Dodaj do ulubionych

O wyższości Łomży nad Białymstokiem

IP: *.ld.euro-net.pl 17.01.05, 15:47
Dzięki aurze zostaliśmy zmuszeni aby rozstrzygnąć wątpliwość, które święta są
ważniejsze: Boże Narodzenie czy Wielkanoc? Istnieje poważna obawa, że na
Wielkanoc będziemy lepić bałwana. Śnieg jest atrybutem wigilii i witania
nowego roku. Dyskusja zatem jest zasadna. Mając za sobą taką intelektualną
rozgrzewkę i „w tych okolicznościach” przyrody zastanówmy się nad tezą, którą
chciałbym tutaj postawić i udowodnić, a narażę się, że ho ho ho. A mianowicie
tezę o wyższości Łomży nad Białymstokiem.
Pierwsza wyższość rzuca się od razu w oczy: Łomża jest położona wyżej aniżeli
Białystok, wzgórza były cenniejsze, aniżeli płaskowyże, to na nich lokowano
zamki, podczas bitew stanowiska dowódców. Łomża jest też znacznie starsza, i
bardziej w Polsce rozpoznawalna. W Białymstoku chwalimy się za to Kurpiami
Zielonymi, które mają przecież łomżyński rodowód.
Ziemia Łomżyńska miała Glogera, Łomża i ziemia łomżyńska była warowna, miała
liczne zamki, była bliżej centrum, mniej prowincjonalna.
O kompleksach, które mamy wobec Łomży świadczy chociażby ten fakt, że
Białostoczanie chętnie kupują łomżyńskie „laleczki”, a Łomżyniacy Dojlid
raczej nie skosztują. Łomża ma tygodnik (Białystok: nie), w którym pisuje
kilku znakomitych dziennikarzy, a ich teksty są na wysokim poziomie:
udokumentowane reportaże i solidna publicystyka (właściwie nieobecna w
dziennikach z Białegostoku). Białystok nie dorobił się nigdy równie
znakomitej, aktywnej i sprawnej organizacji jaką jest Towarzystwo imienia
Wagów.
Społeczność łomzyńska jest dumna ze swojego miasta, akcentuje swoją odrębność
i nie znajdziecie tam bodaj nikogo, kto użyje słowa Podlasie. Zatwardziali to
oni są!
O skali akcji i działań chartytatywnych, zbiórek na szlachetne cele, tego
typu społecznej aktywności możemy tu nad Białą pomarzyć. Właśnie zakończyła
się akcja łomżyńskich Amazonek na Balu Życzliwych Serc. Bal organizowany
jest po raz czwarty przez łomżyńskie Stowarzyszenie Kobiet z Problemem
Onkologicznym. W niewielkiej liczebnie Lomży zebrano 18 tysiecy złotych. Na
mammograf (potrzeba około 400 tys. zł) łomżyńskie amazonki zebrały już 113
tysięcy złotych! Kiedy w Białymstoku zebrano więcej?
Zbiórki pieniężne na ratowanie zabytkowego cmentarza w Łomży to wydarzenie w
skali całego miasta. Wzmianki na ten temat ukazują się w dziennikach
telewizyjnych i Teleexpresie obok relacji z warszawskich Powązek.
Charytatywne mecze piłkarskie, kwesty w mieście nad Narwią mają wieloletnią
tradycję.
To wreszcie łomżyńskie wydawnictwo „Stopka” wydało w tym roku gigantyczną
pracę pt „Kultura Polityczna Polaków” pozycję cytowaną przez wszystkie bodaj
liczące się media w Polsce (właściwie nieodnotowaną w Białymstoku). W tym
samym czasie, gdy w Łomży ukazuje się „KPP” w Białymstoku podnosi się
żenującą kwestię dyskutując dlaczego nie ma w mieście literatów, a jeżeli już
są, to dlaczego nic nie piszą, a skoro już piszą – to dlaczego piszą tak
kiepsko.
W ubiegłym roku latem byłem w Łomży, rynek ponownie wypiękniał (Łomża jak
wiecie jak ładnym miastem, my mieliśmy szansę ją przebić dzięki jedynym w
Europie Bojarom, ale lokalne władze w sojuszu z pseudoarchitektami pogrzebali
tę szansę bezpowrotnie). W miejscu gdzie znajduje się tablica upamiętniająca
spaloną synagogę jakiś szczyl (nie ważne ile miał lat) domalował gwiazdę
Dawida i różne niemądre dopiski. Zajrzałem do prezydenta Marcina
Sroczyńskiego, przyjął mnie od razu, krótko powiedziałem w czym rzecz. Za 15
minut napis został usunięty. W ubiegłym roku w Białymstoku zdjęto nielegalnie
tablicę ze starej bóżnicy przy ulicy Pięknej. Pomimo wielu publikacji,
listów, apeli do prezydenta Białegostoku tablicy nie przywrócono. Machnięto
na sprawę ręką.
Pisząc tak ciepło o Łomży zdaję sobie sprawę, że problem przerysowuję. Ja
lubię jakoś Białystok, nic nie poradzę, że jest miastem młodszym i niżej
położonym. Nie chcę się również stąd wyprowadzać. Jednak czasami Łomży
zazdroszczę.
A jakie jest wasze zdanie? Wypowiedzcie się a raczej wypiszcie na naszym
forum.
www.szukamypolski.com
Obserwuj wątek
    • Gość: Łukasz Re: O wyższości Łomży nad Białymstokiem IP: *.bsk.vectranet.pl / 81.15.236.* 17.01.05, 16:05
      ja tam od Łomży wolę Gdańsk - to piękne miasto =)

      a poza tym kazdy uwaza swoje miasto za najcudowniejsze :) dla mnie takim
      miastem jest Białystok, mimo ze lezy na nizinie :)))) i nie wyprowadzilbym sie
      z niego za nic w swiecie =)

      a do Łomży nic nie mam :)
      • wolfgang87 Re: O wyższości Łomży nad Białymstokiem 17.01.05, 16:17
        jak na białostoczanina toś piękną reklamę łomzy zrobił. oni powinni tak sie
        jakoś reklamować w swoich folderach turystycznych!
        naprawdę aż mnie to miasto zaciekawiło... sztuką bowiem jest odnaleźć w takim
        cichym miasteczku tyle ciekawych rzeczy:)
        pozdrowienia z....krakowa :>
    • Gość: jot Re: O wyższości Łomży nad Białymstokiem IP: *.stnet.pl 17.01.05, 18:33
      Tekst jest podpuszczajacy i o to chodziło. Ziemia Łomżyńska nie miała
      Glogera, który mieszkał w Jeżewie pod Białymstokiem, a ojciec jego był pruskim urzędnikiem sprowadzonym po 1795 roku przez władze Prus Nowowschodnich do Obwodu Białostockiego, a nie Łomżyńskiego. Już wtedy pedantyczni Prusacy dostrzegli rangę Białegostoku, coś, co wcześniej widzieli władcy litwy i królowie Rzeczpospolitej.
      Rozważano też przeniesienie stolicy Departamentu do Łomży, ale jak pisał wtedy to kronikarz "Łomzyniaki to naród pracowity, ale jednoceśnie gnuśny i niemrawy, powołujący się na stare zasługi i dawne psywileje, których tak naprawdę nikt na ocy nie widział".
      Już od czternastego wieku Mazury -szlachta i Mazury -chłopi spod Rawy i Ciechanowa wyruszali na wschód szukając nowych ziem do osiedlenia. Mijali nieciekawą Łomżę i dążyli na bezkresne Podlasie, gdzie pola szerokie, lasy dumne i szumiące, bory pełne zwierzyny i rybne rzeki. Do dziś tych osiedleńców pracowity lud podlaski zwie "ślachtą" lub "Mazurami". W tajemnicy dowiedzieć się można, że "ślachte" poznać można po wąskich i długich zagonkach ziemi, oranych jednak bez zbytniej wirtuozerii, a krzywizny te przypominają literkę "S", o której złośliwcy mówią, że to jest pierwsza literka słowa "Ślachta". Mazury to ludzie z charakterem, fantazją, ale rodzą się ślepi, niektórzy mają czarno w gębie, i coś jest nie tak z ich otworami w ciele. Ale tak mówia tylko złośliwcy i im nie trzeba wierzyć.
      Łomzyniaki był to lud dobry, ale z czasem z tej gnuśności zatracili hart i fantazję. My na Podlasiu (prawdziwym, zielonym) mamy takie miasta jak Suraż, Knyszyn, Tykocin, Sidra, Zabłudów, Choroszcz, które były siedzibami królów i magnatów, ale lata świetności mają już za sobą. Nie wspominam o Drohiczynie, który był miastem koronacji królów polskich, jedną z czterech stolic Korony. Z powodu sasiedztwa z Białymstokiem sejmy odbywały się przecież w Grodnie. To u nas polowali w Puszczy Białowieskiej i Knyszyńskiej królowie. Bodajże Batory ranny został pod Kundzinem, gdy na łowach silny niedźwiedź podlaski ranił króla. Dowieziono króla do Grodna, gdzie wielki wojownik Rzeczpospolitej życie zakończył. Czas wymienionych miasteczek już się skończył, podobnie jak Łomży, i pozostało im tylko nostalgiczne przywoływanie dawnych splendorów i zasług, które jak dawna łomżyńska katedra, jakoby ufundowana przez św. Brunona, figurują w wirtualnej rzeczywistości i zaginionych, miejskich legendach powtarzanych przez tych, któryz nie dorwali się do białostockich urzędów i wątpliwych splendorów.
      Tak naprawdę Łomżyniaki tego wszystkiego nam zazdroszczą. Ale jak mówią Podlasiaki "my nie takie, pozwalamy wam się ogrzać przy naszym ognisku". Do władz Was dopuszczamu, desant w Województwie i Urzedzie Marszałkowskim tolerujemy. Wojewoda byczy chłop jest, choć z Łomży, potrafił sie wznieść ponad podziałami i zachować nie resztkę, ale całość rozsądku. Uczcie się przy nas nasze tolerancji, może i wy w życiu do czegoś dojdziecie, a oprócz drobnej zawiści właściwej ludziom o małym sercu zrozumiecie coś więcej. Czego z całego serca Wam życzę.
      Oprócz Ziemi Łomżyńskiej (jest to taka broszurka historyczna) Zygmunt Gloger napisał bodajże Ziemię Bielską, a najwięcej materiałów zebrał z pogranicza mazowiecko-podlaskiego, w tym z okolic Tykocina. Białystok jest miastem prawie kresowym,na targi to nasi dziadowie prawie do Wilna i Grodna jeździli, hordy Moskali zatrzymywaliśmy w zażartych bojach, a Łomże broniliśmy od Tatarów ze wschodu. Mamy po prostu szersze horyzonty, widzimy więcej i dokładniej. Mali ludzie mają jakieś zawiści, a nasze serca są szlachetne, spojrzenia głębokie, rozum ogarniający całą przestrzeń, aż po kres horyzontu.
      Z tymi zamkami to chyba przesada. Poza grodami w Wiźnie i Starej Łomży jest jeszcze Szczuczyn jako założenie magnackie. Na Podlasiu był Metenburg w Augustowie, zamek w Mielniku, zamek murowany w Sidrze, na którego fundamentach jakiś idiota wzniósł szkołę, zamek w Dubnie pod Boćkami, gród Chodkiewiczów w Gródku, zamek w Złotorii, pałace Jabłonowskich w Siemiatyczach, Ossolińskich w Rudce, nie wspominając o Branickich w Choroszczy i Białymstoku. Nawet jak Kiszkowie chcieli wybudować swój murowany zamek w Ciechanowcu, to zrobili to po stronie podlaskiej Ciechanowca, a nie mazowieckiej, bowiem znajdujące się w Anglii dokumenty ostatniego z rodu Ciechanowieckich wskazują, że lokalizacja na Podlasiu była bardziej prestiżowa.
      No i dosyć. A Lomzyniaki na złośc mamie niech twierdzą, że Łomza jest stolicą Świata i dlatego oni odmrożą sobie głowę. Wolno im, bo mamy demokrację. Niech piją swoje piwo, chociaż "Lalki" im już zabrali. Mieliśmu już jedna stolicę - Nową Jerozolimę pod Krynkami i dość. Kolej i ostatnią jednostę wojskową też im zabrali, bo Łomzyniaki samochody majo, a jak pociąg jedzie, to krowy mleka nie dajo. Wojsko im nie jest potrzebne, bo "sami na parade pójdą i brzuchy wciagno".
      Łomża powinna sie rozwijać. Niech powstają nowe uczelnie, bo na Podlasiu połowa gmin ma już prawie Uniwersytet, a przynajmniej Wyższą Szkołę Biznesu i Stosunków Narodowych, a druga połowa, ta mniejsza, mieć będzie taką uczelnię w następnym planie trzyletnim. Łomża nie może być gorsza, niż byle jaka podlaska gmina, musi im przynajmniej dorównać. Pozdrawiam ludzi jeżdżących samochodami z rejestracjązaczynającą się na na "LO" ( nie mylić z "London"). Wyluzujcie się.
      • Gość: niedouczony Re: O wyższości Łomży nad Białymstokiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 19:25
        > Nie wspominam o Drohiczynie, który był
        > miastem koronacji królów polskich, jedną z czterech stolic Korony.

        Jaki król Polski miał koronacje w Drohiczynie - może o czymś nie wiem?

        Co do tematu wątku - to ja (białostoczanin) swoją wartość znam i kompleksów nie
        mam do poznaniaków, warszawiaków itp.

        A co do Łomży to może i być ona nawet centrum wszechświata.

        A wątek było trzeba założyć na forum Łomży, może jakiś łomżyniak dostałby orgazmu.

        • Gość: Łukasz Re: O wyższości Łomży nad Białymstokiem IP: *.bsk.vectranet.pl / 81.15.236.* 17.01.05, 21:07
          buehehe dobre =)
      • Gość: uomrzan Re: O wyższości Łomży nad Białymstokiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 19:34
        Fajne te teksty. Czyta się je z uśmiechem na ustach - dlatego proszę
        przeczytajcie co napisałem i także uśmiechnijcie się. Na końcu napiszę dlaczego.


        Szlachta łomżyńska nie różniła się zbytnio od wolnych chłopów - majętna nie była
        ale zawsze wolna i dumna ze swej wolności. Pańszczyznianych tu jak na lekarstwo.
        Jeżewo to jeszcze granice Ziemi Łomżyńskiej (sięgała od Makowa dawniej
        Łomżyńskiego obecnie Mazowieckiego do Łap i sporo na północ). Ziemia Łomżyńska
        to 700 lat historii.
        Stolica Departamentu krótko ale była w Łomży.
        Przez spory czas zamek w Łomży był siedzibą stałą jednego z królów Polski.
        Katedra nie była fundowana przez Brunona z Kwerfurtu - Brunon nie fundował lecz
        zaledwie "urzędował" i nie w katedrze lecz w nieistniejącym już a założonym w
        1000r kościele na Górze Bony (dawnej jej nazwy nie pamiętam)w Starej Łomży.
        Drohiczyn jest nie tylko miejscem koronacji ale nawet pochówku królów - ale nie
        Polski.
        Sejmy w Grodnie (Grodno to nie Podlasie) były - ale kiedy i w jakich
        okolicznościach !
        Przypuszczam, że Gloger nie mógł napisać Ziemii Bielskiej, gdyż podział
        administracyjny na Ziemie istniał jedynie na Mazowszu. Na Mazowszu były oprócz
        sejmików wojewódzkich także sejmiki ziemskie - marszałek Pułaski był także
        marszałkiem sejmiku łomżyńskiego. Bardzo długo Mazowsze było częścią Czech -
        nawet czeskiego świętego - Nepomucena - się tu czciło (liczne figurki drewniane
        szczególnie na Kurpiach).
        W Zagajnicy Łomżyńskiej (stara nazwa Puszczy Kurpiowskiej) też królowie polowali
        (Myszyniec nie był na Kurpiach gdyż podlegał prawu królewskiemu a nie brackiemu
        jak całość Kurpii - siedzibą Sądu Brackiego była Łomża).
        Dworków i zamków było całkiem sporo - nawet w sąsiednim Nowogrdzie. Pałaców nie
        było - magnaci tu nigdy nie mieszkali bo poddanych im tu raczej brakowało.
        Kto kogo i przed kim bronił ? No jeśli Wy od Tatarów to my od Krzyżaków, Szwedów
        i także Moskali.
        Tolerancję po białostocku (nie po podlasku) znam - tylko w Białymstoku ludzi
        dzieliło się według wyznawanej wiary (kiedyś tak było - mam nadzieję, że się już
        poprawiło).
        Szkoły w Łomży były od dawna - n.p. jedno z pierwszych w kraju gimnazjów
        jezuickich w którym nauczał np. Bobola.
        Mam rejestrację z "L" i nie zamienię jej na "B" z przodu (tak jak dla Was "L"
        byłoby ujmą tak dla mnie "B" nie jest powodem do dumy - drugi swoj samochód
        zarejestrowałem w Warszawie).

        A teraz poproszę o uśmiech - przecież to wszystko NIE WAŻNE - co innego jest ważne.

        Na zdrowie !!!!!!!!!!!!!!!! (mogą być i Dojlidy)
        Zdrówko - Za zgodę - pomimo i na przekór różnicom.
        Pozdrawiam kumpli (i kumpele) z Białego.

        P.S. Wy macie nas takimi jakimi jesteśmy i odrotnie - my Was - i już.

        • Gość: uomrzan Re: O wyższości Łomży nad Białymstokiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.05, 21:14
          Bez odzewu.
          Prawdopodobnie dlatego, że większość Białostoczan nie podziela moich poglądów
          (typu i w stylu: "szanujmy się nawet jeśli się różnimy - np. Żydow, murzynow i
          łomżan").

          Coż - chyba się wygłupilem pisząc tekst o tolerancji na forum Białystok...
        • Gość: llukasz7 Re: UOMŻAN IP: 213.25.91.* 09.02.05, 08:13
          I jeszcze z drugiej strony:

          > Jeżewo to jeszcze granice Ziemi Łomżyńskiej (sięgała od Makowa dawniej
          > Łomżyńskiego obecnie Mazowieckiego do Łap i sporo na północ).

          TO nie Ziemia Łomżyńska tylko Gubernia Łomżyńska – kompletnie co innego.
          Ziemia to jednostka staropolska, gubernie to wymysł cara.
          Maków nigdy nie nazywał się Łomżyński!!!

          > Przypuszczam, że Gloger nie mógł napisać Ziemii Bielskiej, ...

          Gloger WYDAŁ publikację „Dawna Ziemia Bielska i jej szlachta cząstkowa” w 1873
          r. w Warszawie.

          > ... gdyż podział administracyjny na Ziemie istniał jedynie na Mazowszu.

          Nie tylko. Podlasie dzieliło się na 3 Ziemie: Drohicką, Bielską i Mielnicką.
          Ziemie były także w innych województwach np. w Lubelskim była Ziemia Łukowska,
          w woj. Ruskim wyodrębniano Ziemię Chełmską i Żydaczowską.

          > Na Mazowszu były oprócz sejmików wojewódzkich także sejmiki ziemskie

          Patrz wyżej. TO nie tylko cecha Mazowsza. Na Podlasiu obradowały zawsze trzy
          sejmiki w stolicach Ziem, tylko sejmiki generalne wojewódzkie były w
          Drohiczynie.

          > Marszałek Pułaski był także marszałkiem sejmiku łomżyńskiego.

          ...A jego dziadek pochodził z Pułazi-Świerży wioski szlacheckiej na Podlasiu.

          > Bardzo długo Mazowsze było częścią Czech.

          Wcale nie długo bo tylko kilkanaście lat (i to w XIV wieku) i nie częścią Czech
          tylko lennem, czyli uznawali jedynie zwierzchność króla czeskiego.

          > (Myszyniec nie był na Kurpiach gdyż podlegał prawu królewskiemu a nie
          brackiemu...

          Myszyniec to serce Kurpii!!! Ludność ta mieszkała właśnie w puszczach
          królewskich! Rodzaj sądów nic tu nie ma do rzeczy.

          pozdro

          • kolank0 Re: UOMŻAN 07.05.05, 19:39
            Co by nie mowic Kurpie sa podregionem historycznego Mazowsza, jesli hodzi o
            kwestie obronne wschodniej czesci Mazowsza to Lomza, Nowogrod, Wizna, byly
            robiezami broniacymi glownie przed Prusami i Litwinami. Po unii Polski z Litwa
            przestaly pelnic te funkcje. Poniewaz ziemie te dosc dlugo narazone byly na
            najazdy nie rozwijalo sie rowniez osadnictwo. Dopiero po zazegnaniu
            niebezpieczenstwa Krzyzackiego i po unii z Litwa mozliwe bylo spokojne
            osadnictwo. Co wiecej osadnicy po wiekszosci pochodzili z przeludnionego
            Podlasia (w tym rowniez moim przodkowie - z ziemi drohickiej) Jestem herbu
            Slepowron, z tego co wiem herb ten bardzo popularny byl rowniez na Podlasiu
            Jesli chodzi o Lomze to najwieksze znaczenie miala w drugiej polowie XVI i na
            poczatku XVII wieku. W znaczeniu ustepowala tylko Warszawie, porownywana byla
            rowniez z Krakowem. W Lomzy krzyzowaly sie wszystkie szlaki handlowe. W
            Krolewcu byla na przyklad ulica Lomzynska.
            Spdek znaczenia Lomzy wiaze sie z przeniesiem stolicy do Warszawy, w zwiazku z
            powyzszym dwor krolewski znajdujacy sie m.in. w Lomzy lub Tykocienie stal sie
            zbedny. Lecz tak na prawde tragicznym w skutkach byl wybor Zygmunta III Wazy i
            nie ustanne wojny o Inflanty nastepnie Dymitriady. dziela zniszczenia dokonal
            potop szwedzki.

            Jesli chodzi o szkolnictwo to nie bylo gimnazjum jezuickie lecz kolegium
            jezuickie i powstalo w okolo 1605 roku, gdy do miasta przybyli pierwsi ojcowie.
            Po kasacji zakonu jezuitow kolegium przejeli pijarzy.

            Z Bialymstokiem jest zupelnie inna sprawa. Gdyby nie szczesliwy zbieg
            okolicznosci do dziasiaj bylby tylko wioska. Poniewaz car ustanowil wysokie cla
            na wyroby tekstylene z krolestwa, czesc przemyslowcow m.in. z Lodzi pzeniosla
            fabryki do cesarstwa. Wybor padl na Bialystok, gdzy zywiol polski byl tu
            jeszcze stosunkowo silny a zaporowe cla carskie juz nie obowiazywaly. ponadto
            miejscowosc polozona byla bardzo blisko Krolestwa. W rozwoju Bialegostoku
            pomogla rowniez kolej laczaca krolewiec z Odessa i Warszawe z Petersburgiem.
            Lomza nigdy nie doczekala bezposrednich polaczen kolejowych (chodz takie byly w
            planach) Dla rosyjskich strategow wazniejsze byly linie rokadowe - majace
            zastosowanie glownie militarne. Jesli zwrocicei uwage jak rosjanie budowali
            kolej w Krolestwie Polskim to zauwazycie, ze budowano je w lnii prostej, bardzo
            czeasto pomijajac wieksze osrodki miejskie.

            pozdrawiam
      • Gość: tomasz chojnowski Re: O wyższości Łomży nad Białymstokiem IP: *.lom.vectranet.pl / *.lom.vectranet.pl 24.01.05, 21:17
        jestem z łomży i najbardziej mnie denerwuje nadecie ludzi z bialegostoku: a to
        że źle jeździmy, a to że nie mamy specjalistów, a to że nasz klub piłkarski nie
        jest dobry, a to że łomża jest mała. nie widze jednocześnie ani odrobiny
        przewagi białegostoku. wasi specjaliści też nie są dobrzy- akademia medyczna
        kołacze sie gdzieś na końcu listy rankingu uczelni tego typu, ani lepiej nie
        jeździcie...posłuchajcie, co mówią o was w poznaniu, ani nie macie dobrego
        klubu piłkarskiego- jagiellonia kołacze sie gdzieś od spadku do powrotu do II
        ligi, ani tez buałystok nie jest dużym miastem...całe studia w gdańsku śmieli
        sie ze mnie ze mieszkam w puszczy- okolice białegostoku. tak was widzą ludzie w
        polsce A, czego doświadczyłem sam na własnej skórze, a czy ja mam coś do was??
        właściwie nie, może poza tym, ze ciągle próbujecie zbudować swój autorytet nie
        na osiągnieciach faktycznych, ale na umniejszaniu łomżyniakom.
        • Gość: Łukasz Re: O wyższości Łomży nad Białymstokiem IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 24.01.05, 21:26
          o przepraszam Akademia Medyczna nie "kołacze" sie gdzies na koncach rankingow,
          jest jedna z lepszy uczelni medycznych w kraju =)
        • Gość: Złotyśrodek Re: O wyższości Łomży nad Białymstokiem IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.05, 22:05
          Nie mam do Łomży pretensji, że jest mała (chyba nikt takich nie ma). Nie mam
          pretensji o ŁKS (wprost przeciwnie, chciałbym, by kiedyś nasze kluby zagrały
          mecz derbowy w wyższej lidze niż trzecia). Czasem wkurzam się na niektórych
          łomżyńskich kierowców, ale to się tyczy także kierowców z innych mniejszych
          miejscowości, którzy są niekiedy zagubieni na naszych ulicach(podobnie jest z
          kierowcami z Białegostoku w Warszawie. Normalna sprawa i nie ma co się oburzać z
          tego powodu). A co do Akadaemii Medycznej to nie za bardzo trafiłeś, bo jest ona
          na 4 pozycji wśród wszystkich uczelni medycznych w Polsce w rankingu
          "Rzeczpospolitej" i "Perspektyw" (reszta białostockich publicznych uczelni jest
          natomiast bardzo przeciętna). Zauważ, że nie tylko Białostocczanie mają coś
          przeciwko Łomzynianom. Ta "choroba" trawi także Was. Ale mam taką małą nadzieję,
          że kiedyś się z niej wyleczymy. Pozdrawiam.
        • Gość: Kuba Re: O wyższości Łomży nad Białymstokiem IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 24.01.05, 22:25
          Z tego co ja zrozumiałem, to śmieli się z okolic miasta, a nie z samego
          Białegostoku :) No, rzeczywiście można nazwać to puszczą, bo większych miast tu
          w pobliżu jak na lekarstwo ;)
        • max39 Re: O wyższości Łomży nad Białymstokiem 04.03.05, 16:31
          Panie Tomaszu w Poznaniu o nas tak zle nie mowia .Niedawno zrobilismy taki maly
          test na temat co o nas mysla ludzie na zachodzie Polski i w Poznaniu i
          Szczecinie zebralismy calkiem dobre opinie ,natomiast najgorzej wypadlismy we
          Wroclawiu.
      • Gość: llukasz7 Re: Jot IP: 213.25.91.* 09.02.05, 08:11
        W odpowiedzi JOT'owi:

        > Ziemia Łomżyńska nie miała
        > Glogera, który mieszkał w Jeżewie pod Białymstokiem,

        Ładne pod – 30 km, raczej chyba pod Tykocinem!!!

        Facet mieszkał prawie w połowie drogi z Białego do Łomży. Nie czuł się ani
        Łomżyniakiem ani Białostocczaninem, tylko Polakiem!!! (mimo że jego dziadek
        był „rasowym” Niemcem)
        Żeby wiedział że dziś oba miasta przeciągają go sobie raz na jedną raz na drugą
        stronę chyba by nie wiedział o co chodzi.
        Zbierał wszelkie świadectwa przeszłości naszego regionu a więc i Mazowsza i
        Podlasia, po to by łączyć polską kulturę i wykazać jej jedność w czasach
        zaborów. Ciekawe co by powiedział, gdyby wiedział że jego praca i trud będzie
        100 lat później dzielić ten region.
        Odwieczny problem - Gloger – badacz Ziemi Łomżyńskiej czy Podlasia – odpowiedź
        widzę jedną - i jednego i drugiego!!!
        Zazwyczaj prawda leży po środku (z resztą tak jak Jeżewo Glogera!)


        > Już od czternastego wieku Mazury -szlachta i Mazury -chłopi spod Rawy i
        Ciechanowa wyruszali na wschód
        > szukając nowych ziem do osiedlenia.
        > Mijali nieciekawą Łomżę i dążyli na bezkresne Podlasie, gdzie pola szerokie,
        lasy dumne ...

        1. W XIV wieku nie było jeszcze Podlasia.
        2. osadnicy nie mijali Łomży, tylko właśnie w pierwszej kolejności tam się
        osiedlili. Osadnictwo pogranicza (późniejsze Podlasie) to już wiek XV. Osadnicy
        pochodzili częściowo z Mazowsza Ciechanowskiego a częściowo z Łomżyńskiego -
        czyli tak czy siak, mieszkali tu „ziomale”.

        > My na Podlasiu (prawdziwym, zielonym) mamy takie miasta jak
        > Suraż, Knyszyn, Tykocin, Sidra, Zabłudów, Choroszcz, które były siedzibami
        królów i magnatów,

        Tylko 3 pierwsze leżą na Podlasiu, kolejne wymienione to już Litwa mości Panie,
        i powiat grodzieński ściślej mówiąc.

        > Nie wspominam o Drohiczynie, który był miastem koronacji królów polskich,
        jedną z czterech stolic Korony.

        Nie królów i nie polskich, tylko księcia ruskiego Daniela. A ta stolica?? że
        niby jak?


        > Z powodu sasiedztwa z Białymstokiem sejmy odbywały się przecież w Grodnie.

        Sejmy Podlaskie odbywały się zawsze w Drohiczynie, pomniejsze ziemskie w trzech
        stolicach ziemstw czyli Brańsku, Drohiczynie i Mielniku.
        Żaden sejm nie odbył się nigdy w Białymstoku !!! (za to w Łomży od XV w. do
        końca Rzeczpospolitej wieku zbierały się i sejmiki powiatowe i ziemskie).
        Grodno to zupełnie inna bajka.


        > Nawet jak Kiszkowie chcieli wybudować swój murowany
        > zamek w Ciechanowcu, to zrobili to po stronie podlaskiej Ciechanowca, a nie
        mazowieckiej,

        Nie było strony mazowieckiej i podlaskiej Ciechanowca bo całe te miasto leżało
        na Podlasiu. :))
        Chodzi zapewne o podział z czasów zaborów, gdy Napoleon odrąbał część Podlasia
        i oddał Rosji jako Obwód Białostocki. Ciechanowiec przedzielała rzeczka przez
        którą wówczas „puszczono” granicę. Carska granica pokutuje do dziś w
        Ciechanowcu dzieląc go na „Ruski” i „Mazowiecki”. (przed 1807 r. było to jedno
        miasto)
        • kolank0 Re: Jot 07.05.05, 19:50
          zgadzam sie ze wszystkim, pomijajac tylko kwestie osadnictwa. proponuje
          spojrzec w atlas samochodowy, a dostrzezecie, ze na poludnie od lomzy w
          kierunku na Zambrow, Szepietowo jest coraz gestsza siec miesjcowosci. Tereny
          dzisiejszego Parku Biebrzanskiego i w kierunku na Augustow kolonizowane byly
          jeszcze w XVIII wieku. Znaczna czesc szlachty mazowieckiej wywodzila sie z
          terenow pozniejszego podlasia. Tereny te po prostu powoli sie przeludnialy.
    • piecyk.gazowy SZUKAMY POLSKI - KTO DA WIĘCEJ... POD STOŁEM! 17.01.05, 18:36
      www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/artikkel?SearchID=73196366729671&Avis=GW&Dato=20041005&Kategori=AKTUALNOSCI&Lopenr=41004026&Ref=AR
      • kuala_lumpur Re: SZUKAMY POLSKI - KTO DA WIĘCEJ... POD STOŁEM! 17.01.05, 23:49
        Oj, piecyku, donosiciel z Ciebie... A wątek choć śmierdział prowokacją zrobił
        się ciekawy...
        • Gość: piecyk gazowy Re: SZUKAMY POLSKI - KTO DA WIĘCEJ... POD STOŁEM! IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 18.01.05, 07:53
          E, tam donosiciel. To spamerzy, tacy sami jak ten prawdziwy.www.zieloni.w.pl,
          ktorego zresztą promują na swojej stronie.
    • Gość: Stanislaw Re: O wyższości Łomży nad Białymstokiem IP: *.dip.t-dialin.net 17.01.05, 21:52
      Bialystok - 148 metrow nad poziomem morza.
      A Lomza?
      • tofika Re: O wyższości Łomży nad Białymstokiem 04.03.05, 12:18
        LOmza i bialystok to moje prawie rodzinne miasta...
        nie wiem po co lomza ma byc wazniejsza..
        mogloby byc tak samo:_))))
    • Gość: Mikołaj Re: O wyższości Łomży nad Białymstokiem IP: *.stnet.pl 21.01.05, 19:27
      Kto zaczyna takie wątki?
      • pierdutow Re: O wyższości Łomży nad Białymstokiem 21.01.05, 19:44

        Ciekawa sprawa ! Autor jeszcze bardziej ciekawy.
    • Gość: LMM Re: O wyższości Łomży nad Białymstokiem IP: 80.50.35.* 21.01.05, 21:48
      Szanowny panie "szukamypolski". Obawiam sie, ze to forum nie jest najlepszym
      miejscem do leczenia swoich kompleksow. Jesli ma pan z tym poroblem, radze udac
      sie do specjalisty. Domyslam sie, ze w Lomzy takowych specjalistow posiadacie. ;)
    • alex.4 Re: O wyższości Łomży nad Białymstokiem 24.01.05, 22:14
      kompleksy???????????????
    • Gość: llukasz7 Re: O wyższości ??? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.05, 23:33
      Witam!

      Wychowałem się w Łomży, a mieszkam od wielu lat w Białymstoku. Cenię oba miasta
      i oba mi się podobają. Każde ma swoje wady i zalety o których można pisać by
      długo. Na tym przecież polega odmienność naszych regionów, a nasze pogranicze
      mazowiecko-podlaskie zaliczam do najpiękniejszych zakątków naszego kraju.

      - Łomża
      Z wielkim sentymentem wspominam Łomżę, choć nic prócz rodziny już mi tam nie
      pozostało. Jest to stara dobra mieścina, która miała miejsce w swojej historii,
      niestety jak wiele dawnych polskich grodów nie utrzymała swej pozycji do dziś.
      Jeszcze przed wojną można byłoby powiedzieć że to piękne miasto, niestety
      okupacja i komuna obeszła się z Łomżą okrutnie. Zniszczone zabytki nie
      odzyskały swej świetności, a niektóre przestały istnieć.
      Np. Dawny barokowy kościół jezuitów na malowniczym wzgórzu Narwi na płn. – dziś
      w tym miejscu przyjezdnych wita obrzydliwy betonowy hotel „Polonez” w stylu
      gierkowskim.
      Nowy Rynek dawniej piękne kamienice i hotele dziś komunistyczne bloki wokół
      średnio pięknego ronda – oto wizytówka miasta.
      Powoli zmienia się rynek, choć w pierwszej kolejności należałoby usunąć ohydną
      halę z placu.

      - Białystok
      Dziś to jest moje miasto. Początkowo wiele rzeczy mnie dziwiło, ale do części
      przywykłem. Pewną egzotyką było zetknięcie z różnymi kulturami – białoruską,
      tatarską. Ciekawymi akcentami i gwarami (szczególnie u osób ze wschodnich
      części naszego województwa :))). Białystok choć nie olśni nas starymi
      zabytkami, to powoli przekształca się w całkiem przyzwoite miasto. Podoba mi
      się tu coraz bardziej i nie mam zamiaru się stąd ruszać.

      Denerwuje mnie z kolei szeregowanie ludzi na tych z Łomży czy też z Białego bo
      tak naprawdę o owej „wyższości” nie świadczy miejsce zamieszkania, a to co
      każdy z nas ma pod czachą i jak się zachowuje.
      Do czasów przyjazdu do Białegostoku nie wiedziałem nic o konfliktach i
      antagonizmach obu miast, a po tym czasie miałem okazję poznać zarówno
      porządnych ludzi z Białego, starych dobrych kumpli z Łomży i niestety odwrotnie
      debili z Białego i skończonych kretynów z Łomży.

      A teraz nieco z przymróżeniem oka, ale i trochę prawdziwie:

      Oto co łączy obie te mieściny:

      Prawdziwymi starymi Łomżyniakami są .... potomkowie książąt mazowieckich ...
      wymarli....czyli brak takich
      Prawdziwymi starymi Białostocczanami są..... potomkowie rodu Wiesiołowskich i
      Branickich... wymarli... czyli brak takich

      Czyli żaden z nich nie będzie się o niczyjej wyższości kłócił. :))) ha, ha

      I tak 99% obecnych mieszkańców i Łomży i Białegostoku w którymś pokoleniu
      pochodzi ze zwykłej okolicznej wiochy :))) (przypominam, że jeszcze przed wojną
      zdecydowaną większość mieszkańców „grodów” nad Narwią i Białką stanowili Żydzi,
      co się w ciągu ostatniego półwiecza diametralnie zmieniło).

      I co wy na to?
      (wszyscy chórem: Zgoda, Zgoda i niech Pan Bóg rękę poda.)

      pozdro
      • kolank0 Re: O wyższości ??? 07.05.05, 20:06
        jesli chodzi o wiekszosc ludnosci narodowowsci zydowskiej w Lomzy to
        przesadziles. najwiecej w lomzy zydow mieszkalo do 1914 roku i stanowili okolo
        50% cywilnych mieszkancow miasta, zas w 1939 stanowili juz tylko okolo 1/3
        mieszkancow tj. okolo 8 tys.

        Tyle slowem sprostowania - jesli chodzi Bialystok to trudno mi sie wypowiadac.
        Jesli ktos chce wiecej wiedziec o oby miasta i regionach to poleca ksiazki Adam
        Dobronskiego

        pozdrawiam
    • Gość: llukasz7 Re: szukamypolski IP: 213.25.91.* 09.02.05, 08:10
      A żeby jeszcze dorzucić swoje 3 grosze, kilka komentarzy i sprostowań:

      szukamypolski:
      >Pierwsza wyższość rzuca się od razu w oczy:
      > Łomża jest położona wyżej aniżeli
      > Białystok, wzgórza były cenniejsze, aniżeli płaskowyże, to na nich lokowano
      zamki

      Wyżej jest Zakopane i chyba w tym momencie wygrywa zostawiając oba miasta
      daleko w tyle. :))
      A z tym lokowaniem zamków to różnie bywało – w końcu słynny „Wersal Podlasia”
      powstał z przeróbki XVI wiecznego zamku Wiesiołowskich w wystawną rezydencję
      Branickich!!!


      > W Białymstoku chwalimy się za to Kurpiami
      > Zielonymi, które mają przecież łomżyński rodowód.

      Myślałem że Kurpie mają Kurpiowski rodowów a nie Łomżyński!!!
      Od czasów „władzy ludowej” wpajało się w Łomży obecność Kurpi jako cechę
      charakterystyczną regionu tymczasem gdzie mamy najbliższy skansen – Nowogród!!!
      kilkanaście kilometrów na zachód od Łomży, a prawdziwa ojczyzna Kurpi to w
      rzeczywistości puszcze pogranicza Krzyżacko-Mazowieckiego kilkadziesiąt
      kilometrów od Łomży.

      > Ziemia Łomżyńska miała Glogera, Łomża i ziemia łomżyńska była warowna,
      > miała liczne zamki, była bliżej centrum, mniej prowincjonalna.

      Przede wszystkim:
      1. Glogera miała także Ziemia Bielska czyli również Podlasie,
      2. Z tymi zamkami to nie przesadzajmy bo tyle samo grodów (jeśli nie więcej)
      istniało na Podlasiu niż w ziemi Łomżyńskiej (w Rajgrodzie, Surażu, Mielniku,
      Drohiczynie)
      3. Centrum w I Rzeczpospolitej znajdowało się jeszcze bardziej na wschód niż
      obecne granice Polski, nie wiem więc o jakim centrum mówimy?
      Warszawa? a co miała Warszawa do Podlasia – tu centrum był Drohiczyn.

      > Łomża ma tygodnik (Białystok: nie), w którym pisuje
      > kilku znakomitych dziennikarzy, a ich teksty są na wysokim poziomie:
      > udokumentowane reportaże i solidna publicystyka

      Łomża ma tygodnik ... proste....bo nie ma dziennika!
      No i nie przesadzajmy z tym „wysokim poziomem” przeciętna gazetka.

      > Białystok nie dorobił się nigdy równie
      > znakomitej, aktywnej i sprawnej organizacji jaką jest Towarzystwo imienia
      Wagów.

      Po części racja. Istnieje co prawda Białostockie Towarzystwo Naukowe, ale czasy
      jego świetności mięły kilka lat temu. Teraz nawet upadło świetne pismo
      regionalne „Białostocczyzna”, wielka szkoda.


      > Społeczność łomżyńska jest dumna ze swojego miasta, akcentuje swoją odrębność
      > i nie znajdziecie tam bodaj nikogo, kto użyje słowa Podlasie.

      Patriotyzm lokalny i wiedzę o regionie wynosi się ze szkół. TO kwestia programu
      szkolnego i kadry nauczycielskiej. Chylę czoło przed I LO, który pod tym
      względem świetnie wypełnia to zadanie (sam jestem jego absolwentem i dopiero po
      latach i poza Łomżą mogę to ocenić).

      CO do nieprzyznawania się do Podlasia to chyba zrozumiałe. Przez kilkaset lat
      historii Łomża nie leży na Podlasiu gdy nagle po reformie administracyjnej w
      1999 r. „łomżyńskie” wypada nazywać Podlasiem – tylko czemu nikt nie wie (może
      dlatego że w latach 1939-41 Stalin zrobił tu sobie „Zachodnią Białoruś”?).

      Na „Podlasie” podobnie reagują Suwałki (słynna afera z „Wrotami Podlasia” i
      Suwalszczyzną).

      TO nie tylko kwestia naszego regionu, ale i innych sztucznych tworów, gdzie
      np. „nasz” Sokołów Podlaski leży na Mazowszu, Łowicz i Rawa Mazowiecka są poza
      granicami Mazowsza, a Częstochowa z Ziemi Krakowskiej od 6 lat leży na Śląsku
      (wątpię czy tam mieszkańcy utożsamiają się ze Ślązakami).

      Nasze województwo powinno nazywać się Białostockie (jak przed wojną) i głupie
      (choć zasadne) spory byłyby zakończone.

    • Gość: Aga Re: O wyższości Łomży nad Białymstokiem IP: 81.15.254.* 09.02.05, 09:05
      1. Białystok ma kilka państwowych uczelni (uniwersytet, polibuda, AM itepe),
      Łomża nie.
      2. Białystok jest miastem wojewódzkim, Łomża nie.
      3. Białystok ma kolej (i cudny dworzec), Łomża jakies nędzne resztki.
      4. Łomża ma kompleksy wobec Białegostoku, Białystok wobec Łomży - nie (do dziś
      pamiętam okrzyki dzieci z Łomży na koloniach do nas, białostoczan: "Łomża wita
      wieś!").
      5. lAST NOT LEAST: Z Białegostoku pochodzę ja - z Łomży nie. ;)))
      • nekroskop88 Re: O wyższości Łomży nad Białymstokiem 09.02.05, 16:36
        ten ostatni argument rozlozy przeciwnikow na lopatki :)))
        • habitus Re: O wyższości Łomży nad Białymstokiem 04.03.05, 12:39
          Animozje między sąsiadującymi miastami (Bydgoszcz - Toruń, Białystok - Łomża
          etc) oraz pomiędzy stolicą a resztą kraju to pozostałości instynktu plemiennego.
          Większość tych konfliktów opiera się o poczucie wyższości prezentowane rzekomo
          przez większe miasto. Cały problem polega na tym, że jeżeli "ktoś myśli że jest
          lepszy, a wcale nie jest lepszy" :) to to nadal jest tylko przypuszczenie, a nie
          rzeczywistość. Interpretacja zupełnie normalnych zachowań jako zachowań
          świadczących o wywyższaniu się - to głupota. Jak można opierać swoje sądy na tym
          co nam się wydaje a nie na faktach!! Traktowani jesteśmy tak jak sądzimy, że
          powinniśmy być traktowani. Jeżeli mamy poczucie niższości i nie jesteśmy pewni
          siebie to chętnie byśmy zdjęli odpowiedzialność za taki stan rzeczy z siebie, a
          przypisali ją innym. Tym co to zadzierają nosa :)) Dwie wsie położone obok
          siebie też są zawsze w stanie wojny. Dzielenie ludzi na swoich - dobrych i
          obcych - złych świadczy o lęku przed światem i poczuciu niższości. Dlaczego
          siebie nie lubicie, dlacego uważacie, że nie zasługujecie na szacunek? Jeżeli
          będziecie siebie samych szanować, to inni też będą was szanować.
          • max39 Re: O wyższości Łomży nad Białymstokiem 04.03.05, 16:39
            Wlasnie wiec pora zakopac przyslowiowy topor wojenny.Ale niektorym ludziom bez
            takich lokalnych konfliktow jest troche nudno.
          • maniek.truskawka Re: O wyższości Łomży nad Białymstokiem 04.03.05, 17:15
            Nie lubię Łomży, bo tam truskawki są droższe!!!!
      • kolank0 Re: O wyższości Łomży nad Białymstokiem 07.05.05, 20:16
        o niecheci Lomzan do "Bialego' nie decydujeto ze bailystok jest wiekszy, ma
        ladny dworzec czy tez uczelnie wyzsze. problem lezy w tym, ze ilekroc lomza
        byla ekonomicznie zalezna od Bialego wychodzila na tym ja Zablocki na mydle.
        • alex.4 Re: O wyższości Białymstoku nad Łomżą 08.05.05, 18:19
          łomża to prawie wioska:)
          • Gość: prawie/największa Re: O wyższości Białymstoku nad Łomżą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 17:03
            "prawie wioska" vs. "największa wioska" - niezbyt trafne i ciągle nieco
            obraźliwe.
            Lepsze byłoby: najdalsze przedmieście Warszawy (czasem tak mówimy) vs.
            najsilniejszy ośrodek gospodarczy, naukowy i kulturalny w Polsce płn-wsch.

            Na "współpracy" z Białymstokiem Łomża zawsze wychodziła "tak sobie" dlatego, że
            nie byliśmy nigdy i ciągle nie jesteśmy równorzędnym partnerem - ale.....
            łatwiej krytykować "obcych" niż samemu coś stworzyć. Innymi słowy: jak coś nie
            wychodzi to mamy na kogo winę zwalić ("bo Białystok nas nienawidzi").
            Dlatego uważam, że sytuację uzdrowić może jedynie rozwód - my do Warszawy (do
            siebie) a Wy do siebie - co mam nadzieję nastąpi w miarę szybko. Powinno to
            zakończyć niesnaski i ostudzić emocje - czego i Wam i nam życzę.

            Pozdrawiam.

            • nekroskop88 Re: O wyższości Białymstoku nad Łomżą 09.05.05, 17:08
              byc moze juz wkrotce wezmiemy rozwod, chodza pogloski, ze Warszawa ma zostac
              oddzielnym wojewodztwem, a stolica woj. mazowieckiego zostanie Płock, wiec moze
              wtedy Was przyjmą...
              • koczisss Re: O wyższości Białymstoku nad Łomżą 09.05.05, 17:34
                Napisałem o tym samym co Ty, ale wcześniej nie przeczytałem Twego postu:)))
            • koczisss Re: O wyższości Białymstoku nad Łomżą 09.05.05, 17:28
              Tylko, że niedługo być może Warszawa będzie wydzielona z województwa mazowieckiego:)))
              A mazowieckie bez Warszawy, to bida z nyndzą:)))
              radom, Siedlce itp. bezrobocie jak cholera:)))
            • Gość: Kuba Re: O wyższości Białymstoku nad Łomżą IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 09.05.05, 17:44
              Heh zapewne Warszawa na Łomżę zaczeka, bo jak tu nie przyjąć takiej metropolii
              (i wcale nie jest to tzn. napinanie się z mojej strony i ja nie mam żandnych
              kompleksów, bo dla Białegostoku do metropolii również wiele brakuje) Ale
              większość łomżyniaków myśli, że napewno połączą się ze stolicą, tylko pytanie
              czy Warszawa tego zechce ?? Po jaką cholerę dla nich dodatkwoe bezrobocie i
              zwykłe większe miasto których w ich województwie są dziesiątki ??
              • Gość: Kuba Re: O wyższości Białymstoku nad Łomżą IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 09.05.05, 18:47
                Sorki, pomyłka miałem na myśli: Zwykłe mniejsze miasto...
            • Gość: prawie/największa Re: O wyższości Białymstoku nad Łomżą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.05, 20:53
              Czytając Wasze odpowiedzi mam wrażenie, ze macie kompleksy. Ja nawołuję do
              spokoju, rozwagi i zgody (znalezienia kompromisu na równych zasadach i
              spokojnego ew. rozstrania). A Wy mi mówicie (pośrednio), że Łomży nie
              lubicie..... (bo to czy tamto)

              Dlatego bardziej Wam niż sobie życzę tolerancji i wzajemnego zrozumienia.
              Fakty są takie: ktoś nas połączył wbrew naszej woli i musimy żyć razem. Bądźmy
              partenrami dopóki nie będzie rozwodu - po rozwodzie przecież możemy szanować się
              a może nawet współdziałać.... (mam parterów i kumpli w Białym).

              Nawołuję do pojednania i zgody !!!!!!!!!!!!!!!!!! I teraz i po ew. rozwodzie !

              P.S. Mam wrażenie, że niektórzy z Was zgody nie chcą... (lub nie rozumieją).
              Przykro mi.
              Przepraszam jeśli kogoś uraziłem i... jeszcze raz pozdrawiam.
              • kurna_felek Re: O wyższości Białymstoku nad Łomżą 10.05.05, 12:13
                Przy ostatniej "reformie" administracyjnej, jak już wiadomo bylo, że EGO nas
                opuści, miałem pomysł, żeby w ogóle nie tworzyć odrębnego województwa tylko do
                Warszawy. I byloby fajno - tylko parę stanowisk mniej.
                Lepiej było zostawić administrację rządową tak jak była w 49 woj. A woje
                połączyć w jakieś tam regiony - np. Łomżę (wybaczcie), Suwałki (wybaczcie) i
                Białystok (wybaczcie).
                No i nie tworzyć bzdurnych powiatów.
              • koczisss Re: O wyższości Białymstoku nad Łomżą 10.05.05, 13:22
                A ja myślę, że Ty i Łomżyniacy jakiś kompleks posiadają. To wam coś się nie podoba, macie jakiś problem.
                Myślisz, że jak Warszawka waz weźmie pod opiekę, to będzie lepiej???
                Oj wątpię, będzie jeszcze was miała bardziej w dupie niż Białystok, bo dla Warszawy łomża jest niczym, ostatnio bodajże dwie wioski Piekuty i coś tam przyłączyły sie do woj. podlaskiego, bo tak je doceniono w mazowieckiem, że wolały jednak być w podlaskiem.
                Tak Warszawka rządzi w terenie, liczy się tam tylko miasto, a prowincja jest niedofinansowana, a zwłaszcza wschodnie rubierze tegoż województwa.
                • nekroskop88 Re: O wyższości Białymstoku nad Łomżą 10.05.05, 13:42
                  ja proponuje taka reforme administracyjna:

                  pierwsze wojewodztwo - stolica Białystok - obszar obecnego woj. podlaskiego i
                  czesci warminsko-mazurskiego (z Olsztynem), kilka powiatow z mazowieckiego

                  drugie wojewodztwo - stolica Lublin - obszar obecnego wojewodztwa lubelskiego i
                  podkarpackiego

                  trzecie wojewodztwo - stolice Kraków - obszar obecnego wojewodztwa
                  małopolskiego i świętokrzyskiego

                  czwarte woj. - stolica Katowice - obszar obecnego woj. slaskiego i opolskiego

                  piate wojewodztwo - stolica Wrocław - obszar woj. dolnoslaskiego (czyli bez
                  zmian)

                  szoste woj. - stolica Poznan - obszar obecnego woj. wielkopolskiego i lubuskiego

                  siodme woj. - stolica Łódź - bez zmian

                  osme woj. - stolica Warszawa - bez zmian

                  dziewiate woj. stolica Gdansk - obszar obecnego woj. pomorskiego i kujawsko-
                  pomorskiego

                  dziesiate - stolica Szczecin - bez zmian (no moze jakis powiat z
                  wielkopolskiego)


                  tylko podzial na duze regiony da szanse stolicom tych regionow na rozwiniecie
                  sie :)
                  • koczisss Re: O wyższości Białymstoku nad Łomżą 10.05.05, 13:57
                    Fajne, ale nierealne, widzisz, jak tworzyli obecne województwa, to na siłę powstało woj opolskie, duży lobbing Niemców:(
                    Raczej nie zgodzą się na to np. Toruń z Bydgoszczą, Olsztyn itp. Już szybciej nas podłączą do mazowieckiego, niż Olsztyn do naszego województwa:(
                    • nekroskop88 Re: O wyższości Białymstoku nad Łomżą 10.05.05, 14:00
                      bo to Polska własnie, ale spora czesc (czytalem na forum kiedys) Opolan chce
                      przylaczenie do slaskiego, a Bydgoszczanie wysyłają Toruń do Gdanska (z reszta
                      on tez chcial do pomorskiego) to tako :)
                  • Gość: swiatowy Re: O wyższości Białymstoku nad Łomżą IP: *.in-addr.btopenworld.com 10.05.05, 15:54
                    Moj Boze Olsztyn w woj.bialostockim to mabyc zart ta twoja propozycja?To moze
                    Krakow do woj.Lodzkiego.Lodz tez "wieksza"Ty tam sie martw zeby was do ruskich
                    nie przylaczyli
              • Gość: kolank0 Re: O wyższości Białymstoku nad Łomżą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.05, 16:02
                ja nie czuje sie urazony, gdzy masz racje, a w swoim wczesniejszym poscie po
                prostu wskazalem przyczyne pewnych problemow i dodyczylo to czasow gdy wszyskie
                decyzje zapadaly na wyzszych szczeblach decyzyjnych.

    • Gość: łapiak Re: O wyższości Łomży nad Białymstokiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 21:38
      Po co w ogóle takie temat

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka