Dodaj do ulubionych

PSK-któraś rodziła niedawno?

30.09.09, 21:30
Moja bratowa ma termin na grudzień,w związku z tym moze któraś z Was
niedawno rodziła w Psk własnie i moze podpowiedzieć co trzeba miec
ze sobą z wyprawki dla malucha?Jaka opieka po porodzie i ogólnie
Wasze przezycia.Bratowa rodzi pierwszy raz ,więc ma pietra,ja jej
nie bardzo mogę podtrzymac na duchu bo ja rodziłam ponad 6 lat temu
i na Warszawskiej.Bedziemy wdzięczne za info.Pozdrawiamy
Obserwuj wątek
    • czrabl Re: PSK-któraś rodziła niedawno? 01.10.09, 10:20
      podbijam pytanie. Ja rodziłam na warszawskiej. Ale teraz tez zastanawiam sie
      ponownie co robic. Choc jeszcze troche czasu jest.
      • olamortel Re: PSK-któraś rodziła niedawno? 01.10.09, 10:43
        rodziłam 13 dni temu

        1. Jak trafi na IP niech prosi o lewatywę oczywiscie jeśli chce, ja nie prosiłam
        i nie miałam,bo nie wiedziałam, na porodówce już nie zrobią.
        2. Koszule do porodu dostanie szpitalną
        3. Sale porodowe sa 4, pojedyncze, rodzinne,z łazienką- papier potrzebny swój:)
        Krzesełko dla męża troszkę niewygodne:)-zwykły taboret
        4. jesli chodzi o opieke przy porodzie ja miałam super!!!! żadnych zastrzeżeń,
        uwag nie mam,jestem wdzięczna za szybki i sprawny poród
        5. znieczulenie zzo- dają każdemu i tyle ile potrzeba- jak poczuje że puszcza
        prosić o kolejną dawkę
        6. Połóg- sale 5 osobowe, łazienka na korytarzu- warunki nie takie jak na
        porodówce ale dla mnie ok, wygląd ścian nie ma znaczenia.
        7. Położne dokarmiają dzieci jeśli sie nie ma pokarmu. Jest w tygodniu doradca
        laktacyjny- mozna isć i prosić o pomoc we wszystkim.
        8. Dzieciaczki sa kąpane w salce noworodkow, połozna zabiera i przynosi
        czyściutkie dziecko.
        9. Połozne połogowe różne- jedne miłe inne nie, ale ja nie mam uwag żadnych
        10. leki p/bólowe dają bez problemów
        11.dla dziecka trzeba miec ubranka swoje ale u nas na sali na 5 kobiet wszystkie
        maluchy były zawinięte w takie kokoniki,ale to bardzo wygodne
        12. swoje pampersy i chusteczki- po kapieli nakładają szpitalnego no ale na inne
        okoliczności swoje
        13.mozna brac też szpitalne koszula na czas połogu, sa czyste, wyprane i mozna
        mieć codziennie świezą
        14. jedzenie..................... jak szpitalne:)warto mieć swoje coś do
        jedzenia i picia
        15, polecam podkłady takie do przewijania maluszka a dla mamy do położenia na
        prześcieradło
        16. nie pytać pana doktora pediatrę( bo jest tez pani doktor) o punkty w skali
        Apgar,bo najpierw spyta czy mama wie o co pyta,a potem wyrecytuje wierszyk
        niezbyt przyjemny:), pani doktor pediatra- super,miła i wesoła

        jak coś sie przypomni dopiszę

        i błagam nie wpuszczajcie na połogu do siebie 6 osób odwiedzających do łóżka !!!!!!
        • kacha110 Re: PSK-któraś rodziła niedawno? 02.10.09, 13:05
          Do pkt 16 dodam tylko ze pan dr tez jest miły a co najwazniejsze to jeden z najlepszych pediatrów jakich znam :-). W razie wątpliwosci należy pytac o wszytsko co do głowy przyjdzie :-)
          To zaleta PSK- super opieka pediatryczna.
          • kluska125 Re: PSK-któraś rodziła niedawno? 05.10.09, 22:13
            2 ciąze 2 porody w psk. Co prawda drugi 1,4 miesiaca temu ,ale nie
            moge nic zlego powiedziec.
            1. Starszaka rodzilam w 2006 r mlodszego w 2008 i przez 2 lata wiele
            sie zmienilo, nawet podejscie pan, ktore dokarmiaja, kapia... w 2006
            zalowali mleka
            2. Leki przeciwbolowe - rzeczywiscie na zawolanie
            3. opieka super!!!
            4. Warunki - wiadomo - szpital panstwowy - ale dla mnie liczy sie
            bezpieczenstwo!!!
    • mamuskaoli Re: PSK-któraś rodziła niedawno? 07.10.09, 12:25
      Ja odnośnie tego znieczulenia. Nawet kiedyś pytałam na forum dziewczyn czy
      chociażby je dostanę w PSK, chodziłam prywatnie do Przepieścia i zapewniał mnie
      że dostanę na 100 % i dziewczyny na forum też pisały że powinnam dostać. Otóż
      niestety mi się nie dostało zzo, bo akurat anastezjolog pojechał do domu, a oni
      podobno są na kontrakcie. a było to tak że o 10 wieczorem zaczęły mi się sączyć
      wody, przed 11 trafiłam do szpitala , a o 11.35 urodziłam. I akurat jak
      urodziłam pojawił się w drzwiach anastezjolog, w tym momencie miałam ochotę
      oberwać mu ja..., no wiecie co. Ale że urodziła w ciągu 30 minut wybaczyłam mu.
      Hi. Jeśli chodzi o położne i opiekę na połogu to super. Doktor Przepieść też
      doskonale pamiętał że byłam jego pacjentką (bo są tacy lekarze że w państwowwym
      już nie poznaj).Rodziłam 4 lata temu na Warszawskiej to nie ma porównania. Jak
      najbardziej polecam PSK.
    • monika340 Dzięki dziewczyny 07.10.09, 14:58

      Dzieki dziewczyny za wszelkie info.Jakbyście miałay jeszcze coś do
      napisania to będę wdzięczna,a szybciej moja bratowa:)
      • mahti Re: Dzięki dziewczyny 13.10.09, 11:17
        moje wrazenia po porodzie w PSK sa negatywne niestety jesli chodzi o polog :(
        polozne w wiekszosci olewaja np. mialam cesarke i po wyjeciu cewnika poprosilam
        polozna zeby pomogla mi sie umyc bo jeszcze ledwo chodzilam,to zaprowadzila mnie
        owszem do lazienki i zostawila,nawet nie sprawdzila czy wrocilam z tej
        lazienki.polozne z noworodkow tez wszystko z laska robia, nie raczyly nawet
        pokazac jak prawidlowo przystawia sie dziecko do piersi.
        jesli chodzi o sam porod-w moim przypadku cesarke to bylam milo zaskoczona
        wszystko przebieglo super i personel na bloku operacyjnym tez super.
        • 0-jus-tyna Re: Dzięki dziewczyny 13.10.09, 22:19
          Nie wszyskie polozne sa takie wredne:) Jedna zapamietalam z takim
          duzym nosem:)czesto ja widze i pewnie jej cos nieco wypomne!. Pod
          prysznic poszlam z mezem a w pierwszej dobie polozne naprawde az
          zbyt czesto przychodzily na "podmywanie")))Zasptrzyki przeciwbolowe
          tez byly na porzadku dziennym. Łazienki , jedzenie to wszystko
          obrzydliwe, ale dziecko ma najbardziej z mozliwej opieki. W trakcie
          mojego pobytu trafily dzieci z Zamenchoffa, Podlesnej( dekalaruja ze
          u nich nie ma zadnych powiklan - pewnie bo wszysko wysylaja do PSK)a
          nawet z Warszawskiej.Mama w PSK ucierpi te 3 dni ale dziecko ma
          pewna opieke!!
          • malyduszek Re: Dzięki dziewczyny 25.10.09, 17:09
            Nigdy więcej psk. Całą ciążę chodziłam prywatnie do lekarza który tam pracuje i mówił to samo co dziewczyny wyżej. Tylko, że w moim przypadku ni jak się to miało do rzeczywistości. Pediatra to naciągacz niedouczony. Wmówił mi poważną chorobę immunologiczną, podał konkretne argumenty, wydawało się, że się zna. Dał namiar na znajomego immunologa, z którym mnie konsultował. Po 7 tygodniach okazało się, że tylko niepotrzebnie kasę wydałam (limity państwowe się skończyły) i że wszystko ze mną dobrze, tylko wyniki źle odczytali. Zabronił mi karmić co okazało się bzdurą. Poród długi bez znieczulenia. Lekarz prowadzący ciążę nie miał nic do powiedzenia. Decyduje lekarz dyżurny. Lekarze chamscy, o niczym nie informują, tną bez względu na wskazania, pozycja na pleckach. Ciepłej wody w mojej sali porodowej nie było. Opieka żadna. W ranie po cięciu wdała mi się infekcja w szpitalu, antybiotyk dostałam dopiero na wyjście. Szwy mi wylazły dzień po wypisie. Dodam, że przy położnej noworodkowej mało nie zemdlałam mimo tego nie pomogła przy wyjącym z głodu dziecku. Pokarmu nie dostałam, bo mała była karmiona wcześniej niż 3 godziny temu. Więcej tam nie wrócę, wolę rodzić w domu.
    • monika340 malyduszek 25.10.09, 21:55
      Jeśli możesz to wyslij mi na priv do kogo chodziłaś,tzn do którego
      lekarza?Będę wdzięczna
    • mama_amelii Monika 26.10.09, 09:00
      z innegoo wątku można wyczytać,że był to dr Domitrz:)
      (że tak się wtrącę:)
      • arbuziczek2 Re: Monika 27.10.09, 16:20
        Witajcie! Ja rodziłam w PSK na Wielkanoc. Wspominam bardzo dobrze
        porodówkę- pani doktor od znieczulenia dokładnie wyjaśniła nam na
        czym ono bedzie polegało, po koleji mówiła co robi i to dawało mi
        poczucie bezpieczeństwa - jak lek przestał działać dostałam jeszcze-
        ale wiadomo- są granice bo trzeba czuc bóle parte. Jak juz nie
        mogłam dostac więcej to pani doktor stała przy mnie i ciągle
        szkodowała,że nie może bardziej pomóc. Siostra połozna w porządku,
        lekarz zakładający szwy również- zeszły po 5 dniach i ładnie się
        wszystko zagoiło :)
        Sala jest nowa, łóżko porodowe też, przez co jest tam miło wygodnie
        i przyjemnie :)
        Połóg jak to pológ - inne warunki bo sale nieodremontowane- ale
        wtedy najwazniejszy Maluszek a nie różowe firanki :)
        Jeden z minusów to ten, że nie wiem dlaczego bardzo późno dostałam
        Maleństwo do siebie do sali. Miałam wrażenie, że o mnie zapomnieli-
        urodziłam około 22 w nocy -siostra mówiła, że ogląda je lekarz ale
        prawdy do dziś się nie dowiem. Brakowało mi instruktarzu jak
        przystawić dokładnie do piersi, kiedy widac czy dziec ssie dobrze,
        czy się najada itd itp. Bo to pierwszy bobas i nie wiedziałam za
        wiele.
        Ogólnie jestem bardzo zadowolona z porodu :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka