Dodaj do ulubionych

Do okulisty po sylwestrze?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 07:59
Czyli w PSK też są kolejki, chyba nawet najdłuższe. A zgodnie z logiką bez
kolejki tylko po urazie. Nasza kochana dziennikarka dzisiaj nie czepiała się
lekarzy rodzinnych. Dzisiaj tzeba stanąć pod poradnią chirurgiczną i
popatrzeć, ilu pacjentów będzie odesłanych po urazie bez skierowania.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ja z Bojar Re: Do okulisty po sylwestrze? IP: *.cs.bialystok.pl / 80.51.121.* 16.12.04, 13:45
      Ale przynajmniej kolejek nie ma przed gabinetami. Dochtory mogą pracować jak
      jacy urzędnicy:statecznie, wolno, bez nerwów, z szacunkiem dla wykonywanej,
      tzn. odwalanej pracy (czyli roboty). Mają w d... pacjentów, a w głowie limity.
      Lekarz to zawód prawie jak szewc, kowal, rymarz, itepe, itede ale w
      przeciwieństwie do nich, jego błędy kryje ziemia. A u nich niedoróbka zawsze
      wyjdzie na wierzch, więc nie będą się śpieszyć, bo i niby w imię czego. Ale są
      ambitni, czyści nawet sterylni. I dlatego pracują sfrustrowani, niezadowoleni,
      źli, bo dobry krawiec tyle płaci w tydzień podręcznej, ile taki konował ma w
      miesiąc. A ja mam do swojego kardiologa kolejkę w marcu. Nawet na dzień nie
      patrzę. Oto dlaczego mam wioęcej sympatii dla osiedlowego ogrodnika już
      szykującego się do Wiosny niż mojej kardiolożki. On codziennie robi sumiennie,
      co do niego należy, a ja to mogę ocenić. Ona markuję miną, biadoleniem na
      zarobki, na kiepską markę samochodu, na niewdzięczność zawodu całą niechęc do
      potrzących pomocy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka