte nie istnieja w jego sercu.
        Wazne ,ze osiaga swoj cel.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka