Gość: my
IP: *.home.intelcom.pl
31.05.02, 16:57
wszyscy dobrze widzą co sie w białym buduje. nie wszyscy jednak wiedzą, że ci
co to projektują uczą niestety nowych architektów.
wydział architektury jest ruiną, jednak wiekszą ruiną jest głowa dziekana,
który ostatnio NAKAZAŁ wykładowcom prowadzącym stawiac w swoich grupach
seminaryjnych minimum 7 ocen negatywnych. nie mam pojęcia co ten wspaniały
pedagog (uczący studentów ortografi i sposobów obrażania a nie architektury -
czy on jest architektem?) miał na celu, jednak w ostatnim czasie prof. Ullman
zachowuje sie jak tonocy łapiący się brzytwy. ma to zapewne jakis związek z
krytyką wydziału ze strony stowarzyszenia architektów polskich.
pan dziekan poczuł chyba drżenie w kolankach i ucieka się do praktyk minionego
systemu. miał 4 lata na uzdrowienie wydziału i choć wiedział o kiepskiej
sytuacji, to przez te cztery lata pierdział w ciepły fotelik. teraz odprawia
jakieś cyrki przenosząc logikę swego abstrakcyjnego humoru do strategii
zarządzania wydziałem politechniki białostockiej.
może gazeta zainteresuje się tym fenomenem błyskotliwego umysłu?