Dodaj do ulubionych

Na rowerze bylem :)

IP: 195.177.197.* 19.09.04, 10:59
Pogoda cudo, to nie wysiedzialem w domu i poszedlem przejechac sie po
miescie. Az sie nie chcialo wracac do domu. Szkoda ze moj rower nie nadaje
sie na dluzsze dystanse, bo pojechal bym z kolegami z niedzielnej zbiorki o
10 na Sienkiewicza. A tak to tylko zajechalem do nich, pogadalem i wrocilem
do domu. Zygzakiem przez miasto, zeby jechac jak najdluzej.
Ech, pal licho papierkowa robote, ide sie jeszcze przejechac. Do
zobaczenia :P
Obserwuj wątek
    • Gość: koro Re: Na rowerze bylem :) IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 19.09.04, 13:49
      ja też. wczoraj czyścicliśmy grzyby i zostało mnóstwo korzonków i kilka
      kapeluszy (robaczywych) postanowilem zatem je wywieźć do lasu i wyłożyć gdzies
      pod drzewkiem. a nuz sie przyjmą i będę miał prywatną hodowlę prawdziwków?
      i teściową odwiedziłem. "ty na rowerze?" zapytała zdumiona, jakbym co najmniej
      szatana jakiegos dosiadał. teść nic nie powiedział. zajmował się tyciem.
      następnie udałem się wzdłuz piastowskiej i dolistówki pilnie wypatrując
      przyszłej ścieżki rowerowej. chodnik jest tam tak szeroki, że pewnie znowu
      jakiś cwaniak wymaluje farbą linie pośrodku i będzie po sprawie.
      na ulicy augustowskiej zrobiłem zdjątko popadającej w ruinę fabryce
      włókienniczej. a potem jeszcze cudownie pieknym drzwiom wejściowym budynku
      przeznaczonego do rozbiórki przy ulicy Mickiewicza.
      a potem znów przez park wąchając perfumy odświetnie ubranych dziewcząt.
      spróbujcie coś takiego zrobic w samochodzie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka