Dodaj do ulubionych

ILO w Białymstoku

IP: unknown, 194.145.96.* 16.03.01, 13:15
Ciekawe, czy ktoś ma pojęcie, jaki tak naprawdę jest poziom w tzw. dobrych
liceach. Cały sukces opiera sie na ilości absolwentów, którzy dostaja się na
studia(tak naprawdę każdy się na jakieś dostaje-prywatne, wieczorowe, zaoczne),
a 90 procent ludzi w IV klasie LO i tak bierze korki u profesorów, więc udział
szkoły w sukcesie jej ucznia jest ograniczony. Główną role odgrywa własna
ciężka praca i pieniądze rodziców na korepetycje.
Obserwuj wątek
    • Gość: robert Re: ILO w Białymstoku IP: *.ce.mediaone.net 28.03.01, 07:06
      niektorym korki nie pomoga.Chodzi tez o to ze w dobrej szkole ludzie chca sie
      uczyc.Opinia przyciaga , warto byc miedzy tymi co chca,mniej nawet wazne sa
      wybirne zdolnosci. tak jak w zyciu wcale najleprzy uczen nie musi zarabiac
      najlepiej,byc slawny czy szczesliwy,ale czesto wiedza praktyczna pomaga.
      • Gość: beata Re: ILO w Białymstoku IP: 212.33.91.* 27.04.01, 15:43
        w dobrych liceach po prostu są inteligentni uczniowie, nauka jest taka sama.
        Zresztą jak ktoś bardzo chce i ma samozaparcie, to wszędzie się czegoś nauczy.
    • Gość: TYP Re: ILO w Białymstoku IP: *.customer.ALTER.NET 27.04.01, 18:40
      Gość portalu: Ania napisał(a):

      &#62 Ciekawe, czy ktoś ma pojęcie, jaki tak naprawdę jest poziom w tzw. dobrych
      &#62 liceach. Cały sukces opiera sie na ilości absolwentów, którzy dostaja się na
      &#62 studia(tak naprawdę każdy się na jakieś dostaje-prywatne, wieczorowe, zaoczne),
      &#62
      &#62 a 90 procent ludzi w IV klasie LO i tak bierze korki u profesorów, więc udział
      &#62 szkoły w sukcesie jej ucznia jest ograniczony. Główną role odgrywa własna
      &#62 ciężka praca i pieniądze rodziców na korepetycje.



      Z tego co wiem I LO bije na leb wszystkie inne w Bialymstoku jezeli chodzi o
      ilosc wygranych w roznych konkursach naukowych. To przyciaga wlasnie zdolnych
      uczniow.
      • Gość: Jan Re: ILO w Białymstoku IP: *.proxy.aol.com 13.05.01, 22:12
        Hej TYP,
        Mozesz cos napisac po chinsku,jak umiesz
    • Gość: gregor Re: ILO w Białymstoku IP: 212.244.27.* 28.04.01, 02:27
      Co to znaczy dobre liceum? Uczyłem się kiedyś w liceum uważanym za słaby. I
      Byłem zadowolony, gdyż nie musiałem wszystkiego się uczyć. Nie intersowała mnie
      np. biologia, j. polski, z których miałem zawsze urzędową trójkę. Zresztą nie
      interesowały mnie oceny. Poświęcałem czas na matematykę, fizykę. Pamiętam, że
      koledzy np. z I "ogólniaka" musieli uczyć się dosłownie wszystkiego. Nigdy nie
      mieli czasu na tzw. rozrywkę, ani czasu dla siebie. Jak nie klasówka z biologii
      to z polskiego jakieś głupoty. Nie mogli rozwinąć się w żadnej dziedzinie. To
      ich ograniczało. Ja powiedziałem nauczycielowi, że mnie nie interesuje j.
      polski, biologia, ani jamochłony i on to zrozumiał. Stawiał przez trzy lata
      (matem.-fizyczna klasa) trójki i się nie czepiał. Moim zdaniem tak powinno być.
      Uczeń powinien mieć zainteresowania i móc wybierać przedmioty. Ja tak robiłem i
      uważam, że źle nie wyszedłem. Na maturze to samo (trójeczka z polskigo), no i
      dobrze. Kto mnie się dzisiaj z pracodawców pyta co miałem z polskiego? Jeżeli
      mam własną firmę historia identyczna. Uczcie się tylko przedmiotów, które Was
      interesują. Należy to powiedzieć nauczycielowi na samym początku, żeby miał
      jasną sprawę i się odczepił. Pamiętam też osoby, które chodziły na tzw. korki.
      No i co z tego wyszło? Zdali na studia i potem też chodzili na korepetycje, bo
      nie dawali rady. Kurwa co za głupota. Wnioski: olać tzw. dobre licea i uczyć
      się tego, czego się chce, co jest potrzebne w życiu.
      Nie zgadzam się też z poprzednią opinią, że w dobrych liceach uczą się zdolni
      uczniowie. Cóż to znaczy? W pozostałych debile?. Oto jest właśnie reklama i
      marketing. Robienie szumu wokół bzdur. Nauczycielom na tym zależy i tyle. Bo
      większa kasa (korki), prestiż, itd. A rodzice i sami uczniowie się na to łapią.
      Jeżeli pójdą do I "ogólniaka" to studia dzienne na 100%. Praktyka pokazuje, że
      uczniowie ze "słabych" liceów również robią karierę. Wydaje mi się, że to też
      jest kwestia charakteru, wychowania.
      • Gość: beata Re: ILO w Białymstoku IP: 193.0.110.* 04.05.01, 12:35
        Do Gregora
        Gregoru, skończyłeś liceum uważane za słabe, a pomimo to twierdzisz, że dobrze
        na tym wyszedłeś, bo nie musiałeś uczyć się przedmiotów, które Cię nie
        interesowały (polski, biologia); dzięki temu mogłeś rozwijać swoje prawdziwe
        zainteresowania (to cudownie, że je miałeś). Rozumiem, że uważasz, iż tzw.
        dobre licea to bardziej kwestia szumu, jaki powstaje wokół szkoły, niż fakt.
        Podkreślasz, że "uczeń powinien mieć zainteresowania i móc wybierać przedmioty"
        - zgadzam się z Tobą w zupełności, ale chyba zauważyłeś, że wśród ludzi z
        liceów "słabszych" niewielu ma ściśle określone zainteresowania. Ty zdajesz się
        być wyjątkiem, jednym z niewielu. Uważam, że uczniowie w takich liceach jak I
        Liceum w Białymstoku, mają podobnie do Ciebie już sprecyzowane zainteresowania,
        a w tych szkołach poszerzają tzw. horyzonty (kosztem wolnego czasu i wkuwania
        czegoś, co im się w życiu do założenia prywatnej firmy nie przyda - ale do
        życia i owszem). Takie są moim zdaniem założenia liceów, o których mówimy.
        Zdarza się, że uczą się tam ludzie, którzy są nie świadomi tych założeń, a są
        tam, bo, jak mówisz, lepiej być wśród lepszych.
        Podsumowując, sądzę, że podział na lepsze i gorsze licea to nie fama, a w
        lepsze rzeczywiście są lepsze.
        Pozdrawiam./beata
        • Gość: papcia Re: ILO w Białymstoku IP: *.bibl.amwaw.edu.pl 07.05.01, 11:11
          Dla sprostowania- najlepszym liceum w B-stoku jest III LO, wstyd nie wiedzieć
          takich podstaw, hi,hi. A teraz szczerze: kadra w porządku i bez przegięć, nie
          traktują cię jak debila i nie starają ci się udowodnić że jesteś nikim; uczyć
          się możesz wszystkiego i to na pozimie, ale jeśli sobie odpuścisz by
          skoncentrować się na jednej rzeczy też jakoś pójdzie; przyjemna atmosfera,
          inteligentni ludzie, ale na świeże roczniki gwarancji nie dam. Ale jeśli chodzi
          o korki to stało się po prostu powszechną plagą, ale o to taki wyjątek jak: nie
          chodziłam na korki i dostałam się na wszystkie kierunki na które zdawałam w Wa-
          wie (było 12 osób na miejsce i też podołałam- sama). I większość dałaby też
          radę, ale jeśli ktoś ma za dużo kasy... I wcale nie kułam kochani, priorytetowo
          traktowałam zabawę i przyjaciół, i poszło gładko (może dobrze, że wszyscy
          chodzili na korki, wtedy jak nic nie miałam do roboty i nikogo do pogadania, to
          mogłam się pouczyć)
          • Gość: . Re: ILO w Białymstoku IP: *.agsmedia.pl 23.05.01, 15:46
            skończyłam III liceum ładnych kilka lat temu.. i choć nie miałam problemów z
            dostaniem się na upragnione studia (zdawałam tylko na jeden kierunek jednej
            uczelni), to jednak dziś- patrząc z perspektywy czasu zastanawiam się czy to
            było warte wszystkich tych nerwów.. jedno jest pewne- swojego dziecka nigdy bym
            tam nie wysłała...ciekawostka- jedno z moich rodziców skończyło pierwsze liceum
            i dlatego dostałam od nich odgórny kategoryczny zakaz wyboru tej szkoły :))
            • Gość: Jan Re: ILO w Białymstoku IP: *.proxy.aol.com 24.05.01, 04:49
              Glebokie wyrazy wspolczucia :-((((
        • Gość: bula Re: ILO w Białymstoku IP: *.*.*.* 27.05.01, 22:16
          czym sie rozni dobre liceum od zlego?
      • Gość: Gregor Re: ILO w Białymstoku IP: *.proxy.aol.com 13.05.01, 22:07
        Hej Gregor,
        Ja nie wierze , ze ty masz dyplom Liceum w bialymstoku
      • Gość: Jan Re: ILO w Białymstoku IP: 152.163.207.* 13.05.01, 22:09
        Hej Gregor,Ale polales wody

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka