Gość: szukamypolski.pl
IP: *.ld.euro-net.pl
17.01.05, 15:47
Dzięki aurze zostaliśmy zmuszeni aby rozstrzygnąć wątpliwość, które święta są
ważniejsze: Boże Narodzenie czy Wielkanoc? Istnieje poważna obawa, że na
Wielkanoc będziemy lepić bałwana. Śnieg jest atrybutem wigilii i witania
nowego roku. Dyskusja zatem jest zasadna. Mając za sobą taką intelektualną
rozgrzewkę i „w tych okolicznościach” przyrody zastanówmy się nad tezą, którą
chciałbym tutaj postawić i udowodnić, a narażę się, że ho ho ho. A mianowicie
tezę o wyższości Łomży nad Białymstokiem.
Pierwsza wyższość rzuca się od razu w oczy: Łomża jest położona wyżej aniżeli
Białystok, wzgórza były cenniejsze, aniżeli płaskowyże, to na nich lokowano
zamki, podczas bitew stanowiska dowódców. Łomża jest też znacznie starsza, i
bardziej w Polsce rozpoznawalna. W Białymstoku chwalimy się za to Kurpiami
Zielonymi, które mają przecież łomżyński rodowód.
Ziemia Łomżyńska miała Glogera, Łomża i ziemia łomżyńska była warowna, miała
liczne zamki, była bliżej centrum, mniej prowincjonalna.
O kompleksach, które mamy wobec Łomży świadczy chociażby ten fakt, że
Białostoczanie chętnie kupują łomżyńskie „laleczki”, a Łomżyniacy Dojlid
raczej nie skosztują. Łomża ma tygodnik (Białystok: nie), w którym pisuje
kilku znakomitych dziennikarzy, a ich teksty są na wysokim poziomie:
udokumentowane reportaże i solidna publicystyka (właściwie nieobecna w
dziennikach z Białegostoku). Białystok nie dorobił się nigdy równie
znakomitej, aktywnej i sprawnej organizacji jaką jest Towarzystwo imienia
Wagów.
Społeczność łomzyńska jest dumna ze swojego miasta, akcentuje swoją odrębność
i nie znajdziecie tam bodaj nikogo, kto użyje słowa Podlasie. Zatwardziali to
oni są!
O skali akcji i działań chartytatywnych, zbiórek na szlachetne cele, tego
typu społecznej aktywności możemy tu nad Białą pomarzyć. Właśnie zakończyła
się akcja łomżyńskich Amazonek na Balu Życzliwych Serc. Bal organizowany
jest po raz czwarty przez łomżyńskie Stowarzyszenie Kobiet z Problemem
Onkologicznym. W niewielkiej liczebnie Lomży zebrano 18 tysiecy złotych. Na
mammograf (potrzeba około 400 tys. zł) łomżyńskie amazonki zebrały już 113
tysięcy złotych! Kiedy w Białymstoku zebrano więcej?
Zbiórki pieniężne na ratowanie zabytkowego cmentarza w Łomży to wydarzenie w
skali całego miasta. Wzmianki na ten temat ukazują się w dziennikach
telewizyjnych i Teleexpresie obok relacji z warszawskich Powązek.
Charytatywne mecze piłkarskie, kwesty w mieście nad Narwią mają wieloletnią
tradycję.
To wreszcie łomżyńskie wydawnictwo „Stopka” wydało w tym roku gigantyczną
pracę pt „Kultura Polityczna Polaków” pozycję cytowaną przez wszystkie bodaj
liczące się media w Polsce (właściwie nieodnotowaną w Białymstoku). W tym
samym czasie, gdy w Łomży ukazuje się „KPP” w Białymstoku podnosi się
żenującą kwestię dyskutując dlaczego nie ma w mieście literatów, a jeżeli już
są, to dlaczego nic nie piszą, a skoro już piszą – to dlaczego piszą tak
kiepsko.
W ubiegłym roku latem byłem w Łomży, rynek ponownie wypiękniał (Łomża jak
wiecie jak ładnym miastem, my mieliśmy szansę ją przebić dzięki jedynym w
Europie Bojarom, ale lokalne władze w sojuszu z pseudoarchitektami pogrzebali
tę szansę bezpowrotnie). W miejscu gdzie znajduje się tablica upamiętniająca
spaloną synagogę jakiś szczyl (nie ważne ile miał lat) domalował gwiazdę
Dawida i różne niemądre dopiski. Zajrzałem do prezydenta Marcina
Sroczyńskiego, przyjął mnie od razu, krótko powiedziałem w czym rzecz. Za 15
minut napis został usunięty. W ubiegłym roku w Białymstoku zdjęto nielegalnie
tablicę ze starej bóżnicy przy ulicy Pięknej. Pomimo wielu publikacji,
listów, apeli do prezydenta Białegostoku tablicy nie przywrócono. Machnięto
na sprawę ręką.
Pisząc tak ciepło o Łomży zdaję sobie sprawę, że problem przerysowuję. Ja
lubię jakoś Białystok, nic nie poradzę, że jest miastem młodszym i niżej
położonym. Nie chcę się również stąd wyprowadzać. Jednak czasami Łomży
zazdroszczę.
A jakie jest wasze zdanie? Wypowiedzcie się a raczej wypiszcie na naszym
forum.
www.szukamypolski.com