ursyda
29.12.09, 23:56
"Jego następca (Bezubika) w "spadku" dostanie szereg spraw w sądzie
pracy, jakie kierownictwu MPEC wytoczyli jego pracownicy. Relacje
prezesa Bezubika z jednym z działających w firmie związków
zawodowych układały się wyjątkowo źle. Efektem było ponad 20 pozwów
złożonych przez pracowników, którzy czuli się dyskryminowani bądź
zostali zwolnieni z pracy."