sloggi
23.09.04, 20:13
Ta kobieta to moja szefowa, bezkrwista twarz, martwe, niebieskie oczy
i plastikowy loczek nad czołem. Skrojona na miarę garsonka, wizerunek poprawny.
Teksty są zależne od sytuacji, ponieważ opcja humor już dawno została
wykasowana, zatem wszystko co mowi jest śmiertelnie poważne. Własne decyzje,
które są brane z księżyca zaczyna od słów "jestem zmuszona".
Tekst miesiąca:
W Chinach za miskę ryżu ludzie pracują po kolana w wodzie, a Państwo oczekuja
premii za bumelanctwo?