Dodaj do ulubionych

Anegdoty, dowcipy i coś więcej

28.11.09, 16:08
zamknięty
Do wróżki przyszedł śpiewak operowy. Ta spojrzała w kryształową kulę i mówi :
- Mam do pana dobrą i złą wiadomość. Którą chce pan pierwszą?
- Tę dobrą
- Po śmierci będzie pan śpiewał w chórach anielskich
- To wspaniale! A ta zła?
- Pierwsza próba jutro o 10:00
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 28.11.09, 16:10
      zamknięty
      Samotny, zdesperowany samiec żaby dzwoni do wróżki i pyta jak będzie wyglądać
      jego przyszłość:
      - Spotka pan młodą, atrakcyjną dziewczynę,która będzie chciała wszystko o panu
      wiedzieć
      - To wspaniale. A gdzie ją spotkam, na zabawie?
      - Nie, na lekcjach z biologii
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 08.12.09, 11:24
        zamknięty
        Student przychodzi na egzamin z logiki i na bezczelnego pyta profesora - Pan sie
        łapie w tej logice panie Profesorze? - Oczywiście, co za pytanie. - To ja mam
        taka propozycje panie Profesorze, zadam panu pytanie i jeśli pan nie odpowie
        stawia mi pan 5, a jeśli pan odpowie wywala mnie pan na zbity pysk. - OK...
        niech pan pyta - Co obecnie jest legalne, ale nie logiczne, logiczne ale
        nielegalne, a co nie jest logiczne ani legalne? Profesor nie znal odpowiedzi
        postawił studentowi 5 i wola swojego najlepszego studenta i pyta go o odpowiedz
        Ten mu natychmiast odpowiada: - Ma pan 65 lat i jest pan żonaty z 25 letnia
        kobieta, co jest legalne, ale nie logiczne. Pana zona ma 20 letniego kochanka
        ,co jest logiczne ale nie legalne. Pan stawia kochankowi swojej zony 5 chociaż
        powinien go pan wywalić na zbity pysk i to nie jest ani logiczne ani legalne...
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 28.11.09, 16:15
      zamknięty
      Przyszedł Hitler do wróżki i pyta:
      - Jak długo będę żył?
      - Ein moment - odpowiada wróżka
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 28.11.09, 16:18
      zamknięty
      Wróżka mówi do klientki:
      - Mąż panią zdradza
      - Chyba musiała pani odwrotnie rozłożyć karty
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 28.11.09, 16:23
      zamknięty
      Przychodzi biznesmen do wróżki i mówi:
      - Dzień dobry, niedługo robimy z kolegami poważną inwestycję i chciałbym się
      dowiedzieć czy to ma jakiś sens?
      - Proszę usiąść, wyluzować się i pomyśleć o czymś przyjemnym
      Wróżka koncentruje się na swojej kuli i mówi:
      - Widzę ogromną przestrzeń i zieleń...całą masę zieleni
      - To znaczy, że nasz projekt się uda?
      - Tego jeszcze nie wiem ale wiem, że ta wizyta będzie bardzo drogo kosztować
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 28.11.09, 16:26
      zamknięty
      U wróżki:
      - Biada panie, widzę straszne rzeczy. Zostanie pan poćwiartowany, a pańska skóra...
      - Na Boga! Przecież pani mi wróży ze skórzanej rękawiczki
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 28.11.09, 16:32
      zamknięty
      Bankier Lord Smith przychodzi do wróżki i mówi:
      - Jeśli odgadnie pani o czym ja teraz myślę dostanie pani ode mnie tysiąc funtów
      - Myśli pan o tym, że wynajmie pan grupę irlandzkich terrorystów, którzy wysadzą
      pański bank w powietrze a pan wkrótce ogłosi upadłość
      Na to lord:
      - Nie zgadła pani. Ale proszę wziąć te tysiąc funtów. Poddała mi pani znakomity
      pomysł!
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 28.11.09, 16:38
      zamknięty
      Wróżka:
      - Nie będę ukrywać. Karty mówią, że pani mąż zginie śmiercią tragiczną
      - A czy zostanie mi to udowodnione?
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 28.11.09, 16:41
      zamknięty
      Przychodzi zdołowana wróżka do psychologa i mówi:
      - Panie doktorze, nie widzę dla siebie przyszłości
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 28.11.09, 16:46
      zamknięty
      https://img.interia.pl/kartki/nimg/ka38382.jpg
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 02.12.09, 23:50
      zamknięty
      Nowożeńcy wyjechali w podróż poślubną. Po jakimś czasie matka
      męża dostaje kartkę:
      "Mamo, jestem zadowolony, nakarmiony, odzież zadbana, żona spisuje się na medal!"
      - O żesz... ledwo co ślub wzięli, a ta już go kłamać nauczyła, suka!
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 02.12.09, 23:52
      zamknięty
      Alfred Nobel jest uważany za wynalazcę dynamitu tylko dlatego, że poprzednich
      wynalazców nie udało się zidentyfikować.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 02.12.09, 23:53
      zamknięty
      Świętego Mikołaja wezwano do przeprowadzenia okresowych badań do przedłużenia
      licencji pilota (jako że prowadzi on pojazd latający w cywilnej przestrzeni
      powietrznej).
      Najpierw gruntownie przebadano jego zdrowie, m. in. wzrok i reakcje, potem
      zaczęto sprawdzać umiejętności praktyczne, typowe procedury i tak dalej.
      Sprawdzono też jego pojazd, stan reniferów, ich badania etc. W końcu przyszedł
      czas na test praktyczny, Mikołaj razem z instruktorem usiedli w saniach. Mikołaj
      zaczął sprawdzać checklistę, a instruktor wyjął ze swej torby strzelbę.
      - Po co ta strzelba? - zdziwił się Mikołaj.
      Instruktor odpowiedział ściszonym głosem:
      - Nie powinienem ci o tym mówić, ale w tym ćwiczeniu podczas startu stracisz
      jeden z silników.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 02.12.09, 23:55
      zamknięty
      Sekretarka mówi do zapracowanego biznesmena:
      - Panie prezesie, zima przyszła!
      - Nie mam teraz czasu, powiedz jej żeby przyszła jutro! A najlepiej niech
      wcześniej zadzwoni, to umówisz ją na konkretną godzinę.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 02.12.09, 23:56
      zamknięty
      Zima, las, pada śnieg. Po lesie chodzi podenerwowany niedźwiedź. To złamie
      choinkę, to kopnie w drzewo, to pogoni wilka - ogólnie - mocno wściekły! Chodzi
      i gada:
      - Po jaką cholerę piłem tę kawę we wrześniu...
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 02.12.09, 23:57
      zamknięty
      Słuchaj dzieweczko! - ona nie słucha.
      Przesunął więc rękę z piersi do brzucha
      Buch - jak gorąco! Uff - jak gorąco!
      Ty żeś tu w nocy? To ty Jasieńku?
      Jam ci najdroższa! - Wchodź pomaleńku!
      W szedł w nią powoli jak żółw ociężale.
      Ruszył - dwa razy - tak wolno, ospale.
      Szarpnęła się trochę - przyciągnął z mozołem,
      Nogami się zaparł o krzesło za stołem...
      I teraz przyspieszył, i pcha coraz prędzej,
      I dudni,i stuka, łomoce i pędzi.
      A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost!
      (Klęczała wygięta w pozycji "na most").
      A on ją w tę szparę, w ten tunel, w ten las.
      I śpieszy się, śpieszy, by zdążyć na czas.
      Aż łóżko turkoce i krzesło też puka, A Jasiu ją stuka,
      i stuka, i stuka.
      Tak gładko, tak lekko, tak calem za cal wyjmował i
      wkładał ten narząd jak stal.
      A ona spocona, zziajana, zdyszana poległa na plecach,
      uniosła kolana.
      Zdziwiona tym wszystkim, co tu się z nią dzieje.
      I pyta się Jaśka, i pyta i śmieje:
      A skądże to, jakże to, czemu tak gnasz!?
      A co to to, co to to, co mi tu pchasz!?
      Że wali, że pędzi, że bucha, buch, buch!?
      Ach jakże, ach jakże, ja lubię ten ruch!
      I gna ją, i pcha ją, i akcję swą toczy,
      I tłoczy ją, tłoczy ją Jasiu uroczy,
      Nagle.. świst. Nagle... gwizd.
      ... raptem; buch! Ustał ruch.
      Oj, gdzie mi zniknąłeś! Chcę jeszcze Jasieńku!
      Próbuje go znaleźć swa ręką po ciemku.
      A on już bez ducha, juz śpi nieboraczek,
      malutki, skulony, choć akt nie skończony!
      Więc strzela o pomoc wokoło oczyma.
      I dziwi się temu, co w ręce swej trzyma.
      I płacze, narzeka na los swój niewieści,
      wiec sama ze sobą zaczyna sie pieścić.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 02.12.09, 23:59
      zamknięty
      Nigdy mi nie odmówiły
      Te, które mi się śniły.
      (Jan Sztaudynger)
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 03.12.09, 00:01
      zamknięty
      Niewidomy myje naczynia. Zaczyna od szklanek, talerzy. W końcu myje tarkę. Myje,
      myje, nagle odkłada i mówi:
      Kurde, jeszcze w życiu takich głupot nie czytałem.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 03.12.09, 00:04
      zamknięty
      Przed sądem oskarżony wyjaśnia, dlaczego zabił przechodnia:
      - Jadę sobie spokojnie ulicą, nagle jakiś facet zatrzymuje mnie i mówi:
      - Dawaj pieniądze!!
      - Dlaczego? - pytam groźnie.
      - Prima Aprilis!!
      To ja mu naplułam w oko i mówię:
      - Śmigus Dyngus!!
      Wtedy on gasi papierosa na moim czole i mówi:
      - Popielec!!
      No więc ja go przydusiłem i mówię:
      - Zaduszki!!
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 03.12.09, 00:07
      zamknięty
      Pewnego Bożego Narodzenia, bardzo dawno temu, Święty Mikołaj przygotowywał się
      do swojej corocznej podroży. Jednak wszędzie piętrzyły się problemy...
      Czterech z jego elfów zachorowało, a zastępcy nie produkowali zabawek tak szybko
      jak elfy, więc Mikołaj zaczął podejrzewać, ze może nie zdążyć... Następnie pani
      Mikołajowa oświadczyła mu, ze jej Mama ma zamiar wkrótce ich odwiedzić, co
      bardzo zdenerwowało Mikołaja. Na domiar złego, kiedy poszedł zaprzęgać renifery,
      okazało się, że trzy z nich są w zaawansowanej ciąży, a dwa inne przeskoczyły
      przez płot i zwiały Bóg jeden wie dokąd. Mikołaj zdenerwował się jeszcze
      bardziej ... Kiedy zaczął pakować sanie, jedna z płóz złamała się. Worek runął
      na ziemię, a zabawki rozsypały się dookoła. Wkurzony Mikołaj postanowił wrócić
      do domu na kawę i szklaneczkę whisky. Kiedy jednak otworzył barek, okazało się,
      ze elfy ukryły cały alkohol i nic nie było do wypicia... Roztrzęsiony Mikołaj
      upuścił dzbanek do kawy, który roztrzaskał się na kawałeczki na podłodze w
      kuchni. Poszedł wiec po szczotkę, ale okazało się, ze myszy zjadły włosie, z
      którego była zrobiona... I właśnie wtedy zadzwonił dzwonek do drzwi... Mikołaj
      poszedł otworzyć. Za drzwiami stał mały aniołek z piękną, wielką choinką.
      Aniołek radośnie zawołał:
      - Wesołych Świąt, Mikołaju! Czyż nie piękny mamy dziś dzień?
      Przyniosłem dla Ciebie choinkę. Prawda, że jest wspaniała? Gdzie chciałbyś,
      żebym ją wsadził?
      ....
      I stąd wzięła się tradycja aniołka na czubku choinki....
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 03.12.09, 13:49
      zamknięty
      Do Pinokia przyszedł Mikołaj.
      Rozdał wszystkim w domu prezenty i rozmawia z Pinokiem:
      - O! ...widzę, że nie cieszysz się z tego zwierzątka, które ci podarowałem.
      - Bo ja chciałem pieska albo kotka!
      - Niestety zabrakło! ...inne dzieci też nie dostały.
      - Ale ja się boję tego bobra!
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 03.12.09, 13:50
      zamknięty
      Gornik wpadł do szybu w kopalni, przerażeni koledzy nachylają się nad
      czeluścią...
      - Francik... żyjesz?!
      - Żyja - odpowiada Francik.
      - Mosz złomaną nogę?
      - Nii...
      - To może ręka?
      - Niii...
      - To dlaczego nie wychodzisz?!
      - Bo jeszcze lecaaa...
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 03.12.09, 13:52
      zamknięty
      Wychodzi zakrwawiony kangur z autobusu.
      - Co ci się stało? Pyta stojący obok człowiek.
      - Ktoś próbował mi wyrwać torbę!
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 03.12.09, 13:53
      zamknięty
      Jedzie facet samochodem, włącza radio i słyszy:
      - "Uwaga! Proszę Państwa przerywamy audycję, aby podać ważny komunikat! W
      okolicach Warszawy wylądował statek spoza naszej planety, po pozostawieniu
      przybyszów odleciał. W razie napotkania UFO-nauty prosimy o zachowanie spokoju!
      Z obcymi można się porozumieć po polsku, tylko trzeba wolno mówić. Podajemy
      przybliżony opis przybyszów: mali, zieleni, łapy do samej ziemi."
      Po pewnym czasie facetowi zachciało się siusiu (w okolicach Piaseczna), więc
      zatrzymał się przy lasku. Włazi w krzaki i zdębiał - widzi coś - małe, zielone,
      łapy do samej ziemi. Wolno mówi:
      - Jestem kierowcą i jadę do Warszawy.
      Słyszy:
      - A ja jestem gajowy i sram!
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 03.12.09, 13:55
      zamknięty
      Podczas normalnego współżycia małżeńskiego występują trzy etapy seksu. Pierwszy
      to tak zwany SEKS DOMOWY, podczas którego stosunki nowożeńców odbywają się
      często i w rożnych miejscach, np. w kuchni, w gościnnym, na podłodze, w wannie
      itd. Następnie przychodzi etap zwany SEKSEM SYPIALNIANYM podczas którego
      stosunki płciowe odbywają się regularnie i jak sama nazwa wskazuje w sypialni. Z
      czasem, nieugłagalnie pojawia się trzeci etap zwany SEKSEM PRZEDPOKOJOWYM.
      Podczas tego etapu małżonkowie mijają się sporadycznie w przedpokoju mówiąc:
      "Pieprz się
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka