asia-loi
12.12.25, 19:20
"Była sędzia Trybunału Konstytucyjnego Krystyna Pawłowicz na początku grudnia przeszła w stan spoczynku. Jak dowiedział się "Fakt", nie dostała jednak ani ekwiwalentu, ani odprawy w związku z odejściem z TK. Powód? Premier Donald Tusk nie zgodził się na uruchomienie rezerwy, z której takie pieniądze miały być wypłacone. Sama Pawłowicz nie otrzymuje też emerytury z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych — ustaliliśmy."
"Dlaczego TK musiał zwracać się o uruchomienie rezerwy? W listopadzie 2024 r., w trakcie prac nad projektem ustawy budżetowej na 2025 r., wyzerowano budżet trybunału na wynagrodzenia dla sędziów. — W naszej opinii nie mają legitymacji, aby orzekać, stąd taka decyzja — tłumaczył wtedy Janusz Cichoń poseł KO, szef sejmowej Komisji Finansów Publicznych. Właśnie obcięcie do zera wydatków na wynagrodzenia sędziów było powodem, dla którego prezydent Andrzej Duda skierował część zapisów budżetu państwa do kontroli następczej do TK."
"To nie wszystko. Krystyna Pawłowicz, jeszcze zanim trafiła do TK, dostawała emeryturę z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. W 2019 r. była to kwota ok. 4750 zł emerytury — tak wynikało z jej oświadczeń majątkowych, które składała wtedy jako posłanka..."
"Za zgodą sędzia TK w stanie spoczynku prof. Krystyny Pawłowicz informuję, że obecnie nie pobiera ona świadczenia emerytalnego z ZUS ani żadnych innych świadczeń z jakiegokolwiek tytułu."
www.fakt.pl/pieniadze/krystyna-pawlowicz-odeszla-z-trybunalu-konstytucyjnego-bez-pieniedzy-decyzja-premiera/kr21m9k?utm_campaign=fakt-page-post-post&utm_content=article-fresh&utm_medium=social&utm_source=facebook&utm_term=cde-facebook-fresh-articles-daytime-2791