nowy.oszolom.z.radia.maryja
28.08.04, 15:59
Młodzież Wszechpolska - dyscyplina
Najwięcej politycznej pokory tkwi - co ciekawe - w młodzieżówce Ligi Polskich
Rodzin, jednej z najliczniejszych w mieście. Członkowie białostockiej
Młodzieży Wszechpolskiej wystrzegają się słowa "kariera", wolą
mówić "służba". Gdy pytam ich o przyszłość w polityce, odpowiadają, że o ich
przyszłości zdecyduje kierownictwo partii. - Jak będziemy potrzebni, to
zostaniemy powołani - mówią.
Sprawiają wrażenie organizacji paramilitarnej - noszą podobne stroje -
tradycyjne piaskowe koszule, nawiązujące do przedwojennych narodowców. Latem
ich oficjalny ubiór to granatowe koszulki polo z logo MW. Niemalże wojskowa
jest również dyscyplina. - Hierarchia to dla nas podstawowa wartość -
wyjaśniają. - A dyscyplina jak była u nas, tak jest i będzie.
Krzysztof Klim, szef białostockiego koła Młodzieży Wszechpolskiej, pisze
właśnie pracę magisterską z ekonomii na Uniwersytecie w Białymstoku.
Temat? "Fundusze strukturalne Unii Europejskiej a rozwój Podlasia". - Wroga
trzeba najpierw dobrze poznać - wyjaśnia. Z tej samej przyczyny na półkach w
siedzibie MW leżą broszury o masonerii, a także biblia wszechpolaków - dzieła
Romana Dmowskiego. To podstawowa lektura na cotygodniowych spotkaniach.
- Kształtujemy na nich swój charakter, polityczną świadomość - wyjaśnia
Krzysiek.
Protestują przeciwko legalizacji aborcji, związków homoseksualnych, przed
świętami narodowymi sprzedawali białostoczanom biało-czerwone flagi. -
Prowadzimy jedyną w Białymstoku księgarnię narodową - dodają.
Krzysiek spytany o politycznego idola godnego naśladowania niemal
instynktownie odpowiada: Roman Dmowski. Na razie, nie ma jednak w siedzibie
wszechpolaków jego portretu na żadnej ścianie. - Niedopatrzenie? - pytam. -
Portret jeszcze powiesimy, po przeprowadzce go nie wypakowaliśmy.
-więcej www.poranny.pl/