16.03.20, 13:06
Nie wiem , jak Wy , kochani moi ,którzy, mam nadzieję , nie będziecie musieli się udać, do placówki ZUS , np w sprawie śmierci kogoś bliskiego, ocenicie sytuację taką- w siedzibie naszego skromnego siedziska ,jaką ma nasz oddział , którego adres wszyscy znamy zastaniecie zamknięte drzwi, a za nimi panienki w towarzystwie ochroniarzy, którzy chyba mają bronić tych uśmiechniętych, a jakże panienek, które próbują rozmawiać i udzielać informacji przez te zamknięte drzwi. Panowie ochroniarze również uśmiechnięci mają bronić placówki przed nachalnym tłumem, w ilości mniej więcej 5-ciu osób. Budowaliśmy ich pałace za nasze skromne pieniądze, a teraz...... Stoimy przed zamkniętymi drzwiami, gdzie bezpieczeństwo byłoby zachowane , jak najbardziej, bo tam są możliwości. Ale trzeba bronić tak niezastąpionych pracowników ZUS. Przecież są ważniejsi niż nasze sprzedawczynie w sklepach, na pocztach, w urzędzie miejskim ,lekarze i wielu innych pracowników w placówkach dostępnych nam, zwykłym ludziom. Gratuluję ZUS, a innym dziękuję,ze są z nami.


-- ówki
Miej serce.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka