rybencja
06.02.03, 00:57
Przed dwoma laty miałam przepiękne, gęste i zdrowe włosy. Niestety na skutek
stresu i gwałtownego schudnięcia zaczęły mi one gwałtownie wypadać, tak
zwanymi "garściami". Zażywałam łsgodne środki farmakologiczne typu 'skrzyp
polny' itp. równocześnie miałam wrażenie, że po nich moja dolegliwość się
nasila. Skończył się stres ale mój "dramat" nadal trwa. Utraciłam ponad
połowę włosów, straciły swój blask, a ja boję się, że nie odzyskam już ich
dawnej ilości.
Bardzo proszę o poradę czym poratować moje włosy i czy jest szansa, że
odrosną...
Wstydzę się chodzić do fryzjera za względu na wypadające przy myciu i
czesaniu włosy.
Dziękuję z góry za pomoc.
Pozdrawiam