Dodaj do ulubionych

Blokada emocjonalna?

28.12.18, 10:23
Jestem z chłopakiem 2 lata i 4 miesiące. Wszystko układało sie dobrze az do pewnego momentu. Od 2 miesiecy na jaw zaczely wychodzic plotki ktore jego mama narobila na moj temat. On na początku w to nie wierzyl i mowil ze na pewno ktos chce nas sklocic itd. Jednak po jakims czasie gdy uslyszalam od osob niedawno poznanych o sytuacjach ktore wiedzialam tylko ja, moj chlopak i jego mama to moj chlopak zaczal wierzyc ze jego mama byla zdolna do tego, oczywiscie wszelkie plotki stawialy mnie w zlym swietle lub moją rodzine (ktorej nie zna, mieszkamy blizej mojej rodziny wiec czesciej z nimi sie widywalismy niz z rodziną chlopaka - podejrzewam że mama chlopaka mogla kierowac zazdrosc o syna, kilka osob z rodziny mojego chlopaka potwierdzilo ze jest ona strasznie zazdrosna o syna). Wszelkich plotek oczywiscie ta kobieta sie wyparła tlumaczac ze nic nie mowila, ze ktos podly to wymyslil, ze ona mnie jak corke traktuje (czego nie zauwazylam nigdy, byla mila ale jak bylysmy same to potrafila mi dogadac zlosliwie). W miesiac temu bylismy u jego rodzicow razem i wynikla sprzeczka w ktorej chlopaka mama wyparla sie slow ktore powiedziala do mnie jak bylysmy same a te slowa we mnie tak mocno siedzialy i nie dawaly spokoju ze powiedzialam o tym chlopakowi (miedzy innymi ze ona nie chce aby on sie zareczal - ponoc mowil im ze ma takie plany w najblizszej przyszlosci, ze jest za mlody zeby zalozyc swoja rodzine [ma 24 lata i jest jedynakiem] , ze ona mnie nigdy na powaznie nie traktowala i to ze dzis jestem nie oznacza ze jutro z nim bede i ze on jest kawalerem wiec ona ma prawo wtracac sie w jego zycie; ze przeze mnie on nie przyjezdza w soboty do nich bo ze mna czas spedza). Oczywiscie w trakcie rozmowy wszyscy razem kobieta ta sie nie przyznala do zadnych z tych slow glaskajac mnie po ramieniu i mowiac alez ja tak nie powiedzialam i usmiechajac sie zyczliwie.... Poszlismy do znajomych ktorzy mieszkali obok i w drodze powiedzialam do chlopaka ze ja juz tam nie wroce bo ta kobieta mi klamie prosto w oczy ja nie oczekiwalam przeprosin, tylko ze chociaz sie przyzna. Moj chlopak sie na mnie wkurzyl mowiac ze jego mama specjalnie dla nas robi obiad i jak to mamy nie zajść tam, ona to dla nas wszystko robi...... Mnie zatkalo a po chwili powiedzialam to idz sam. U naszych znajomych w pewnym momencie on wyszedl i po 20 minutach wrocil (dodam ze znajomi i rodzice chlopaka mieszkają dom obok domu). Gdy wyszlismy od znajomych i wsiedlismy do samochodu jego mama wyleciala z domu z placzem i zaczela mnie przepraszac tlumaczac ze "zapomniala" o tym ze tak do mnie mowila. W trakcie drogi powrotnej klocilismy sie z chlopakiem poniewaz przypomnialo mi sie mnostwo sytuacji kiedy ta kobieta ingerowala w nasz zwiazek np. Grzebala w jego szafie na stancji i wyjela moje ciuchy z oburzeniem pytajac czyje to, jak powiedzialam ze moje to spojrzala na mnie i odlozyla, chciala spakowac swojego syna gdy jechalismy na wakacje, wiele razy zapraszala go do domu mowiac zeby przyjechal Twoja dziewczyna chyba sie nie obrazi (nie wiem po co to podkreslala?), mowiac mi wiele przykrosci itd, poklocilismy sie bardzo mocno. I od tego dnia mija juz miesiac. Moj chlopak bardzo sie zmienil, nie jest juz czuly dla mnie, nie zachowuje sie tak jak kiedys, czuje sie tak jakby sie mną nie interesowal, zniknela calkowicie zazdrosc z jego strony, on twierdzi ze ma jakas blokade. Pomijajac sytuacje z jego mama to bylisky szczesliwi przez 2 lata, pozniej mialy miejsce rozne sytuacje wiec przeplatalo sie szczescie z klotniami jeden dzien bylo lepiej drugi troche gorzej. Teraz od miesiaca jest zle, nie odczuwam jego staran, ciagle on tlumaczy sie swoją blokadą. Byl u psychologa skonczylo sie na 1 wizycie, tego dnia wrocil zadowolony do domu ale w stosunku do mnie nic sie nie zmienilo, po kilku dniach uznal ze psycholog jemu nie pomogla i nie bedzie ladowal w to pieniedzy. Chcial isc na nfz ale kolejki sa dlugie rok, dwa... Czy jest jakis sposob zeby zlikwidowac u niego tą blokade? Nie wiem juz co robic.. Moze powinnam zrezygnowac... Bardzo cierpie przez jego zmianę i w kazdej wolnej chwili wspominam to jaki byl kiedys... Co robic?
Obserwuj wątek
    • czekoladka959 Re: Blokada emocjonalna? 28.12.18, 10:25
      Dodam tylko ze osoby ktore nam przekazaly plotki to są osoby z jego rodziny, ktore widzialam raz dwa na oczy, jednak przy blizszym poznaniu mnie stwierdzaly ze bede miala problem z tesciowa, wspolczuly mi i mowily co wiedza. Oczywiscie sytuacje o ktorycg dowiedzieli sie od mamy mojego chlopaka byly tak zmanipulowane zeby postawic mnie w zlym swietle.
    • kapitanwidmo Re: Blokada emocjonalna? 24.03.19, 12:59
      Najzdrowiej się wyprowadzić. I w końcu szczerze dorosnąć. Tak tutaj psycholog to bardzo dobra opcja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka