Gość: exxpert2
IP: *.light.csk.pl
02.02.05, 17:36
Siedzi sobie gość na rybach, w pewnym momencie ma branie. Wyciąga, a tam taka
niewielka złotą rybka. Przyjrzał się jej i stwierdził, że taka malizna to on
sobie głowy nie będzie zawracał i już chce ją wrzucić o wody, gdy nagle rybka
się odzywa:
-Czekaj! Ja jestem złota rybka i spełnię Twoje życzenie.
-Wiesz co, ale ja już mam wszystko o czym można tylko marzyć, wiec
dzięki, ale Cię wrzucę do wody.
-Nie, tak nie może być, tradycji musi stać się zadość.
Słuchaj postawie Ci taka chatę, ze ludzie w promieniu 100 km będą Ci
zazdrościć.
-Kiedy ja już mam taka chatę !
-No to dam Ci brykę jakiej nikt w Polsce nie ma.
-Tez już mam taka !
Rybka chwile się zastanawia i pyta:
-A jak z Twoim życiem seksualnym, tzn. jak często to robisz ?
-Ze dwa razy w tygodniu.
-To ja Ci załatwię, ze będziesz miał dwa razy dziennie !
-Eee tam, księdzu nie wypada .