Dodaj do ulubionych

Auto to nie czołg

IP: *.elpos.net 28.01.05, 02:57
A ten od malucha to co on miał szyber dach przez który musiał coś widzieć czy jak ? Bo szyby przejżyste, lusterka i światła odśnieżone to rozumiem ale dach przejżysty mam mieć czy co? A jak na chlapakach śnieg będe miał to coś mi grozi ?
Obserwuj wątek
    • xwokinimod Re: Auto to nie czołg 28.01.05, 07:10
      Mistrzu - jedziesz z cudownie przejrzystą szybą i zaspą na dachu. Tu dwa jakże
      możliwe scenariusze:
      1. Przyhamowujesz. Zaspa ląduje na Twej przejrzystej szybie. I d... (nawet do
      Twej śmierci włącznie - w wyniku kolizji itp.)
      2. Samochód wyrywa do przodu (ciężka noga lub zły zapłon :) - zaspa ląduje przed
      innym. I d... (możliwe konsekwencje od niczego poprzez uszkodzenie czyjegoś
      samochodu - w zależności od konsystencji zaspy - do czyjeś śmierci - zależy od
      prędkości i splotu okoliczności).

      pozdrawiam i wzywam do szczot!
      • kolczugin Re: Auto to nie czołg 28.01.05, 07:37
        xwokinimod napisał:
        >2. Samochód wyrywa do przodu (ciężka noga lub zły zapłon :) - zaspa ląduje
        >przed innym.

        Trzecia mozliwosc jest taka, ze nawet bez wyrywania do przodu, ale przy
        normalnej jeździe po przekorczeniu ok. 50 km/h zaspa na dachu zamienia sie w
        śnieżną chmure ciagnaca sie za autem - oczywiscie utrudnia ona widocznosc dla
        wszystkich jadacych z tylu co bezposrednio przekalada sie na bezpieczenstwo
        jazdy.
        • xwokinimod Re: Auto to nie czołg 29.01.05, 11:28
          Masz rację, o tym zapomniałem :)
          Wczoraj jechałem za takim bałwanem śnieżnym.
    • Gość: rowerzyk Re: Auto to nie czołg IP: *.euro-net.pl 29.01.05, 16:13
      Pare dni temu, po opadach oblepiajacego wszystko sniegu, takie wlasnie iglo o
      malo nie wzielo mnie na maske. Szanowny drajwer widzial tylko tyle co mu
      wycieraczki z przedniej szyby zgarnely, a tu niespodzianka: rowerzysta przed
      maska. Na szczescie wszystko skonczylo sie dobrze.
      Ps. Tak sie zastanawiam, czy przy takich warunkach nie bylo by lepiej pozwolic
      na jazde rowerem po chodniku, zamiast zmuszac ich do jazdy jezdnia. Czesto z
      predkoscia pieszego...
      Pozdrawiam
      • Gość: koro Re: Auto to nie czołg IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 29.01.05, 19:57
        ha! snieg z szybek powinien byc zgarniany bez dwóch zdań.
        a pozostając przy cyklistach, to drogi rowerzyku bylem dziś na ośniezonych
        stokach w ogrodniczkach. i wsród wielu niezwykłych sprzętów do zjeżdzania
        zdecydowanie najbardziej awangardowym był...rower!
        • Gość: rowerzyk Re: Auto to nie czołg IP: *.euro-net.pl 29.01.05, 23:24
          > a pozostając przy cyklistach, to drogi rowerzyku bylem dziś na ośniezonych
          > stokach w ogrodniczkach. i wsród wielu niezwykłych sprzętów do zjeżdzania
          > zdecydowanie najbardziej awangardowym był...rower!

          Taak, szczegolnie jak sie w rowerowym gruchocie nie ma porzadnych hamulcow :)
          Fakt, pogoda na rower byla wysmienita, a powrot przez Sowlany do miasta frajda
          pierwsza klasa. Zdjecia mam nadzieje niedlugo pojawia sie na
          www.szukamypolski.com/radar.php
          A wracajac do aut, taka anegdotka z dzis. Jechalem z 4 kolegami na te
          Ogrodniczki. Na Wasilkowskiej w tak malej odleglosci wyprzedzilo mnie TAXI, ze
          stuknelo lusterkiem w kierownice. Wtedy pan kierowca zatrzymmal sie i mial
          pretensje, ze mu po samochodzie wale! ;) Pozdrawiam pana kierowce i
          jego "bezpieczna odleglosc wyprzedzania rowerzysty, nie mniejsza niz 1 metr"
          (czy jak tam to w przepisach napisano)
          :)
          Pozdrawiam
          • Gość: Stanislaw Re: Auto to nie czołg IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.05, 04:59
            To szczescie, ze gorzej nie bylo.
            Brak slow na zmotoryzowane buractwo.
          • competer1 Re: Auto to nie czołg 30.01.05, 13:34
            Gość portalu: rowerzyk napisał(a):

            > A wracajac do aut, taka anegdotka z dzis. Jechalem z 4 kolegami na te
            > Ogrodniczki. Na Wasilkowskiej w tak malej odleglosci wyprzedzilo mnie TAXI,
            ze
            > stuknelo lusterkiem w kierownice.
            Jaki z tego wniosek? Masz kierownicę za dużą ;). Powinieneś ja przyciąć, a w
            ogóle to co to za jeżdżenie zimą na rowerze!?
            Pozdrawiam cyklistów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka